Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/13/16 in all areas
-
3 points
-
Z Gabrysią już tak jest, nie pamiętam przypadku, żeby nie pokochały Gabi, a sporo tymczasów się przewinęło przez jej domek odkąd się znamy:) I nie pamiętam też przypadku, żeby Gabi się skarżyła, że sobie z którymś nie radzi:):). Gabi ma ogromne serducho, akceptuje z całym dobrodziejstwem inwentarza te bidy, a psiaki to czują i odpłacają tym samym.3 points
-
2 points
-
Marleno, zapewne wieczorem będzie wiecej odwiedzających. Ja dopiero teraz mogę delektować się zdjęciami Weny. Muszę przyznać, ze nasza sunia rozkwitła dosłownie i w przenośni ! Jest wolna, szczęśliwa i ma przy sobie kochających ją ludzi. Marleno, wrzuć wszystko co masz a najlepiej link do albumu ! Muszę się wreszcie napatrzeć na ślicznotę !2 points
-
Ja też nie mogę sie napatrzeć. A zdjęcia fantastyczne ! Zabrałam sobie jedno na tapetę. Dzięki Marleno !!!1 point
-
To jeszcze poprosimy zdjęcie gwiazdki w szeleczkach :)1 point
-
1 point
-
Ty lepiej poćwicz z Bodzianem dmuchanko a nie dziecko w to wciągasz :P1 point
-
Ja akurat miałem duże podwórko i pe zawsze mi uciekał, pomimo, że mógł latać gdzie chciał + wybieg ponad 1 ar. Moim zdanie tez to kwestia charakteru psa. Przepuszczam, że może i się uspokoić, ale jeżeli ma temperament to i tak będzie żywiołowy. Moje psa badał weterynarz i powiedział, że mój pies jest straszne terytorialny i, że tak będzie uciekać. Jego terytorium można powiedzieć, że było miasto, a nie tylko podwórko. :)1 point
-
Nie wiem, czy widoczny dla nieznajomych: https://www.facebook.com/ola.kolenda/media_set?set=a.10208703879049991.1073741827.1101840386&type=3&pnref=story1 point
-
Może z tego bazarku coś sie utarguje1 point
-
całe szczęście, że nauczyłaś się odmawiać, bo pomaganie czyimiś rękami, to żadne pomaganie:( :( same powinny zakasać rękawy i zobaczyć co to znaczy - pomagać. Szkoda, że nie mieszkam bliżej- z radością pomogłabym Ci w spacerach. A tak...tylko myślami i ciut finansami moge pomóc:( Dziś wpadło mi trochę 'lewego' grosza więc wysłałam skromniutki grosik może na karmę dla Dusi i Tusi... :)1 point
-
dziękuje Bogusik za tak szczegółową relacje i opis zachowania suni:) najlepiej gdyby trafiła do domu z ogrodem i miała możliwość biegania z drugim psem:) tylko...jak taki dom znaleźc? Ciesze się, że Karolcia tak wielu osobom przypadła do gustu:) że tyle pochwał słyszę pod jej adresem. Ktoś się na niej pozna wkońcu- trafi dobrze, musi tak być:) Na koncie suni pojawiło się 20 zł od Gemmei- Bardzo, bardzo dziękuje:) :)1 point
-
I jak zawsze - łzy szczęścia pomieszane ze łzami smutku .... Powodzenia Maluchy :)1 point
-
Trochę późno,ale dotarłam na wątek Karolci.Tak jak już napisała Anula Karolcia jest przemiłą,bardzo kontaktową sunią.Kocha być z człowiekiem i rozdaje całe mnóstwo buziaków.ma niespożyte pokłady energii i zaczepia całe stadko do zabawy.Nawet udało jej się "wyrwać" z pod muru Zulkę bo jej zaczepkom,chyba żaden pies się nie oprze.Jest bardzo dobrą psią terapeutką i widać,że ma dobry wpływ resztę psiaków.Jest naprawdę w rzeczywistości dużo ładniejsza i ma przepiękną lśniącą sierść,jak również mięciutkie,aksamitne uszka. Jednym słowem cud dziewczynka! :) Widzę ją w domu z aktywnymi ludźmi i innym psem/psami.Myślę,że również dobrze by się czuła gdyby było dorastające dziecko,z którym Karolcia mogła by się wybawić.To jest wulkan energii,więc myślę,że 3 spacery dziennie nie załatwią sprawy i musi dostać jeszcze odpowiednią dawkę zabaw.1 point
-
to macie, skoro chcieliście. filmiki moim beznadziejnym aparatem uczynione, czyli - jakość jak za króla ćwieczka... tutaj widac, jak koza odpycha lisława ode mnie. musi być w centrum uwagi! jak go gryzie w szczękę to zazwyczaj jeszcze piszczy (że on jej nigdy nie lutnie...). Zresztą nawet nie zazwyczaj, ale zawsze piszczy. No, ale wiadomo, jak człowiek kręci film lub robi zdjęcie, to trzeba mu odstawić jakiś numer, żeby nie mógł pokazać, co chce ;-). A tu wypas psów. jak kręciłam to wirtualne lonżowanie, to myślałam, ze się porzygam ;-)1 point
-
Ciąg dalszy jak ktoś tu wreszcie zajrzy :D1 point
-
1 point
-
1 point
-
Małe OT.W Tarnobrzegu ( Machowie) jest schronisko, właściwie dla psów.Wczoraj przekazałam trochę rzeczy dla nich, głównie kołder i pościeli.Podziękowali p.Ani, tak miała na imię moja zmarła ciocia, do której te rzeczy należały. https://pl-pl.facebook.com/tschz.tarnobrzeg/ Mam nadzieję, że schronisko rozwiąże nieco problem bezdomnych zwierząt, że będą również zajmować się interwencjami.Oby!1 point
-
Ty tak poważnie,czy trollujesz?Przygotowałas się jakoś na przyjęcie i wychowanie psa?Co to jest to "wszystko" czego próbowałaś? Poczytaj troche o wychowaniu i zachowaniu szczeniąt.W ramach pomocy pościeli Ci tu nikt raczej nie upierze...1 point
-
Mam coś dla Ciebie :P Jak znowu napiszesz, że jesteś gruba, to przypomnij sobie to: :P1 point
-
I ja posyłam najcieplejsze myśli Kochanemu Semińkowi !!!! Ewuniu, trzymajcie się, duuużo sił!!!!1 point
-
Bardzo dziękujemy:) My przesyłamy serdeczności Waszej Rodzince:)1 point
-
dziękuje ogromnie :) :) :) a bazarkiem się nie przejmuj;) jak się uda to super, jak nie to trudno...takie życie:)1 point
-
nigdy nie słyszałam o psach kastrowanych że mają takie problemy - bo jeśli pies jest zdrowy i nie ma problemów więc poco kastrować - ale jak sprawia problemy i ratunek to kastracja to trzeba to zrobić :) a popędu seksualnego tylko kastracja pomorze albo zmęczenie psa DUŻA dawka ruchu że aż będzie miał dosyć ale nie każdy jest w stanie to zapewnić psu za każdym razem jak ktoś do nas przyjedzie lub odwiedzi ;) (nie słuchać też porad typu "puść go do suki" to pogorszy sprawę i nie można rozmnażać psów bez rodowodu i uprawnień hodowlanych ;) )1 point
-
Myślę, że jednak się uda przestawić kocurka, w końcu skoro młody jest, to wszystko przed nim. He, he, Wrzaskun filozof, no może. Kiedyś wrócił w nocy i nie widziałam, bo było ciemno i byłam śpiąca, wniósł myszkę do domu. Prosiłam, błagałam żeby ją złapał, ale nic z tego, w domu znaczy się swój. Musiałam zakupić łapkę i wynieść myszkę do stodoły. I taki pożytek z łownego kota1 point
-
Cieszmy się tym,że Semik jest kochany i to czuje, że nie cierpi,że ma wspaniałe życie w domu pełnym miłości i troski . Semiątko cieszy się towarzystwem swoich przyjaciól, Barsy, Peruszki i teraz jeszcze Rockiego, trzymaj się słoneczko <31 point
-
Ewuś, ale pamiętaj, że każdy kolejny dzień, zarówno w życiu Semika, Rokusia i wszystkich nas, jest niepewny, niewiadomy i musimy cieszyć się każdą chwilą przeżytą wspólnie, bo nikt nie wie co nas spotka za godzinę. Nie możesz zadręczać się, bo to odbije się na Twoim zdrowiu. Ciągły stres jest bardzo niebezpieczny. Dobrego dnia :)1 point
-
Przeczytała, całą historię Misiam bardzo szkoda, że nie może pozostać u Gabi bo boję się, że on u kogoś innego nawet najlepszego będzie nieszczęśliwy, Gabi uratowała go od schroniska, pokochał ją całym swym małym serduszkiem i tylko u niej czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Rozumiem, że Gabi nie ma warunków na takie stado, sama mam 3 psy w mieszkaniu i 75 lat, jakoś daję radę ale nie każdy tak może. Ale może byśmy się wszyscy zadeklarowałi z jakąś stałą zrzutką na utrzymanie Misia, nie wiem, tylko tak głośno myślę. Jestem emerytką ale poproszę o numer konta, postaram się wpłacić choć parę groszy dla maluszka.1 point
-
Kiyoshi, dziękuję za Korka! Jest u mnie dzięki tobie, tak to musiało być. Bęcwał, który go porzucił, to nie człowiek. Ale jego strata, jego głupota, a ja mam psa doskonałego. Tak naprawdę Saxon i spółka mają normalny dom, nic nadzwyczajnego. Tyle zła się dzieje wokół, że nam się wydaje, że kochający dom to jakieś wyjątkowe warunki. Sama chwalę domy na innych wątkach, chociaż taka powinna być norma. Niestety "normą" jest ciepnąć psu jakieś ochłapy i czasem zerknąć czy żyje. Bardzo to przykre co się dzieje z beniem i innymi psiakami. Tak jak piszesz kiyoshi, te zakorzenione poglądy... :( Karolcia musi znaleźć świetny dom, na pewno tak będzie. Moją uwagę od razu przykuła, taki ciekawy mix. W dodatku kochana psica. Trzymamy kciuki i pazury! W wakacje też się adopcje zdarzają, niektórzy ludzie spędzają urlopy w domu i chcą ten czas poświęcić na przyzwyczajanie przygarniętego psa. Tego się trzymam!1 point
-
1 point
-
Ooo, szkoda, że wydało się to dopiero teraz, miło byłoby się spotkać ;) Tęsknotę rozumiem - mnie tez nieustannie ciągnie w te urokliwe zakątki :) Sarny i jelenie faktycznie są, widzimy je często pod lasem ;) Parę lat temu, w zimie, nasze niedokończone ogrodzenie uratowało życie sarnie uciekającej przed psami. Biedne zwierzę, gonione przez miejscowe psy, wykorzystało wyłom w płocie - wbiegło na nasze podwórko, a stąd już prosto do lasu.1 point
-
A bo taką miałam końcówkę na tym koncie :) A teraz niespodzianka :) Kaaamyś, idziemy na spacer! Sucho jest, trzeba podlać... Ło matko! A CO TO??? Spokojnie Kamyś, to nic groźnego... No nie mów, że się boisz... ...przecież to tylko KROWA Krowa, może i krowa, ale jakaś taka duża... Wolę być od niej z daleka, najlepiej w domu...1 point
-
Zapytaj takoż księdza na spowiedzi o siódme przykazanie. I nie grzesz więcej, również na wakacjach - papierowe Sygnały uspokajające kosztują 17,49 zł z darmową wysyłką, do kupienia choćby w Merlinie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Tutaj obok Auris leży suńka najbardziej zainteresowana nowym gościem, prowokatorka, ta, która warczała (druga suńka trzymała się raczej na uboczu)1 point
-
W długi weekend byliśmy na działce nad jeziorem ;) Psiaki padły jak wczoraj wróciliśmy do domu. Foteczka "przedsmak" relacji z wyjazdu: Sarunia spróbowała popływać... widać było, że to jej pierwszy raz ;) Fleczer to już rasowa foka :D Dziękujemy za pozdrowienia i miłe słowa! :*1 point
-
Teraz chyba możemy spokojnie odsapnąć :) Pan Piotr przyslał zdjęcia, świeżutki filmik i trochę więcej informacji ;) Przesylam kilka zdjec Tusi, i filmik ktory przed chwila nakrecilem- wrocilismy z biegu- 7 kilometrow wokol lazienke krolewskich. Tusia lubi takie spacery. Ogolnie wszytsko jest juz ok, przywykla do miejsca, czuje sie juz pewnie, zaczela nawet szczekac na obcych. Tusia bardzo przywiazala się do mnie i nie odpuszcza mnie na krok, jedyne miejsce gdzie za mna nie idzie to toaleta-chyba jej sie zle kojarzy - z kąpielą i czesaniem, czego niee znosi. Bywaja tez sytuacje dosc komiczne, jak naprzyklad przejscie nad kladka nad ul. czerniakowska-za nic w swiecie nie chce tam wejsc, i musze ja wnosic.1 point