Jump to content
Dogomania

Poświata

Members
  • Content Count

    3,108
  • Joined

  • Last visited

7 Followers

About Poświata

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • AIM
    11521923
  • Website URL
    http://poswiata.pupile.com/

Converted

  • Location
    Podkowa Leśna k/W-wy
  1. Zapraszam na bazarek na operację stawów biodrowych Benia

    banerekbeniu.jpg

  2. Poświata

    Basenji - Asiaczek- przyjaciele

    Asia, ja bym jeszcze obkleiła okolice Pól Mokotowskich, bo z osiedla Marina, to już rzut beretem. A skoro z psami tam chodziłaś, to kto wie... Ja puściłam informację na drugą stronę Żwirek - Grójecka, Szczęśliwice... Masz ogłoszenie do wydrukowania?? To podeślij mi, puszczę dalej i poproszę o rozklejenie w tamtej okolicy. I bądź dobrej myśli,
  3. Poświata

    Zakocona galeria Poświaty

    A i owszem, rok temu Donya go znalazła, u nas dostał na imię Lejek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180952-PILNE-Szczeniak-w-typie-sznaucera-olb-znaleziony-na-drodze-k-Nadarzyna?p=14219106[/URL]
  4. [IMG]http://i40.tinypic.com/212e7oh.gif[/IMG] DZIĘKUJEMY :)
  5. Też się zastanawiam :mad:. Nie wyglądał mi na psa który przeszedł strasznie z daleka, i nie wyglądał na psa który błąkał się niewiadomo ile czasu. Fakt że zanim przyszedł z Gabrysią był już wcześniej widywany w Podkowie, ale to była kwestia może raptem kilku dni. Źle reaguje na samochody, nie chce do nich wsiadać, wycofuje się wtedy. To może nie znaczyć zupełnie nic, chociaż przy takiej znajomości komend nie wierzę żeby nie był nauczony obcowania z samochodem. Więc może ktoś go w Podkowie wyrzucił z samochodu? Pies ewidentnie kręcił się po naszej części miasta i po "centrum". Nie latał jakoś specjalnie przerażony przed siebie na oślep. Do ludzi nastawiony bardzo przychylnie. A to odwiedził pocztę, posiedział, odpoczął poszedł dalej, a to komuś tam dał się pogłaskać, a to siedział pod ogrodem gdzie suka miała niedawno cieczkę. Wszystko na spokojnie z opanowaniem, pełną wręcz kulturą. No mówię, CUDO nie pies.
  6. [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/205188_1709437053342_1160551777_31496034_3666680_n.jpg[/IMG]
  7. [SIZE=3][I]30 marca za moją córcią przyszedł pies.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Szybka burza mózgów - pies został tymczasowo.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Od razu ruszyła akcja szukania właściciela.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Ogłoszenia porozwieszane.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]W miejscach publicznych poczta, apteka, pizzeria, kioski, kwiaciarnia, sklepy zostawiona informacja o nim i kontakt do mnie.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Policja jest poinformowana.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Lekarze weterynarii okoliczni również.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Urząd Miejscki zna sprawę, ogłosił na swojej stronie internetowej, sprawdzał w grodziskiej Straży Zwierząt czy nikt go nie szuka.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Hurtowania Art dla Zwierząt też włączyłą się w akcję szukania domu.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Schronisko w Milanówku zostało poinformowane o znalezieniu takiego psa.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Zrobiłam chyba wszystko co możliwe, ale NIKT GO NIE SZUKA :mad:.[/I][/SIZE] [SIZE=6]Więc SZUKAM DLA NIEGO DOMU!!!!![/SIZE] [SIZE=6][/SIZE]
  8. No niestety cisza :roll:, nikt nie szuka przystojniaka. Pogoda paskudna, aż szkoda go wypuszczać tam gdzie został znaleziony, może sam by znalazł drogę do domu :hmmmm:? Już sama nie wiem co jeszcze wymyślić. Jedno jest pewne, u nas długo nie może zostać.
  9. Poświata

    Zakocona galeria Poświaty

    Że na spacer sobie wyszedł to na pewno, ale czemu nikt go nie szuka?? Byliśmy u naszego lokalnego weta, kot im nieznany, nikomu z nas domowników też się wcześniej w oczy nie rzucił, a mniej więcej zna się sąsiedzkie koty. Jak zapuścił się do sklepu, to nie bardzo chciał z niego wyjść, od nas też jakoś się nie wyrywa na wolność. Moje dwie łazęgi omijają miejsca zaludnione, łażą po ogdrodach i krzakach, w życiu nie podejdą do ludzi. Jeśli już ktoś by je capnął, to w domu miałby taki koncert, że czym prędzej by je wypuszczał. A znajdka nic, śpi drugi dzień, zostaje sam w pokoju Konrada bez protestów, na widok człowieka grzecznie się odzywa i bardzo chętnie daje się miziać wywalając brzuszek... Mam mieszane uczucia, czy gdyby Konrad go nie wziął do domu to kot by wrócił do siebie. No nic, do końca tygodnia czekamy na odzew, sprawdzamy ogłoszenia a potem zobaczymy.
  10. A było to tak: wczoraj wieczorem syn wracając w towarzystwie do domu, widzi jadący samochód, a za chwilę kota lądującego z tego samochodu. Samochód odjechał, a Synuś niewiele się zastanawiając capnął kota na ręce i dzwoni do mnie z uprzejmą informacją, że właśnie niesie go do domu. Z jego opowieści wynikało, że ktoś kota wyrzucił z samochodu i odjechał. Cóż było robić, nie zostawię biedaka na pastwę losu, zamieszkał u syna w pokoju. Dziś poszliśmy do weta, który stwierdził: [B]młody ok. 1,5 roku, zdrowy, czyściutki wykastrowany kocurek.[/B] Dodatkowo sprawa się wyjaśniła w naszym pobliskim sklepie. Kot wczoraj wpadł do sklepu z wizytą, został nakarmiony, spodobało mu się w sklepie i nie bardzo chciał sobie z tramtąd pójść. Potem niewiadomo jak i kiedy wskoczył na dach samochodu jakiegoś klienta i odjechał. Klient prawdopodobnie nawet nie zdawał sobie sprawy z pasażera na gapę. Syn zobaczył kota "lecącego" z samochodu, widocznie kocur postanowił wysiąść gdy auto zwolniło. [B]Kocurek[/B] jest kapitalny, miziasty, spokojny - jak na to mu się przytrafiło zniósł to całkiem spokojnie. Jest zaniepokojony ale nie panikuje, domu nie chowa się po kątach, jest pieszczochem i chyba lubi dzieciaki. Dziś cały dzień odsypia, albo reakcja na stres, albo zmęczony bo nie wiadomo jak długo gdzieś łaził. Dziś jak się okazało, że kota nikt nie wyrzucił tylko sam się pojawił niewiadomo skąd, miałam mieszane uczucia czy potrzebnie Syn go zabierał z ulicy. Może kot sam by wrócił do domu. Ale jeśli nie...? Ogłoszenia porozwieszane, zastanawiam się co jeszcze zrobić... [IMG]http://lh3.ggpht.com/_C9VnCeIA2gw/TJ9-1C8XU4I/AAAAAAAADlw/NJ5UXfNFKL4/s640/DSC01010.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_C9VnCeIA2gw/TJ9-3FJyjlI/AAAAAAAADl8/OD_GHz-pXNU/s640/DSC01013.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_C9VnCeIA2gw/TJ9-xpyQ0qI/AAAAAAAADlU/irY6Ty_awjc/DSC01004.JPG[/IMG]
  11. Poświata

    Zakocona galeria Poświaty

    Agnieszko :calus: , Asiu:calus: , Magda :calus: dziękujęęęęę. Maluchy już w nowych domkach :multi:, Lusia poszła pod koniec sierpnia do fajnej dziewczyny z zakoconymi rodzicami, Wrzaskun w piątek parę ulic dalej, a Asik i Ping-Pong poszli razem do kapitalnego młodego małżeństwa, bardzo ich polubiłam :cool3:. I tak kolejna historia zakończyła się happy endem :))))))))
  12. [quote name='Katerinas']No tak... Oliwka też :-o Czas leci... A u mnie tego czasu całkiem brak... :roll: Poza tym Dogomania widzę nadal marnie działa ... Idę pooglądać co u Was :) Ale gadać nie będę.... wybacz malawaszka ... :oops: ... i tak 3/4 towarzystwa się pozmieniało... [B]A ja stara jestem[/B] ;)[/QUOTE] Cześć [B]stara[/B] :cool3::evil_lol:, taaak niewiele tych starych na dogo pozostało :roll:. Michaaaaaaś :crazyeye:, aleś wyrósł :crazyeye:. Twoje dziecko do zerówki, moje starsze do liceum, młodsze ostatni rok podstawówki, a dopiero co oboje byli tacy jak Michaś :shake:, świat oszalał i gna do przodu jak głupi :shake:. Pozdrawiam
  13. Poświata

    Zakocona galeria Poświaty

    [CENTER][FONT=Fixedsys][SIZE=7][COLOR=red]Bardzo [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Fixedsys][SIZE=7][COLOR=red]dziękujemy uroczym [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Fixedsys][SIZE=7][COLOR=red]gościom [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Fixedsys][SIZE=7][COLOR=red]za miłą wizytę[/COLOR][/SIZE] [/FONT][/CENTER] [CENTER][IMG]http://sweet93.blogasek.pl/upload/kociaki.gif[/IMG][/CENTER]
  14. Poświata

    Zakocona galeria Poświaty

    Do zobaczenia jutro :cool3: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_C9VnCeIA2gw/TGmgyDqIhQI/AAAAAAAADWg/bMKAtDwUvP8/s640/K298yy.jpg[/IMG] [URL]http://lh6.ggpht.com/_C9VnCeIA2gw/TGmgyDqIhQI/AAAAAAAADWg/bMKAtDwUvP8/K298yy.jpg[/URL]
  15. Poświata

    Zakocona galeria Poświaty

    [quote name='Alicja']no tak....grzeczne kocię :roll: [/quote] Ależ one są grzeczne, ładnie jedzą, w miarę regularnie sypiają, kuwetkują... A że się rozkręciły, ja wreszcie wiem że mam kociaki w domu. Jak gluty nie śpią siadam z nimi na podłodze i mogę tak godzinami się z nimi bawić i patrzeć co wyprawiają. Świat przestaje istnieć, nic wtedy nie jest ważne... uwielbiam małe kociątka, chyba nawet bardziej niż szczeniaki. No i jestem dumna jak matka, kiedy któryś glut czegoś nowego się nauczy. kino bambinoooo [quote name='Alicja'] A nie chcesz jeszcze kilku do kompletu ?? U mojego TZta w pracy sa .... nic nie poradze ...póki co dokarmiamy puszeczkami , biegają tam po hali produkcyjnej ...[/QUOTE] Aluś ja bym i chciała, ale mi małżonek burczy pod nosem. Już mnie podliczył ile go maluchy kosztowały. Co prawda przeliczyłam mu to na słodycze których nie jem od kilku tygodni i długo jeszcze nie będę jadła, ale wiesz jak to jest. Ale jak znam siebie, to jak Burasiątka znajdą domki pewnie za jakiś czas znów jakaś bida się u nas pojawi.
×