Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/16/15 in all areas

  1. Basia prosiła o trzymanie kciuków za Kaja. Wiec trzymajmy.
    2 points
  2. Nie jest Poker. Nie jest. Mój kiedyś zeżarł na spacerze jakąś folię z czymś. Bo łapie wszytsko co znajdzie. Ale WIEDZIAŁAM co zjadł, obserwowałam, macałam. Byłam świadoma zagrożenia. A nie dopiero jak pies umiera.
    1 point
  3. Trzymam kciuki nieustająco. Opisałam powyżej kilka przypadków podobnych sytuacji . Nikt nie wiedział co połknęły psy. Dopiero jak się ciężko rozchorowały ,a badania wykazały niedrożność jelit i otwarto brzuchy , to z jelit wylazły pestki z brzoskwini i z mango. Kiedyś mój pies, ten który połknął igłę , będąc jeszcze szczeniakiem połknął sznurek. Mąż wyciągał mu z pupy ok. metra. I też nie mogliśmy się pokapować jak to zrobił. Potem zauważyliśmy dopiero ,że w kącie pokoju spruł podczas naszej pracy kawał wykładziny. Życie nie jest czarno -białe. Pewnie nie wstyd tylko chęć uniknięcia nalotu "życzliwych " forumowiczek. A DT za 100 zł , bo z tego co wiem makila pomaga wielu psom bezinteresownie. Nawet gdyby opiekunka zauważyła wcześniej ,że zjadł kawałek legowiska, to i tak nikt by go wcześniej nie operował licząc na to ,że wydali z koo. Moje psy czasami zakładają bunt i nie jedzą przez dzień i do głowy by mi nie przyszło,żeby z tego powodu od razu pędzić do weta.A ona pogoniła.
    1 point
  4. Trzymam. Północne to moje miłości. One sa inne. Miał pecha. Jak to prawda co napisała Perełka1, to nie wiem, jak można było mu to zafundować. W pierwszym poscie jest napisane, że ma DT za 100 zł. Zrozumiałam, że normalny DT za koszt jedzenia. Że ma długie spacery i mimo swojej ułomności łapkowej, może się "wypracować". Bo one to muszą mieć. Teraz rozumiem, dlaczego nie było opisów z tego DT. Smutne. Musiało być wstyd się przyznać wprost gdzie jest pies. I jak widać, nie bez powodu.
    1 point
  5. To że jest to śmieszne to powiedz temu psu. Jest na skraju śmierci. Nie, mnie psy i koty nauczyły, że w domu porządek musi być. I jak coś pies zeżre, to nie czekam jak jest umierający i ma już zastój jelit i wiem co i kiedy zeżarł. ps. Joanno1235 jesteś dogomaniakiem od dłuższego czasu ;) masz mało wpisów. Pojawiasz się w wyjątkowym "momencie". Jesteś, jak sądzę, drugą wersją innego nicku.
    1 point
  6. mar.gajko nie wiem kim jesteś , ale Twoje teorie są co najmniej śmieszne , przecież taki " wypadek '' może zdarzyć sę każdemu psu ,nawet najlepiej pilnowanemu i w najlepszym domu. Mam trzy psy i wierz mi nie mieszkają , ani w piwnicy , ani na strychu i nie mam w domu burdelu , a nieraz zdarzyło się , że zeżarły coś co mogło im zaszkodzić. Jakoś trudno mi uwierzyć , że tobie nigdy nic podobnego się nie przytrafiło , no chyba,że potrafisz wróżyć z fusów i przewidujesz wszystko zanim się zdarzy , albo Twoje psy chodzą cały czas w kagańcach i nie mają mozliwosci zeżreć niczego , lub też co parę minut nawet w nocy sprawdzasz każdą nitkę przy posłaniu pupila. Trochę samokrytyki życzę .
    1 point
  7. To gdzie on jest, a raczej był, że legowiska trzeba szukać po domu. 50 tam ich jest? W jakimś schronisku? Nie bywa we własnym domu? Nie widzi poszarpanego legowiska? N strychu ono? W piwnicy? Anecik, nie żartuj sobie. Jak wchodzisz do domu to nie widzisz co masz??? No, chyba że jest kilkadziesiąt psów i ogólny burdel i wszystko jest poszarpane i rozwleczone, to faktycznie ... trudno zauważyć. Ponadto, on to musiał zjeść nie wczoraj, czy dzisiaj skoro już takie efekty i zaplątanie jelit. To musiało byc kilka dni temu.
    1 point
  8. Nie nazwałabym tego "wybielaniem" zaniedbania ani szybką reakcją. Piszę to co jest przekazywane Ewu. Ja nie wiem czy opiekunka jak zauważyła brak lub zmniejszony apetyt u psa to szukała w domu co jest ewentualnym jego powodem. Czy raczej udała się do weta żeby ratować psa. Może zaproponuję niesnucie teorii spiskowych dopóki Ewu sie nie wypowie.
    1 point
  9. Ja też pomogę. Kapelusz faktycznie wielki.Ja zdejmuję do picia , jedzenia i na spacery. Trzeba było mi go wziąć ,a nie tę Gryzeldę.Tylko co wtedy by z nią było.Chyba do końca życia by siedziała w schroniskowej budzie.
    1 point
  10. No niestety, ale dobrze nie będzie z dogomanią jak tak działa portal. Za chwilę DT zostaną same, a ja mam 8 psów u siebie i dwa w innych miejscach na utrzymaniu. Od Fb trzymam się z daleka w sensie organizowania finansów bo tam pełno chorych i złośliwych ludzi.
    1 point
  11. A ta wybitnie bystra "opiekunka" nie zauważyła, że pies pogryzł legowisko? I że może coś się stać? Tylko jak pies już był umierający, jak się okazało, to "zauważyła"? Bo gdyby nie operacja dzisiaj to pies by umarł, a i tak nie wiadomo czy przeżyje. Obrzydliwe to "wybielanie" zaniedbania. Szybka reakcja...
    1 point
  12. Ja Ci pomogę dusić. Jakoś hurtowo trzeba to zrobić. A Bubinka ściskam mocno. Trzymaj się maluszku.
    1 point
  13. b-b nieważne co przeskrobała,ha,ha...nareszcie w końcu coś przeskrobała!!! Zuch sunieczka! Znaczy,że naprawdę odżywa. Oczywiście byle nie za mocno....bo Moli@ i Joi się załamią na poważnie....
    1 point
  14. Piękne zdjęcia, aż serce rośnie :)
    1 point
  15. A tak Saszka w kiwetniu świetowała sowje 5-te urodziny :)
    1 point
  16. 1 point
  17. Saszka adoptowana w lutrym 2011 pozdrawia i miewa się świetnie Tutaj odsypia po dluuuuugim spacerze, ponoc ponad 7 km :)
    1 point
  18. No nie wiem zupełnie co myśleć. Kibel na spacerku i na podwórku, buty na półce, kocyki ok. Czyżby Misiul knuł jakąś intrygę? Wczoraj mnie rozśmieszyła, bo wpakowała się do łózka i usiłowała mnie iskać kielcokami, myśli że mam pchły czy co.....W ogóle to skacze po łóżku jak kózka z nadwagą i jak hopnie na me ciało to jest co poczuć....kawał baby...
    1 point
  19. Kochani w sobotę jeden ze szczeniaczków idzie do cudownego domku w Łowiczu, więc będzie blisko :)
    1 point
  20. Masz opis od lekarza z zaleceniem usunięcia główki kości udowej, co wydaje się jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Nie bardzo wiem jakie chrząstki i więzadła można by wzmacniać w tym zniszczonym stawie. Zdjecie RTG jest wykonane bez zwiotczenia, więc nie jest do 100% oceny, ale już teraz widać, że ta kończyna jest krótsza (powodem tego jest oderwana główka, na której znajdują się chrząstki wzrostowe). Najprawdopodobniej będzie jeszcze większa różnica w długości obu kończyn zanim zakończy się proces wzrostu. Możesz skonsultować to zdjęcie jeszcze u innego lekarza, żeby się upewnić. Podawanie żadnych preparatów tego stawu nie uratuje.
    1 point
  21. Dziękuję za troskę. Mam nadzieję,że tę łupę rozgryziemy i ujawni się smaczny orzeszek.
    1 point
  22. Zdarza się nawet w najlepszym domu ,że pies zje kawałek posłania czy wnętrzności z zabawki. U dwojga znajomych psy zjadły pestki.Jeden od brzoskwini, drugi z mango. Uratowane zostały w ostatniej chwili. 3. z kolei połknął kawałek tkaniny, nie przeżył.M Mój osobisty pies pilnowany jak oko w głowie połknął igłę do szycia. Do dziś nie mam pojęcia jak to się stało, bo mieliśmy raczkujące dziecko i podłoga była oglądana na wszystkie strony.Na szczęście obyło się nawet bez operacji. Nie ma więc powodu, by zaraz szukać winnych. Takie zdarzenia to samo życie i jego niespodzianki.
    1 point
  23. Zaglądałam tu czasem bo uwielbiam psy północy. Gdzie pies przebywał i pod czyją opieką, i dlaczego ktoś go nie dopilnował, żę "miał jelita skręcone jakimś sznurkami i nićmi". To jakaś paranoja. Kto się opiekowal tym psem? Znowu całe goowno zamiecie sie pod dywan, jak pies umrze. A jego cierpienie? Kto jest temu winien?
    1 point
  24. żeby sprawdzić czy coś z tego wypłynie i ocenić co to jest. Powiedziała, że nie widzi potrzeby ruszania tego, chyba że zacznie rosnąć. Możliwość zainfekowania... Znowu mam nowy stres. Aha ona odkaziła to miejsce zanim zrobiła badanie- jak przed pobraniem krwi na przykład.
    1 point
  25. Mądry, uważny, delikatny - cudny Psiak. Nie z tych, co to za kąsek czegoś lepszego, kładą się brzuchem do góry i wywijają ogonkiem. On musi się upewnić, może już niejeden raz się zawiódł... Ale, jak już pokocha...to mocno i na zawsze. Mam nadzieję, że już nigdy nie zostanie skrzywdzony.
    1 point
  26. Basia, strzel focha i zrób sobie urlop - taki najprawdziwszy z prawdziwych ;)
    1 point
  27. Śniadanko zjedzone :) Spaceruje, przychodzi/dopomina się zainteresowania, podstawia łepek do głaskania :)
    1 point
  28. Nie, nie, nie !!!! Nie można tak konfabulować na temat tak niewinnie wyglądającej suczynki ! Robią bałagan, a na Misiunię zganiają. Jak tak można !!! Misiunia miałaby buty i co inksze jeszcze z chałupy wynosić ??? Ależ skąd, nigdy ! To są bezpodstawne oskarżenia. Tak nie można !!!
    1 point
  29. Ostatnie fotki z Tychów: [attachment=17150:11988606_912260878840490_8713067928263045952_n.jpg] [attachment=17151:IMGP2855.jpg]
    1 point
  30. Idzie jesień. Ostatnie ciepłe dni. Na trawce będzie już trochę chłodno :) Będzie zamykana w stodółce :) ?? Dalej nie wiemy gdzie Tiffani śpi i gdzie mieszka. Nie wiemy czy ma jakąkolwiek bude, bo w domu raczej nie zamieszka, skoro nie zamieszkała do tej pory.
    1 point
  31. dziękuję dziękuję to tutaj mogę wypłakać i wypisać swój żal , bo tutaj są ludzie którzy przeżywają to samo ... Dziś minął tydzień .... tylko 7 dni , a Nam raz wydaje się , ze to już kawał czasu , a za chwilę , że było to wczoraj :( . Na każdym kroku brakuje Ozzulka , wracam z pracy i nie mam gdzie iść , z kim ....na spacer :( , nikt nie wita mnie przy drzwiach , nikt nie robi kontroli torby , nikt nie zgłasza się do kuchni ........... pustka
    1 point
  32. Ale mokry się wątek zrobił ;) Oczka Paputka jeszcze smutne, ale jak wpatrzone w Pancię. Coś mi się wydaje, że Pancia jest już jego całym światem :)
    1 point
  33. Mnie też się oczy spociły... tak się cieszę, ze Paputek ma swoją rodzinę i jest kochany. Wciąż jednak ma smutne oczy, jakby nie wierzył, ze to dzieje się naprawdę. Mam nadzieję, ze z czasem zapomni o schronie i będzie radować się życiem.
    1 point
  34. A zauważyłyście, że Paputek to do swojej Pańci podobny jest :) taki w kolorycie złoto-delikatny :)
    1 point
  35. [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/38eb4c30f175e638][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/6f284f12d7e03ed5][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/068796e1b14d7b24][/URL]
    1 point
  36. [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/444d98a55e326c66][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/228ea507ca84074a][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/36a8d3164e13ae4c][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/ea8197c0e0f40e4d][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/bac5d184b3953caa][/URL]
    1 point
  37. Paput ze swoją własną, tylko swoją Rodziną :) :) :) [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/779f718a1e637467][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/a3e2158b82e28dbb][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/435b7d5ef2dfc154][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/9cfdbaa9b642c297][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/8a30a1f13d86181a][/URL]
    1 point
  38. Mamunia i maluszki przeurocze przecudne milion pozdrowien i kciukow Joasiu kk dziekuje z cudny banerek dziekuje :) :)
    1 point
  39. oj no "nieduży" a za chwilę nie będzie takiej okazji :) 71 km lub 73 km
    1 point
  40. Już najwyższy czas wstawić Nesiulkę na Metamorfozy! Ciocia Usiata - magik I klasa :D
    1 point
  41. Przez jakiś czas żal rozrywał serce,potem sobie wytłumaczyłam,że nareszcie oczka nie bolą,że teraz jest dobrze Alesiowi,nic to ,że też jest głuchy bo jakby to kalectwo wcale Alesiwoi nie przeszkadzało,ma węch i to on go prowadzi :) że jak trzeba to ja jestem Alesiowymi oczkami i uszkami :) tak jak kiedyś powiedziała nasza kochana Osa :) Aleś to pies samoobsługowy ;) Magłosiu gdziekowiek ...ściskam mocno :) jak małe dzieci pytają gdzie ma oczka to odpowiadam,że Aleś to śpioch i zawsze chodzi z zamknętymi oczkami i to im wystarcza. Ali ma swoich fanów,dzieci i psy szczególnie go ubwielbiają. mój strach ,że psy będą traktowały Alesia źle szybko minął,na spacerku każdy przyjdzie się przywitać. a Aleś przywita się grzecznie i idzie w swoją stronę ;) taka to mądrala,to chyba najmądrzejszy pies jakiego miałam i mam . Moja Stefanka (*) -trotuar terier mimo,że uparta była niezwykle bystra i tyleż uparta . tak pięknie mówiła ...mama ;) śpiewała,lubiła zabawki z pozytywką,zawsze musiałam mieć jakąś nową do wszycia bo przynosiła i udrzając nosem patrzyła w oczy mówiąc ...mama ...no co jest ! przez dwa lata towarzyszyła mi w chorobie,to ona pierwsza kładąc mi ciągle swoją główkę na mojej ,wiedziała zanim któremuś lekarzowi coś zaświtało. potem przed drugą operacją jak znowu rwała się do mojej głowy to i ja od razu wiedziałam... znała z kilkadziesiąt komend ,to był taki cyrkowy pies,zawsze w ...koralach ,które uwielbiała. strasznie przeżyłam jej nagłą śmierć,od chwili kiedy córka zadzwoniła,spotkałyśmy się w połowie drogi gdzie wsiadłam do taxi,wizyta u weta i do domu, zaraz od nas odeszła,my znowu do weta stwierdzić zgon,bo to było dla mnie niepojęte! pól roku wcześniej była ze mną na wakacjach,przed tym a miała 11 lat zrobiłam wsztystkie badania,usg,wszystko było ok,wet oceniał jej wiek fizyczny na 4-5 lat a po niespełna pół roku ...odeszła .Jednak tętniak. strasznie mi Stefanki brakuje,ta sunia to była,nie wiem jak to określić...to była moja bratnia dusza,zdecydowanie.
    1 point
×
×
  • Create New...