Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/26/16 in all areas

  1. Suczka Agatka jest już taka jak przed chorobą. Od jutra zmniejszamy dawkę sterydu.
    2 points
  2. Hesia przypadła do gustu mojej córci bardzo - zwłaszcza, że taka dobra dla kotów :) i gabarytowo też :) We wrześniu sprawa się wyklaruje, bo wtedy pies teściów, nad którym sprawuje pieczę, powinien do swoich "prawowitych" właścicieli wrócić i zwolnić miejsce :)
    2 points
  3. Nowa przyjaciolka Mixera, amstafka Zazu ;) zapoznanie wygladalo na milosc od pierwszego wejrzenia...a skonczylo sie zasikaniem calej chaty;) mialam roboty ze sprzataniem na maksa.ale jedno jest pewne , mamy instynkt terytorialny, Mixer w pelni akceputuje swoj nowy dom !
    2 points
  4. Rokuś czuje się doskonale, ma apetyt i energia go rozpiera. Muszę stopować chłopka,a, bo ma jednak szwy do zrośnięcia...
    2 points
  5. Pod Nickiem domtymczasowykasandra - ukrywamy się my - Kejciu i Ziutka. Zabieramy psiaki z różnych nieciekawych miejsc, leczymy, sterylizujemy i szukamy im domów. Z Chrcynna udało nam się uratować już kilka psów - chcemy pomóc kolejnemu - niestety mamy ponad 2800zł długu więc po raz pierwszy jesteśmy zmuszone prosić o deklaracje na PDT w którym kilka naszych psów czekało na cudowny dom. nasz wątek zbiorczy: Chcemy uratować Alberta - z dnia na dzień gaśnie w schronisku... Nie wiemy czy zdążymy więc może okazać się że uda nam się zebrać deklaracje ale Alberta już nie będzie w Ch.... wtedy na jego " miejsce " uratujemy jakiegoś innego psiaka też z tego samego miejsca. koszt pobytu w PDT ( tym w którym mamy teraz naszego dzikuska Gucia ) to 350zł + karma O Chrcynnie można poczytać na grupie na facebook a o wolontariacie na facebook " Bezdomniaki z Chrcynno" niewiele możemy napisać z wiadomych względów więc skupiamy się na wyciąganiu psów i szukaniu im domków Opis Alfreda z FB z czerwca : https://www.facebook.com/bezdomniakizchrcynna/photos/?tab=album&album_id=295505294120289 Wiek: ok 2 latW schronisku od czerwca 2016Alfred jest trochę nietypowej budowy, jest, średni, długawy i masywny :) Przyciąga uwagę. Do tego ma bardzo łagodny charakter, nie wadzą mu malutkie pieski, trafił do schroniska z małą kruszynką i bardzo się polubili.Ponieważ schronisko jest dla niego czymś nowym na pierwszym spacerze nie dam się dobrze poznać, troszkę pochodziliśmy, potem przysiedzieliśmy i Alfred korzystając z chwili spokoju zasnął!Przed powrotem do boksu znowu się przeszliśmy, widać chwila odpoczynku i spokoju wystarczyły żeby troszkę się wyluzował i zaczął nas nieśmiało zachęcać do zabawy :)
    1 point
  6. Tyś chyba jeszcze ok. miesiąca będzie na miejscu. W tym czasie może się dużo wydarzyć. Jasne ,że dziewczyna ma się zająć głównie studiami ,ale czas na pomoc psom też będzie miała . Mnóstwo dogomanek pracuje, ma dzieci i nadal pomaga psom. Nie sądzę ,żeby Tyś była mniej zorganizowana. Przy różnej pomocy osób z dogo powinna dać radę z utrzymaniem jednego psa.
    1 point
  7. Dzięki za zaproszenie. Jak ogarniecie plany sterylki, to ogłoszę wyróżnione. W miarę potrzeby postaram się ponawiać, ale młoda sunia, więc wierzę, że szybko znajdzie dom.
    1 point
  8. Własnie dostałam wiadomośc że Nora robi postępy na smyczce i już tak nie boi sie schodów i klatki schodowej :) Pojętna dziewczyna :) Co prawda dzis buchnęła ze stołu kostke masła ale ... dopiero sie uczy dobrych manier ;)
    1 point
  9. Miało być tak pięknie, a wyszło jak wyszło. Emilka nadal szuka domu. Nowa Pani chciała przyjechać i wziąć ją na próbę, bo nie wie czy zapach Emilki będzie jej pasował. Cóż, nie powącha wcale. Mnie szkoda i nie szkoda zarazem nie szukam domu na siłę. Magda jest wku***rzona i przykro jej, bo pośredniczyła, miała Emilkę wziąć jej przyjaciółka. Ja jestem wdzięczna i bardzo dziękuję Magdzie za jej czujność i przyparcie do muru, lepiej, że to wyszło tera niż po fakcie. Wiem jak ją boli, bo ty był test także weryfikujący ich przyjaźń. MAGDA DZIĘKUJĘ!!!!!! Nie oddam Emilki na próbę, zapach psa można zmienić, są szampony, dezodoranty, obroże i inne gadżety zapachowe, są tabletki na świeży oddech. Jednak nawet pachnący pies może puścić bąka, zwymiotować, mieć biegunkę wytarzać na spacerze w padlinie albo w gównie i na to nie ma sposobu. Ponadto Emilka raczej do domu spokojnego rozumiejącego jej wrażliwość, bez psów, żeby miała człowieka tylko dla siebie i raczej bez małych dzieci, broni swojego i przy próbie odebrania może warknąć. Poza tym śpi w łóżku. Są kolejne dwa domy zainteresowane, ale nie będzie łatwo, jak sprostają wymaganiom to oddam, jak nie to nie.
    1 point
  10. skąd wniosek, że moje wątpliwości dotyczyły fundacji :-)? ludzi mogli się okazać totalnie nieodpowiedni, lub sie rozmyślić, suka mogła wpaść pod samochód, wiadomo, scenariuszy multum. miejmy nadzieję, ze aza się psychicznie odkuje! wiadomości dobre! oby gminie nie minął zaskakująco dobry humor ;-). Alaskan, wielkie dzieki za pomoc! dla fundacji też!
    1 point
  11. Dzisiaj miałam 2 telefony o Zuleczkę, obie Panie wstępnie pytały o Zulkę, ale nie robię sobie nadziei, że któraś z nich jeszcze zadzwoni
    1 point
  12. To jest mała królewna,której na stare lata udało sie dostac "panne służąca"/czyli mnie :)kolezanka czasem przychodzi i móĻwi,ze nie uwierzyłaby gdyby nie widziała...I ze świetnie sie dogadujemy.Jak Etunia ma focha,to pytam czasem mało elegancko"no to ku...jak nie tak,i nie tak ,to jak chcesz,co chcesz?"ona po swojemu burczy,fuka,"gryzie"az w koncu wyczaje o co małej chodzi.Albo czasem złosci sie i "gryzie"/nie dociska,no i trzeba miec przednie zeby zeby ugryzc/a ja na to"a gryz jak ci to pomaga w czymś :)ale finał zawsze taki,ze odgadne o co jej chodzi,bo ona raczej nie ustępuje :) Jedzenie:je,spi z nosem w misce,nagle sie ocknie jak chlasnie jezorkiem,to makaron ze swoch oczu i włosów zdejmuje.W łozku tez mamy czasem zaschniety makaron,bo on albo ucieknie spod jezorka,albo ze szczerbatej buzi wypada jeszcze chwile po jedzeniu....tak,ze taka nasza codziennosc.Jak sie poskarzyłam,ze słaba...to Etka wieczór po wielu dniach pokazała mi .."a NIE!" i po rozruchu poszła całkiem razno.No i tak to z małą :)
    1 point
  13. Cudowne wiadomości.Rudasku szykuj się do swojego już na zawsze domku.Dzięki kiyoshi o wspaniałym serduszku dostałeś to co jest najpiękniejsze w życiu, dom i swoją Panią,która będzie cię kochała do końca twoich dni.Pokochaj ją całym swoim małym serduszkiem i bądź szczęśliwy.
    1 point
  14. JESTEŚMY PO WIZYCIE! Muszę pochwalić dziweczyne z facebooku- Gosie K. która poszła do Pani (razem ze swoją mamą) i dokładnie mi wszystko opisała:) Spędziła u Pani prawie godzine, dużo rozmawiały, oglądały:) Gasia opisała Panią jako niezwykle sympatyczną, ciepłą i gościnną, a do tego dzierską, pełną werwy Panią:) Powiedziała że sama taką babcie bardzo chciałaby mieć:) Pani opowiadała w sumie to samo co mi przez telefon- czyli o swoich poprzednich psach, o ich chorobach, wspólnych wakacjach z nimi. Pani psy zabierała ze sobą wszędzie, Rudi też będzie zabierany i na wakcje i na wyjzady rodzinne. Dom i teren CUDOWNY! Ogrodzenie solidne, widać, że w kilku miejscach już Pani sie przyłożyła i jest załatane. Problemem zostaje jeszcze furtka, która ponoć ma ok. 15 cm przerwy i tam Pani obiecała w całości obić siatką, tak by Rudasek się nie przecisnął- tez o tym mówiła mi przez telefon. Gosia jest absolutnie pewna, że to cudowny dom, widać , że Pani bardzo brakuje towarzysza i że piesek będzie jej oczkiem w głowie:) Pani prosiła by dowieść go jak tylko wygoi się po kastracji, ale to muszę ustalić tez z Szafirką, kiedy mąż będzie miał czas. Chcemy jeszcze Rudaska zachipować przed podróżą, i zamówie Pani przez allegro identyfikator na szyje, to pewnie zdązy dojść nim Rudi przyjedzie:) Teraz pozostaje dogadać transport i Rudasku- MASZ DOM! DOKŁADNIE TAKI JAK SOBIE DLA CIEBIE WYMARZYŁAM! edit: na konto Hani przelałam właśnie 130 zł za kastracje!
    1 point
  15. a ja jestem tego samego zdania co rozi. Tyś jest bardzo młoda, zaczyna od października studia i na tym powinna się skupić. To jest jej przyszłość. Nie będzie miała czasu na szukanie sponsorów, fb czy bazarki. Dogociotki są starsze, bardziej oblatane w pozyskiwaniu środków w psim środowisku. Co nie oznacza, że trzeba zostawić Murzynka bez pomocy. Zawsze można włączyć się czynnie do pomocy
    1 point
  16. Póki co, kasa od Szarotki jest tylko obiecana. Na koncie suni na razie jej nie ma. Ale nie to jest powodem tego, że sunia nadal jest w dredach, bo kasa jest. Nie od Szarotki, ale jest. Rozi jesteś na wątku niemal od początku więc wiesz, że o wyprowadzeniu Halinki z boksu nie ma mowy, a jak wyobrażasz sobie SPA w boksie ?
    1 point
  17. ... prawda! Semik ,wyraźnie się uśmiecha!... jest szczęśliwy! :)
    1 point
  18. Dawno się nie pokazywałem, pamiętacie mnie jeszcze jestem Elmo i mam od 5 lat wspaniały domek, ostatnio chorowałem, ponoć kiepsko ze mną było, ale już jest ok. pozdrawiam Taki byłem 5 lat temu Czas leci, pychol siwieje Od 3,5 roku mieszka z nami ta oto dama, Cymeria dziś wiadomo już całkiem dorosła, ale takie było małe, dla tych co nie wiedzą zdradzę, że to siostra Cormisia i Ramisia Ogólnie towarzyski ze mnie chłopak mam psich kumpli i kocich też i poza bieganiem, jedzeniem, zabawą, mizianiem, przytulaniem uwielbiam spać na kanapie albo w łóżku
    1 point
  19. Diabełek ale z anielską duszą;) Henio na urlopie tak sie przyzwyczaił do bycia na powietrzu,że teraz jak tylko mama wchodzi do domu pędza na ogródek, bo siedzenie w domu Henia bardzo nudzi :P
    1 point
  20. a ja nigdy z nich nie wyszłam ;) Co to za kiteczki? to babę robicie z Lolcia? toż to gender jest!!!
    1 point
  21. Te zdjęcia podnoszą na duchu :) Tak nie wygląda chory pies! Seminiu, bohaterze, tak trzymaj !!! :) I ten prześliczny, uśmiechnięty pysio :)
    1 point
  22. Tyś, uważaj, bo zaraz się ugotujesz. Nawet jeśli będzie komplet deklaracji na hotelik, to za parę miesięcy część się wykruszy (zawsze tak jest) i będziesz musiała z własnych pieniędzy dokładać, albo świecić oczami i ratować się bazarkami. Zacząć jest łatwo, trudniej kontynuować, jesteś młodziutka, serce na dłoni, ale popatrz realnie, bo bierzesz na siebie odpowiedzialność, której możesz nie podołać.
    1 point
  23. Cudniasty Lolcio. Fajnie mu w kitkach. Ciekawe dokąd prowadzą te czerwone drzwi? Do podstawówki mogłabym wrócić ,ale do ogólniaka za nic, brrrr. Lubiłam pisać piórem maczanym w atramencie w kałamarzu. I bardzo lubiłam kaligrafię.
    1 point
  24. Nie chodzi o wzbudzenie zainteresowania Halinki, tylko o uwolnienie jej od tych dredów, których fotografie zadziałały na otwarcie sakiewek. Czy zrobicie coś dla tego psa, oprócz czekania na miejsce w hoteliku? Bo na fryzjera są pieniądze od Szarotki.
    1 point
  25. Pan przyjechał dzisiaj, zapoznał się z Albinem, obaj bardzo przypadli sobie do gustu:) Koło niedzieli pan ma przyjechać razem z sunią i wówczas zapadnie decyzja o chęci adopcji (zależnie czy się psy będą chciały zjeść czy nie...). Wyniki krwi (wszystko się poprawiło, podniósł się trochę mocznik, ale to może być z powodu antybiotyku lub z polepszenia się jakości i ilości jedzenia). Wet powiedział, że jeśli pies czuje się ok i nie ma żadnych niepokojących objawów to nic nie trzeba robić, tylko skontrolować mocznik za jakiś czas: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e6127e40fcc209ec Zakupiłam dla Albina ostatnie opakowanie Esseliv Forte: 23 zł (wet powiedział, że po wydaniu tego już nie musi go przyjmować): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3f52accd83a7dad7
    1 point
  26. Można się drugi raz zakochać w Lolciu? Kitki fajne.
    1 point
  27. Cudowny to On teraz jest :), te dwie kitki to do skrócenia ale mężuś nie pozwala, tak mu się podobają Lolciowe uszyska Chyba nie, ale podstawówkę wspominam bardzo miło, zwłaszcza powroty ze szkoły,które ciągnęły się w nieskończoność, 3 godz. minimum, bo ja sobie szłam i szłam i szłam, prosto do sklepu z misiami i wisiałam z nosem przy szybie :)
    1 point
  28. Oneczko nie zapominaj , że popierdólka to nasze wspólne dobro narodowe . Dawaj foty !!!
    1 point
  29. Kochani napiszę tylko tyle - Alfi już uratowany i bezpieczny - dopiero wróciłyśmy tzn. ja bo Ziutka nadal aw trasie do domu. Jutro napiszemy coś więcej - najważniejsze że akcja się udała!!!
    1 point
  30. Ja również jestem cały czas myślą z Wami, razem z Wami się cieszę i razem się smucę. Ale Semiś już nie raz pokazał, że twardy z niego gość i tak łatwo się nie poddaje. Wierzę, że przed Wami jeszcze dobre dni!!!
    1 point
  31. Dla niej takie najazdy to prawdziwa lekcja, brawo Gigunia, że robisz postępy :)
    1 point
  32. Masz rację. Gdy macha ogonem uniesionym w górze, to oznacza: "ja tu rządzę". :) Niektóre merdają tak a potem atakują. .
    1 point
  33. Wszystkie te doświadczenia są korzystne dla Giguni, coraz wiecej wiedzy łapie, poznaje różne sytuacje. No, ludziska, dzwońcie po suczynkę!
    1 point
  34. Jak zwykle bardzo serdecznie dziękuje pracowitej pszczółce Lucynie. Czekam na TEN domek. straciłam nadzieję na wyadoptowanie Giguni. Sunia ostatnio przeżywa najazdy tabunów znajomych i rodziny. Oczywiście ucieka przed nimi ,ale przestała dygotać i trząść się jak osika na ich widok. Dzieci nawet ją głaskały. Była bardzo czujna,ale czasem nawet nie uciekała.
    1 point
  35. Dzisiaj zabiorę się za ogłoszenia i wyróżnię Gigunię ...
    1 point
  36. Ech, żeby tak sklonować dla Gigi panią od Marysinej Fasolki...
    1 point
  37. Uwaga Murka, machanie ogonem nie oznacza radości ! Pies macha ogonem nie tylko gdy się cieszy. To także każda inna ekscytacja.
    1 point
  38. Albin z wyglądu troszkę Twoją nieodżałowaną buldożkę przypomina :) Coś wspólnego mają, nawet na zdjęciach to widać. Oby charakter miał taki, jak ona miała. :)
    1 point
  39. Po prostu w swojej rasie odmieniec :) - w pozytywnym znaczeniu tego słowa. No chyba, że jeszcze ukrywa swoją naturę. :) Zdarzyła mi się kiedyś sytuacja, że pies udawał aniołka przez dwa tygodnie, a jak potem poczuł się pewnie, to okazało się, że ma charakter bardzo dominujący. I nie obyło się bez różnych problemów.
    1 point
  40. chyba będą się ustawiać kolejki chętnych po niego. Taki fajny.. ale choć piesek taki miły, podziwiam i tak męża Murki, że się go nic a nic nie boi. :)
    1 point
  41. Czy te rany na ciele Albina to na pewno są ślady pogryzienia ? Zupełnie się na tym nie znam, ale może to problemy skórne/uczuleniowe jakieś są ?
    1 point
  42. Całe szczęście, że tak się zachowuje. Nie wiem, czy to rzadkość u tej rasy czy nie. Znałam z widzenia tylko jednego psa tej rasy i niestety właściciel miał z nim ogromne problemy. Pies nawet wtedy gdy zobaczył innego psa z dużej odległości, z balkonu na 5 czy 6 piętrze, skąd chętnie wyglądał, chciał oszaleć ze złości, rzucał się, demolował ten balkon. Właściciel gdy wychodził z nim na spacer, to omijał szerokim łukiem wszystkie psy.
    1 point
  43. Pisałam już o tym podejrzeniu. Murka uważaj proszę. Te uszy w połączeniu z ranami nie mówią dobrze o jego przeszłości. To może być cudowny pies w stosunkach z ludźmi ale w relacjach z innymi psami może być różnie - jeden impuls i nieszczęście gotowe.
    1 point
×
×
  • Create New...