Jump to content
Dogomania

dorcia2

Members
  • Content Count

    7,896
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by dorcia2

  1. Ralfik, radosny i kochany psiak bez oczka-za TM Ralfik to wspaniały psiak, który 8 lat czeka w schronisku na wymarzony domek, który najprawdopodobniej jest dla niego nieosiągalny. Pomimo smutnego losu jest przecudnym, wesołym pieskiem, nie dość tego wszystkiego, los zadrwił z Ralfika zsyłając na niego poważną chorobę. Okazało się, że ma nowotwór w lewym oczku, który został usunięty razem z oczkiem, Miejmy nadzieje, że nowotwór nie da przerzutów na drugie oczko. Ralfik miał jeszcze usunięte z ciałka daw guzy , były to najprawdopodobniej tłuszczaki.. Ralfik to wieloletni przyjaciel i ostoja dla Czupurka , z którym przez wiele lat mieszkał w jednym boksie w schronisku. Czupurkowi udało się pomoc i już od jakiegoś czasu mieszka poza schroniskiem, teraz czas odmienić los Ralfikowi , żeby mógł nacieszyć się życiem na jakie zasługuje, Ralfik do schroniska trafił 09/12/2007 roku-tak został opisany: Ralf to wspaniały, mądry psiak w typie owczarka niemieckiego. Łagodny dla ludzi i innych psów, mieszka w boksie bezkonfliktowo z dwoma samcami. Do schroniska trafił jako młody pies i tak tu przebywa, niezauważony od 2007 roku. Pobyt w schronisku nie zmienił jego dobrego charakteru, wiary w ludzi i jego przeogromnej miłości do ludzi. Zna niektóre komendy, widać, ze był w domu, gdzie starano się nauczyć go siad, stój, podawania łapy. Najbardziej lubi się bawić, za rzucaną piłeczką czy kijkiem mógłby biegać i biegać, bardzo prosi nas o zabawę, bez problemu oddaje piłkę, aby tylko dalej mu rzucać. Uwielbia towarzystwo innych psów, jest bezkonfliktowy. Z wyglądu łobuziak ,w domu może porządnie nastraszyć nieproszonych gości, a z charakteru i zachowania wobec swoich opiekunów, największy przytulak i słodziak. Ralficzek już poza schroniskiem - 14/11/2015 zamieszkał w hoteliku pod Warszawą. Uczynimy wszystko, żeby mógł nacieszyć się życiem , żeby był bezpieczny i kochany. Ralficzku, bądź szczęśliwy kochana psinko Kochani proszę o wsparcie, radę i obecność -dziękujemy w imieniu Ralficzka https://www.facebook...96651980512258/ tu jest jego wydarzenie na fb . Ralfik przed chorobą Ralfik po operacji
  2. Kochani, Ralfik dzisiaj odszedł za TM, niestety choroba okazała się nie do zatrzymania i pokonania. Bardzo ciężki jest dzisiejszy dzień bo kochałyśmy i kochamy go całym sercem i jak każda strata jest niewyobrażalnie ciężka do zaakceptowania. Przy Waszym Kochani wsparciu, wydaje mi się, że zrobiłyśmy wszystko co się da, a nawet więcej. Ralfik zostanie pochowany w grobku mojego pieska Lucka, na cmentarzu w Koniku pod Warszawą. Łzy spadają jak grochy ale takie to życie, że nie zawsze się uda wygrać tak trudną walkę. Dziękuję Kochani za wsparcie dla psinki i obecność. To nie był bezpański psiak, a opiekunów , dla których ważny był jego los miał wielu i teraz wszyscy zapłaczą po nim jak i ja płaczę nieustannie od tej smutnej chwili.
  3. Witam, z powodu ogromnych kosztów moich własnych podopiecznych jestem zmuszona wycofać moją ogólną deklarację, w razie nagłej potrzeby daj znać pozdrawiam
  4. Jagusko potwierdziłam wpływ pieniążków, dziękuję w imieniu Ralfika, ja jeszcze swoich spraw osobistych do końca nie załatwiłeam a i Dino doszedł mi do opieki , w tym tygodniu zrobię rozliczenie ale pewnie ok 2 tys jest debetu , dziękuję wszystkim i przepraszam za nieobecność na wątku i dziękuję Beatce za pomoc Mam jeszcze jakieś zaległe deklaracje do wpłat ale to wszystko zweryfikuje w tym tygodniu , dzisiaj do Ralf jedziemy , na fizyczną obecność przy nim trzeba czas jakoś wygospodarować dziękuję kochani
  5. dorcia2

    Duszek.

    Dziękuję Kochani za przekazanie pieniążków Ralfowi i przepraszam za opóźnienie w potwierdzeniu ale już niczego nie ogarniam
  6. Kochani, tak na szybko z drogi , jedziemy z Ralfikiem na wizytę do onkologia bo schudł i złe RTG wyszło, na 10 dni dostał antybiotyk, bo podobny obraz daje zapalenie płuc + jad tarantuli i neoplazmoxan na obkurczanie bo na obrazie widać rozsiane plamki, wygospodarowalam chwilę czasu żeby telefon zmienić i móc z Internetu korzystać w drodze bo tylko wtedy na razie chwilę czasu udaje mi się znaleźć, dziękuję wszystkim za cierpliwość
  7. Maksiulek za TM -śpij nasz skarbie  Stareńki jamniczek , wyciągnięty ze schroniska, obecnie mieszka u Szafirki w  woj. lubuskim, gdzie czeka na swój domek  W imieniu Maksia bardzo prosimy O POMOC!!  Maksiu to wspaniały i kochany piesek, który niejedno przeżył w swoim życiu.  
  8. dorcia2

    BAZAREK ZAKOŃCZONY - rozliczony i zamknięty. Dziękuję!

    poproszę i dziękuje za zaproszenie jeszcze zerknę Numer 2B
  9. dziękuje Kochani , wszystkie pieniązki już na koncie Ralfika i Dinusia razem 180 zł
  10. Aniu, nie możesz się obwiniać , zrobiłaś wszystko żeby Jasieńka miała jak najlepsza opiekę ale rozumiem Cię, bo jak moja sunia zmarła w dwa miesiące po usunięciu płuca z guzem to ciągle rozmyślałam co mogłam jeszcze zrobić i czy zrobiłam wszystko co było możliwe , wtedy mój wet taki pierwszego kontaktu powiedziaił mi że zrobiłam więcej niż nie jeden wet by zrobił dla swojej psiny
  11. dziękuję Kochani debet Ralfika się zmniejszył SALDO: 14.113,69zł -15.645,48zł ========== -1.531,79zł
  12. wpłynęły dla Ralfiątka cegiełki z bazarku Cioci Nadziejki 100 zl - 08/07 pieknie dziękujemy Kochani
  13. dziękuję Kochani za kolejne wpłaty dla Jednooczka deklaracje stałe Yolanovi - 20 zł-02/07 Milagros - 5 zł-04/07 Jaguska - 20 zł-09/07 deklaracje jednorazowe Agat21 - 20 zł-04/07 Mama Oleny84 - 25 zł-08/07
  14. wyczytałam ,że 1 pestkę na 5 kg wagi ciała, trzeba chyba uważać przy podawaniu , a Jasi długo Aniu podawałaś te pestki ?
  15. Theranecron to lek z jadu tarantuli, podobno działa , a te pestki Aniu to gdzie można zakupić bo z chęcią bym mu podała dziękuje kochani za wszystko
  16. łapinka już sierścią zarasta taki mu ogonek wycięłam ,żeby łatwiej czystość utrzymać już w nosek mogę go pocałować, widać że czuje się bezpiecznie
  17. z dzisiejszego spacerkuDinuś opracowywuje technikę stawiania tej części stopy jaka mu pozostał, to dzielna psina na bazarku u Alli kupiłam szelki dla doga i akurat dla Dinusia sie przydały bo przy wchodzeniu na schody i chodzeniu z nich podtrzymuje go
  18. Dinuś już schudł ponad 3 kg , bo zapasiony był
  19. kilka słów o Dinusiu, Ralfik nie będzie miał za złe : amputowany został wewnętrzny palec z zapasem + wilczy dla dużego , starego, zapasionego psa to duża ingerencja w dzień operacji jego opiekun nie odbierał telefonu więc bezprawnie zabrałam psa z działki i wtedy pojawił się opiekun z odorem alkoholowym , nawet w tak ważnym dniu nie mógł się powstrzymać, gdyby nie dobro psa doszłoby chyba do rękoczynów, podpisałam bezprawnie zgodę na operację Dina Po operacji ,ciężko było , pierwsza nieprzespana noc , Dino ciągle płakał, pomimo środków p. bólowych , ale kostne operacje sa bardzo bolesne przez kilkanaście dni , co 2 dzień wizyta u weta , kontrola i zmiana opatrunków, największa dawka antybiotyków + osłonowe + p.bólowe ( Dino na antybiotykach był ponad 2 mce) , rana żle się goiła w warunkach beztlenowych , przeszliśmy na gojenie bez opatrunku , psikanie 3 x dziennie Chitopanem i w domy w kołnierzu - to trwało ok 3 tygodni , każdy spacer to zakladanie skarpetki + bucik ochronny no i ból , trzeba było zakładać kaganiec , Dino kaganiec kojarzył z bólem i był z tym problem bo pomimo, że stary psiak to zębiska ma pokaźne , musiałam go wziąć na sposób, wkładałam mu do kagańca jak i do kołnierza przysmak i sam wkładał łepek i i tak kilka razy dziennie az łapinka się zagoiła maiła okropne dredy, tyłek cały zabrudzony posklejanym i zadredowanymi odchodami , biedak nie miał nawet możliwości zachowania higieny , wszystko powycinałam , wymyłam uszy zabagnione , doprowadzilam do dobrego stanu jego opiekun nawet sie nie zainteresował , czy pies przeżył operację, po miesiącu przypadkiem go spotkaliśmy , to dziękował ale według niego to przed Dina w alkoholizm wpadł , bo musiał do niego na działkę przyjeżdżać i w towarzystwo wpadł, taki to pijacki bełkot , oświadczyłam mu wtedy że Dino już na działkę nie wróci z tego co się dowiedziałam to poprzedni opiekun Dina zmarł i obecny, przed jego śmiercią obiecał , ze zaopiekuje się Dinem za możliwość korzystania z działki Dino to bardzo mądry psiak , podobno gdy był młodszy i uciekal jeszcze z działki , gdy przechodzil przed dwupasmówkę , stawał patrzył na boki i dopiero przechodził na druga stronę lub czekał az się światło zmieni i szedł, gdy coś chce ode mnie , wyraża to ,wzrokiem i gestem , dawno takiego mądrego psa nie spotkałam Dino ma guza na przedniej łapce, ktory go nie boli, taki mięsny , jego szerokość z łapką to 27 cm (zdrowa łapka to 18 cm) i długość 18 cm , muszę pomyślec co z tym zrobić , tam gdzie miał operację powiedziano mi , że sie nie podejmą usunięcia tego guza , chce mu zakupić Theranecron - spowalnia procesy rakowe trzeba było odczekać , aż dojdzie do siebie po operacji , zobaczymy co dalej
  20. dziękuję Kochani za pomoc dla Ralfika i Dinusia dla Dinusia wpłynęło 20 zł od Mamy Muminka 03/07 10 zł od Elf i Mango 04/07 w sumie dla Dinusia wpłynęło 48 zł , dołożę do zakupu Theranekron bo Dinuś ma guza na przedniej łapce , który wygląda jak taki mięsień wytrenowany - to go nie boli , nie wiadomo czy to operować czy zostawić , tam gdzie maił amputowane palce juz mi powiedzieli że się tego nie podejmą , najpierw musiał dojść do siebie po operacji teraz będziemy myśleć co dalej
×