Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/17/16 in all areas
-
4 points
-
Jest. Wszystko w porządku, ośmiela się coraz bardziej, ładnie chodzi na spacerach, przychodzi i prosi o głaskanie. Brysiu ma teraz na imię Rysiu. Zaraz prześlę Ci nr telefonu do Pani Oli. Już powiedziałam Jej, że teraz Ty się będziesz kontaktować w sprawie Brysia vel Rysia. Dopięłam to, po co weszłam na wątek - Brysiu w DS więc mogę odejść. Jeśli podejmiecie decyzję w sprawie pozostałej fortuny Brysia, to proszę o info na PW komu i na jaki nr konta przelać kasę.3 points
-
Ja dorzucę 100 na transport. W tym tygodniu przeleję Murce.2 points
-
dziś ustaliłam z Murką, że trochę wyjscia nie ma i trzeba przywieźć Ergo na konsultację plus ewentualne badania do onkologa do Krakowa. Mąż Murki byłby gotów o przywieźć, no ale oczywiście musimy uzbierać na benzynę... Do Krakowa z hotelu Murki jest podobno nawet bliżej niz do Warszawy, ale i tak koszt podróży będzie duży Z drugiej strony wyjścia nie ma. Na dniach moja kochana Oleńka ustali z doktorem Gaworem termin wizyty. Wszystkim, którzy mają pomysł jak pomóc w zdobyciu kasy na benzynę zapraszam do dzielenia się tym pomysłem. Ja jakiś bazar już szykuję, ale szybko on nie będzie. :)2 points
-
2 points
-
Cudna ta Karolcia. Pomieszanie jamnika z posokowcem chyba.2 points
-
2 points
-
Dzisiejsze wiadomości z czwartego dnia pobytu Rambika w nowym domku.Rambik wybitnie upodobał sobie Panią i chodzi za nią,krok w krok.Pana kocha za spacery i jak tylko ruszy w stronę przedpokoju,Rambik już czeka na zapięcie smyczy idą na Planty.Jest bardzo mądrym i szybko uczącym się psem.Gdy wracają ze spaceru,staje dokładnie przed bramą pod kamienicą,w której mieszkają,jak również pod drzwiami mieszkania.Pięknie daje sobie po spacerze umyć łapki i uszy,które jak wiadomo ciągane po ziemi i są brudne.Z Nelcią nadal relacje omijające się w domu,ale na spacerach,jak by znali się od dawna.Je dobrze,przesypia spokojnie całą noc i jest spokojnym,nie nadpobudliwym psiakiem. Córka Państwa,była przy przekazaniu Rambi i to ona go wzięła na podwórze z tyłu kamienicy.Pan zszedł z Nelcią i zapoznanie odbyło się na zewnątrz.Bez incydentów warkolenia,czy szczekania.Dzisiaj p.Dorota była u Rodziców i Rambi mało nie oszalał na jej widok.Skakał,lizał,a ogonek latał jak wiatraczek.Nie lubi zostawać sam w domu,bo odstawił koncert "ariowy" do którego dołączyła Nela. Bardzo podziękowałam Panu Markowi za częściowe pokrycie kosztów transportu,tym bardziej,że umawialiśmy się inaczej :) Myślę,że nie jest źle :) Nadal siebie poznają i od siebie się uczą....Kciuki nadal mocno zaciskam za naszego małego,niesfornego chuligana!Jeszcze nie wiadomo co może pokazać...2 points
-
Teraz rozmawiałam z Tolą i jutro sprawdzi,czy sunia jest wysterylizowana.Przy sterylce wet bada i określa wiek,jak również czipuje.Jak Tola była ostatni raz w schronie,to jeszcze nie była wysterylizowana.Także trzymajmy kciuki aby była już po zabiegu!1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Taka terierza buta to niestety dosyć często problem. Najlepiej byłoby skonsultować się z doświadczonym trenerem, który pokazałby Ci, jaka jest przyczyna takiego zachowania, jakie błędy popełniasz i jak psa oduczać takiego zachowania. Możesz wypracować u psa ignorowanie innych zwierząt, nawet tolerowanie ich, ale prawdopodobnie nigdy nie będzie kochał wszystkich psów w okolicy (przerabiałam dokładnie taką samą sytuację u siebie). Ta rasa to indywidualiści, a u samców to już w ogóle... Póki co moim zdaniem powinnaś korygować już początek negatywnej reakcji, odwracając uwagę psa od innego zwierzaka i trenować skupianie uwagi na sobie. Zacznij od treningów w domu (patrzenie Ci w oczy, równanie do nogi), później przenieś to na dwór i powoli ćwicz w coraz większych rozproszeniach i stopniowo zmniejszaj odległość od innych psów. Staraj się też nie dopuszczać do ataków, a do ćwiczenia poprawnych rekcji z psami wybieraj znajome, łagodne zwierzaki, które nie będą działały prowokująco. No i być może pomocna byłaby kastracja, ucisk jajek na mózg nie pomaga.1 point
-
Tak sobie tez myslalam, ale okazuje sie,ze mu tam calkiem dobrze:P bo caly czas ktos sie nim zajmuje,dokarmia i glaska :P1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jak mi się uda to i potrójne potrzymam. Buniu -1 point
-
cuuudna radosna szczesliwa hoho az serce raduje az czlek usmiecha a na calego jak widzi takie piekniosci1 point
-
1 point
-
Jak nie chce oddawać zabawki po szarpaniu, to możesz używać dwóch identycznych - jedną się bawisz a w tym czasie druga jest schowana. Puszczasz zabawkę i jeśli pies nie chce z nią przyjść, wyjmij tą dotychczas ukrytą i np. zacznij z nią uciekać, ciągnąc po podłodze. Najatrakcyjniejsza ma być zabawka, którą w danym momencie trzymasz. Nauczysz w ten sposób psa, że to nie sama zabawka jest fajna, ale zabawa z tobą, nie ważne czym :) Dobrze do tego nadają się mopy - niedrogie, a psy zwykle za nimi szaleją :)1 point
-
jeśli póki co działa na optykę, a na słowa nie to na razie możesz ćwiczyć słowa z optyką. i pamiętaj żeby ćwiczyć różne zmiany (czyli zarówno jak siedzi, stoi czy idzie). no ale to wszystko w swoim czasie. ja aportu uczyłam od końca, czyli dawałam psu zabawkę do pyska, przeciągaliśmy się, w pewnym momencie puszczałam i zachęcałam psa do przyjścia chociaż pół kroku i znowu zabawa. jak już latał za mną z aportem to dopiero zaczęłam mu wyrzucać, najpierw na mniejsze odległości, potem dalej. może i u Ciebie zdałoby to egzamin, jeśli suczka lubi się przeciągać. tak, stopniowanie w ten sposób będzie okej. tylko wracaj się krok do tyłu, nie aż do domu. czyli jak już wyjdziesz do bramy i to okaże się za trudne to z powrotem na korytarz. ćwicz też chodzenie przy nodze, najlepiej z siadaniem jak tylko staniesz. ogólnie pamiętaj, że lepiej zrobić parę krótszych sesji niż jedną dłuższą. i pamiętaj o tym, żeby nagroda była dla psa naprawdę atrakcyjna. to co napisałam to przykład;) ogólnie chodzi o to, że na początku nauki żarcie dajesz zawsze, potem jak pies rozumie czego od niego chcesz to stopniowo od żarcia odchodzisz, dając wybiórczo, coraz rzadziej. tylko to też musisz obserwować swoją suczkę i dostosować częstotliwość smaków do niej. z resztą nagradzać możesz nie tylko żarciem. ja np. u mojego psa całkowicie odeszłam od smaków, bo on o wiele lepiej działa jak nagrodą jest aport czy zwykłe puszczenie luzem. a co do klikania to Ci nie powiem, bo dla mnie to narzędzie niepotrzebne i nigdy go nie używałam.1 point
-
Taka różnica wielkości, a waga ta sama ;) Właśnie wróciliśmy. Napiszę tak na szybko i uciekam. Na szczęście nie jest tak źle jak przy pierwszej wizycie się obawiano. Po dokładniejszym zbadaniu winę za stan oka zrzuca się raczej na inne przyczyny niż nowotwór choć wiadomo, że niczego nie można wykluczyć, ale aktualnie po prostu nie widać tam żadnego guzka. Przyczyn może być wiele, a jedną z nich jest stan zębów i ilość bakterii jaką przez to kluska połyka, co z resztą odbija się na jej wszystkich organach:( Wchodzi w grę usunięcie kamienia i przy okazji pewnie część zębów sama wypadnie. Jednak to wymaga trochę pracy więc koszt tego zabiegu mógłby wynieść nawet ok 250 zł w zależności co wet zastanie w środku:/ Co do samego serca to owszem, nie jest już takie jak za młodu, ale jak na jej wiek to jest w dobrym stanie:) Ryzyko związane z narkozą oczywiście jest większe niż w przypadku młodego psa, ale nie jest to żadne 50 na 50 czy jeszcze gorzej, choć nigdy nie wiadomo. Wrzucam skan opisu wizyty, i paragonów z lecznicy i apteki. Do nich dochodzi koszt paliwa 25 zł czyli wszystko razem wyniosło dzisiaj 60 + 20,89 + 25 = 105,89 zł Danusiadanusia, nie wiem czy już mi coś przelałaś pieniędzy czy dopiero to zrobisz. Jak by co to później sprawdzę konto i wreszcie zacznę rozliczać te wydatki.1 point
-
1 point
-
Byłam pewna, że Pan będzie umiał postępować z Rambikiem, co przekazałam Bogusi w rozmowie telefonicznej. Jeśli jestem proszona o sprawdzenie domu, to znaczy, że ktoś ma do mnie zaufanie i po sprawdzeniu nie muszę pisać stenogramu z przeprowadzonych rozmów. Nie mam na to czasu. Na forum piszę to, co konieczne, a ewentualnie w rozmowie telefonicznej przekazuję całą resztę osobie, która prosiła o przeprowadzenie wizyty.1 point
-
1 point
-
1 point
-
super! najserdeczniej dziękuję, faktycznie cały ten pakiet szczepień na początek trochę kosztuje żeby już nie zaśmiecać wątku Gapciulki założyłam małej (ma na imie Joszi) wątek - serdecznie zapraszam - zaraz wstawię tam parę zdjęć - jeśli ktoś miałby chwilę można małą ogłaszać czy polecić zaufanym znajomym. Joszi jest bardzo mądrą spryciulką, na pewno ktoś będzie miał z niej super bystrą i oddaną towarzyszkę. Mała będzie średniaczką, może nawet większą średniaczką bo już waży 5 kg. :) Nie oddam jej do adopcji na łańcuch ani do kojca.1 point
-
1 point
-
Jeżeli pies może jeść tylko strusinę, koninę i kozinę to Brita, Totwa czy 1st choice'a sobie nie poje... Izabela - Bosch soft ma wersję z koziną (teoretycznie dla seniorów, ale przecież pies Ci się po tym nie zestarzeje) i ze strusiem. Koninę w suchych dostaniesz np. w wolfsblucie. Są też mokre karmy z tych mięs - na pewno z firmy prince premium i rinti sensible.1 point
-
Może inaczej: jakich karm próbowaliście do tej pory,podaj same nazwy,bo jest wielu producentów,w tym TOW czy Britt lub 1st Choice,które mają specjalne karmy dla zwierząt po sterylizacji czy z chorobami układu pokarmowego,alergikami,wiec na pewno pomożemy wybrać coś dobrego.1 point
-
Nasza Carmen też mało szczęśliwa - kiepsko je, odkąd Wena wyjechała, tym bardziej, że została sama, bo nasz Toffik w naszym przyszłym domu już urzęduje. Wena trafiła na świetnych ludzi i sądzę, że z małą Matyldą ma wiele zabaw i radości, a to zdjęcie to takie niefortunne - sądzę, że to zmęczenie po hasaniu jest po prostu :)1 point
-
Ja już pisałam, że nasz wet jest całkowicie przeciwny amputacji łapy. Twierdzi, że już lepiej zostawić tak jak jest. On uważa, że najlepiej by było skonsultować przypadek Ergo z onkologiem. Tylko to pewnie nie jest kwestia jednej wizyty... A przenieść Erga do jakiegoś hotelu w Krakowie lub okolicach się nie da?1 point
-
Na pewno tęskni, była tam taka szczęśliwa, ale i Wena i my musimy jakoś to przeżyć.1 point
-
Patrząc na zdjęcia Karmen -Veny, odnoszę wrażenie, ze jest smutna. Może jeszcze tęskni za Carmen i Marleną?1 point
-
Może w ostatnich dwóch dniach bazarku na psy z tego wątku , ktos jeszcze tam zaglądnie?1 point
-
Trzymam kciuki za koszatniczkę i spisek z podhalanką:)1 point
-
Ergus piękny, ale łapka biedna.1 point
-
Wklejam z "fejsa", post autorstwa Ivana Balabanova, nt OE, pod hasłem: "education is an answer" : https://www.facebook.com/Ivan.Balabanov/posts/705322326179745 Jasne, OE nie jest panaceum na wszystko. O tym pisała Sowa. OE nie jest dla każdego i na pewno nie jest do samodzielnego używania przez początkującego, bo tylko wyrządzi szkody, a na pewno nie rozwiąże problemu. Do tego jest potrzebny dobry trener. Poza tym OE to nie jest czarodziejska różdżka - najpierw trzeba mieć wypracowane podstawy. O tym pisała Harley. Dobre OE jest drogie - o tym pisała Beatrx, dla uściślenia, np. Dogtra IQ - ok 200 EUR. Dlaczego nie pisać o tym na Dogo? Osobiście uważam, że lepiej jeśli pytający + całe grono czytających dostanie garść merytorycznych przestróg i wyciągnie wnioski, że to niebezpieczne, niż w obliczu tabu i własnej desperacji kupi badziew i go użyje na własną rękę albo u pseudo-tresera. Dużo szkód się bierze z niedoinformowania. Wachu89 - zacznij od nauki przywołania na lince. Twój pies musi doskonale rozumieć co to znaczy "do mnie". Z naciskiem na: pies - rozumieć. Nie mylić z "mnie się wydaje, że pies rozumie". W tym też mógłby Ci pomóc dobry trener. Bez tego OE nic nie wskurasz. PS Też testowałam na sobie. Do maksa ;)1 point
-
z bieżni wodnej, za bardzo nie można było robić zdjęć, jutro postaram się nagrać filmik Czupurek , był nieźle wystraszony na początku ale później przy pomocy p. rehabilitanta załapał o co w tym chodzi, pomogły przysmaki i piłeczka, którą dzielnie w pyszczku trzymał. Fajna ta bieżnia wodna z podnoszonym dnem. Trzeba było z Czupurkiem na rękach wejść na specjalny podest i wstawić go do basenu , później dno się opuściło i poziom wody się podniósł,1 point
-
głaskać możesz, teoretycznie tylko dzieci nie mogą. ale prawda jest taka, ze z obroży chemia uwalnia się non stop i zdrowe toto nie jest. psy żyją za krótko, żeby zobaczyć na nich efekty uboczne środków przeciwkleszczowych, ale człowiek żyje dłużej. i nie dawaj jej do szukania żarcia. w ten sposób nauczysz ją zbierania śmieci na spacerze, a to dla niej niebezpieczne. niech szuka np. swojej ulubionej zabawki a jak masz osobę do pomocy to niech szuka Ciebie. i słabą kondycję ma Twoja psica jak po pół godzinie biegu wysiada;)1 point
-
przecież te pół godziny na rolkach to dla takiego psa tyle, co nic. i to jeszcze co drugi dzień. no niestety, wziąłeś psa wymagającej rasy to teraz musisz te wymagania spełnić. inaczej będziesz miał to co masz, czyli agresja plus jak ją zostawisz na podwórku to zabijesz się o jeden z licznych dołków jakie wykopie (a będzie kopała na pewno, w końcu rasa od tego była). użytkowość foxa: " Foksterier jest psem o instynkcie łowieckim, sprawdzającym się nie tylko w pracy w norach, jako pies wypłaszający np. lisy, ale także na powierzchni, gdzie może być dzikarzem, płochaczem czy tropowcem. Chętnie pracuje także w wodzie. " więc rolki to możesz rekreacyjnie, skoro sam jeździsz to niech biega przy Tobie. ale nie jako sposób na wybieganie psa (zwłaszcza, że trwa tak krótko). ona potrzebuje codziennego zajęcia, nie jedynie wtedy, kiedy masz wolne. i nie zajęcia na zasadzie "spacerek na sznurku, trochę komend, trochę zabawy". szkolenie tak, zabawa tak, ale przede wszystkim praca węchowa. napisz do ZKwP w Radomiu czy jeszcze prowadzą kursy, bo na stronie mają ostatni z 2011 roku http://szkolenie.zkwp.radom.pl/index.php?option=com_content&view=frontpage a jeśli nie prowadzą to niech polecą Ci jakiegoś trenera, który chociaż raz przyjedzie do Ciebie i pokaże Ci jak z takim psem pracować i wytłumaczy czego on potrzebuje. bez tego nie ruszysz do przodu i męczycie się oboje: i Ty i pies. a co do zabezpieczenia przed kleszczami: nic Ci nie da gwarancji 100%. u mojego psa najlepiej sprawdzają się krople Advantix. obroża odpada, bo psa głaszczę, przytulam i w sezonie robi się z niego "wodny pies".1 point
-
Pomysł z folią fajny, myślałam o nim, ale wydawało mi się, że foksy to jednak zadziorne, odważne psy i folia im nie straszna ;) No ale wiadomo, każdy pies jest inny. Jeśli chodzi o atakowanie ludzi zachowujących się podejrzanie, to najpierw warto się zastanowić dlaczego pies atakuje. Najprawdopodobniej pies nie czuje się pewnie w ich towarzystwie, nie jest przyzwyczajony do takich nagłych ruchów z ich strony. Co zwykle robią ludzie, gdy pies do nich leci z jazgotem? Ano czym prędzej się "ewakuują". Jak pies nie będzie chciał kontaktu - jego zdaniem - "dziwnymi" ludźmi, to ich odgoni, bo wie, że to działa i sobie idą. Może zaaranżuj spotkanie z jakimś znajomym, który będzie stopniowo wykonywał różne pozy, machnięcia rękami itp., ale tak, żeby jeszcze pies nie reagował - to musi być naprawdę minimalne zwiększenie intensywności ruchu osoby, żeby pies miał w ogóle szansę to zignorować. Wtedy nagradzasz i znajomy się oddala. Tylko tak jak mówię, nie możecie zwiększać tej gwałtowności ruchów zbyt szybko, bo pies "wybuchnie" i będzie trzeba się cofać do punktu wyjścia.1 point
-
ZApraszam na bazarek dla Mari231 point
-
wodny piesek Ralfik wodołaz z cała gromadką1 point
-
1 point
-
1 point