Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/03/17 in all areas

  1. MISZCZU na Błoniach - na które oczywiście też zostałam wywieziona :) Takiego go zostawiłam, ze swoim nowym Psim Przyjacielem w najlepszych ludzkich rękach. Powodzenia Rambuniu kochany, Miszczu mój :) Będzie ci tam jak w raju - ja to wiem. Cichutko, spokojniutko - tak jak lubisz. Będą cię kochać, tulić i już żadna krzywda cię nigdy nie spotka.
    3 points
  2. Dzięki info od Alaskan zostałam dziś dosłownie porwana razem z Rambusiem na wizytę PA do Krakowa. Wizyta wypadła ZNAKOMICIE i w związku z tym Rambuś już dziś śpi w swoim domku, na swoim legowisku (czytaj kanapie), w swoich szeleczkach ze swoim nowym Psim Przyjacielem i Ludźmi jakich sobie mogłam tylko wymarzyć. Resztę napiszę i wstawię zdjęcia jutro bo dziś padam.
    3 points
  3. Dostałam baaaardzo długi e-mail od Tropcia Wszystko u niego w porządku, jest kochany, zdrowy i radosny!! Mam filmiki z nauką podawania łapki, siadania i zabaw. Poproszę WiosnaA o wstawienie. a tymczasem tylko dwa zdjęcia....
    2 points
  4. Widziałam w TV, że dzieci z autyzmem potrzebują spokojnego i zrównoważonego psa, którego mogą przytulić i pogłaskać kiedy chcą, bliskość fizyczna takiego psa je uspokaja, akurat Dolar nie będzie się tak łatwo przytulał, może nawet uciekać szukając spokoju przed 4rka dzieci
    2 points
  5. W tej chwili nie mogę tego powiedzieć na 100 procent - mam jeszcze do załatwienia jedną sprawę (trochę to potrwa). Ale naprawdę głęboko się nad takim rozwiązaniem zastanawiam. Zawojowała mnie całkowicie. Jak tylko wszystko się wyjaśni - od razu napiszę na wątku.
    2 points
  6. Wypatrzyła Rokusia ewu zaniedbanego,śmierdzącego,skołtunionego.Szukała dla niego pomocy.Postanowiłyśmy z Bogusik mu pomóc bo przecież jest to kudłaczek.Roki w tych dniach jedzie do Hoteliku Szafirka w Nowej Soli. O Roki praktycznie nie wiemy nic. Potrzebna jest wszelka pomoc.Deklaracje stałe,jednorazowe i inna pomoc.Koszt pobytu w Hotelu to 300,00zł+ wet. A oto Roki: Transport Roki jest zaplanowany na 04 lub 05 .10.2017r. SERDECZNIE ZAPRASZAMY DO ZAGLĄDANIA DO ROKUSIA NA WĄTEK ORAZ WSZELKIEJ MOŻLIWEJ POMOCY! Roki od 15.10.17 w swoim domku.Zamieszkał w Wałbrzychu.
    1 point
  7. Dziękuję Joasiu za miłe słowa. Podziękowałam również Dziewczynom z Wrocławia które przygarnęły biedaka z parkingu za to, że nie odwróciły się od niego i spędziły z nim swój urlop, że nazbierały troszkę pieniążków poprzez FB które zostały przekazane Fundacji ZEA. Dzwoniłam koło południa do Pana - wieści przecudne. Wieczorem było już sioo i koopa, zjadł kolację, spał w legowisku w sypialni najpierw sam w swoim, potem przeniósł się do Kaloszka. Potem Kaloszek przeszedł na Rambusiowe i tak już dotrwali do rana :) Na kanapie oczywiście leży w ciągu dnia, przytula się do Państwa, rano po spacerku wiedział już jak trafić do domu, ogonek śmiga. Nawet na smyczy sobie świetnie radzi. Zuch Chłopak. Dałam Rambusiowi z jego "wiana" od Fundacji ZEA trochę karmy suchej i kilka puszek. Zostały mi 3 puszki i sporo suchego. Komu przekazać? - pytanie do Toli :)
    1 point
  8. Aneciku, z całego serca dziękuję za opiekę nad Rambusiem. Dzięki temu, że zgodziłaś się przyjąć go pod swój dach, że nie odmówiłaś pomocy malutkiemu, skrzywdzonemu psiakowi, maluch nie wylądował w schronisku. Teraz Rambuś vel Kafelek ma już swój domek, taki już na zawsze.
    1 point
  9. To wspaniale. Podczas wizyty PA sugerowałam wizytę u dr Garncarza.
    1 point
  10. Na razie robi w domu, ja dzisiaj zamawiam obroże i szelki bo te co są u pani nie są dobre, a musi mieć i obroze i szelki i dwie smycze i to wszystko na ogródku
    1 point
  11. Obiecane zdjęcia dzisiejszej Ineczki. U nas tez deszczowo, więc Ineczka szybko załatwila co trzeba i do domku!!!
    1 point
  12. W małym ciałku wielki duch:) Jak czytam relację z wizyty u weta to jakbym widziała swoją Florkę - przy obcinaniu pazurków zaciekle walczyła z wetem i moim TZ, a ile było wrzasku i płaczu;) Laluni życzę zdrówka, bo jak trafiła do Raju, to inaczej nie wypada;)
    1 point
  13. Rozliczenie za wrzesień: -360 zł hotelowanie 1-30.09 +40 zł Iwona K. Razem do zapłaty na dzień 30 września jest -320 zł. Parę fotek:
    1 point
  14. Na posterunku:) Rozliczenie: Stan konta na 30 sierpień wynosił +404,30 zł -300 zł hotelowanie 31.08-29.09 +30 zł p.Anna Razem: +134,30 zł Stan konta na 29 września wynosi +134,30 zł.
    1 point
  15. Oj tak, Figuniu, też bym tego chciała..:-)))
    1 point
  16. Nadrobiłam zaleglości i ja. Jak ja to rozumiem bo mam też rottkę, która żyje już 13-ty rok i też zaczynają jej się plątać łapki, potyka się albo rozjeżdża tył ale od kiedy wspomagam ją czym się da zdarza się to rzadko. Dla mnie to i tak rekordzistka bo najdlużej żyjąca u mnie rottka żyła 11 lat i 8 m-cy a ta ciągnie już 13 rok. I oby jak najdłużej. Też chudziutka, słaba ale poza tym zdrowa, nie ma siwych włosów, zęby białe do dziąseł, apetyt dopisuje, humor też tylko coraz więcej śpi.
    1 point
  17. Właśnie wylałam morze łez ze wzruszenia. Rambuś ma najlepszy dom pod słońcem. Powodzenia maleńki!!! A Kaloszek przesłodki.
    1 point
  18. :( Nie mam jak pomóc, ale jeśli będziemy zbierać na niego deklaracje na PDT to ja 20zł stałej deklaruję, tylko mi proszę przypomnieć bo ja mam sklerozę.
    1 point
  19. A czy Fundacja pokryłaby koszty za pobyt w hoteliku lub płatnym dt? Płacę sama za kilka psów i nie jestem w stanie wziąć kolejnego. Piesek nie powinien trafić do schroniska, W żadnym schronisku sobie nie poradzi z taką przypadłością.
    1 point
  20. Dziś nawet błękit nieba złapał infekcję... Pozdrawiam :)
    1 point
  21. Spotkałam się już z tym, że przeniesienie w inne miejsce często wychodzi na dobre. Postaram się coś wyskrobać dla psiaka. Muszę pomyśleć.
    1 point
  22. No to jeszcze kilka zdjęć nieszczęśliwego bezjajecznego Rambusia :) Siedział tak bidny przez dwa dni, jeszcze takiego zachowania psiaka po zabiegu to nie miałam. Kupka nieszczęscia po prostu.
    1 point
  23. Moje kochane, malutkie psiatko, jaka niepewna minka... Jeszcze kilka dni i będzie brykal, u mnie też na początku był grzeczniutki.... Dużo miłości Oskarku, wspaniałej opieki i zrozumienia! Basiu, Eluniu, dziękuję za zdjęcia!
    1 point
  24. Mam, ale już wychodzę i tylko wkleję zdjęcia. Poczytam po powrocie.
    1 point
  25. Wiadomości z domku Emi są bardzo dobre.Państwo zmienili jej imię na Hejka bo i tak na Emi nie reagowała.Tak więc Hejka nie rozpaczała gdy Szafirek wyszedł z mieszkania.Była zdezorientowana ale z ciekawością chodziła i zwiedzała mieszkanie.Ma dwa legowiska do wyboru i po długim spacerze spokojnie się w jednym położyła i spała.Wyżłopała całą michę wody i zjadła z apetytem 2 posiłki.Chodzi albo za Panem albo za żoną.Domaga się pieszczot i już nawet wywala się kołami do góry aby ją smyrać po brzuszku.Na spacerku bardzo spokojna i pięknie chodzi na smyczy.Państwo byli przygotowani na o wiele gorsze zachowanie Emi-Hejki a tu spotkała ich miła niespodzianka :) Oboje są nią zachwyceni! :) Jutro do południa zadzwonię po relacje z minionej nocy.
    1 point
  26. Ten preparat to chyba miał być na uodpornienie organizmu. Sierść dalej się z niej sypie, ale to potrwa. Lala zaczepia koty do zabawy, ale potrafi też pogonić, Nie próbowała jednak żadnego zjeść. Może dlatego, że na samym początku jedna z kocic fuknęła na nią i pokazała pazurki. Sadzę, że to pamięta. Bardzo lubi sprawdzać ich miski - przeważnie coś tam znajdzie. Odnośnie królików - nie mam pojęcia. Natomiast wybitnie nie leżą jej kury, nawet spokojnie chodzące. A tak w ogóle - to ni mogę sobie wyobrazić, że tego małego czorcika nie będzie w domu.
    1 point
  27. Zapomniałam napisać, że narazie lekarz nie widzi konieczności podawania jej tego specyfiku. A Lal jest grzeczna, tylko po co tyle zabiegów? Nie spodobało jej się i tyle. Może weterynarz jej nie odpowiada? Wszystko zależy od psa. Nesia pozwala sobie wszystko zrobić, co najwyżej mruczy coś pod nosem, Aza też taka była. Widocznie mała nie należy do tej grupy. Zobaczymy jakie będą wyniki badań. A teraz nadal intensywnie odpoczywa. Ostatnio często zamieniają się z Neską posłaniami. Lala doszło do wniosku, że skoro Nesce wolno leżeć u niej to niby czemu ona ma być gorsza? Jedynie Misiek jest wierny swojemu miejscu. Dla niego tylko łóżko, posłanie to ostateczność (i tylko w dzień).
    1 point
  28. Byłoby chyba dobrze, gdyby nowi właściciele takich psów, które nieco się stawiają na dzień dobry - a Reksio pozwalał sobie na zębate zachowania - spróbowali taktyki "NZD" czyli NIC ZA DARMO. Prosisz o pogłaskanie piesku? OK, ale najpierw usiądź. Chcesz smakola? To najpierw ładne dwa kroki na smyczy i siad przy nodze. Naprawdę nie trzeba wielkiego szkolenia, aby pies zrozumiał, że to nie on rządzi - i naprawdę pies czuje się z tym znacznie lepiej. O ile pamiętam, pies najpierw kłapał zębami, a potem się merdolił do tego samego człowieka. Z naszego punktu widzenia może to mieć znaczenie "nie gniewaj się na mnie, Dobry Panie, już będę grzeczny", a ze strony psa może to znaczyć "człowieczku, jak będziesz robić to, czego JA, PIES chcę - to nie użrę cię więcej".
    1 point
  29. Już po wizycie, a właściwie po przedstawieniu. Weterynarz ją zapamiętał, więc na wszelki wypadek założył materiałowy kaganiec. Gryźć nie dała rady, ale dokładnie opluła wszystkich. Ale to nie koniec. Potrzebny był facet aby ją utrzymać. I musiał się napracować przy tym. No,ale jakoś poszło, wyniki będą jutro przed południem. Mała waży 6,3 kg. Nareszcie dostała jedzenie i teraz odpoczywa.
    1 point
  30. Bardzo się cieszę, że Grześ złapany i teraz może zacząć nowe życie. Trzymam kciuki żeby szybko udało mu się odzyskać wiarę w człowieka.
    1 point
  31. Cały czas podczytywałam i bardzo się cieszę, że psiak wreszcie bezpieczny:)
    1 point
  32. Bardzo się ciesze, że Grzesia udało się złapać...on już wie, że to miejsce jest bezpieczne, że ma co jeść i gdzie się schronisk. Będzie dobrze dziewczyny! Głowa do góry ! Ja mocno w Grzesia wierze!
    1 point
  33. Dzis rano zmarla EVA 2404:(wielka milosniczka zwierzat i przyjaciel Fundacji Znajdki. Będzie nam Ciebie brakowało:(((((
    1 point
  34. Tak,ja się też ogromnie cieszę,że psiaki są zadbane i bardzo kochane.Dwie rodziny utrzymują kontakt z nami i to też jest bardzo miłe.A P.Jola od Destino/Joszki co miesiąc wspomaga nas kwotą 30,00zł dla naszych bid.
    1 point
×
×
  • Create New...