Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/29/16 in all areas
-
Dzisiaj Wielki Dzień Florci, zapoznanie ze swoją NOWĄ RODZINĄ i wyjazd do DS!!!3 points
-
2 points
-
IX. Leon - II miejsce Piękny, czarny chłopczyk. Urodzony 17.08.2013 r. Adoptowany 04.05.2014. Uroczy psotnik stworzony do kochania.2 points
-
VI. Ala - I miejsce Sunia arlekinka. 09.12.2015 skończyła 6 lat. Podopieczna FRD. Adoptowana 17.12. 2012. Charakterna, ale słodka panienka. Moja najsłodsza córeńka.2 points
-
Florcia mi nawet w którymś momencie polizała rękę :) To raczej Florcia jest zaklinaczką ludzi. Całkiem mnie zauroczyła :)1 point
-
serduchem czytam i raduje bardzo ze Pancie ma swoje ukochane nasz Frodziunio , ze nie ostawia i beda wspolnymi silami pomaluniu pokazywac Frodziaczkowi najlepsze najspokojniejsze przepieknie wyglada stokroc przepieknie i widac odrazu widac jak szczesliwy i wytulany jest Frodusiek wiec radosci wielkie wielkie Kasiu bedzie dobrze bedzie jeszcze lepiej sciskam mocno mocno1 point
-
Przegapiłam Twój post. Tola,a my kochamy Ciebie i zamojskie kudłacze.1 point
-
1 point
-
Dieselek to już taki dziadziulek się z niego zrobił, takie gorące dni niestety nie służą staruszkom a on na dodatek jest taki puchaty dobrze, że ma swojego małego kolegę , opiekunka Dieselka opowiadała, że więź między nimi jest bardzo silna, przyjaciel Dieselka to taki nieduży piesek trochę wycofany , widać że powaga Dieselka wzbudza w nim poczucie bezpieczeństwa, ten maluch chodzi za nim , liże go po pyszczku a Dieselek tylko mruczy jak niedźwiadek na razie nie ma widocznego problemu z wyciekiem z noska , kropelki mu widać pomagają z oczkiem , które było operowane nie ma problemów ale trzeba obserwować czy nic przypadkiem nie odrasta1 point
-
Semik mia pierwszy taki atak zanim Rokuś do nas przyszedł. Byliśmy wtedy w lecznicy i po zbadaniu Seminia i wet powiedział, że to neurologiczne i że ten strach jest irracjonalny, wytworzony w jego głowie:( Poprzednio było identycznie - po wyjściu z domu strach ustępował. po powrocie znowu się pojawiał, dlatego dzisiaj wzięłam go na długi spacer, na którym zapomniał o strachu, a potem zmęczony zasnął. O 14 ruszamy znowu. Rokuś sam z Jackiem - na trawkę przed dom na szelkach i w miarę jego chęci albo kawałek przejdą albo od razu wrócą do domu. A ja jadę ponownie do lasku, gdzie jest bardzo przyjemnie i przede wszystkim psiaki mogą się wykąpać.1 point
-
Ewuś, Semik patrząc na Rokusia nie wie o co chodzi i prawdopodobnie dlatego tak reaguje. U nas jest taka reakcja jak zbliża się burza lub dzieje się coś obcego dla suczek. Wtedy przeważnie chowają się w najciemniejszy kąt domu, choć my staramy zachowywać się normalnie. Teraz nie ma już z nami Nuki i to napięcie jest znacznie mniejsze, bo Nuka była wyjątkową panikarą, choć największa z całego stada.1 point
-
Ewuniu.... co powiedzieć? Podziwiam i Ciebie i Jacka za to, że tak walczycie o Maluchy, za to, że Miłością sprawiacie, że te sieroty walczą o siebie.... Kocham Seminia (i Ty o tym wiesz Ewuniu) i bardzo mnie martwią takie smutne wieści, cieszę się jednak, że Semiś oddychnął na spacerku i smacznie sobie śpi.... Miejcie się dobrze, zostawiam dla Was życzenia cudownej niedzieli!!!!1 point
-
Wspaniale !!! kiyoshi,obudź się. Inne biedy czekają na pomoc...1 point
-
Zapisuje się u Lakusia. Sądze, że taka piękność szybko znajdzie dom:) Kciuki zaciskam a w razie czego dorobię mu ogłoszeń, ok?1 point
-
to jest naprawde jak jakiś piękny sen. NIe chce się budzić :) :) Powodzenia Buniu Kochany!1 point
-
Nie ma wyjścia, trzeba im szukać wspólnego domu :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jutro około 16tej Państwo z córką będą u Kasi po Florcię!!!1 point
-
Bardzo przepraszam, że dopiero teraz piszę. Bunio od czwartku wieczorem w nowym domu. Wszystko jest ok. Bunieczek ma teraz na imię Dżekuś. Wczoraj byłam u Bunia/Dzekusia. Jest przecudowny!!! Jest szczęśliwy i chodzi za Panią krok w krok, ciągle merdając ogonkiem. W poniedziałek zdjęcie szwów i wreszcie nasz słodziak pozbędzie się kołnierza. W przyszłym tygodniu anecik zawiezie adwokat, który zamówiłam jeszcze przed adopcją, ale z powodu różnych perturbacji (raz zapomniano zamówić, a za drugim razem wet przez pomyłkę zamówił dla kota), będzie do odbioru w poniedziałek. Ogólnie chyba można już skakać pod sufit z radości i pić szampana!!!!1 point
-
właśnie się dowiedziałam, że Rambuś już w swoim domku i cieszę się niezmiernie , wierzę , że nowi Państwo poradzą sobie z nim , że tak go pokochają , że pokonają trudne chwilę, jeżeli takie będą parę lat temu gdy byłam z moją trudną sunią na badaniach u ortopedy i gdy trzy osoby musiały ją trzymać , żeby można jej było podać "głupiego jasia" , usłyszałam od personelu medycznego zadane zdziwionym tonem pytanie , dlaczego ja wzięłam takiego niezwykle agresywnego psa ze schroniska , to im odpowiedziałam ,że to była miłość od pierwszego wejrzenia i to, że miałam świadomość , że nikt jej nie przygarnie bo po co komu duży agresywny pies po przejściach i pomimo tego, że bywało bardzo trudno, że miałam założone 4 szwy na dłoni po przypadkowym ugryzieniu przez nią to nie miało żadnego znaczenia, bo byłam za nią odpowiedzialna do końca od momentu gdy opuściła ze mną mury schroniska i żadne przeciwności się nie liczyły bo nie było tak źle żeby nie można było jakoś temu zaradzić, znaleźliśmy nawet lekarza , który się jej nie boi , chociaż niestety bez narkozy nie ma szans na pobranie krwi czy bardziej inwazyjne badanie , tak czy inaczej kocham ją nad życie a lata cierpliwości i miłości przyniosły efekt trzymam kciuki za Rambusia i życzę nowym opiekunom dużo cierpliwości1 point
-
Dzisiaj suńka dostała ostatnią dawkę antybiotyku. Krwi w moczu nie ma, mam wrażenie, że suńka się powoli zaokrągla:) Także wygląda na to, że powoli do przodu. Daję jej karmę RC Urinary, która przyszła kurierem od Toli. Dodaję troszkę puszki do suchego i znika w oka mgnieniu:) Umówiłam się z wetem na sterylkę na środę.1 point
-
zrobiłam tez nowego moruska dla Kapselka na Katowice i Kraków. Wybaczcie mi, ale całkiem wyrzuciłam fragment o szczekliwości psa. Za to napisałam że optymalny aktywny dom a najlepiej dom z ogrodem. Wiele psów szczeka bez końca i z pewnością można będzie tą ceche jakoś opanować, ale sądze, że pisanie o tym od razu bardzo zniechęca ludzi nawet do rozważenia tej adopcji. Może lepiej jak już ktoś zadzwoni, żeby Emiś tak delikatnie wspomniała, że on lubi poszczekać? Dajmy mu szanse:) http://www.morusek.pl/ogloszenie/312155/KAPSEL-przyjacielski-mlody-sredni-piekny-piesek-szuka-kochajacego-domu/ http://www.morusek.pl/ogloszenie/312156/Uroczy-KAPSELEK-energiczny-mlody-piesek-szuka-aktywnego-domu/#.V0fpzeTak2M1 point
-
1 point
-
nonono nawet mam imię dla pięknioszki ...Jaga:) Baba Jaga;)1 point
-
o matko... dobrze że pani rozsądna i od razu szuka specjalistycznej pomocy. trzymamy kciuki nadal!!!!!!!1 point
-
Po powrocie nadrabiam zaległości ...jasne ,że będziemy trzymać! dobrze rokuje, że szukają pomocy behawiorysty!...a kto szuka ,ten znajdzie!... Frodo ,próbuje chyba dominacji...ale przy pomocy specjalisty... powinni sobie poradzić...1 point
-
Podpisuję się pod Poker ,obiema rękami!! .... jest nas tak mało!... odnoszę nawet wrażenie....że coraz mniej prawda jest taka ,że... słowa ranią! zawsze powtarzam ,że dogo jest od tego ,żeby pomagać psom i to w różny sposób! każdy jak potrafi...jak może...spotykają się tu osoby z różnych środowisk, o różnych charakterach, różnych zawodów ,w różnym wieku itd... ale tak naprawdę to chyba nie ma większego znaczenia!? ponieważ cel jest wspólny! i tego się trzymajmy!!! setki razy już to przerabiałam! ( i niestety sama poznałam osoby, które się wycofały z pomocy, w wyniku pomówień! złośliwości i obelg!) z takich afer, tylko tyle wynika że tracą psy!!! ...te już i tak skrzywdzone ...chore...poniewierane... czy trzeba coś jeszcze, dopowiedzieć?.... ... a jeśli mogę jeszcze dorzucić swoje zdanie ;) życie mnie już nauczyło, że najlepiej sprawdza się,,,, jakby to powiedzieć, indywidualne podejście! schematy, ramki, zasady... owszem potrzebne są! ale trzeba je wykorzystać umiejętnie i elastycznie! ... i jeśli chodzi o konkretny przypadek Rambusia, to wszystko wskazuje na to ,że metody przyjęte przez domek, działają!! ( Rambi był już zaakceptowany ,zanim jeszcze pojawił się w domku! vit M zawsze działa!!!) ... i cieszmy się z tego!... przecież o to nam właśnie chodziło! ... Rambuś na kanapie!... i to je TO!!!!1 point
-
I nie jesteś odosobniona w tym przekonaniu. Kto je zna, wie, że więcej czasu poświęcają na dogo na krytykę poczynań innych osób, niż na własne konkretne działania. Nie przeszkadza im nawet to, że są dla założyciela wątku personami non grata. Przecież one muszą zabłysnąć, a to najłatwiej osiągnąć, krytykując poczynania innych. To nic nie kosztuje, a, a może się uda, a może sprawdzi się czarny scenariusz. Zawsze można wtedy powiedzieć: A nie mówiłam :) A jak się nie sprawdzi: Tym razem się udało. Zawsze wyjdzie na ich. Przynajmniej one tak uważają. W tej chytrej praktyce nie są jedyne na dogo. Znam kilka takich wieszczek. I ten ton wszech wiedzących. Wszyscy inni to dyletanci. Tylko one wiedzą wszystko, na wszystkie tematy i oczywiście są nieomylne. Nie zraża ich nawet zimne, żeby nie powiedzieć mroźne przyjęcie. No bo to przecież dla DOBRA PSA więc zniosą wszystko.1 point
-
Nawet nie będę cytować Waszych negatywnych wypowiedzi pod adresem domku,w którym jest Rambik. A może odpowiecie kochane,dlaczego tak "troskliwie" udzielacie się na tym wątku? I to zazwyczaj tylko wtedy,gdy są jakieś wiadomości z domku?Trzeba było włączyć się aktywnie wtedy,gdy Rambi potrzebował ogłoszeń,wtedy by znaleźć kogoś na wizyty,wtedy gdy była potrzeba zadzwonić i rozmawiać.Tia....Najłatwiej jest krytykować kogoś, czy coś,gdy nie włożyło się nawet krzty swojej pracy i serca w pomoc realną,a tylko udzielać rad i osądów, niczym,z kosmosu. I nie odpowiadajcie,że w tej trosce o Rambi,bo przynajmniej ja,w to nie wierzę....:) Proponuję poszukać wątki,gdzie wasza pomoc będzie potrzebna i skuteczna :)1 point
-
Perełko, no nie rozumiem. Tak jak nie rozumiałam tego , gdy podejrzewałam ,że Giga nalała na pościel i snułaś wizje ,że to jest początek tego co dopiero będzie. Giga NIGDY nie nabrudziła w domu. Mam czasem wrażenie ,że jesteś wielką pesymistką i snujesz czarne wizje. A ja jestem optymistko - realistką z przewagą realistki. Opisy na wątkach często są skrótowe, nie jesteśmy w domu psa, nie widzimy konkretnych sytuacji , więc po co te pesymistyczne nastroje. Jednak większość adopcji jest udanych.1 point
-
Bardzo dobre, wręcz świetne wiadomości i oby tak dalej. Perełko, teorie sobie ,a życie sobie. Jeżeli państwo szanują potrzeby Rambusia i taka metoda zdaje egzamin, to nie sądzę by była potrzeba na siłę cokolwiek zmieniać tylko dla zasady. Być może z czasem ustawią go po swojemu , gdy zrozumie ,że nic mu nie grozi i nie musi pokazywać zębów.1 point
-
Pani Aniu, pokłony dziękczynne uskuteczniam:) Miał smoczek szczęście i my też;):)1 point
-
1 point
-
Kciuki za Twoje zdrowie Meksiu! Zeby zadne kosteczki nie bolaly, zmiany wszelkie niech sie wycofaja z lekami, czy bez. Mogl stac sie CUD z TAKIM DS-em, to moze stac sie i taki, laski nie robi...tyle kciukow w koncu i dobrych mysli slemy... Glaski przesylam dla Cudownej Szorpatej a Zadziornej Mordki. Dla Pani Ani - wielkie uklony i gorace podziekowania!!!1 point
-
Dziewusia komediantka rządzi na całego. Z łoża wychodzi dopiero w godzinach popołudniowych i zawsze z obrażoną miną. Na spacery kroczy dostojnie lub nie. Opróżnia miski nie tylko swoje i zawsze jest pierwsza w kuchni. Bardzo ją kochamy.1 point
-
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie ;) Ostatnie Kubusiowe fotki, w rolach drugoplanowych psi koledzy, kubusiowy Pan i wielki kij :)1 point
-
A to najnowsze zdjęcia, dostałam wczoraj wieczorem :)1 point
-
Dobrze, że mi przypomniałaś bo mi wyleciało z głowy :) Zaległe zdjęcia: A tak poza tym, to dzisiaj rozmawiałam z Panią Grażyną, która nie mogła się nachwalić jaki to Kubuś jest grzeczny i mądry :) Bardzo się pilnuje i słucha, nauczył się już wszystkich drobnych "rytuałów" swojego domu, bez problemu przetrwał wizytę dzieci i wnuków Państwa na Wielkanoc. Pani powiedziała, że nie zamieniłaby go na żadnego innego i że jest najmądrzejszym psem w okolicy :) Dzięki takim rozmowom życie staje się piękniejsze :) :) ps. Mattilu, przekaż proszę Jędrkowi pozdrowienia ode mnie :)1 point
-
próbuj z żarciem. może nie jakimiś psimi ciasteczkami, ale kawałkami czegoś ludzkiego np. kiełbasy czy parówki, chodzi o to, żeby pies wyczuł jej zapach. z początku rzucasz delikatnie kawałek żarcia koło psa jak ten się uspokoi. on to zjada rzucasz jeszcze jeden. potem jeszcze jeden trochę bliżej siebie, potem jeszcze kawałeczek i jeszcze. obserwujesz psa i sprawdzasz, do którego momentu podchodzi, a w którym już nie daje rady. i ćwiczysz codziennie, dzień w dzień nie przyspieszając, nie wymuszając nic na psie spokojnie obserwując jego reakcje. dochodzisz w ten sposób do momentu, kiedy kucasz z żarciem wyciągniętym na otwartym ręku , bokiem do psa, a on zjada Ci z ręki. najpierw przekonaj go do siebie, będziesz wtedy mogła nauczyć go różnych komend i łatwiej będzie Ci nad nim panować i iść dalej. tylko przygotuj się, że to ciężka praca na dłuższy czas, a nie na tydzień czy dwa.1 point
-
XXIV. Puma-Carioca Urocza, pręgowana dziewczynka. Urodzona 21.06.2013. Adoptowana jako szczenię.1 point
-
XVI. Rafi Merle. Najcudowniejszy przytulak świata. Gwiazda ubiegłorocznej wystawy! Urodzony 10.08.2008. Adoptowany 23.10.2014. Podopieczny FRD.1 point
-
XI. Całka Piękna młodziutka błękitna sunieczka cierpiąca na dysplazję, już po kilku operacjach, a czeka ją jeszcze jedna. Urocze, psotne dziecko do kochania. Urodzona 06.12.20141 point
-
X. Cormac - I miejsce Piękny dog płaszczowy. W listopadzie 2015 roku skończył 3 lata. Adoptowany jako szczenię. Uwielbia zabawy piłeczką i przytulanie się.1 point
-
VII. Gutuś Czarny chłopczyk, 3 lata. Adoptowany jako szczenię. Przeszedł poważną operację łapek. Przyjaciel całego świata1 point