Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/27/16 in all areas
-
I ja przychodzę z wątku Czupurka przynosząc Ralfikowi swoje skromne 15 zł stałej deklaracji. Czy nr konta ten sam co Czupurka? Jeśli inny to poproszę priv.2 points
-
2 points
-
konto Murki mogę podać jak potrzeba.2 points
-
Zadzwoniłam dzisiaj do p. Beaty Dla Niej Nikoś nadal jest wielką przytulanką :) Dla innych ludzi (zwłaszcza młodych i małych dzieci) oraz innych czworonożnych już niekoniecznie. Ale p. Beata mówi, że teraz i tak już jest lepiej niż na samym początku. Niestety okazało się, że Niko ma problemy nie tylko z łapami, ale także kręgosłupem. Zwyrodnienia są już na tyle zaawansowane, że można tylko niwelować ból, stosować zabiegi rehabilitacyjne: akupunkturę, laser, pole magnetyczne etc. Dziękuję opatrzności za p. Beatę, bo wygląda na to, ze gdyby Nikoś nadal mieszkał w kojcu to po najbliższej jesieni i zimie mógłby przestać chodzić :( Niko pozdrawia swoich fanów Zobaczcie, jak na domowym wikcie zmieniła mu się szata Teraz to "aksamitny blondyn" ;)2 points
-
Czy ktoś z Was ma sposób na psi łupież? Moja sunia (ogar polski) ma łupież. Od kogoś kto ma ogara usłyszałam, że to stresowe, jednak nie bardzo chce mi się w to wierzyć. Ona ma łupież nawet wtedy gdy (wg mnie) nie ma powodu do stresu. Jest kąpana nie za często (ostatnio po cieczce w sierpniu), systematycznie czesana. Odżywiana jest dobrą karmą (jadała Eukanubę, Hill'sa, obecnie wcina Royal Canin), dostaje witaminki, podajemy jej dodatkowo tłuszcze (żeby skóra nie była sucha). I co by jadła lub nie jadła problem pozostaje. Ogólnie sierść ma zdrową, błyszczącą, wygląda super, tylko cały efekt zadbanego psa psują białe łuski. :wallbash: Nie mam pomysłu czym ją potraktować, żeby to obrzydlistwo znikło raz na zawsze. Pozdrawiamy Beata&Poswiata1 point
-
Właśnie wróciłam od weta.Myślałam,że dobrałam karmę,że mniej się drapie mój west a tu brakło Encortonu 10 i katastrofa. Dowiedziałam,się też,że to nie pokarmówka. Przerabiałam wszystkie karmy.Czy może ma ktoś z Państwa jakąś radę co można by podawać oprócz encortonu i hepatilu osłonowo na złagodzenie alergii. Wiem, że roztocza,pyłki ale już poradzić sobie nie można. Szkoda mi pieska truć tym sterydem ale nie daje rady wygryza się,drapie,liże.Zaczęło się jak miał 8 miesięcy.Jak tak dalej pojdzie to pojdzie mu wątroba i nerki. Jestem załamana. Pozdrawiam. Iza.1 point
-
Jak Tyczunia zniosła ostatnie koszmarne upały? Starsze psiaki raczej za tym nie przepadają.1 point
-
Mizianko masz jak w banku :) Aron nie odpuści wieczornego tulenia w pieleszach :) Dzięki za miłe słowa - Aronka nie można nie kochać, to po prostu niemożliwe :)1 point
-
1 point
-
Obłędna kota, bezstresowo wietrzy brzucho Cudne kicie, każdy jest piękny w swoim rodzaju. Od jakiegoś czasu nie oglądam wszystkiego całościowo, tylko pojedynczo i stwierdzam ,że otaczają mnie same cuda :)1 point
-
Elik, czy Kikunia to z działki mamunia? (już mi się w głowie kot(ł)uje ;)1 point
-
W tej sytuacji nie wiadomo co lepsze :) Każdy sposób ma swoje minusy. Chyba jednak wolę przekazywać pytanie na właściwy adres :) Ale sposób Marysia O. też można wykorzystywać w niektórych sytuacjach.1 point
-
Dziękuję za pomoc dla Ergo. :Ergo zdaje się kołnierz rozwalił, więc chyba najlepiej bedzie do Murki wysłać, pewnie już mdk8 podała numer konta, jesli nie prosze o wiad, na pw. to wyslę.1 point
-
1 point
-
Jestem w szkole podstawowej, a układ pokarmowy owczarka niemieckiego jest taki sam jak labradora. DZIĘKI ZA LIKA:)1 point
-
Marianko a ile masz lat? :) I mam pytanie dla Ciebie związane z weterynarią, jak myślisz czy układ pokarmowy psiego labradora byłby inny niż psiego owczarka niemieckiego?1 point
-
1 point
-
Jeżeli zabraknie pieniędzy z bazarku to dołóż z tego co wysłałam na rehabilitację. Jeśli coś zostanie to weź dla Ralfika.1 point
-
1 point
-
Przeczytałam w poczcie e-mail post Gusiaczka i szybko pędzę na watek, no bo mój widok bezcenny ???? A jak mój wizerunek mógł znaleźć się na wątku bez mojego udziału ???? A to kicia jest moją imienniczką A tak w ogóle to Ela niewiele się różni od tego pluszaka, który leży obok. Na dobą sprawę, gdybyś Tolu nie powiedziała, że to żywa kicia, to prawdopodobnie myślałabym, że to pluszak :)1 point
-
Znałem Czupurka tylko z wątków bazarkowych. Bardzo mi przykro:( Dobrze, że miał godny rok życia. Przykre to wszystko.1 point
-
1 point
-
1 point
-
mdk8 to może podaj milagros do Murki, i tak tam ostatecznie przecież są głównie wysyłane.1 point
-
Witaj, Gusiaczku :) Trochę najnowszych nowin: Nasze wspólne życie z Florą składa się z małych kroczków w przód i czasami dużych w tył. Moje życie, to codzienna nauka cierpliwości, codzienne strofowanie się za niecierpliwe myśli... Florki życie, to niestety, ciągłe obawy, ale i rodząca się ciekawość, czasami nieśmiały, radosny podskok i zamaszyste merdnięcie ogonem, tak szybkie, że prawie niezauważalne. Moje życie, to bolące gałki oczne, którymi niebawem dojdę do rzeczy niemożliwej i zakres widzenia będę miała jak koń ;), Florki życie, to ciągła czujność - "jak odwróci głowę w moją stronę albo nie daj boże wyciągnie aparat, muszę być malutka". Moje życie, to natrętna, powracająca myśl - "a może ona jest autystyczna?", i wielkie radości - jak, choćby, dziś. Jak wiecie Florka od jakiegoś czasu ze spacerów wraca bez smyczy. Wraca, ponieważ w drugą stronę to nie działa - wtedy też wraca. Zostawia nas wszystkich i pośpiesznym kłusem zasuwa do domu do swojej Klatki. Tak... Klatka to mój największy konkurent w drodze do serca Florki. Dzisiaj odpięłam, jak zwykle, smycz i skierowałam się w stronę domu, ale po drodze zauważyłam sporo chwastów w pniu z kwiatami. Zatrzymałam się i zaczęłam je wyrywać. Byłam pewna, że Florka, jak to w takich sytuacjach, gdy nagle znalazła się pomiędzy mną a domem, pobiegnie tam. I rzeczywiście, po chwili wahania skierowała się w stronę domu. Przebiegła kilka metrów, stanęła - znowu wahanie - i wróciła! Nie mogłam w to uwierzyć! Cierpliwość, cierpliwość i spokój - powiedziałam sobie w myślach - i z trudem zachowując niewzruszoną postawę wyrywałam chwasty nadal. W pewnym momencie Melek zobaczył coś w oddali i zaszczekał - cierpliwość mi potrzebna, bo go zaduszę! - Florka w panice pobiegła do domu. No, to na dzisiaj tyle pomyślałam i... zobaczyłam, że znowu wraca! Pierwszy raz w życiu nie zostawiła nas, nie poleciała do swojej Klatki, wybrała nasze towarzystwo! Wróciliśmy wszyscy razem. Ale cierpliwość... to trudne nie mogąc się ucieszyć, podczas gdy w środku radość rozsadza klatkę piersiową. No cóż.. mamy kolejny mały kroczek. Włączamy cierpliwość i udajemy, że wcale nie czekamy na następny.1 point
-
1 point
-
Beatko, ja przenoszę swoją skromną deklaracje na Ralfika. Żegnaj słodki Czupurku. Smutno, że już Cię z nami nie ma1 point
-
A bo taką miałam końcówkę na tym koncie :) A teraz niespodzianka :) Kaaamyś, idziemy na spacer! Sucho jest, trzeba podlać... Ło matko! A CO TO??? Spokojnie Kamyś, to nic groźnego... No nie mów, że się boisz... ...przecież to tylko KROWA Krowa, może i krowa, ale jakaś taka duża... Wolę być od niej z daleka, najlepiej w domu...1 point
-
Wspaniale,że Nikuś ma domek na wakacje :)) Dziękuje Martynce i Jej Rodzicom za tą trudną decyzje a Izie i Krzysiowi za uratowanie kolejnego psiaka :)))1 point
-
O rany rozi, już decyzja zapadła, a Ty dalej drążysz, naprawdę chcesz by pies nie poszedł do dt za kwotę która juz została zebrana nawet z nadwyżką?1 point
-
1 point
-
Życzę dużo siły Wam i Zwierzyńcowi, kibicuję całym sercem. Dobrej nocy :) ps. i mnie w podobnych porach często można w kuchni spotkać, ale obsługuję się sama ;)1 point
-
Wampirek bez względu na to, czy czarny czy czekoladowy - jest piękny i basta, Jesli kiedyś był diobłem, to tylko dodaje mu uroku, bo diobły ciekawsze od janiołów som ;)) A Tobie Joanko nie wierzę, że nie uratowałabyś go, gdybyś była bez Agusi. Nie wierzę zupełnie - tak, jak w to 4 przytyte kilo :)1 point
-
Dzieki Bogu, ze jest lepiej. Walcz sunieczko !1 point
-
Kora żyje na szczęście, ale nadal jest na kroplówkach. Stan troszkę się poprawił, ustąpiła biegunka i wraca apetyt1 point
-
Gdy odchodzi przyjaciel świat traci barwy, dobrze jak wtedy znajdzie się ktoś może trochę pomóc, wystarczy czasem kilka prostych słów, żeby czuć, że nie jest się samotnym w swoim bólu. Ja tego doświadczałam, było to dla mnie bardzo ważne, dziś kiedy czuję się silniejsza piszę z Danielem bo wiem jak mu ciężko. Dziś przysłał takie piękne słowa " Milo to z Panstwa strony ,ze byli takze Tacy ktorzy GO kochali jak ja...to ,ze mialem tak dobrego przyjaciela to i Panstwa zasluga..dziekuje,ze znam Takich Ludzi jak WY;;;; "1 point
-
Oby teraz szybciutko koteczki znalazły kochające domki, trzymam kciuki :)1 point
-
Frezja widać, że jest szczęśliwa. Wspaniała wiadomość. Oby pozostałe kociaki też trafiły do takich domów :)1 point
-
Dyskusja jak zwykle na Dogo jałowa. Jest DT za 200 i tyle. Jak ktoś go chce przygarnąć za 50 PLN to niech Go bierze. Sytuacja jest taka jaka jest czyli - pies siedzi w łazience, na chwilę wychodzi, potem musi znowu wracać (nie rozumie na pewno dlaczego) do łazienki . . . . Przeciętny hotelik kosztuje około 300 PLN - pies na ogół w boksie z nie wiadomo jakim pożywieniem, czasami na pełnym słońcu . . . co tu zresztą lać wodę - wiele takich miejsc widziałem więc mogę się wypowiedzieć. Deklaruję 100 PLN miesięcznie dopóki sytuacja się nie wyjaśni.1 point
-
Z Korą nie jest dobrze :( Po tygodniu puściły szwy wewnętrzne i zaczęła krwawić i przesiąkać. W ostatni poniedziałek miała powtórny zabieg. Ma gorączkę i biegunkę z podkrwawianiem :( Jest podejrzenie sepsy :( Trzymajcie za bidulkę kciuki !!!!1 point
-
No cóż, damom też czasami wpadki się zdarzają. Co nie oznacza, że damami być przestają. Czy Cię egzaminuję ? Po prostu Cię kocha, a od tych których kochamy zwykle wymagamy więcej. Bo czyż komuś innemu pozwoliłaby odchylać swoje fafule ?! Dogadujecie się wspaniale.1 point
-
Ja zaglądam!!! Petycja podpisana, a dt - no nie wiem raczej hotele tylko;/1 point
-
Nie ma wyjścia, trzeba im szukać wspólnego domu :)1 point
-
Pierwsze wiadomości z DS :) Różyczka odpukać zachowuje się nienagannie...nic nie zgryzła, zachowuje czystość, grzecznie czeka na powrót rodziny. Najchętniej wychodzi z Panią do ogrodu, sama nie ;). Zwiedza dom...wspina się na meble, podczas nieobecności domowników przesiaduje na wyspie kuchennej (zostawia ślady). Przy jedzeniu grymasi...skąd my to znamy hi hi też musiałyśmy gwiazdeczkę namawiać na kolanach ;). Rodzina zadowolona.1 point
-
W komplecie, cali i zdrowi pozdrawiamy w Nowym Roku 2016 :) W Królowym, jak co roku były organizowane imprezy sylwestrowe, był pokaz sztucznych ogni...kilka petard wystrzelono na prywatnych posesjach... Dianka nie lubi wystrzałów, szczekała, wyglądała przez okna sprawdzając co się dzieje... Stefania, Kubuś dzielnie jej wtórowały. Remik od pierwszego wystrzału zameldował się pod kołderkę...nic nie słyszę, nic nie widzę nie ma mnie ;) Bassety, Kerusek spały...pańcie w domu to co nas obchodzą odgłosy z zewnątrz, ciemna noc do spania ;) Sabinka nie reaguje na wystrzały też spała Sylwestrową noc, jak co roku spędziłyśmy z futrzakami...zapalone światła, muzyka, smakołyki do pyszczków, drapanie za uszkiem. Wyciszyły się, pospały :) Jak co roku obyło się bez leków uspakajających :)1 point