Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/19/16 in all areas
-
3 points
-
3 points
-
A ja mysle ze trzeba ostudzic emocje :) moze Murka wpadnie i sie wypowie jak Axel sie zachowuje w stosunku do jej Coreczki. Axel chyba odnalazl by sie e domu z dzieciakami zwlaszcza z takimi ktore mialy do czynienia z duzym psem ktory jak czytam tez byl energiczny :) ale to wszystko nie na juz .. Bo. Ewelciaa z cala symaptia ale wydaje mi sie ze jestes tak zauroczona Axelem ze troszke jak dzieciak sie zachowujesz chce i juz :) wiem bo tez tak mialam z pewnym psiakiem... Ale to trzeba na spokojnie poznajmy lepiej Axela i daj sobie chwile zeby minelo pierwsze zauroczenie ... :) Kazdemu zalezy tylko na szczesciu Axela.3 points
-
2 points
-
2 points
-
Jo37, dom Pani Eweliny wcale się nie zgłaszał. To od Was poszła propozycja, po przeczytaniu że troje dzieci, że Szwecja itd. Ja myślę, że trzeba ustalić warunek - jeśli znajdzie się doświadczona i wiarygodna osoba do PA, to ten dom będzie brany pod uwagę, mimo odległości. Jeśli nie, to odpada z wiadomych względów. Edit: jeśli nie ma osoby do PA, to nie trzeba było proponować. Wkurzam się, bo w ten sposób traci się dobre (być może) domy i cała Dogomania traci wiarygodność.2 points
-
............. za okeinkiem na parapeciku siedzial komar i...somsiad fiku miku ... tom chlastnella grubba sciera ....... odpali obydwa haha2 points
-
Wróciłam od dzikusków. Niestety akcja ,,buda'' się nie udała. Pani Ania oczywiście przyjechała i razem próbowałyśmy coś wykombinować ale nic z tego. Dotarłam do budy stojącej głęboko w krzakach ale zabrać ją z tego miejsca nie dało rady. Jest bardzo ciężka, namoknięta od deszczu i śniegu. Udało mi się ją trochę przesunąć ale tylko dlatego, że są tam mokre liście. Zaraz przy budzie ludzie przyjeżdżający do hurtowni urządzili sobie ubikację, smród okropny, nie dziwię się, że psy nawet tam nie podchodzą. Ale jest też dobra wiadomość. Przy US rzeczywiście stoi buda, było ja dobrze widać, bo parking był pusty. Pani Ania twierdzi, że na pewno nie ma tam psa więc dzikuski może rzeczywiście czasami tam chodzą. Cała trójka witała mnie dzisiaj w podskokach, mocno kręcąc swoimi ogonkami. Pierwsza przy jedzeniu była Tinusia, Lisek nie był chyba głodny bo tylko przybiegł się przywitać i usiadł nieopodal. Rudy obserwował nas, podchodził blisko i machał ogonem ale za jedzenie zabrał się dopiero gdy odeszłam do samochodu. Zostawiłam im karmę a p.Ania przyniosła kości na deser. Byłyśmy tam obok dzikusków ok.40 minut. Psiaki cały czas były przy nas, bawiły się i biegały. P.Ania poszła jeszcze nakarmić inne psy, które co prawda mają właścicieli ale bardzo czekają na jej przyjazd i głaski. Zrobiłam parę zdjęć, niestety nie najlepszej jakości ale dysponuję tylko telefonem. Tinusia pierwsza przy jedzonku. Tinusia biegnie przywitać się z p.Anią. Lisek pilnuje wszystkiego, raz patrzył na Tinuśkę jak je, a raz na Rudego, który siedział trochę dalej. Wspólny odpoczynek. I wspólne szaleństwa.2 points
-
Myślę ,że nie należy wykluczać żadnego wyjścia. Na pewno trzeba najpierw psa poznać ,a potem podejmować decyzje. Determinacja Ewelciaaaa1989 jest wielka, ale silne emocje nie są dobrym doradcą. I tak Axel nie jest gotowy do adopcji na już. Może czas pokaże jakie rozwiązanie jest najlepsze.2 points
-
Zajrzalalm i Boczusiem zachwycillam Witajcie iskiereczki Ciociu eliczkowa jam cymbalyjusz kompiuterrowy ale ale teraz mi sie udalo zniesc dawne sygnaturki ktore wczoraj sie pojawily po wielu miesiacach kliknelam w krzyzyk ,,ukryj sygnaturki ,, Dobrego weekendu komarzynkom wszystkim Halynkom2 points
-
Tolu,napisałaś o swoich obawach i jak najbardziej to rozumiem.Nie rozumiem tylko Twojego ostatniego zdania, cytuję: " Dajmy więc najpierw szansę "powalczyć" o Axela rodzinom tutaj w Polsce, bo ogłoszenia dopiero ruszyły." I tu moje pytanie: jeżeli nie znajdzie się dobry domek w Polsce po tygodniu,miesiącu...to wtedy będzie brana pod uwagę możliwość adopcji Axela przez Ewelcię ? Obawy się zmniejszą,czy znikną? To chyba jakiś nonsens i przeczenie samemu sobie.Wydaje mi się,że trzeba jasno i jednoznacznie jej odpowiedzieć i nie trzymać ludzi w niepewności i nadziei..To jednak nie jest fer.2 points
-
rozi,śmiech to zdrowie,zapewne będziesz długo żyła i cieszyła się nim. Nie rozumiem Twojego zdziwienia.Axel oczekuje na dom w Hoteliku,nie miał jeszcze ogłoszeń co nie oznacza,że nie można było mu szukać domu.Piszesz o kimś nieznanym (to teraz na mojej twarzy zawitał uśmiech a więc też raczej będę zdrowsza),któremu śmiałam zaproponować Axela. Napisz mi czy jak ktoś dzwoni o psa i się pyta z ogłoszenia to go znasz,jest znanym? Zastanów się co piszesz. Tak jak wcześniej napisałam,nie jestem osobą decyzyjną jeżeli chodzi o Axela ale mam prawo pomagać temu psu,tak jak umiem i mogę a także szukać mu domu,co nie oznacza,że ma być adoptowany przez ten dom.Także płacę deklarację stałą aby Axel miał opłacony Hotelik.To tyle z mojej strony.2 points
-
Czytam, czytam i w głowie mi się nie mieści. Na mizianie i nawet na kanapę to trzeba zasłużyć. Śledzę różne wątki na dogo i czytam różne posty od września, wierzyć mi się nie chciało ile pracy, czasu i wysiłku wkładacie dla dobra psiaków. Ze zdumieniem podliczam akcje zakończone z jednej strony sukcesem a z drugiej kresem ciągu nieszczęść i po prostu niedoli. Ale beznadzieja w tym przypadku jest powalająca, choć i z takim zakończeniem trzeba się liczyć. Nie powinno to umniejszać satysfakcji z włożonego wysiłku, nie wszystko udaje się od razu. Suczka jest śliczna i dobrze jej z oczu patrzy. Jestem przekonana, że poruszy niejednego i wkrótce znajdzie się ktoś, kto da jej dom i zasłuży na miłość.2 points
-
Ano niestety, adopcje rządzą się swoimi prawami i poza ogłaszaniem nie mamy na nie wielkiego wpływu. Zapraszam do obejrzenie filmików z Musią w roli głównej, na razie tylko trzy bo okropnie długo trwa wgrywanie ich ale obiecuję więcej :) https://goo.gl/photos/Zajx6Tt18nCzgNpw7 https://goo.gl/photos/rsu4T1d2JqucZwxN8 https://goo.gl/photos/bD239m6TVpRRaENH6 I jeszcze kilka zdjęć, takich raczej na użytek domowy niż do ogłoszeń ;)2 points
-
Jestem i ja u Zuleńki. Jak wiecie, swoje opinie zamieszczam po rozeznaniu sytuacji i zapoznaniu się z opinią obu stron. Tak było też i w tym przypadku. I stąd moje dotychczasowe milczenie. Na chwilę obecną napiszę tak - Pani jest kandydatką na "czarne kwiatki", tutaj zacytuję wiernie jej sms'a "Przepraszam, ale dla mnie sa wazniejsze sprawy niz pies".. I tyle w temacie. Poprosiłam przed chwilą Gabi79, z którą jestem w kontakcie od wczoraj, aby Zulcia troszkę doszła do siebie u Anecik, po ostatnich przeżyciach, a po jakimś miesiącu (?) róbcie Zulci ogłoszenia na Warszawę z moim numerem telefonu do kontaktu (przy okazji już, jak się domyślacie, moja stała deklaracja w wysokosci 50 zł wróciła razem ze mną).2 points
-
No ale chociaż obie te sunie są w jednym DT, a przecież moja Lusia i Sasanka są w różnych DT więc jak mogłam myśleć, że to zdjęcia Sasanki z Lusią. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że była to tak samo późna pora, jak teraz i widocznie moje szare komórki odmówiły posłuszeństwa :) Dobrej nocy, kolorowych snów :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kochani, bardzo serdecznie dziękuję w imieniu Zuleczki. Konto to samo, co poprzednio. Ani75 zaraz wyślę. Mam nadzieję, że Zula powoli odreagowuje te "wczasy" Ja siedzę teraz ze słuchawkami na uszach słuchając mojego ukochanego zespołu i próbuję zamknąć w mojej głowie rozdział pt. "Powrót Zulki z DS" W środę, jak podjechaliśmy pod blok i zobaczyłam to cudowne, bezbronne stworzenie o imieniu Zulka, miałam świeczki w oczach. Arek wziął ją na ręce i zaniósł do samochodu. Jak już siedziała z tyłu odetchnęłam, że udało się ją bez problemu przejąć. Pani nie miała zamiaru wykładać jakichkolwiek pieniędzy na transport. Oddała tylko posłanie i jakieś jedzenie w reklamówce. Powiedziała, że bardzo jej przykro i, że już idzie, bo się zaraz rozpłacze. Nie byłam w stanie dyskutować, chciałam jak najszybciej stamtąd jechać. W samochodzie Zuleczka grzecznie siedziała, nie trzęsła się, ja ją głaskałam, a ona lizała mnie kilka razy po ręce. Kochana, mądra psina.1 point
-
Ja się na ogół zastanawiam zanim napiszę. Jest zasadnicza różnica między telefonem z ogłoszenia (jednym z wielu), a propozycją ze strony opiekunów skierowaną do konkretnej osoby. Zaproponowałaś Axela Pani Ewelinie, przyjęła tę propozycję, zaprasza na PA, chce wszystko finansować, pies powinien być dla niej. Stąd całe napięcie tutaj i nie wiadomo, co z tym teraz zrobić :)1 point
-
Już wiem, tak jak dawniej, tylko nie mogłam tam trafić :) Co u naszej kochanej Halinki po Wielkim Kambek ???1 point
-
Napiszę jeszcze raz - problemem jest odległość i brak możliwości obiektywnego zweryfikowania zapewnień Ewelci. Nie jestem przeciwniczką adopcji zagranicznych, czego przykładem jest wspomniana stronę wcześniej Wena i nie tylko ona, zawsze liczy się przede wszystkim dobro psa. Jednak przy najbardziej gorliwych zapewnieniach przyszłych właścicieli nigdy nie możemy być pewni, ze wszystko ułoży się tak, jak byśmy tego chcieli, a przy adopcji tak dużego, energicznego psa do domu z 3 małych dzieci to ryzyko wzrasta. I wtedy rozwiązanie tego problemu (czytaj - zabranie psa) spada na osoby za niego odpowiedzialne. W przypadku takiej odległości stałoby się to nie lada problemem. Druga sprawa dotyczy zorganizowania wizyty PA. Wg mnie na taką wizytę powinna iść osoba doświadczona, a nie ktoś wydelegowany tylko dlatego, że jest Polakiem i od jakiegoś czasu mieszka w Szwecji. A osoby doświadczonej w wizytach PA, mieszkającej w Szwecji w pobliżu Ewelci na razie nie mamy. Osoby reprezentujące Axela i decydujące o dalszym jego losie powinny mieć przede wszystkim na uwadze dobro psa. A emocje nie są w takich sprawach dobrym doradcą. Dajmy więc najpierw szansę "powalczyć" o Axela rodzinom tutaj w Polsce, bo ogłoszenia dopiero ruszyły.1 point
-
1 point
-
Tak, tak, piąteczek jest najlepszym dniem tygodnia, tak, tak :D Zupełnie nie wiem, czemu dziwicie się, że Halinka wróciła? :P Wszak wiadomo, że jak zwierzaka się kocha i się o niego troszczy to zawsze wróci do pańciostwa... czyż nie, Dogomaniacy? :D Dziś chciałam Wam pokazać naszego sąsiada...kupę radości i wesołości... oto On, wabi się Boczek :D kochamy Go bardzo, bardzo, tak, tak :D Miłego wieczoru kochani wybrani :)1 point
-
Ach ! Co widzą moje oczęta ! Halinkowy wątek zmartwychwstał ! Hip,hip,hurra !1 point
-
Ewelciaaaa1989 - będąc na dogo ponad 10 lat i spotykając się z najróżniejszymi sytuacjami, kieruję się tylko i wyłącznie dobrem psa. Bezdomne psiaki, które trafiają pod naszą opiekę mają tylko nas. Dlatego musimy mieć możliwość sprawdzenia domu, wybrania tego najlepszego i, o ile sytuacja tego wymaga, odbioru psa. Z tego wszystkiego wynika to, że ja jestem przeciwnikiem adopcji zagranicznych.1 point
-
Ogłoszenia dla Axela bez OLX: https://www.gumtree.pl/a-zwierzaki-psy-i-szczenięta/dolnośląskie-wrocław/piękny-młody-axel-w-rozmiarze-xxl-i-typie-goldena-czeka-na-dom/1001836101540910470665509?activateStatus=adActivateSuccess http://alegratka.pl/ogloszenie/piekny-mlody-axel-w-rozmiarze-xxl-i-28188530.html http://wroclaw.lento.pl/piekny-mlody-axel-w-rozmiarze-xxl-i-typie,4992851.html http://www.hirosi.pl/ogloszenia/18442 http://wroclaw.oglaszamy24.pl/ogloszenie/684141362/wroclaw-Piekny-mlody-Axel-w-rozmiarze-XXL-i-typie-goldena-czeka-na-dom.html http://bazarowo.pl/zwierzeta/psy-i-szczeniaki/721111816326 http://tablica.com/category/939/Psy-bez-rodowodu/listings/59716/Piekny,-mlody-Axel-w-rozmiarze-XXL-i-typie-goldena,-czeka-na-dom.html http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/502241-piekny-mlody-axel-w-rozmiarze-xxl-i-typie-goldena-czeka-na-oferta/ http://www.pineska.pl/?id=1626131 point
-
O rety, jakie ma fajne te białe włoski na pysiu! Jedyna w swoim rodzaju :)1 point
-
Ano właśnie :D jutro...piątek ...piąteczek ... piątunio... nasz ulubiony dzień tygodnia, ha! :D Ha! ha! i tym miłym akcentem, także spadywuję ... Dobrej nocy i kolorowych snów mili - kochani :)1 point
-
Halina jest w ekstazie, gdyż odzyskała internet i dzięki temu będzie mogła urbi et orbi chwalić się swoimi osiągnięciami, przemyśleniami i pomysłami. Nie ma dnia, żebym nie zamordowała kolejnego członka jej familii. Co za wredne, trzymające się kurczowo życia stwory! I w dodatku jedna z tych zołz mnie ugryzła! Macie pojęcie? W listopadzie! Halinka lubi podróżować, więc dlatego podjęłyśmy decyzję o przeprowadzce, a poza tym ona jest skarbem narodowym, więc niech cała Polska cieszy się kontaktem z nią. :)1 point
-
Witam popołudniu w czwarteczek :D Grzeczne dyganie nóżką nie pomaga, chyba że w ciężkim buciku w odpowiednim kierunku :D Co do słów powszechnie uznanych za obraźliwe, czasami przydałyby się, by ich użyć tu i tam prosto w oczęta :D Nasze biedne umysły, tkwiące nudnie w rzeczywistym świecie faktycznie nie są w stanie ogarnąć tej wielowątkowości, wielowymiarowości i rozszczepienia umysłowo myślowego, rozbiegania i poplątania rzeczywistości z bajkopisarstwem i autoreklamą ,z różowiutkim marketingiem uprawianym pseudouduchowionymi tekstami i zwrotami rodem z popularnych w niektórych kręgach Harlequinów, tak, tak... Biedne te nasze rozumki nie widzące tych kolorków i niuansów rodem ze science-fiction i krainy baśni...Tak, tak..marność nad marnościami. Miłego wieczorku życzę :D Nie wszystkim !!1 point
-
To jak już coś z tymi Bieszczadami wykombinujesz, to jakąś maleźką izdebkę i dla mnie miej na uwadze. Choć zaznaczę od razu, że ja w fanaberiach Haliny uczestniczyć nie zamierzam, szczególnie na starość. Cierpliwość niestety nie nalezy do moich atutów i pewnie jedyne, co by mnie z pasją zajęło, to metoda uśmiercenia nieśmiertelnej Haliny. Chociaż wolę mieć inne pasje. Mam nadzieję także, że wystawione przeze mnie bazarki nie będą raportowane. Nie wystawiam alkoholu, akcesoriów erotycznych sm ani dopalaczy. Grzecznie dygam nóżką, odpowiadam na pytania, nie używam słów uznawanych powszechnie za obraźliwe a pieniadze przeznaczone są na zwierzeta fundacyjne tak więc i wpłaty będą oczywiście na konto fundacyjne, żeby nikomu nic durnego do głowy nie przyszło. Jeszcze 2 lata temu takie obawy by mi przez myśl nie przeszły, teraz sądzę, że wszystko się może zdarzyć: to, co logiczne, to co nielogiczne, co durne, co tylko niektóre jednostki są w stanie wymyśleć i czego mój umysł niestety nie jest w stanie ogarnąć:) trzymajcie kciuki;)1 point
-
1 point
-
Taki sobie cytacik Najczęstsze objawy manii prześladowczej często brak wglądu w chorobę przymus mówienia, gadatliwość zdająca się nie mieć końca (98% chorych) pobudzenie psychoruchowe (hiperbulia) (87% chorych) zmniejszona potrzeba snu (lub nawet kilkudniowy całkowity brak potrzeby snu, 81% chorych) albo zaburzenia rytmu dobowego gonitwa myśli (synonimicznie tachyfrenia, myślotok) (71% chorych) odhamowanie seksualne (57% chorych) często: trudności w koncentracji często: zawyżona samoocena niekiedy: zmniejszenie krytycyzmu (podejmowanie lekkomyślnych działań) ogólne zwiększenie energii, niekiedy samoistne poczucie siły1 point
-
Nawet jesli post bardzo Cię poruszył,to jakis granic trzeba przestrzegać,a ten tekst jest po prostu ordynarny. Właścicielka przyznaje sie do błędów,szuka pomocy,czuje się bezradna.Nie po ocenę tutaj przyszła,a na pewno nie po Twoją,bo Ty z p[ewnością wszystko potrafisz I błędów nie popełniasz. (post zgłosiłam do administracji)1 point
-
Witajcie Halizko i Fuguniu :) Dzięki za życzenia :) Hańcia jak Hańcia ;) okresowe poroblemy z alergią jak i maminka ;) Zyciorkowi wygoiły się blizy,nie ma po nich śladu,o oczka dbamy,serduszko nie daje żadnych złych objawów,podaję tylko Karsivan. Jest bardzo słodka ta nasza Zytka,bezproblemowa w domku ,gości się nie boi ,tylko im się z początku przygląda a za chwilę jak to moje niuńki mają w zwyczaju ,zasypia :) Spacery już spokojniejsze,wychodzimy na dłużej w ciągu dnia,odchodzimy od spacerów nocami. Wybieram się do behawiorystki z dziewczynkami,jestem z nią po długiej tel rozmowie.Jest bardzo zadowolona z socjalizacji Zytki,ja po prostu bałam się popełnić błędu ,który będzie się potem za nami ciągnął.Chcę,żeby Zytka korzystała z życia ma maxa :) W tym roku zrezygnowałam z wakacji,bo nie chciałam mącić małej w główce,może za jakiś czas gdzieś się wybierzemy :) Pozdrawiam Was serdecznie :)1 point
-
1 point
-
Aniu dziękuję Ci za ten wpis. Jestem zdruzgotana śmiercią Megi i jako jej główny sponsor miałam pełne prawo do decydowania czy zrobić czy nie robić sekcji. Kiedy Megi groziła w schronie igła z morbitalem, kiedy ona i inne psy pokazane zresztą na początku tego wątku, miały paść ofiarą rozliczeń pomiędzy schronem a gminą szanownych Pań tu nie było. Nie było Pań jak od sierpnia 2013r praktycznie sama opłacałam hotelik i weta mając 2 deklaracje (od agat21 i sharki za co im bardzo dziękuję) i wsparcie bazarkowe . Nie interesowały się Panie ani wątkiem ani sunią a teraz rościcie sobie prawo do dysponowania moimi prywatnymi pieniędzmi bo nie przypuszczam,że chciałybyście pokryć koszty sekcji Megi. Nie otrzymałam od Pań wsparcia jak go potrzebowałam i nie życzę sobie rozporządzania moimi funduszami i opiniowania moich decyzji(Doda nie myślę o Tobie w kwestii wsparcia bo wspierałaś mnie bazarkami). Rozmawiałam z agat 21 ( niestety nie mam numeru sharki bo straciłam kontakty wraz z telefonem ) i wspólnie uznałyśmy ,że nie było potrzeby sekcji. Kolejna Kobietko dziękuję Ci za to co robiłaś dla Megi w postaci bazarków i obecności na wątku ale jestem bardzo zawiedziona,że nie szanujesz mojej decyzji i podsycasz niepotrzebne nikomu emocje, ja zawsze w każdej sytuacji szanowałam Twoje....1 point
-
Jakie to znamienne ostatnio, że osoby, które wcześniej nie wyrażały żadnego zainteresowania losem Megi, teraz chcą dysponować ciałem. Przypomnę, że Megi (jednak starszawy pies, bo co najmniej 10 lat dla dużego psa to dość sporo) miała tylko dwie osoby, które regularnie wpłacały deklaracje. Resztę, czyli 260zł pokrywała ewu. To ewu dała psu, który 6 lat spędził w schronie, był wycofany i przerażony, drugie życie. To ewu regularnie pokrywała koszty pobytu psa i nie szantażowała nikogo na wątku, że pies wróci do schronu, bo kasy nie ma. Widziałam Megi wielokrotnie, kiedy bywałam u Makili. Widziałam jak ten pies powoli się zmienia, jak lgnie do Anety i okazuje swoje zaufanie. Dla Megi hotel Makili był domem. Nie miała wcześniej godnego życia, ale miała godną starość. Co da sekcja oprócz zaspokojenia ciekawości? Dwa psy wśród moich znajomych odeszły na skręt żołądka. Objawy są bardzo spektakularne, charakterystyczne, nie da się ich nie zauważyć. Za pieniądze z sekcji można pomóc innemu psu. Kolejna kobietko, nie dziwią mnie wpisy niektórych osób, ale Twój wpis (w kontekście tego, co przeszłaś) bardzo mnie rozczarował...Cóż, uczymy się każdego dnia...1 point