Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/26/17 in all areas

  1. Wtorkową wizytę behawiorystki po przemyśleniu odwołałam.Przełożyłam na czwartek. Morisek miał wtedy dość wrażeń spacerowych po naszym wyjściu na zewnątrz,był zestresowany i pomyślałam niech sobie odetchnie.Behawiorystka to też potwierdziła.Poza tym wieczorem nie widać dobrze by było każdego sygnału psa. Dziś natomiast Morisek zaliczył dwa "spacerki" w ciągu dnia.Dzielny był bardzo i choć trząsł się jak osika,to tyci kroczki robiliśmy. Mąż cyknął nam jakieś zdjęcie,
    5 points
  2. Mnie się wydaje, że owczarki kojarzą się nam z siłą, majestatem, odwagą, mądrością, posłuszeństwem i oddaniem człowiekowi, więc jak się widzi ONka w takim upodleniu, to budzi to bardzo silne emocje.
    4 points
  3. To nie puści ich luzem po aucie??? Zadziwiające, nieprawdaż? Taki sarkazm mi się ulał.
    3 points
  4. Pies odwarkiwał się, zapierał się, był niespokojny. Napisałam do Marzeny, ze to zbyt ostra opinia. Jak można po 10 min. tak ocenić pogryzionego psa?
    3 points
  5. Moim zdaniem nie powinno się tak szybko przyklejać etykietki "pies agresywny " ; onek był moment wcześniej zaatakowany przez kolegę, wyprowadzony na tym chwytaku, a nie wiemy, co przeżywa w boksie z tyloma samcami. Być może warczał ze strachu, stresu. 3 - kg Duszka tez byla wyprowadzana na tym chwytaku i gryzła. Prawda jest taka, ze nie będzie miał teraz lekko :(
    3 points
  6. Wczoraj korespondowalam smsowo z Panem Lenki Wiesci sa naprawde cudowne- gdy czytam jak Pan o Lence opowiada to mam absolutna pewnosc ze trafila do raju :) Poprosilam Pana o zdjecia, podalam mu swoj mail i mysle ze na dniach cos dostaniemy A Lenka spuesala sie na medal! Pan pisal ze jest bardzo madra, pojetna, bezproblemowa, ze zdobyla serca wszystkich lacznie z tesciowa ktora poczatkowo byla dosc sceptyczna do drugiego psa Ale tetaz wszyscy czuja ze Lenka idealnie do nich pasuje i maja wrazenie jakby byla z nimi od zawsze a nie od kilku dni dopiero Z sunia Jagodka pieknie sie bawia szaleja razem w ogrodku, sa tez spacery zawsze na smyczy I ogolnie wszystko jest bardzo dobrze:) tak wiec chyba mozna odetchnac LENKA MA SWOJ WYMARZONY DOM
    3 points
  7. Ostatnio pozdrawiał wszystkich pędzący Jędruś ;) to dziś będzie Jędruś z koleżanką w płatkach śniegu ;)
    2 points
  8. Ale nieprofesjonalizm. Dwa wielkie psy. Bez możliwości oddzielenia podczas transportu. Kpina. Nawet dwa małe, obce psy, nie powinny być tak wożone. Stado imbecyli z tych ludzików. Myślałam, że chociaż odrobina profesjonalizmu się trafi. Szkoda tego starego psa.
    2 points
  9. Dafi już u siebie. Suczka elikowa u elik. A my jeszcze w drodze :( Padam na tzw. pysk :)
    2 points
  10. Nie można dać go do normalnego hotelu np. do Murki? Chyba nie jest potrzebny hotel dla agresorów. To on został napadnięty i pogryziony.
    2 points
  11. Mam też dla Was niespodzianke:) zobaczcie kto to tak pięknie pozuje i w jakim towarzystwie:) :) (sunie w drodze na spacer do lasu;))
    2 points
  12. Jaki agresor? Moim zdaniem on w ogóle nie jest agresywny. To sytuacja w której sie znalazł. On mógł warczeć na psa który go pogryzł i stał w pobliżu.. moja suka po pogryzieniu przez druga teraz moja weszła pod łóżko i przy próbie wyjściami warczała szczekała . Bo była w szoku. A Tola mówiła ze oprócz ucha był gryziony po karku. przykre ze osoba która nie była przygotowana domzabrania dwóch psow, tak szybko wydała o nim opinie:(
    2 points
  13. Pies był mocno zdenerwowany zaistniałą sytuacją i miał prawo tak się zachowywać.Gro psów jest wyprowadzanych na chwytaku ze względu na pogryzienie a później już w normalnych warunkach stają się łagodne,kochane. Tola pamiętasz Filipka sznaucerka po operacji cewki moczowej,który do mnie przyjechał? Nie dał się wyjąć z budy,musiał być wyprowadzony na chwytaku,wił się jak wąż.Nie wierzyłam,że jest agresywny i autentycznie nie był agresywny,bardzo kochany proludzki psiak. Nie powinno się oceniać psa nie mając z nim dłużej do czynienia.
    2 points
  14. Jak to często w życiu bywa - przegrał, bo nie potrafił się dobrze zaprezentować, nie potrafił wykorzystać szansy. Bardzo to smutne:( Czy to jest agresywny pies?
    2 points
  15. Z Astrunią jest wszystko w porządku. Ułożyło mi ogromnie. Skóra jest w dobrym stanie. Dobrze odżywiona. Pan doktor stwierdził, że miała w hoteliku dobrą opiekę. Musimy tylko kontynuować leczenie skóry, aby utrzymać efekt (kąpiele w specjalnym szamponie, który dostaliśmy w strzykawkach i lekarstwa). Wczoraj dawka leku. W sobotę i poniedziałek kąpiel. Ponad to dwa razy dziennie krople do uszu, bo jest stan zapalny. Kupka dziś do badania. Po wynikach odrobaczenie. No i zainstalowane foresto. Widzimy się z doktorem dziś tylko z kupą, w środę z Astrą. Te pryszcze to brodawczak. Nowotwór, ale nie groźny. Nie trzeba z tym nic robić. Nie umrze z ich powodu! A i jeszcze martwily mnie łokcie. To modzele, zupełnie normalne. To, że są czarno-różowe to też normalne. A i czarne plamki w środku uszu to kolor skóry taki a nie bród. A i zęby są trochę starte i pożółkłe, ale nie trzeba nic z nimi robić. Ogólnie wszystko OK!
    2 points
  16. Usiata, jak wrócisz do domu, to zajrzyj pod łóżko, please. Był listonosz i przyniósł polecony dla Halinki, więc zapytaj się, czy mogę otworzyć. To nie moja korespondencja, więc sama rozumiesz, prawniku z Koziej Wólki ;)
    2 points
  17. Jak granda to granda!!!! Przerażony Gacek, zabiedzony, napastowany aparatem i nie ma gdzie rozprostować kości bida.
    2 points
  18. Zakładam wątek i liczę, że miłośnicy owczarków niemieckich przyjdą, zobaczą i pomogą nam uratować tego psiaka. Oto bohater tego rozdziału w księdze " Zamojskie psy" To miał być szczęśliwy dla dwóch psiaków. Dwa starsze owczarki zostały zauważone w schronisku przez Tolę i Alaskan malamutte. Wyglądały okropnie a nasz bohater dodatkowo był atakowany przez inne psy w boksie. Kilka osób pomogło umieścić zdjęcia na fb , pokazać psiaki osobom ratującym ON-ki . Wczoraj wieczorem przyszła wiadomość - jest ratunek. Psy jadą do DT w Gorzowie Wielkopolskim. Ogromna radość. Niestety dzisiaj w schronisku psiaki się pogryzły. Starszy z nich po wyprowadzeniu na chwytaku, z mocno pogryzionym uchem, zaczął powarkiwać na ludzi. No bo co w takiej sytuacji może zrobić pies. Jego kolega pojechał a on został z łatką PIES AGRESOR. Czy tak wygląda agresor??? . Pomóżmy mu .
    1 point
  19. Wczoraj Morisek pomagał pakować mi paczki do Anglii i sprawdzał m.in. jakość ciasteczek. Zwróćcie uwagę jak w pewnym momencie kieruje na mnie swój wzrok,..ja odebrałam,jako pytanie,czy może wziąć sam z pudełka. Zdarzają się już takie sytuacje wzrokowe i wydaje mi się,że Morisek zaczyna odrobinkę mi ufać. No i skoro wczoraj pozwoliłam wziąć z pudła ciastka,to nasz inteligent..hihi..zrozumiał,że tak chyba wolno. Na stole u niego zawsze stały ciastka dla mnie pod ręką i dziś Morisek pierwszy raz sam się obsłużył zrzucając całe pudełko na podłogę,połowę spałaszował zanim zeszłam.
    1 point
  20. Morisek wita Ciocie na swoim wątku! To prawda, dzikus lub tylko "obcy" , najlepiej się uczy od innego psa. Ale chyba Wiosna pisała, że Moris nie reaguje dobrze na rezydenta, chociaż może Pani behawiorystka znajdzie na to sposób. Uffff...udało mi się przenieść z ogólnego wątku. Z odpowiedzią czekałam już na nowy wątek. Konfirm31,zgadza się pisałam wcześniej o pokazaniu ząbków przez Moriska dwójce moich psiaków,ale te reakcje trudno na razie jednoznacznie ocenić.Mogły być spowodowane jego strachem w nowym miejscu,i mogły być sygnałem "daj mi spokój,odejdź ode mnie" ,tak ja tłumaczyłam sobie,a i behawiorystka mówiła,żeby tych wcześniejszych incydentów nie brać specjalnie pod uwagę. Perełko, bardzo bym chciała poznać,ale z moimi psami łatwe to nie jest.Teraz mam hocki-klocki i tasowania i tylko sprawdzam,czy na pewno dobrze poukładane.Ja póki co takiej możliwości nie widzę na dzień dzisiejszy.W przypadku wystraszonego wszystkim Morisa uważałam,że na bezpośrednie spotkanie jest za wcześnie z moimi psami.Dwójka z nich to szczekające typy,a już za nauczycieli spacerowych to zupełnie się nie nadają.Na złą drogę tylko sprowadzą Moriska.Kiedyś, w przyszłości to ew. tylko wyjście z Tinulkiem,bo póki co oczywiście z Morisem poza posesję też nie wyjdę. Pisząc o lekcji z moimi psami chodziło mi o prywatną dla mnie i dla nich i do oceny dla behawiorystki jak by widziała połączenie Tego całego stada,poznać Jej opinię i rady jak to "ugryżć". Dziś była Pani behawiorystka,poznała ancymonków i umówiliśmy się na zajęcia w poniedziałek i będziemy próbować w przyszłym tygodniu. Przyszedł mi wcześniej pewien pomysł do głowy na próbę pogodzenia 4 samców,ale nie na już i nie teraz z mety,przedstawiłam go Pani,ale zaproponowała trochę inaczej.Przez kilka dni będziemy się więc przygotowywać. Nie chcę "spalić" psich relacji i dlatego sama nie śpieszę się z zapoznawaniem,bo każdy mój psiak ma jakiś "feler". To jest bardzo ważna sprawa jeśli mielibyśmy wszyscy wspólnie funkcjonować pod jednym dachem na dłuższą metę. Chciałabym mieć w domu Takie trzy Malinki,ale nie mam.Choć łatwo czasami z nimi nie jest,to kocham Ich takimi jakie są. Tinulek,po przejściach, z lękiem separacyjnym,stary,prawie już głuchy, najbardziej ugodowy psiak u mnie i z nim większego problemu raczej nie będzie,podporządkuje się pewnie Moriskowi. Shadi,to 2,5 letni maltańczyk córki na przymusowym tymczasie u mnie (na razie nie ma widoków,aby wyjechał).W domu do ludzi aniołek,na ulicy "liczy" i "dziurkuje" nogawki.Spotykane obce psy chce zjeść,w domu próbuje rządzić,ale Amik u nas jest szefem.Shadi ma swoje głupie zagrywki np.łapanie za pupę,za łapy gdy psy razem schodzą ze schodów,ale Amik z Tinkiem malucha olewają,czasem mu ustępują.Shadko to młodziak,łyka nauki i może dałby się ogarnąć.Co do niego tak powiedziała dziś Pani behawiorystka. Trudniejsza sprawa będzie z Amiczkiem szczekaczem.Wcześniej zaakceptował wszystkie tymczasy,które były..trafiały się jednak uległe i dzielnie zniosły jego wstępną "musztrę". Agresorkiem nie jest,nie rzuca się z zębami,ale szczekaniem mocno obwieszcza jaki on ważny. Z Amiczkiem i Moriskiem ciężka przeprawa raczej mnie czeka. Zachary bywa u mnie czasami i wie jakich mam "aniołków" zwłaszcza w osobie Amiczka. Na samym początku jak Morisek tylko przyjechał,pisałam,że jego pobyt-czas pobytu zależny od wielu kwestii. Ta właśnie,pogodzenie 4 samców była między innymi jedną z nich,ale ciągle nie było czasu o tym szerzej napisać. Morisek był dziś na dwóch spacerkach,za drugim razem pod okiem behawiorystki jak się oboje sprawujemy.Pochwaliła postępy Moriska jak na tak krótki czas,a ja dostałam kilka wskazówek na co zwracać baczniejszą uwagę na spacerkach. Po ostatniej lekcji Morisek dziś skośnym okiem patrzył na Panią,pamięta widać,że szelki to Jej sprawka.Nie był sobą tak jak przy mnie i nie pokazał za wiele w obecności Pani.Zdałam jednak relację z jego postępów,pokazałam filmiki z obecnego zachowania i przerobiliśmy najważniejsze punkty. Zabawki węchowe Moriskowi muszę przygotować,na razie własnej roboty.
    1 point
  21. Jest :) Nieraz z nim rozmawiam :D ale chyba muszę zacząć rozmawiać z nim jak z psychologiem :)
    1 point
  22. ale to stary pies, przecież nie będzie spał w ogrodzie
    1 point
  23. Co panie się obraziły? Na psa? Starego? Ludzie to dziwne stworzenia.
    1 point
  24. I ma tak wspaniałą opiekę, choć to młodzi ludzie ale odpowiedzialni i empatyczni!.
    1 point
  25. Nie macie pojęcia, jakie spazmy przyszło mi obserwować, jaką histerię ... Musiałam psiaki wyprowadzić do sąsiadki bo Halynka wrzeszczała jak opętana,,, żadne słowo do niej nie trafiało bo była w jakimś dziwnym transie...dopiero na mój dosadny wrzask, że wezwę Policję i pogotowie, to się raptem uspokoiła...na chwilę... Wykorzystałam moment, założyłam obróżkę feromonową, zapodałam krztę sedalinu, żeby sama sobie krzywdy nie zrobiła i umówiłam na jutro wizytę z Halinką u lekarza od duszy i też u behawiorysty bo, niestety, czuję się lekko bezradna wobec Halynkowego amoku... Zobaczymy, co znawcy powiedzą, czy będą w stanie ratować Halynkę przed samą sobą? Naprawdę żal patrzeć na biedną maleńką żyjącą w swoim postrzeganiu świata :(
    1 point
  26. Myślałam o Jamorze, bo wszyscy liczą się z jego zdaniem. I tylko on szybko mógłby odpiąć mu łatkę agresora. U Murki jest kolejka. Będziemy myśleć. Ja założę wątek.
    1 point
  27. napisałam na fb parę słów bo robią już z onka psa mordercę co rzucał się na ludzi by gryźć !!! " jak można po paru minutach i w wielkim stresie dla psa - oceniać jego zachowanie i przypinać mu łatkę " bardzo agresywnego do ludzi " ? Wstyd !!! Lubię to! · Odpowiedz · 5 min opamiętajcie co wypisujecie za bzdury ? Rzucał się by pogryźć ????? Sami tworzycie jakieś dziwne historie nie znając psa. Pomyślcie dwa razy zanim coś napiszecie !!!!! "
    1 point
  28. Czasem nie za dużo certolenia się z tym stworzeniem ? Dawać ją do mnie na resocjalizację
    1 point
  29. Piękny gest od P. Ani dla Poluchny :) Ewa, wszak pies po zmarłym bliskim to nie "majontek", co innego wszystko co ma wymiar finansowy! To taborety, nie ludzie! :( Poluchna w ciepełku, najedzona w otoczeniu ukochanych pluszaków na żadne pieniądze nieprzeliczalna :)
    1 point
  30. to nie jest problem onków, tylko typowej reakcji psa. Pies odreagowuje w chwycie.
    1 point
  31. Oczywiście. Pies miał uszkodzone ucho, które oglądał pracownik, był w stresie, na chwytaku, podgryzany przez kolegę. Nie jestem ekspertem od zachowania onków, ale najnormalniej bardzo zal mi tego psa :(
    1 point
  32. Mnie się wydaje że to te same. Młodszy, który pojechał, z czarną maską, starszy który został, z siwym pysiem. Niestety, reakcje psów, są w takich momentach nieprzewidywalne i właśnie z tego powodu, często trzeba zmienić plany. Dla psów, które zostają w schronisku, zabierany szczęściarz często staje się wrogiem, a on jak już znalazł się w aucie, będzie bronił dostępu innym psom. Jak zabieraliśmy Bliss ze schronu, to te, które zostały, a biegały luzem, koniecznie chciały ją zjeść, a i na nas, patrzyły mniej przyjaźnie, niż na początku. Dlatego lepiej jest wyprowadzać psy do odbioru poza schronisko, dobrze je trzymając, rzecz jasna. Staruszek, też wyjedzie ze schronu. Mocno w to wierzę.
    1 point
  33. Panno Marple, jeżeli Halinka nie wyrazi zgody to się nie przejmuj i otwieraj. Zarząd nowo powstałej fundacji, podejmie stosowną w tej sprawie uchwałę i większością głosów klepnie decyzję. A prawnik z Koziej Wólki przymknie na to oko.
    1 point
  34. no, to nie jest zaden standard te badania DNA, bo ZKWP wycofal sie z tegho pomyslu. Sprawa jest zawieszona, bo po prostu nie ustalono odpowiednich procedur. serio mowie - gdy idziesz wpisac psu uprawnienia nikt cie nie byta o badania DNA. a jak sam spytasz, to nikt nie umie ci odpowiedziec na pytanie jak ugryzc tentemat:) dla mnie badania DNA nie są zreszta tak istotne i sadze, ze to troche "sztuka dla sztuki". znacznie wazniejsze jest wprowadzenie wiekszej liczby obowiazkowych badan dla poszczególnych ras/grup. Np. w naszej rasie w tej chwili poza wystawami obowiązkowe są próby pracy oraz badania HD. i to wszystko. kiedy kilka lat temu odkryto mutację powodującą późną ślepotę - bardzo prosty sposob dziedziczenia, test tani, prosty do zrobienia - wtedy trzeba bylo wyslac próbke z policzka do ATH, teraz robia tez inne labolatoria, ZKWP nie zainteresowal sie tematem wcale. co wiecej nadal sie nie interesuje:) u nas suki hodowlane maja przebadane biodra, łokcie oraz wykonany test na pra rcd4 właśnie. Chyba że są wolne dziedzicznie, ale wtedy wiadomo, że posiadamy certyfikaty ich rodziców potwierdzające, że są czyści. ale prawda jest taka, że nikt tego w ZKWP nie wymaga. więc nie przeginajmy, ze to taka super instytucja dająca na wszystko papiery.
    1 point
  35. Jestem u suniek.Na razie nie mam jak pomóc,ale pomyślę. Doris,trzymam kciuki za jutrzejszy dzień.
    1 point
  36. Ja też tak sobie wbiłam w głowę tego owczarka w kącie boksu, że... już-już byłam gotowa go do siebie wziąć ... Jak dobrze, że wyjdą te biedaki ze schroniska!
    1 point
  37. Dzięki ciotki, ja dołoże, bo to nie dużo. W takim razie przesyłam Lilu pieniązki, by za długo nie czekała, to to trochę grosza. Czy ktos ma kontakt do ISRAEL??
    1 point
  38. Ja niestety na razie podwyższyc nie mogę ale proszę o info na pw jak będzie minus
    1 point
  39. 1 point
  40. Popełniłam dla was mały bazarek książkowy- jeśli możecie pomóżcie mi w rozsyłaniu zaproszeń, mam problem z czasem :)
    1 point
  41. Przede wszystkim miała szczęście, że Tola ją dostrzegła... Przykład Bajki pokazuje jak ważne jest udostępnianie i rozpowszechnianie zdjęć i informacji o jak największej liczbie zwierzaków. Nawet jeśli napiętnowane są jako nieadopcyjne. Przecież może gdzieś ktoś na nie czeka.
    1 point
  42. Bardzo Wam wszystkim serdecznie dziękuję za Wasze praktyczne propozycje w kwestii socjalizacji naszej komarzycy Halinki, jednak ona nie mieści się w żadnym, dotychczas mi znanym, podejściu do istoty żywej, albowiem Halynka wykracza poza ramy... wszelakie ... Halynka żyje w swoich własnych realiach, jest święcie przekonana o własnej nieomylności, a każdy osobnik śmiący twierdzić inaczej - z automatu staje się śmiertelnym wrogiem, którego należy kąsać do ostatniej kropli krwi, nawet grzebiąc mu w życiorysie, a i w drzewie genealogicznym takoż... Troszkę Halynkę ucywilizowałam ostatnio, pokazując jej, na przykładzie równie zacietrzewionej jednostki, jak to można w tyłek dostać, gdy się manipuluje dla własnych potrzeb, a liczy na to, że "ciemny lud wszystko kupi" :) Dzisiaj, zadałam Halynce poważne dwa pytania dotyczące jej działalności wolontariackiej i naruszania przez nią prawa. W odpowiedzi - Halynka schowała się pod łóżkiem i siedzi cicho... znowu... znowu... Zauważyłam, że Halynka w problematycznych sytuacjach, gdy wymaga się od niej odpowiedzi - po prostu - zamiera - zapada w hibernację... nie znam się na tym, bo nie jestem psychologiem, ale jakoś mi to na zwykłą dziecięcą ucieczkę wygląda? (mogę się mylić oczywiście). W każdym razie, lekko nie jest, aczkolwiek już jakieś elementy socjalizacji widać :) Pozdrawiam serdecznie, a tymczasem idę pogadać do Halynki pod łóżkiem, może jednak wyjrzy? Miłego wieczoru życzę :)
    1 point
  43. Ale tu nie chodzi o opinię, tylko o definicje, które się biorą się z wewnętrznych regulaminów danych organizacji, czyli nie oddaja stanu rzeczywistego, a jedynie mają odniesienie do psów rejestrowanych w danym miejscu. Prawo takiej organizacji nie stoi ponad prawem stanowionym w d kranymaju, chyba, że jest to np UE, ale nie stowarzyszenie hodowców. Problem w tym, że w pewnych rasach jest zdecydowanie więcej hodowców takich, których nie powinno być w zkwp niż takich, którzy powinni być. Wystaw, na których wyprasza się z ringu psa o nietypowym umaszczeniu, bo ktoś nie zna wzorca czy o zgrozo nie rozpoznał co to za rasa. Albo lepiej, ocenia się psa rasy X, myśląc, że to pies rasy Y, mimo, że Y nie dopuszcza białego umaszczenia :)
    1 point
  44. A może by tak zagonić Halinę do roboty ? Z nadmiaru wolnego czasu lęgną się w jej głowinie pomysły zgoła kosmiczne.Gdyby tak popracowała fizycznie,np.sprzątając w schronisku albo zamiatając przystanki,to może nie miałaby siły na głupoty.
    1 point
  45. Jakość zdjęć jest jaka jest :D Ale domek jest superekstraklasa :D Tymczasowa Opiekunka mówi o Kajusi "moje dziecko" i śpi z nią :D Kicia odzyskała kocie dzieciństwo, teraz szukamy super DS.
    1 point
  46. A nie miała czasem dostępu do choinki Gabrysi ?
    1 point
×
×
  • Create New...