Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/04/17 in all areas

  1. Chyba niezbyt uważnie obejrzałaś wczorajsze nasze filmiki. U nas też. rozi,jak miałaś dzikiego psa,to napisz mi w jaki sposób go oswajałaś?Może skorzystam z Twoich rad,..może być na pw. Kto ciężko pracuje,to jeść musi,....telefon źle trzymałam i kompa trzeba obrócić,
    4 points
  2. Oglądałam kiedyś film - scenkę z azylu. Przerażony ttb wtulony w kąt, człowiek siedzi w dystansie od psa. Człowiek zaczyna jeść z ogromnym apetytem i co chwilę z tego co sam je, podrzuca czy odkłada kawałek psu. Pies bardzo szybko zdecydował się podejść - decydujący był sygnał "możesz jeść ze mną, daję ci kawałek z mojej zdobyczy, jem sam to co moje, ale i ty coś dostaniesz z tego, bo jesteś z mojego stada". Myślę, że taka próba - jedzenie w obecności Morisa i poczęstowanie go nawet nie z ręki od razu, ale podrzuconym kawałkiem nie może niczego zepsuć. Najwyżej nie zdecyduje się podejść i poprosić o trochę.
    4 points
  3. No dobra...zjadłem trochę tej rybki z lekarstewkiem, bo mamuśka już znów spać przeze mnie nie mogła. Wy tez się nie martwcie!...ulżyło mi! Dobrej nocki!
    4 points
  4. Szmatki u Murki "zamówiłam",pewnie przydałyby się w pierwszych dniach dla nas. Teraz z otoczeniem większej tragedii już nie ma.Jak Morisek jest sam to wędruje po domu,idzie do garażu ,dziś nawet na klatce w połowie schodów na górę jego zastałam kiedy wyjście miał otwarte na siku. Moriska przeraża bliskość człowieka i jeśli uważasz,że dzięki tym szmatkom bardziej się do mnie/ do nas przekona, to Murka na pewno mi wyśle. Blisko 3 doby.W niedzielę był odrobaczany i mając to na uwadze,że może być ciężko wczoraj zaczęłam podawać mu jogurt,dziś również,ale nic nie pomogło.Dlatego też,to wszystko mnie zaniepokoiło,że bardziej dyszy,bo może ma temperaturkę przez tę koo Z wetem rozmawiałam i mówił o oleju parafinowym i czymś jeszcze(nie pamiętam),mąż przywiózł ,ale Morisek tego nie chce zjeść. Kupki wciąż nie ma. U nas po odrobaczeniu zaraz 3 doby i dlatego trochę panikuję. Nad zabraniem klatki myślałam,ale odstąpiłam od tego. Morisek robi postępy i póki co niech ma swój azyl. Poker,pewnie,że chcę zobaczyć Twój patent kocykowy.Zawsze lepiej wiedzieć więcej niż nie wiedzieć.Może akurat wykorzystam. Wszystko dobrze,wiem gdzie mieszkał i może być za gorąco.....tylko powiedzcie mi czemu ten cudak wszedł na parapet,zadomowił się już na kanapie na dobre..hihi Jak mu tak mocno gorąco to kładłby się pod drzwi wyjściowe,tam chłodek ciągnie,ale nie..chyba dwa razy spotkałam jak leżał na środku podłogi. Ja myślę,że stwierdził,..."a co tam gorąco, wyleżałem się już na kamieniach,teraz czas na podusi i przy grzejniczku "...hihi Żartuję,ale oby tylko tę koo dziś mi zrobił. Dziś cały wieczór tylko kanapa i tylko boczki zmienia,
    4 points
  5. Rysio się odezwał ,tęskni chyba ?
    4 points
  6. Dziękujemy za życzenia. W Nowy Rok rozmawiałam z pańcią . Zastałam ją na spacerze z Gigą i córką pani oraz jej Igą ( ale zbieżność imion ). Giga bała się petard ,ale nie jakoś tragicznie. Nie chciała za nic w świecie pójść na spacer po ogródku z wnukiem pani. Oglądała się za pańcią i stała jak wryta. Jest bardzo grzeczna, miska pomału wędruje w stronę kuchni. Pani jest CUDOWNA....
    3 points
  7. Dobry wieczór :D Wreszcie pokazała się ziiiima :D Ale wiecie co? Zajrzałam tu sobie i...poczułam dawno nie spotkany swądzik-zapaszek, coś pomiędzy przeterminowaną wazeliną a zjełczałym serem... Paczam, szukam. rozglądam się, i co? Już wieeem, zero wróciło. Wszystko jasne, tak, tak. Milutko, nieprawdaż? A w ogóle pomyślałam dziś sobie: jakże obiecująco rozpoczął się nam rok, prawda? Miłego wieczorku :D A trolle są beee...
    3 points
  8. Nowe wieści z hoteliku: witam, wzajemnie życzę wszystkiego co dobre na Nowy Rok, życzę jak najwięcej dobrych domów ale psiaków! za Tigrą jakiś nowych zaskakujących wiadomości nie mam, powoli się uspokaja, zaczyna powoli pokazywać swój prawdziwy charakter, jest wesoła, ciekawska, troszkę histeryczna, nadal niestety smycz wprawia ją w niepokuj i niepewność co czasami przeradza się w histerię, czasami jest lepiej, niestety ona jeszcze musi mieć trochę czasu, trudno mi wyrokować ile czasu jej to zajmie, chciała bym ją jak najszybciej przygotować, myślę że jeszcze z miesiąc min? nie chciała bym deklarować jakiegoś terminu i potem go nie dotrzymać bo to w większej części od suńki zależy. Proszę mieć wzgląd w jakim stanie ona była, biorąc to pod uwagę nie mogę od niej oczekiwać zmien w przeciągu 1 mc, ona robi postępy ale niestety bardzo wolno. w wolnej chwili zrobię jakieś foto i podeślę.
    2 points
  9. Wszystko ok :) Biduś głodny ale musi zaczekać do rana. Obija się - jak to Obiś - przez ten kołnierz ale da radę :) 7, 10 - wizyty u weta a 13.01 zdjęcie szwów.
    2 points
  10. Dziękuję Wam ogromnie za wszystkie rady i pomysły,czytam je bardzo uważnie i z niektórych na pewno skorzystam. Poker, pierwszy filmik kiedyś oglądałam,ale zupełnie wyleciał mi z głowy.Fajne podejście do małego gryzonia,ale widać co strach z psiakiem może zrobić. Bardzo dziękuję za podesłanie,może się przydać dla mnie,może spróbuję jak Moris nie przełamie się do mojej ręki. Sowa,Moriska sygnały póki co odbieram "zostaw mnie,bardzo Cię proszę". Nie pokazał mi,że "będę się bronił",i nie chciałabym,aby do takiej sytuacji doszło. Przełamał pierwsze strachy,małe bo małe ,ale robi kroczki do przodu chociaż jest dopiero od kilku dni w "nowym świecie". Cieszę się z tego co już mamy i dam mu czas ile będzie go potrzebował.Nie zostawiam jednak samego sobie i muszę go złamać,żeby właśnie to On zrobił krok w moją stronę. Moli@, Ja się nie boję Moriska, On mnie się boi. Wyjścia na podwórko póki co nie biorę pod uwagę.Gdyby był problem z toaletą,to inna sprawa,ale takiego problemu nie ma. Dałoby się to oczywiście zrobić ,ale kosztem jeszcze większej utraty zaufania do człowieka,a ja próbuję je odbudować. Moris zrobił siku w pierwszą noc jak przyjechał i regularnie to robi.w drugiej dobie po wniesieniu do domu zrobił koo na ręczniczek.Teraz był zastój,ale i odrobaczenie i stres mogły troszkę go "przytkać".Opróżnił się w nocy i drugi raz rano. Konfirm31,od wczoraj podaję Moriskowi Kalm Aid,tego specyfiku o którym piszesz nie znam,ale rozejrzę się i też kupię. Odstawienie budki mam w bliskim planie,jeszcze za odrobinkę czasu,może dzień może dwa.Świat Moriska zupełnie jest wywrócony do góry nogami i nie wszystko chcę naraz,a to dodatkowy stres jemu będzie,póki co, to dla niego najbezpieczniejsze miejsce. Morisek jest bardzo inteligentnym pieskiem i mam nadzieję,że moja cierpliwość i delikatność przyniesie efekty, jeśli to nawet trochę dłużej potrwa.Wystartowaliśmy z Morisem z zerowego pułapu w kwestii jego zauafania do ludzi i to najważniejszy problem. przed nami na chwilę obecną.
    2 points
  11. przyleciał bączek, odleciał bączek TaTino. Uważam, że obiecująco skończył się również stary i mam nadzieję na kolejny co najmniej tak przyjazny ludziom i zwierętom jak 2016:)
    2 points
  12. Dobry wieczór wszystkim :) jaki piękny śnieg u mnie pada, ho, ho, ho :D psiaki gonią i próbują smakować..żeśmy się popiłeczkowali śnieżkami że hej! głupole próbowali żreć, ale wybiłam z głów :D I wiecie, dziś doszłam do wniosku, że ten świat mógłby być całkiem piękny dla psiaków, gdyby nie było psich oszołomów, co to muszą ... bo się uduszą... I wiecie, ja wciąż obserwuję tych oszołomów jako ciekawostkę przyrodniczą, i wciąż piszę kronikę, i piszę... i pisać będę dalej... bo lubię... Przy czym nieustannie rozbawia mnie prezentowana obłuda i manipulacja, tyle, że to ma coraz krótsze nogi :D i coraz więcej jest takich, którzy się na tym, zwyczajnie poznali (btw - cieszy mnie to, że byłam pierwsza w realnym poznaniu :D ) :D I kiedyś te wrażenia wydam na bazarek :) dla psiaków oczywiście :)
    2 points
  13. Piękny Jędruś pozdrawia :)
    2 points
  14. Toć Halynę jednym ciosem rozćlapiesz na kotleta. A z drugiej strony małe to, wściekłe, wredne, złośliwe. Nie wiem czy łatwo da się trafić. Chyba, ze Panna Marple podczas snu ją zaatakuje. I na kotleta, i na kotleta
    2 points
  15. Jestem za, a nawet przeciw, dlatego dam ciaka, a co :)
    2 points
  16. I jeszcze z dedykacją dla naszego utrapienia ,wygrzebane w necie
    2 points
  17. Na jednym z bazarków jest takie cóóóś ,za 4 złocisze,może kupimy naszej Halyyynie ? to co,zrzutka ?
    2 points
  18. Dla Wszystkich Przyjaciół Ergo Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :)
    2 points
  19. Wiosenko jestem pod wrażeniem postępów Moriska:) Super, że nie ponaglasz, niczego nie przyspieszasz, tak trzymaj i ciesz się z każdego postępu. Jak na 3 dni to postępy są ogromne:)
    1 point
  20. Aniu kochana,chyba nikt z nas nie oczekiwał takich szybkich postępów jakie robi Morisek :) On wie,że ma obok siebie cudowną i tak mu oddaną kobietkę :) On wie i to czuje! :)
    1 point
  21. Super, jutro nadam ją kurierem :) Odciążysz mnie troszkę, bom już wyczerpana :). Dzięki, Kochana :)
    1 point
  22. To, co Ciocie? Próbujemy? Zakładamy wątek suni? :) Byłoby wspaniale, gdybyś lunarmermaid dała DT suni.
    1 point
  23. Szafranek i Bajo są u niej . Była na dogo 50 min. temu .
    1 point
  24. 1 point
  25. Oby nic złego z tego nie było. Ząbki rzeczywiście żółte. Ja podaję swojemu naturalne żwacze do gryzienia Śmierdzą jak diabli, ale to podobno przysmak psów. Czyszczą zęby a przy okazji uzupełniają florę bakteryjną jelit. Nie są drogie. Moze i suni zakupić?
    1 point
  26. Napisałam tekst do ogłoszeń Lisi. Jeżeli jest ok, to zacznę ogłaszać. Lisia, wrażliwa i delikatna suczka mix colli, czeka na swojego pana... Trzy długie, mroźne zimy, trzy upalne lata, w betonowym boksie schroniska, bez dotyku ludzkiej ręki, bez miłości i zabaw, na odmianę losu czekała Lisia, suczka w średnim wieku. Pyszczek lekko posiwiały, oczy smutne, wciąż błagały o dom. Pogodzona ze swym nędznym losem, lizała przez kraty ręce wolontariuszce, która ją odwiedzała. Dzięki właśnie tej osobie i zdjęciom, które zrobiła suni, udało się zorganizować dla niej pomoc i umieścić w hoteliku dla psów. To właśnie tu, w tym miejscu, suczka poznaje obecnie uroki normalnego, psiego życia. Większość ludzi szuka młodych, rasowych psów. Lisia nie jest już szczeniakiem, nie ma też rodowodu. Ma za to coś bardziej cennego; wielkie, wrażliwe, psie serce, które odda każdemu, kto ją pokocha. Szukamy jej domu i dobrego opiekuna na resztę życia. Czy znajdzie się ktoś, kto odmieni jej życie i pokaże lepszy świat? Jeżeli zechcesz dać kochający dom Lisi, zadzwoń pod numer podany w ogłoszeniu. W razie potrzeby, pomożemy w transporcie. Wierzymy, że ta cudowna suczka znajdzie kochających opiekunów i dom, w którym będzie szczęśliwa do końca swego życia. Tel....
    1 point
  27. Ja osobiście nie widzę Aresa w tym Hoteliku,może tam jest duża przestrzeń ale w moim odczuciu Hotel jest przepełniony.Ares potrzebuje ciszy,spokoju i opieki. Pooglądajcie zdjęcia z tego hoteliku. https://www.facebook.com/Tymczasik-Hotel-Dla-Zwierząt-683622735003378/?fref=nf
    1 point
  28. Czy któraś z cioteczek jest facebookowa? Może wrzucić te sunie na facebooka - dużo starszych psów np. z Radys znajduje dom właśnie przez fb. Może i tym suniom by się udało. Ja na pewno jedną z nich mogę wziąć na DT.
    1 point
  29. Pies z pierwszego filmiku był tak maleńki, że ugryzienie ze strachu nie przyniosłoby poważnych szkód. Drugi pies podchodził po jedzenie do ręki. Moris, sądząc tylko po fotkach, daje sygnały odcięcia - "zostaw mnie, to nie będę musiał się bronić". Malutki to on nie jest. Rady na odległość są zawsze w takiej sytuacji ryzykowne - dochodzi też kwestia poprzednich doświadczeń w tego rodzaju pracy z psami; nie każdy opiekun potrafi utrzymać na zacisku szalejącego psa tak, aby pies nie ugryzł i aby nie zrobić psu krzywdy. Może lepiej dać mu jeszcze trochę czasu na to, aby bodaj sam podszedł do ręki po jedzenie. Ale to już pewnie WiosnaA zdecyduje sama, na co może sobie pozwolić.
    1 point
  30. U dużych psów ( a Jędruś niewątpliwie duży będzie ) kastracja powinna odbyć się jak najpóźniej . Ale pewnie Mortes wiesz o tym doskonale i ja wcale nie pouczam. Pisze tylko to co wiem z doświadczenia i obserwacji.
    1 point
  31. Moje psy nie mogły jeść Royala. Też miały biegunki. Ta karma jest tak jakby za tłusta.Sama zresztą zobacz weź ją do ręki.
    1 point
  32. Najważniejsze, że ulżyło, a i pozycja na kanapie jakby bardziej rozluźniona, Rudasku jest już z Ciebie pies kanapowy, jeszcze tylko ludzia polub i będzie super :)
    1 point
  33. Oj! tak Elik i to w ciepłych klimatach.Jakaś wróżka z ciebie Eluniu, bo faktycznie miniony rok przyniósł mi masę trosk. Jak to się mówi małe dzieci nie dają spać,a duże żyć.
    1 point
  34. Witamy serdecznie i noworocznie, ślemy życzenia wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, żeby wszystkie bezdomne zwierzaki znalazły bezpieczne schronienie i ludzką życzliwość. Bajka czuje się dobrze, święta minęły spokojnie. Znajomi i Rodzina, wszyscy którzy nas odwiedzili byli zauroczeni a ona głaski przyjmowała z godnością. W Nowy Rok nie bała się hałasów, zresztą tu okolica jest spokojna i cicha, tylko gdzieś z oddali błyskały fajerwerki. Obserwujemy z Mężem jak powoli otwiera się i ustępują blokady psychiczne. Opowiadamy sobie co zauważyliśmy, a to podała mi łapę, polizała Męża po policzku, przed spacerem podskakuje i bryka po pokoju, wbiega do przedpokoju, już nie boi się smyczy i bez problemu zakładamy szelki, przytula się na kanapie. Je i pije z apetytem. Macha ogonem. Jest cudowna i mądra, wierzę, że przełamie wszystkie nawyki przeszkadzające jej cieszyć się życiem; potrzeba tylko czasu. Dziś w końcu spadł śnieg, przyszła zima, Mąż właśnie poszedł z Bajką na ostatni dziś spacer. Będą cieszyć się świeżym śniegiem.
    1 point
  35. Smarkacz ale jaki już duży. Czy nie za wcześnie jest na kastrację?
    1 point
  36. Na portalu http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1381.15 znalazłam takie coś: Leczę koty ziołami i jakoś dajemy radę.Na koci katar przede wszystkim poleciłabym olej z czarnuszki (czarnego kminku). Rewelacyjnie oczyszcza płuca, podnosi odporność, ma działanie antybiotyczne. Oczywiście trzeba szukać takiego "bio", nie jest tani ale to bardzo skuteczny lek dla całej rodziny (oraz psów i kotów). Podaję kotom w strzykawce. Nabieram do małej strzykawki około 0,5 centymetra (dla dorosłego kota), otwieram koci pyszczek i cyk. Jest tego tak mało że kotek nie zachłyśnie się a najważniejsze że spłynie mu po gardle. Dawka lecznicza to dwa razy dziennie rano i wieczorem. Moje psy olej z czarnuszki same zlizują z talerzyka. Smakuje im. Podaję na wszelkie dolegliwości oddechowe, w okresie grypowym (ma działanie wirusobójcze) i zmniejszenia odporności. Moja 18 letnia sunia sama domaga się wieczornego oleju jak źle się czuje. A tu go sprzedają i co nie co o nim piszą: https://www.lunderland.org/pl/p/Olej-z-nasion-czarnuszki-BIO-Nigella-sativa-dla-psow-i-kotow-250-ml/113 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/skora_siersc/olej/521593 Sama od lat robię zakupy w zooplusie a jakoś na ten olej uwagi dotąd nie zwróciłam... Cóż, człowiek uczy się całe życie :-).
    1 point
  37. Heniu ty nie wiesz jak ja sie ciesze, ze tak dobrze trafiles :) :) Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :)
    1 point
  38. Widziałam ją na tych wcześniejszych zdjęciach - oraz taką starszą ONeczkę. Myślę, żeby którąś z nich wziąć na DT - jedynie wsparcie na karmę było by potrzebne. Trochę fantów na bazarki mam, na pewno coś się uzbiera. Sunię gdyby wyczesać to już była by duża zmiana. U mnie też była by na zewnątrz, ale ogród duży - ok. 0,5 ha, cały do dyspozycji psa. Nawet kojca nie mam, psy chodzą gdzie chcą. Spacery do lasu też zapewniam, towarzystwo w postaci mojego psa - ok.10 letniego, spokojnego. Myślę, że któraś sunia miałaby dobry start do szukania swojego domu. Wątek suni można założyć, nigdy nie wiadomo czy w międzyczasie coś się nie zdarzy - może znajdzie się wcześniej DT, różnie bywa.
    1 point
  39. Ho, ho, ho... ależ mnie tu długo nie było... witam serdecznie po świąteczno - noworocznym odpoczynku, tak, tak :) Aby nam się dobrze działo w tym roku :) Nie wiem jak Wam, ale mnie ten rok powitał ba-jecz-nie :) same miłe niespodzianki mam od wczoraj :) nie ma to, jak dać ludziskom stęsknić się za sobą :D Przeleciałam nasz wątuś, wciąż dalej sympatyczny; niezmiernie cieszy mnie powrót Zdzisia do żywych :D Jedyne, co mnie ździebko frasuje to nienasycenie Halynky ...ojoj...to się może obrócić przeciwko niej...ojoj...szalała, szalała, a potem będzie, że kuku... Niepoprawna ta nasza Halynka, nic a nic, w ogóle się nie uczy...ani tyci... Nic dziwnego zatem, że gdy przybył do mnie Mikołaj i zapytałam go o prezenta dla Halynky to rzekł, że Halyna dary otrzyma po nowym roku, bo tak... Dostanie Halyna to, co daje i niech nie będzie zdziwiona... przyznam, że zabrzmiało to niezwykle tajemniczo, ale że jestem cierpliwa, to i poczekam spokojnie na te podarki... a podobno zapowiadają się ciekawieeee
    1 point
  40. Ergusiu, w Nowym Roku życzę ci kochającego domku, a wszystkim Cioteczkom spełnienia marzeń
    1 point
  41. kochani, chciałabym tylko dać znać, że u Tusieńki wszystko ok, nie bała się wystrzałów sylwestrowych i spokojnie spała :); zaczęłam podawać jej systematycznie olej z czarnuszki i... katar minął jak ręką odjął; Tusia nie kicha, nie leci jej z nosa, jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu, ale tez zdumieni bo to dość spektakularny rezultat, którego się nie spodziewaliśmy prawdę mówiąc; dlatego polecam olej z czarnuszki bo mnie też bardzo pomógł :) pozdrawiam Was noworocznie :)
    1 point
  42. O tak,tak.To bardziej adekwatne określenie :)
    1 point
  43. Heniek miał zbudowany namiot. Niestety na zdjęciu już zdemontowany. Załapał się też na sylwestrowego kabanoska. W przeciwnieństwie do naszgo poprzedniego psiaka, nie chciał siedzieć w łazience ale był cały czas z nami. W kulminacyjnym momencie był do mnie przyczepiony wręcz. Henio mimo wszystko jest bardzo towarzyskim i przywiązanym do ludzi czworonogiem.
    1 point
  44. Szczęśliwego Nowego Roku. Ja też pamiętam te dni - grudzień 2014r. Gdyby nie dwie Panie A........ no to byłoby źle :(
    1 point
  45. (Po rozliczeniu zrobionym przez Murkę 15. 12 . 2016 dług Ergo za hotel i leczenie wynosił 429 zł. O 235 złotych zmniejszył się bo przelałam pieniądze które zostały uzbierane przez darczyńców Suma, który ma już dom. W dniu 18.12. Ergo miał dług -194 złotych. Po wysłaniu dziś 150 zł z ostatnich wpłat dla Ergo dług Ergo to 44 zł. Bardzo dziękuję darczyńcom.
    1 point
  46. Dziś przedstawiam Jędrusia i jego spanko :) Jędruś bardzo lubi gdy przykrywam go na dobranoc kocykiem :)
    1 point
  47. Przelałam z bazarku 100 zł dla Ergusia :) AgaG, proszę potwierdź tutaj, jak pieniążki dotrą.
    1 point
  48. 1 point
  49. Przedwczoraj dziewczynki świętowały symboliczny roczek, symboliczny bo datę urodzenia mają wpisaną hipotetyczną, dokładnej nikt nie zna
    1 point
×
×
  • Create New...