Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/04/16 in all areas

  1. Aniu,u Rambika wszystko dobrze.Od ostatniego wpisu w książeczce,przybrał na wadze 1,400kg i taką wagę Państwo będą chcieli utrzymać.Przestał adorować Panią i chodzi teraz za Panem.Wszystko dobrze się układa i Rambi już chyba uwierzył,że to jego domek i nauczył się zasad,jakie w nim panują.Ma do wyboru 3 legowiska,fotel i kanapę i choć czasem na krótko z nich skorzysta,to jednak na noc wybiera podłogę.Z Nelcią na dystans i jej ustępuje,jak czasami na niego zawarkoli.Jeszcze muszą popracować z Rambi nad pozostawaniem samemu w domu. Wszystko jest u Rambika dobrze i tak trzymać Panie Marku! :)
    3 points
  2. Fajne te moje człowieki: i torebkę w odpowiednim momencie podsuną (a niech sobie zawartość zachowają, ja na niedostatek nie narzekam), i świat pokazują. A że trawy większe ode mnie? Człowieki mnie obronią przed wszystkim. Ja to mam klawe życie, czego wszystkim życzę :)
    2 points
  3. 2 points
  4. Fafik przypomina teraz bardziej szczeniaka niż staruszka,nie ma co spa chyba naprawdę czyni cuda
    2 points
  5. Agat, pamiętasz, jeszcze nie tak dawno szukaliśmy transportu dla Karmen do Warszawy, potem sunia dewastowała mieszkanie Marleny, następnie martwiłyśmy się jej podróżą do Anglii a dziś... cieszymy się z jej szczęścia ! Wszystko zaczęło się od tych smutnych oczu, zza krat, których tak naprawdę nie chcę pamiętać, ale z przyjemnością oglądam zdjecia i filmy z nowego domu. Jestem tak samo szczęśliwa jak Karmen- Wena !
    2 points
  6. Boguniu zagladam serduszko a nasza Kasia Xibalba szykuje czaruje bazarus dla Ciebie Bogumileczku
    1 point
  7. Miod na moje serce:) kobiety drogie kochane moje , ja juz wszystko wiem jak zorganizowac, zanim przyjade do Polski moge zaplacic za jego chipa i paszport, czeka sie mc (dokladnie 2 tygosnie chipowanie i licze tydzien reszta) wiec to musialabym wczesniej zorganizowac . Inga, u ktorej Pirat mieszka aktualnie moze pomoze, kobieta ma wielkie serce :-) jak Wy wszystkie tutaj. Czekam na werdykt!!!;) dobrzego weekendu
    1 point
  8. Dziewczęta, jeśli jest taki problem z ponownym przypięciem smyczy to lepiej jej nie zdejmujcie... nie będziemy ekperymentować bo efekt może nie być korzystny... nie warto ryzykować ...
    1 point
  9. Henio pojechał na działkę i odwiedziła go nowa koleżanka z domu tymczasowego:)
    1 point
  10. Też jestem ciekawa ostatecznej decyzji. W końcu, jesli adopcja będzie na "tak" to faktycznie trzeba obgadać kwestię formalności. Ktoś jeszcze się wypowie nt tej adopcji? Poker?
    1 point
  11. oczywiście że tak :) przesłałam Pani wczoraj tekst i zdjęcia :) ogłoszenie ma się pokazać w piątek :) kosztów ogłoszenia jeszcze nie dostałam ale jak je tylko otrzymam zaraz uzupełnię rozliczenie :)
    1 point
  12. Jeżdżę z moimi człowiekami w takiej dziwnej budzie na kołach. Super jest bo siedzimy tam sobie we troje, bliziutko i nie muszę ich pilnować. Trochę mi szkoda zwracanego jedzonka, ale pańcia sprytnie łapie to w torebki foliowe. Pewnie na później to chowa (?). Czasem udaje mi się powstrzymać ale nie jest łatwo. Ostatnio łaziliśmy i łaziliśmy, a trawy i zboża już takie duże, a ja taka malutka. I pańcio mnie wtedy tak hooop! na ręce i wszystko mi dookoła pokazuje.
    1 point
  13. Bardzo bym się cieszyła gdyby Piracik trafił do p. Małgosi.
    1 point
  14. Doczytalam cala historie Babelkow. Malgosiu, szacun! Wyslalam Ci Paypalem 200 zl na operacje Lezki
    1 point
  15. Adopcja sama w sobie nie jest problemem,tylko wyrobienie dokumentów.Pirat ma szczepienia zrobione niedawno.Wiec myślę że jesli Małgosia naprawdę zdecyduje że Pirat to ten, po przyjezdzie do Polski.Po adopcji załatwi paszport bez problemu.Nie wiem jak to wyglada czasowo.Ale najwyżej może przeczeka ten czas u Mamy nowej właścicielki. Ja nie widze przeciwskazan,wiem ze zależy Małgosi na Piracie.A będąc teraz na pograniczu Belgi i Holandii wiem że tu nie ma bezdomnych psów.A ludzie dbają o swoich pupili.Jakby Piratowi dziala sie krzywda właściciele narażeni są na niesamowite kary.Nie to co w naszym kraju niestety.Pirat choć będzie daleko,ale w dobrych rekach.Mamy XXI wiek,co słychać u niego można zobaczyc na zdjeciach czy filmie.Którymi mam nadzieję,będzie się dzielić z nami Małgorzata. My niemamy nic przeciwko adopcji.
    1 point
  16. dogo działa wolniej niż FB :) na dogo osobą decyzyjną w sprawie Pirata byłaby Dora1020, ale - z tego co się orientuję - na forum jest zwykla raz dziennie. Jestem ciekawa zdania Poker :)
    1 point
  17. 1 point
  18. Nigdy nie poznałabym Fafika ! On pewnie też siebie nie poznaje. Nawet Kejla musiała go rozpoznać po zapachu a Bambi od razu przystąpiła do działań zaczepnych. Fafiś odmłodniał, przynajmniej wizualnie no i będzie mu lżej i chłodniej bez futerka.
    1 point
  19. Izunia nie ma sprawy, my tez miałyśmy wczoraj ciężki dzien. Od wczoraj Lakus u Kasi. Pojechalysmy wczoraj, bo dzien wczesniej kończyła sie kwarantanna suni, która wczoraj tez zawiozłyśmy do Kasi. Malo tego pani kierownik ze schroniska, prosiła nas, zeby wyciągnąć jeszcze starszego mix jamnisia, który nie daje sobie rady u nich i tym sposobem wylądowaliśmy u Kasi z trzema psiakami. Zaloze im dzisiaj wątek.
    1 point
  20. Dziś siódma rehabilitacja - bieżnia i magnetoterapia. W ogóle to dobry dzień. W hoteliku Czupurek kręcił się jak fryga, biegał za ukochaną labradorką, tj bardzo ładnie chodził, sprawnie podnosił się z leżenia, nie przewracał się tak jak zwykle. Do lecznicy wparowal jak do siebie, nie trzeba było podtrzymywać go na ręczniku.Za to na bieżni ...sukces. Pierwszy raz cały czas chodził, tzn dochodził do brzegu, gdzie podawałam mu okruchy przysmaków, odjeżdzał na bieżni do tylu i znowu podchodził kuszony jedzeniem :). Nawet parę razy podbiegł. Poza tym cały czas był zadowolony, uśmiechnięty, uszka do góry .I tak 20min. Pełen sukces. Potem było suszenia, które bardzo lubi, najbardziej lubi dmuchanie suszarką pod bródką, kręci się, nadstawia.Tam go nikt nie głaszcze, bo nigdy nie wiadomo czy ręki nie odgryzie ;). I jeszcze 30 min magnetoterapii. W nagrodę umówiłam go na 1,5 godz masaż. Jest już na tyle wyluzowany, że masaz może się udać. Jak już zaczęłyśmy rehabilitację to trzeba wykorzystać wszystkie możliwości. Nie wiadomo ile razy będzie masaż, raz czy więcej. Wolałam nie pytać się o cenę. Czupurek spotkał dziś Budynia, ślicznego, biało-rudego kotka, słynnego w internetach. Budyń nie ma czucia głębokiego z tyłu a jednak zaczął chodzić ( mowią, że to pamięć rdzeniowa). Kupkę i siusiu trzeba wyciskać. Budyń miał sesję w bieżni wodnej. Sam chodzi i nie ucieka z wody :). Potem przyszedł postrzelony w kręgosłup i nie tylko Gumiś, bardzo fajnie chodzi. Dziś poszło 65zł na zabieg i 11zł na benzynę.
    1 point
  21. Ech, jak ten czas zasuwa! 8 lat a jakby to wczoraj było kiedy jechałyśmy Do Orzesza żebyś poznała Skipcia! A chwilę po nim moja babucha Mozucha zamieszkała w Orzeszu na chwileczkę... i też już 8 lat jest ze mną :)
    1 point
  22. zgłosiłam Foczkę w skarpecie im. Talcott - poprosiłam o 150 zł wsparcia
    1 point
  23. hihi..o co Ty Olenko Szariczka posądzasz...chyba, ze samej Ci ślinka pociekła :)
    1 point
  24. Na konto AgaG przelałam 243,50 zł. z bazarku kwiatowego. Jak dojdzie, proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym: Brakuje jeszcze jednej wpłaty, ale osoba się nie odzywa chociaż bywa na dogo.
    1 point
  25. Zapraszamy na fotorelację :) Ostatnio w naszym ogrodzie pojawili się przemili goście, których psy sobie absolutnie nie życzą. W związku z tym spacerujemy sobie jedynie na smyczy, żeby nie przeszkadzać gościom w nauce latania. Oto jeden z gości Po niedawnej niedysozycji Kejli nie ma już ani śladu A oto jeszcze wspomnienie z ostatniej podróży do Lublina. Bambi trzeba przyznać całą drogę siedziała spokojnie wciśnięta między nasze siedzenia. Jak widać jazda samochodem nadal ją trochę przeraża. Na obu zdjęciach z Fafikiem, uprzejmnie proszę zwrócić uwagę...... .... bo oto Fafik i jego odnowiony image :) Prawda, że trudno poznać?
    1 point
  26. Mimo, iż nie widziałam maluszka na żywo chyba nigdy go nie zapomnę. Jakiś s....yn wywalił małego, niewidomego i nie chodzącego dziadeczka i biedny Okruszek odszedł w schronisku. Pani Ewa wypytała o pieseczki w największej potrzebie i jutro jadę po innego bidusia, a drugiego Mysza2 i AgusiaP zabrały dzisiaj do Kasi Przystał. Jak mały będzie u mnie założę wątek.
    1 point
  27. I u Semiczka również, próbuję nadrobić zaległości! serdeczności zostawiam zazdraszaczam tych terenów, naprawdę piękne miejsca do spacerków
    1 point
  28. zapraszam na bazarek GDZIE 10 % jest przeznaczone nna splate ddlugu po Frodo:
    1 point
  29. no mnie też rozbrajają takie wiadomości.. przykład z weekendu: - czy ogłoszenie aktualne ?jaki jest pies ? - odpisuję proszę o kontakt telefoniczny udzielę odpowiedzi na wszystkie pytania po czym dostaję odpowiedź ; mam zepsuty tel i będę miał dopiero w sobotę - odpisałam to proszę zadzwonić w sobotę - i kolejna odpowiedź a nie można się dowiedzieć jakie są zasady adopcji ?czy za darmo ? nic już nie odpisałam nerwy mi puściły ;D
    1 point
  30. Jestem wreszcie! Tęskniłam za Wami, a podwójna "złośliwość rzeczy martwych" odcięła mnie od Dogomanii i nie tylko... domowy komputer odzyskałam już po awarii, a w pracy mam nowy :) Piesio ze Srody Sląskiej dostał imię Niko. Już dużo lepiej się zachowuje, to efekt moich spędzanych z nim wieczorów przy śpiewie słowików, kolacji i śniadanka z ręki oraz niezawodnego terapeuty Łatka, który ma "pełne łapy roboty" :) Całe dnie mam zabiegane z powodu godzin spędzanych na oswajaniu strachulca. Stan niestety nie uległ zmianie, wciąż liczna gromadka na domki czeka, jeden domek się jednak szykuje.... dla Słupka! Już od wczoraj popłakuję, choć domek naprawdę z sercem i w sam raz dla Słupeczka ( otrzyma imię Maks). Martwię się, jak on sobie poradzi w nowym miejscu :( wprawdzie postępy zrobił ogromne, z paniami ładnie się witał, choć ostrożnie.... a jeśli lęki wrócą w nowym miejscu? bardzo, bardzo się martwię :( Pani ma jutro po niego przyjechać... Do tego co 2-3 dni robię 70km jeżdżąc po kozie mleko dla 3 sarenek "uratowanych" przez 3 bezmyślnych ludzi.... z niewiedzy zabrali od matek, trzeba teraz sarenkom pomóc - są u drwala z sąsiedniej wsi, on zna się na dzikich zwierzętach i ma taką "ostoję" ( maleńki dzik z wypadku też tam jest :)) a ja ledwie nadążam, bo jeszcze w zoologicznym sklepie dostałam od sprzedawczyni sparaliżowaną świnkę morską... ech :(
    1 point
  31. 1 point
  32. Dziękuję Wam za kibicowanie Frodowi :) Rzeczywiście, Frodo to raczej jeden z tych trudniejszych przypadków, ale miejmy nadzieję, że będzie dobrze. Trzymanie kciuków wciąż bardzo potrzebne! :)
    1 point
  33. Im słabszy jest Semik, tym piękniej się uśmiecha, jakby chciał przeprosić, że nie nadąża, że trzeba zwolnić na spacerze. Jest tak bardzo mądry, tak dobry i dzielny. Słowo "kocham", to za mało , żeby nazwać moje uczucie do niego.
    1 point
  34. Buuuuu dlaczego ja się nie uczyłam angielskiego jak mi mama kazała? Kłócilam się, że już mnie nauczyła niemieckiego, to mi wystarczy :(
    1 point
  35. Ja szkoleniowca który zapina yorka w kolce też bym omijała szerokim łukiem :evil_lol: Balbina "niestety" nie będzie miała okazji dowiedzieć się jak stosuje się kolce, bo takich małych rozmiarów nie produkują :evil_lol:
    1 point
×
×
  • Create New...