Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/10/16 in all areas
-
ania shirley, mój pies, Ryss, bou ... nie reagujcie już na trolli. Oni zmierzają do zamknięcia kolejnego, niewygodnego, kompromitującego wątku.4 points
-
dzień dobry usiatko ty jak zwykle o niczym ale długo i bezczelnie tyle tylko ze każdy średnio rozgarnięty czytelnik twoich postów widzi jak wiele wysiłku wkładasz w to pozowanie na intelektualistke4 points
-
Te, jednopostowa newbie z męską ksywką Ariff (kobieta z brodą?) - myślisz, że jak zarejestrujesz nową ksywkę z innego komputera, to już nikt nie pozna, że istniejesz na Dogo w dwóch postaciach? Tu już byli tacy, nawet z trzema ksywkami i wszystkie poleciały w kosmos razem z ksywką-matką. Ty też szykuj się do lotu, tylko coś napisz jeszcze.3 points
-
Konstytucja gwarantuje wolność. Jeszcze. A dyskusje na osobiste tematy , są delikatnie mówiąc, niemodne. I gorzej. Co do znikania i pojawiania- dedukcja błędna, ale może koło 1000 posta będzie lepiej. A tak wogóle , to witamy nowego dogomaniaka. Mimo , że post inauguracyjny dyskusyjny..... (wszyscy raczej pytają wtedy jak pomóc psu....cóż, czasy sie zmieniają)3 points
-
Jeśli mi pozwolicie, to ja także będę kibicować Abi, bo to krajanka mojej Nutelci :) Wiodły żywot w tym samym schronisku. Abi zauważyłam i spodobała mi się, gdy Tola pokazywała nam zdjęcia Daszeńki. Abi i Daszeńka stały obok siebie w boksie. Nawet napisałam wtedy coś o niej na wątku. Pomyślałam, że może i Jej uda się ułożyć życie na nowo :) Nie wiedziałam, że stanie się to tak prędko :)2 points
-
Macku, masz patent na racje czy na nieomylność? Czy może na oba? Naprawde tak podobaja Ci sie posty Wyjadaczki, ze kwestionujesz zasadnosc bana dla niej?2 points
-
Brawo! Najwięcej banem straszą osoby, które swoimi postami już dawno by zasłużyły na dożywotniego gdyby Dogo działało po staremu:) I coś wam doradzę. Nie zgłaszajcie postów. Jeśli się zdarzy, że raporty zostaną przeczytane to na sto procent wątek zostanie usunięty, a podobno tego nie chcecie, tylko ci "źli" tego chcą bo jest niewygodny... A swoją drogą to takiego syfu to tu jeszcze nie było bo wcześniej przynajmniej dotyczyło to Tiffani.2 points
-
Psychologia zna odpowiedz na to,kiedy pytany odpowiada pytaniem :) Pozdrowienia i ..EOT.2 points
-
Wiesz Usiata, nieustannie zadziwia mnie Twoje podejście do sprawy zwierząt bezdomnych. Z jednej strony udzielasz się na wielu wątkach "nibypomocowych", coś tam gdzieś płacisz, coś tam gdzieś doradzisz (o jakości rad się nie wypowiadam), ale generalnie (mój pies to ujął dosadniej) lansujesz siebie (szkoda, że lansujesz głupio). "Nibyprwaniczym" bełkotem zaprawionym sztuczną grzecznością (nikt na dogo nie zaczyna postów od "dzień dobry") starasz się zrobić dobre wrażenie, które niestety pryska po przeanalizowaniu treści tego co piszesz. Efekt jest śmieszny jeśli chodzi o wypowiedź a żaden w sprawie poprawy dobrostanu zwierząt. ******************************************************************************************************************* Ach, jeszcze jedno (przy okazji): Czy to Ty Usiata "redagowałaś" post Makili na wątku Tiny ? - Bo Ona tam swój post zaczyna od "Dobry wieczór". KURIOZALNE DOPRAWDY.2 points
-
Dziś Larguś kończy dwa lata Wszystkiego najlpeszego błękitny słodziaku długiego życia z w zdrowiu i szczęśliwości2 points
-
Pierdolisz - że posłużę się określeniem zaczerpniętym tu z Twego ubogiego słownika. Pieprzysz bez sensu o odgrzewaniu dogomaniackich kotletów mielonych, nie wspominając o dwóch kucharkach, które tego mielonego pod nazwą "Ten szkielet to Tiffani" upichciły na Dogo - oszukując na wadze i nie dbając o czystość w dogomańskiej kuchni. Takim Usiatym, mającym problemy z ogarnięciem 38 stron tego wątku i 930 wpisów oraz z czytaniem ze zrozumieniem, wyłuszczę pokrótce, jak to z mielonymi było. Pod koniec lutego ub. roku do schronu w Białej Podlaskiej trafia Tiffani - suczka znajdująca się w stanie skrajnego zagłodzenia. "Patronat medialny" nad nią przejmują dwie "cioteczki" - "Kinga_kinga7" i "Danusiadanusia", zwane dalej Podwójnymi. Pierwsza Podwójna zakłada Tiffani wątek na Dogo, druga - organizuje tzw. bazarki i użycza prywatnego konta oraz staje się "rzecznikiem prasowym" schronu, a później - niejakiej "Pani Prezes" (o czym dalej). Obie - epatując drastycznymi zdjęciami Tiffani i opisem niedostatku w schronie, usilnie zabiegają na Dogo o pomoc finansową i rzeczową dla suczki. Starania odnoszą skutek - sypią się deklaracje pomocy od przejętych stanem Tiffani dogomaniaków. Pieniądze i dary rzeczowe kierowane są na konto i adres schronu, albo na konto drugiej Podwójnej (z bazarków). I fajnie jest - dogomańskie anioły ochają i achają, i płacą, co najważniejsze. Ale fajnie jest do czasu, jak to w życiu. Pierwszym sygnałem niefajności jest zignorowanie przez Podwójne propozycji ogłoszeń o szukaniu DS-u dla Tiffani. Co gorsze (dla Podwójnych), prócz cioteczek-lemingów-płacz-i-płać nadciągają czarne anioły Dogo, które nie tylko potrafią płacić, ale i myśleć - i zadawać bezczelne pytania - Zachary, AgaG, Jolantina, Gabi79, KrystynaS, no i prawdziwy advocatus diaboli - Mar.gajko. Pod koniec kwietnia, ni z gruchy, ni z pietruchy pojawia się wpis drugiej Podwójnej, iż Tiffani jest już w DS-ie. Tak po prostu - "Pani Prezes załatwiła". Ki czort - "Pani Prezes"? No i mleko się rozlewa: to niedofinansowane przez gminę bida-schronisko, w którym przebywała Tiffani, to nie jest samorządowy schron, ale prywatny, prowadzony przez Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt "Azyl" w Białej Podlaskiej, pod egidą wspomnianej "Pani Prezes". A z takimi schronami wiemy jak jest: gminy płacą ryczałt za każdego przekazanego tam psa i nic ich więcej nie obchodzi. I to jest druga niefajność w tym wątku: Tiffani została wykorzystana przez Podwójne jako przynęta do podreperowania budżetu wspomnianego Stowarzyszenia. Tak naprawdę nie wiemy nawet, czy Tiffani cokolwiek dostała ponad standard w tym schronie, bo rozliczenia darów brak. A było tego niemało (w tym wypasione legowisko, które ze schronu już się nie ruszyło za Tiffani) . Dochodzimy tu już do poważnych zarzutów wobec Podwójnych (bo schron to inna bajka): po pierwsze - wprowadzania darczyńców w błąd co do rzeczywistego celu przekazywanych darów i po drugie - brak rozliczenia ze zbiórki publicznej dla Tiffani. To co figuruje pod tytułem "Rozliczenie" w pierwszym wpisie Kingi-kingi7 nie ma nic wspólnego z rozliczeniem finansowym. I to był akt pierwszy tej historii z Tiffani w tytule. Akt drugi - Tiffani w deesie. Tu było już z górki dla "czarnych aniołów", bo prędko rzecz stała się jasna: Tiffani została wydana na wynalezione z marszu przez "Panią Prezes" chłopskie gumno, gdzie na początku nawet psiej budy widać nie było - tylko stodółka i sad na horyzoncie. Do domecku - gdzie ludzie - sucz nie zagląda, "bo nie lubi". Jak to psy na wsi - nie lubieją w domu i szlus. Zaczyna się heca ze sprawami podstawowymi w przypadku adopcji psa ze Stowarzyszenia: wizyty przed- i poadopcyjne, informacje o adaptacji psa w nowym domu itd. Tu nikt nic nie wie, tylko druga Podwójna robi dobrą minę do złej gry pisząc, iż "Pani Prezes powiedziała, że wszystko z suką jest OK". Ale to nawet lemingom płacz-i-płać już nie wystarcza. Więc na Dogo loguje się Domek Tifci (choć z późniejszego zachowania powinien się zwać Wygódka Tifci). Opowiada jaki to cud-miód-malina ma tamuj Tiffani (i że urosła ho ho - do 80 cm w kłębie, prawie jak wilczarz irlandzki), no i - co najważniejsze - pokazuje zdjęcia: suka sika pod krzaczkiem, suka na powrozie w sadzie z pańcią, i wreszcie - by się odczepiły te wredoty tu - suka zaciągnięta na kanapę w domu dla ludzi. Ale na podstępne pytanie - gdzie Tiffani śpi i gdzie będzie spała zimą - Domek Tifci wyzywa pytającą od psychopatek i strzela focha, czyli - pocałujta w dupę wójta. Na wątku. W taki oto sposób, na skutek niezdrowej ciekawość psychopatki (jak chce Domek Tifci) wątek umarł (jak chce Usiata). I na koniec ostatni już zarzut dla Podwójnych spod Białej Podlaskiej: przez ponad pół roku od umieszczenia Tiffany w DS-ie, nie znalazły chwili czasu, by na własne oczy zobaczyć jak się żyje Tiffani w nowym domecku, a wzięły przecież przynajmniej moralną odpowiedzialność za "ten szkielet Tiffani". Zbierając kasę. Dla Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt "Azyl" w Białej Podlaskiej. Teraz kumasz, Usiato, kto tu kogo i ile razy? I co może oznaczać dla Tiffani zimującej na gumnie pod Białą Podlaską wpis - "W nocy jest -15"? Kumasz? No, to już nie pie... to już idź z Bogiem i nie grzesz więcej. W Nowym Roku.2 points
-
Witam. Chcę Wam przedstawić moją Torę :loveu: Tora to jej imię domowe ;) Naprawdę nazywa się Hessi i jest z hodowli z Czarnowąs www.zczarnowas.pl Jej ojcem jest DRUG v. Zellwaldrand, a matką EMI z Czarnowąs to jeden z jej pierwszych snów w moim domu. Kolejne zdjęcie zrobiłam jak biedaczka zmarzła na spacerku Teraz kilka jeszcze zdjęć jak była słodkim maleństwem A teraz ze swoim kocim towarzyszem życia Tu już troszkę starsza http://i54.tinypic.com/a3z9z7.jpg http://i55.tinypic.com/1563hgh.jpg A teraz wygląda tak: http://i56.tinypic.com/verqbr.jpg http://i55.tinypic.com/15y7spk.jpg http://i54.tinypic.com/4skumh.jpg http://i53.tinypic.com/icl0cm.jpg http://i56.tinypic.com/wrzz95.jpg http://i54.tinypic.com/23rwso9.jpg http://i52.tinypic.com/5vxcec.jpg http://i56.tinypic.com/348hn42.jpg http://i55.tinypic.com/x4gi6p.jpg http://i52.tinypic.com/314pd3k.jpg1 point
-
Nie wyrażasz typowego dlatego napisałem w cudzysłowie. I ta pora mi nie straszna. Nie chodzę po Dogo za Ciekawą czy Obiektywną i nie obchodzą mnie te posty o ile nie dotyczą czegoś co mnie obchodzi. Dlatego (niepotrzebna w moim przypadku) praca nad czytaniem ze zrozumieniem nie ma tu zastosowania. Czyli wg Ciebie wszystkie posty Ryssa i Topi są kulturalną rozmową? Zabawne, że to właśnie Ty radzisz mi czytanie ze zrozumieniem. A teraz pozwolisz, że zakończymy tę rozmowę, która jest nie na temat i do niczego nie prowadzi.1 point
-
Jakie słodziaki:):) Sarcia przytulona do Fleczerka:) Trzymam kciuki za jutro, oby poduchy kompletne były jak wrócisz z pracy1 point
-
Mi większą frajdę sprawiało wrzucanie kasiory do puszki, niż chodzenie z puszką ;) Więc nigdy się na wolontariat WOŚP nie pisałam :P1 point
-
Właśnie skończyłam gotować wielki gar kurczaka, ryżu i marchewki:) Innych warzyw Słonko nie toleruje. Znowu zaczął jeść też ciasteczka, nie mówiąc o serku z żółtkiem:) Chwilo trwaj!!!!!!!!1 point
-
Mnie też. Ja po otwarciu takiego posta klikam u góry w "Zgłoś", informuję o sprawie i wklejam inwektywy Wyjadaczki. Na wszelki wypadek nie kasuję jej postów, bo jeśli Admin Dogo tego nie ukróci, to jak się miarka przebierze, zrobi to prokurator. Teraz jest już na takie działania Wyjadaczki paragraf (cyber stalking). I nie obchodzi mnie, czy jest dorosła, czy nie. Jeśli to małolata, to za gówniarę odpowiadają rodzice.1 point
-
1 point
-
To nie całkiem "parafraza" ale nie dyskutuję, nie znam się, jestem techniczna. Poprawię tylko: pojawiam się tam gdzie pojawia się mój pies. Buźka Ariff.1 point
-
Choinka zostanie wyekspediowana na strych ubrana czy naga? A obecna Dogomania to dla mnie czarna magia! Nic nie wiem! Trudno!1 point
-
Ależ z niego ciepłolub :) Mój podwórzowy pies to też taki łóżkowy :) łał, jak on się ładnie rozbudowuje, naprawdę przystojniak.1 point
-
jesli chodzi o legowiska, to tez jest na czym oko zawiesic:) ale ja zostalam jeszcze fanka tych puchatych kocykow, ktore sa tam regularnie. wiem, ze to nie w temacie, wiadomo:) ale polecam te kocyki:)) moje pieski daja rekomendaje haha1 point
-
nie wyszłam bez słowa.. Sheldon pozdrawiam zimowo :)1 point
-
Hmmmm, Ziutka, chociaz to rodowodowy york jest "troszke" wyrośnięta. Nie ukrywam, ze również w szerokości... powiedzmy ma 7,6 kg i 1 kg nadwagi. To i tak stawia ją w szeregu yorków xxl. Helcia ma 4,9 kg i na więcej się nie zapowiada, bo jest wręcz niechętna do konsumpcji. Więc jak łatwo policzyć jest duuuuużo mniejsza od Ziutki. I tak to miało być, bo 8 kg to juz jest co dźwigać na rączkach :) Dla Pani 70 + lepiej dźwigać 5. :D Helcia to juz druga "bida z odzysku" w naszej familii i inaczej juz nie będzie. Jak kupowałam Ziutke to sobie nawet nie zdawałam sprawy, że nawet jeśli ktoś z jakiegoś wzgledu pragnie psa konkretnych gabarytów, a nawet rasy to przygarnięcie jest możliwe i "to jest to". Wczoraj właśnie była u nas Kuzynka ze swoim Mężczyzną i im opowiadałam. Bo w maju ubiegłego roku po 18 latach zmarł ich pies no i brakuje tego w domu.... Oni od lat zakochani w mojej Ziutce i też by takiego chcieli, ale jak wczoraj przyszli z opowieścą, że mają "okazję" kupić yorka za 300 PLN i co ja o tym myślę to im pokazałam chlewiki, piwnice, klatki, te kołtuny, brzuchy do ziemi itd. Byli w szoku. Pewnie jeszcze do tematu wrócimy, bo adopcja bidy ewidentnie przypadła im do gustu, zwłaszcza, że pracują i wolą dorosłego pieska niz szczeniaczka. No zobaczymy. Póki co Helcia myślę nie żałuje tych wojaży... (bo w podróży była przeciaż dłuuugie 4 godziny) Ma się bardzo dobrze, do zakładania swetra sie juz sama podstawia Sweter jest granatowy, tak słonko swieciło, ze poszło w fiolety ;) ale chyba dam jej czerwony od Ziutki, bo ona tak wszystkich zaczepia tymi łapulkami i uśmieszkami z zębiskami, że każdy ja lubi i jej Pani mawia "no tak to jeszcze nie było, żeby każdy na chodniku mi psa głaskał!, muszę coś czerwonego jej dać, bo mi ją urzekną ;). Możecie Ciocie być o nią spokojne, ochronimy przed głodem, chłodem, wirusówkami, petardami, a jak będzie trzeba to i przed czarownicami ;D1 point
-
1 point
-
1 point
-
Witam Was bardzo serdecznie i przepraszam, że tak mało mnie tu bywało. Przyznam się szczerze, że wczoraj padłam i nie byłam w stanie funkcjonować. Jednak i mnie emocja dały popalić. Wczorajsza wizyta u wetki też miała w tym swój udział. Godzina jazdy w jedną stronę i godzina z powrotem. Nasza najlepsza na świecie pani doktor Małgosia ma gabinet na drugim krańcu miasta :( Przed przeprowadzką miałam 10 minut drogi na stópkach. Teraz to godzina jazdy, ale podejście pani doktor do zwierzaków i Jej wiedza fachowa wynagradzają trudy. W soboty tylko jedna pani doktor przyjmuje więc i czekania było ponad godzinę. W sumie jak wyjechałyśmy po godz. 10-tej, to wróciłyśmy koło15-tej :( Uffff Co to był za dzień !!! We wtorek będzie szybciej,bo pewnie nie będzie tyle czekania. Macie rację z tymi emocjami u Nutelci. Dzisiejsza noc minęła już bez niespodzianek :) Rano siooo i kupencja były w normie, ani śladu biegunki :) I tego się trzymajmy :) Nutusia dzielnie poszczekuje, gdy słyszy jakieś odgłosy na klatce schodowej. Wyczuła smarkula, że Bingo Jej ustępuję wiec jak tylko chce się do niej zbliżyć, szczeka, warczy i pokazuje kielonki. Bingo jest bardzo łagodny w stosunku do małych zwierząt tak kotów jak i suczek. Nie wiem jak byłoby z psem, ale sunie i kociaki mogą robić mu co zechcą :) Była u nas kiedyś mała tymczaska kociczka, która lubiła skakać na niego ze stołków, czy z kanapy, wisiała mu na brodzie (to sznupek), a on nawet nie warknął :) Może Nutelcia przestanie się stroszyć, gdy się przekona, że to taki niegroźny słonio :)1 point
-
udostępnia się normalnie ale ze strony hotelu dexterki na fb nie z albumu bezpośrednio ; trzeba tu: https://www.facebook.com/udexterki/ odnaleźć zdjęcie filona z opisem i jest opcja udostępniania; i działa; po udostępnieniu widać zdjęcie główne, opis Filona i pod nim cały album bodajże 44 inne zdjęcia.1 point
-
Kochana Śnieżynka Dobrego dnia Sylwio, mimo wszystko dobrego, dla Ciebie i Stadka1 point
-
trzeba dobrze polowac:))) tkmax dla zwierzat to jest moja ulubiona sekcja hehe1 point
-
Ojejku,to ona jest młodziutka!Haniu,a jak ze szczepieniem p/wściekliźnie? Po odrobaczeniu,trzeba będzie Abi zaszczepić na wirusówki.Oczywiście w odstępie czasu. Otrzymałam na pw. od nowej dogomanki o nicku Wyjadaczka chęć pomocy dla Abi w formie deklaracji stałej w kwocie 150zł przez pół roku oraz jednorazowej w kwocie 100zł.Bardzo pięknie dziekujemy za tak hojną deklarację! :)1 point
-
Nie nadążam gotować:-) Moje ukochane Semisko pałaszuje jedzonko jak za dawnych czasów:) Po skończeniu zagląda mi w oczy i pyta, czy przypadkiem coś jeszcze nie zostało. Dostaje mała dolewkę, bo jak odmówić tym oczom:) Jestem szczęśliwa, bo jak je, to nabiera sił do walki z tym gościem, którego nie lubimy:(1 point
-
1 point
-
ktos tu napisal, ze to dla ttb, ale kurcze...musialam TO miec:) nasza nowosc:)) super kozacka:))))1 point
-
Pamiętacie jak jakiś czas temu prosiłam o pomoc w wyborze wzoru derki? Tak się pudlowy prezentuje ;)1 point
-
Bo po czym stwierdzono ropomacicze?...Tak oglądając sunię, to trudno postawić diagnozę. Na pewno wetka zrobiła usg, od tego powinna zacząć leczenie :) Ja bym w każdym razie od tego naszym gabinecie zaczęła.1 point
-
Ale masz kontakt z domem tymczasowym? Może zamiast puszek podawać gotowane mięso z ryżem - znacznie taniej to wyniesie, a sunia się wzmocni. Czy sunia miała robione usg, czy rtg? Bo skoro piszesz, ze po wypadku?...1 point
-
1 point
-
Zapametaj sobie,Ryss: jezeli przez dwa miesiące nie będzie nowych zdjęć jakiegokolwiek psa, choćby uprzednio przywiązanego za nogę do plotu, bez budy, bez jedzenia, to wobec braku nowych informacji od co najmniej dwóch miesięcy, sugerowanie zlych warunki bytowych jest bezsensem . I zapewne nadużyciem. Bo od owych dwóch miesięcy pies zapewne przebywa w pałacu. I jest to teza nie do obalenia. Tak,ze właściwie istnienie dogomanii jest ....niepotrzebne.1 point
-
Dziękuję Oneczko03 za wstawienie zdjeć z Bubisiowego domku. Gałgan robi ze swoją nową Pańcią co chce. W efekcie Bubiś rozpocznie od lutego psią szkołę.. Już wszystko wybrane, zarezerwowane. Ciekawa jestem jakie będą efekty tej edukacji , ha..ha...? ;-) To rude, szalejące z Bubisiem to Nutka. Nowy nasz nabytek, w DT u Irenki. Z interwencji. Młodziutka, przemiła.1 point
-
1 point
-
Bubiś w nowej odsłonie i nowy nabytek Braciszków jamnisiowata sunia1 point
-
1 point