Jump to content
Dogomania

Charlotte York

Members
  • Content Count

    34
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

About Charlotte York

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

657 profile views
  1. Muszę jeszcze dodać, że właśnie patrzę na jej ucho to wydaje się w miarę normalnie. Takie jak zdrowe ucho. I często wydaje mi się, że jest ok, a potem patrze na nią w innym świetle i ucho jest bardziej czerwone.
  2. Chciałabym prosić o jeszcze jedną poradę. Mój pies 12 lat od małego ma problem z jednym uchem. Nawracające zapalenie ucha. Lekarstwo i pomagało. Wracało szybciej bądź później. Teraz już ze 3 miesiące ciągle jest coś z tym uchem. Przede wszystkim jest lekko zaczerwienione (bardziej różowa małżowina od ucha zdrowego). Przez dłuższy czas dostawała różne leki do ucha. Oprócz tego notorycznie muszę jej to ucho czyścić, bo tworzy jej się korek z woskowiny. I kiedy zauważę, że trzepnie uchem, albo próbuję pogrzebać w nim, to zakraplam krople do czyszczenia, wytrzepuje korek i jest spokój. Ogólnie na co dzień teraz z tym uchem nic nie robi, nie trzepie, nie opada jej itd, ale jest lekko zaczerwienione plus woskowina. Martwi mnie kolor tego ucha. Czy może to być spowodowane tym, że muszę jej to ucho tak często czyścić? I że ostatnio dość długo dostawała leki do ucha. Przez co zrobiło się wrażliwe, podrażnione? A co z tą woskowiną? Możliwe, że przez ciągłe czyszczenie woskowina nadmiernie się tworzy? Takie błędne koło. Wymaz miała robiony. Nic nie wyszło. Pies zachowuje się normalnie.
  3. Dziękuję za radę. Też właśnie myślałam, że jak się ubrudzi mocno na spacerze to nawet mogę ją wytrzeć od dołu mokrym ręcznikiem (łapy, brzuch). Nie ma możliwości, żeby wsadzić ją do wanny. Ona nawet nie wchodzi do łazienki. Jak mam potrzebę umyć jej trochę pod ogonem to dwoma łapami staje w w łazience, na siłę i mocno napiera. żeby z niej wyjść. Musi być nieźle trzymana. Odwołuję kąpanie.
  4. Dziękuję za odpowiedź, Chyba jednak zadzwonię i odwołam tą kąpiel. Po co mam ją stresować. Ona nawet nie lubi się czesać :/
  5. Proszę o radę. Mój husky ma 12 lat. Kąpana była tylko 2 razy w życiu, jak była mała, czyli jakieś 10 lat temu. Chciałam ją wykąpać teraz, ale zastanawiam się czy to dobry pomysł? Pies nie jest wybitnie brudny. Teraz zmienia sierść, więc regularnie ją wyczesuję i już w niektórych miejscach mocno przejaśniała. Nie śmierdzi. Właściwie to pachnie :) Czy jest sens ją stresować kąpaniem? Kiedy była mała bardzo jej się to nie podobało. Wręcz ciężko było ją wykąpać. Teraz miała iść do psiego fryzjera na kąpanie, ale i tak się obawiam czy to dobry pomysł stresować psa, ryzykować, że sobie zrobi krzywdę, albo co gorsza niedosuszona wyjdzie od fryzjera i jeszcze się przeziębi. Proszę o radę.
  6. Bardzo proszę, wiem, że wiele z was podaje swoim psom incurin, czytałam, ale chciałabym "usłyszeć" czy jest on na pewno bezpieczny? Poczytałam ulotkę. Wystraszyłam się. Moja suka około 11 lat już około roku nie trzyma moczu. Ale nie po sterylce, bo nie jest wysterylizowana, ze starości. Na co dzień podaję jej femurin. Była badana jakiś czas temu, wszystko było ok. Dziś robiłam jej kontrolne badania moczu. Wyniki są w porządku, ale że mojej Taszy ostatnio (2 razy w ciągu półtora tygodnia) zdarzyła się kałuża, lekarka postanowiła dać jej incurin, 12 tabletek, 1 dziennie. Mam zaobserwować czy przestaną lecieć kropelki i czy zdarzy znowu się kałuża. Jeśli się poprawi to znaczy, że na pewno jest to nietrzymanie i jak nie będę chciała, to nie będę musiała podawać jej tego leku. Ale ja mam opory i chciałabym wiedzieć czy 12 tabletek może jej zaszkodzić? Czytałam coś o raku gruczołów mlekowych. Nie chciałabym jej narazić na inne kłopoty zdrowotne również. No i z tymi dwiema kałużami było też tak, że zdarzyły się one po dworze. Było zimno. Raz była dość długo na podwórku z nami. Na pewno zmarzła. Może być też tak, że jak przemarznie to więcej popuszcza?
  7. Witam. Nie bardzo wiedziałam, gdzie dodać zapytanie, ale wydaje mi się, że ten dział będzie najbliższy. Moja suka dostała zalecenie 5 dni lactovaginal (dopochwowe globulki dla kobiet). Profilaktycznie, ponieważ dziś konsultowałam z weterynarzem kapanie moczu, jakie ma już od dawna. I chciałam się was zapytać czy uważacie, że takie globulki mogą jej zaszkodzić, jeżeli po podaniu będzie się wylizywać? Globulka ma być na noc, ale wiadomo, psy się liżą. A jak globulka się rozpuści, to raczej jakieś jej ilości będą wypływały. Weterynarz mówi, że pies się nie zatruje, ani nic, ale jeszcze chciałam zasięgnąć tutaj opinii.
  8. Tak czytam co tutaj do mnie napisaliście i każdą radę i sugestię biorę sobie do serca. Oczywiście zaraz w poniedziałek mocz idzie do badania. I zasugeruje lekarce ten wymaz i ogólnie powiem, że boję się, że ten mocz to nie mocz. Bo ja znowu nakręciłam się na najgorsze. Myślę, że niepotrzebnie. Od początku, jak Tasza ma kłopoty z pęcherzem, w pierwszej kolejności wykluczamy ropomacicze. Jak miała ostatnie usg, miała badany pęcherz, ale przecież ropomacicze też byłoby widoczne. Wszystko było dobrze. Kapała tak, że robiły się kałużki, dostała więc ziołowe tabletki dla kobiet, które trochę to powstrzymały, ale nie zatrzymały całkiem. Nadal pokapywała i zostawiała plamy na podłodze. Nie widoczne w ogóle patrząc z góry, tylko przyglądając się pod słońce. I podejrzewam, że po prostu nadal jest to to samo kapanie, bo miałam zobaczyć czy jak skończą się tabletki to czy będzie lepiej czy wróci tak samo. I widocznie tabletki mojemu psu nie pomogły, pomimo, że na innego zadziałały. Albo musiałaby je brać dłużej. Tak czy inaczej kapanie od samego początku wygląda tak samo, a raczej jest mniej obfite. I nie widzę kałuż, tylko po nocy te plamki. (gdybym nie była taka pedantyczna to pewnie bym ich nie zauważała) Koło łózka mojego gdzie często śpi jest tego więcej, ale ja przecież nie myłam kilka dni podłogi, więc pewnie się nawarstwiło, bo w innych miejscach jest czysto. I dlatego się znowu wystraszyłam. Nie wygląda mi ona na psa chorego. Wleciała właśnie do domu, ze spaceru i wycieczki autem, pochlipała ze 20 sekund wodę i od razu zaczęła z radością wołać smaczki.
  9. No to ja nie wiem skąd było to pytanie o cieczkę. Ale dodała, że wszystko dobrze. No chyba nie widziałą powiększonych rogów i nie zapytała o cieczkę...
  10. Nie, nie nie wylizuje specjalnie podłogi. Siebie tylko czasami, ale też nie jakoś nachalnie. Jak zawsze. Aa i chusteczkę przykładam z kropelką do nosa i nic nie czuję
  11. Nie mam pojęcia czy rogi były powiększone czy nie. Pani powiedziała, że usg jest dobre. Zapytała tylko kiedy Tasza miała cieczkę, ja się wystraszyłam, że coś jest nie tak, ale ona odpowiedziała, że wszystko w porządku, macica wygląda na taki etap w jakim powinna być. Planowo cieczka powinna być na początku grudnia (od 1 czerwca), ale jeszcze jej nie dostała. Czy te rogi macicy powiększają się też w zależności od etapu po cieczce? Nie wiem czy jasno się wyraziłam. No i nawet nie wiem czy można nazwać to wyciekiem... wyciek raczej kojarzy mi sie z jakimś śluzem. A to jest, jak mówiłam wodniste, bezwonne. Robi "plamy" jakby rozlała się woda.
  12. No właśnie Tasza też już miała zapalenie pęcherza, latem, wtedy leciał jej przeźroczysty śluz. A po tym wszystkim doszło kapanie. Ewidentnie nie wygląda to jak śluz. To może dlatego też weterynarz w pierwszej kolejności kazała przynieść mi mocz. A to normalnie, że mocz jej nie pachnie niczym?
  13. A jak ten mocz wyglądał u Twojej suni? Dlatego zrobię ponownie badanie moczu. A usg miała robione właśnie jakoś we wrześniu, chyba na koniec.
  14. Tak więc faktycznie może napomknę o wymazie. Czyli jednak może to być mocz, w końcu on nie składa się z samej wody. Ale jeżeli wygląda tak z racji minerałów przykładowo, to chyba nic złego?
×
×
  • Create New...