Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/15/15 in Posts
-
Rudi zdrowy, był w zeszły wtorek na wizycie kontrolnej. Dostał środki na wzmocnienie odporności, Filo też był (nic mu nie dolega ale tak na wszelki wypadek :)) i też profilaktycznie dostał witaminki. Psiaki są w świetnej formie , chodzą na długie spacery, biegają po ogrodzie. Pani Basia powiedziała mi dzisiaj ,że są niezwykle grzeczne, świetnie ułożone, na spacerach idealne. Miała w życiu wcześniej pieski ,które odeszły jako staruszki ale żaden nie był tak grzeczny jak nasze chłopaki. Słyszałam przez telefon jak szczekały. Cała Rodzina zakochana w Gacorach:)3 points
-
Czy atak na Dom Tiffani mógłby już zostac zakończony? Jak tak dalej pójdzie tu i na innych wątkach, to naprawdę wszyscy pouciekają z Dogomanii...3 points
-
Rozmawiałam wczoraj z Magdą z Dzikiej Kępy. Zgodnie z Jej słowami od dłuższego czasu Niko zachowuje się jak najbardziej poprawnie. Wydaje się spokojny, zrelaksowany i wyciszony. Przyzwyczaił się do swojego rytmu dnia i dostosował. Nawet w czasie nieobecności Magdy, gdy opiekowali się nim wolontariusze nie sprawiał problemów. Niko bardzo chętnie wychodzi na spacery, w czasie których od dawna nie nosi już kagańca. W ramach socjalizacji prawie cały czas przebywa wśród ludzi. Wędruje sobie swobodnie po całym terenie. Gdy na posesji biega wolno więcej psów i/lub pojawiają się obcy ludzie Niko dla bezpieczeństwa nosi kaganiec fizjologiczny, bo zdarzało się, że wchodził w utarczki z innymi psami gdy np. któryś próbował zabrać mu jego ukochaną piłeczkę. Nie zdarzyło się natomiast, aby okazał agresję w stosunku do ludzi, nawet obcych. W czasie rytuału zapoznawania podchodzi, powącha i odchodzi "do swoich zajęć". Według Magdy od września można zacząć ogłaszać Niko do adopcji. Pod koniec sierpnia zgodnie z Jej wskazówkami stworzymy ankietę adopcyjną, która pozwoli "przesiać" ewentualnych chętnych. Szukać będziemy domu bez innych zwierząt i dzieci. Najlepiej domu z ogrodem. Magda uważa, że Niko nie nadaje się do mieszkania w bloku. Powinien większość czasu spędzać na dworze, ale mieć także wstęp do domu. Będziemy na początek ogłaszać Niko na woj. pomorskie. W ogłoszeniach pojawi się bowiem zastrzeżenie, że warunkiem jego adopcji jest co najmniej jedna wizyta w hotelu i spędzenie z Niko trochę czasu. W czasie wspólnego spaceru Magda będzie mogła poobserwować reakcje Niko na potencjalnego Pana/Panią i odwrotnie; udzielić rad i wskazówek itp W czasie spaceru z wolontariuszką ... Trochę wody dla ochłody ... Z ukochaną piłeczką ... Jak widać kaganiec nie przeszkadza mu w zabawie, choć pewnie trochę go frustruje fakt, że nie może wziąć piłki do pyska :/2 points
-
Czekajcie, jak to "nie sprawdziła"? A kto zawierał umowę z hotelem? Ostatnio pomogłam finansowo innym psiakom, więc kasy nie dorzucę, ale sugeruję wysłanie wezwania do zapłaty. Przecież nie może być tak, ze ktoś (włascicielka hotelu) sponsoruje widzimisię niedojrzałej panienki. To on a nie wie co się dzieje? Nie ma świadomości, że porzuciła psa i jest komuś winna pieniądze? Jak można odpisać "Nie sprawdziłam konta", zamiast natychmiast je sprawdzić i się rozliczyć? To co? Rączki upierniczyło?2 points
-
Zakładaj od razu nowy, nie ma na co czekać :) ! Na zamknięcie też się nie doczekamy pewnie... A jak się będą czepiać to się im wytłumaczy, że nie można czekać w nieskończoność... Kciuki za Alesia....1 point
-
Witaj Aneciu serdecznosci wszelkie sle caluski dla Mimrionkow malunich i dla Franiula1 point
-
W środę postaram się podjechać do niego zrobić nowe zdjęcia i ruszymy z ogłoszeniami.Upały chyba mijają to można powoli umawiać kastrację .1 point
-
To super :) teraz tylko pytanie gdzie kupię właśnie ten stary model ? Ten pro wogóle mi się nie podoba ...1 point
-
1 point
-
Zagladam z milionem sciskaneczek i pozdrowien1 point
-
1 point
-
doczytuje teraz i rycze i taki swiat mamy :( :( podly bez serca czlek tylko moze byc takim piotworem tylko czlowiek.... :( :( i coraz gorzej i gorzej bedzie bo pan i wladca swiata -zabierze wszystko dobre tylko dla siebie... dzis moje swieto z tej okazji dla suni przekazuje z nadzieja 100zl niechaj sie uda wszystko dobre kochane psie serce1 point
-
Ok! wieczorem zadzwonię do Ani i poproszę o zdjęcia aktualne a później zamówię Jej ogłoszenia:) poprzednio robiła mi Juldan:) znajdę bazarek ogłoszeniowy, ale teraz idę do mamy na imieniny:)1 point
-
Kamisiu, nie mam na razie informacji z Fundacji duszę Karolinkę dalej :) Zezik-Dyzio rezolutny całkiem. Wyobraźcie sobie, że stoi worek z 15 kg karmy, więc dość wysoki. Siedzimy w pokoju i słyszymy jakiś szelest i chrumkanie. Patrzymy a tu Dyzio-Zyzio stoi na tylnych łapach z głową w worku i wyjada karmę. Sa zdjęcia kiepskie bo ciemno było w przedpokoju, ale może coś sie da zobaczyć. Muszę tylko przyjechać do domu , bo na razie dorywczo piszę, Informuję szybciutko, że Mama_Alfika przelała na moje konto 232 zł z bazarku dla Zezika. W poniedziałeczek lecimy kupić szeleczki :)1 point
-
1 point
-
Piękna,to prawda,nie liczę pytań @,kilka było poważniejszych rozmów,wszystko rozbija się o chorobę Luny. Elżbieta w złej formie,na dodatek bez pieniędzy na diagnostykę i leczenie,modzi chyba na wakacjach. Admin ratunku !1 point
-
Lunka :) czuła opiekunka ,ale tylko dla swoich,tutaj z wnusią Elżbiety.1 point
-
1 point
-
Przeczytaj post "domku" i tam się skup na obrażaniu bądź też innych wartościach merytorycznych :) tegoż wspaniałego wpisu.1 point
-
Niech te lepsze czasy dla Ciebie Ewuś, już zjawią się, bo straszne jest takie życie...1 point
-
bardzo się cieszę, że wreszcie udało się zarejestrować:) super to ujęłaś:) , ale niektórzy odbierają tylko obelgi pod swoim adresem a innych można mieszać z błotem!1 point
-
Domku Tifuniowy witam sercem witam z nadzieja pozdrawiam spokojnosci i zdrowka wszekiego zycze przekazuje serdecznie1 point
-
Nie chce nic obiecywac. To zaleźy od ich wielkosci i charakteru zwl do duzych psow bo w dt pies rezydent toleruje tylkó male ulegle sunie. Obecnie w dt jest sunia ktora szuka domu i gdyby sie zwolniło miejsce to wtedy mozna by coś myslec.1 point
-
Dzisiaj rozmawiałam z nowym właścicielem Niko. Nikuś nie miał dzisiaj większego apetytu, zjadł niewiele karmy. Po za tym podobno bierze w pyszczek swoje legowisko i zasuwa z nim na sofę :) Chyba go trochę rozpieściłam.1 point
-
Gusia, dzisiaj zmieniłam zdjecia i wyróżniłam ogłoszenie :)1 point
-
mam deklaracje na psy , które kilka lat siedzą w hotelach więc " długość pomocy " nie jest ważna. Dopóki mam pracę i zdrowie to pomagam jak mogę i z każdym psem na którego mam deklarację jestem " do końca" jaki on by nie był. Wieczorem postaram się zainteresować wątkiem trochę ciotek bo teraz jestem w pracy .1 point
-
Podniosę wątek. Psy są niesamowite, są uzupełnieniem człowieka. Ten kto tego nie doświadczył, stracił możliwość poznania miłości bezwarunkowej, takie prawdziwej, z marzeń i do końca. Człowiek nie potrafi tak kochać.1 point
-
Ten chłopak od Marty, u Ulki, mnie intryguje....1 point
-
1 point
-
Wszystko zebrałam w 1 poście, sprawdzcie, czy kogoś nie pominęłam :)1 point
-
Super działania. Myślę ,że psu jest znacznie lepiej w murkowym boksie niż w schroniskowym1 point
-
Dzięki za strumyczek :) Przebywam chwilowo na wsi (odpoczynek), wczoraj przy 35C za płotem przez cały dzień bez wody, na wyschniętej, żółtej trawie stały krowy. Sąsiad wyprowadził i jak zawsze zostawił same sobie (czasami nawet dwa dni tak stoją przywiązane w jednym miejscu). Żar się leje z nieba, brak wiatru, upał straszny, nie ma czym oddychać ... nie wytrzymałam, wygrzebałam duże wiadro i poszłam poić. Zajęło mi to sporo czasu, bo musiałam chodzić tam i spowrotem od domu, dookoła płotu, przez sad do każdej krowy 1-2 razy, wiadro wielkie i cięzkie, kawałek do przejścia. Krowy były bardzo spragnione i bardzo szybko wypijały wodę, a gdy jedna piła to już następne wyciągały szyje i patrzyły na mnie z oczekiwaniem na swoją kolej. Pierwszy raz w życiu robiłam cokolwiek przy krowach :) Zawsze musi być ten pierwszy raz :) Wróciłam zlana potem jakbym się ochlapała wodą. Ale zadowolona :)1 point
-
Coś Wam opowiem. W ubiegłym tygodniu pojechałam na zakupy. Było bardzo ciepło, choć może nie aż upalnie. Kiedy wysiadłam z samochodu, wydawało mi się że słyszę jakby szczekanie psa. Rozejrzałam się dokładnie wokół, ale ... żadnego psa nie zobaczyłam :rolleyes:. No cóż, poszłam do sklepu. Ale po zakupach znowu ... usłyszałam szczekanie. Pomyślałam sobie, że ja już chyba wszędzie :D słyszę szczekanie. Nie dawało mi to jednak spokoju, zakupy załadowałam do samochodu i znowu się zaczęłam uważnie rozglądać. No i ... zobaczyłam ... psa - owczarka, na piątym piętrze, zamkniętego :( na mikroskopijnym balkonie. Zaczęłam pytać o tego biednego psa kobietę, która się akurat po chwili pojawiła na balkonie obok. Dostałam się ;) w końcu do klatki, na której według mojej dedukcji :D powinno być to mieszkanie. Przedzwoniłam do drzwi mieszkania, ale nikt mi nie otworzył. Usłyszałam dokładnie dwa szczekające psy. Pozwoliłam sobie zostawić pod drzwiami mieszkania kartkę - z prośbą o to, aby nie pozostawiać psa na balkonie, bo to jest niedopuszczalne. Sąsiadce powiedziałam, żeby przekazała właścicielom, że jeśli jeszcze kiedykolwiek zobaczę psa na tym balkonie, to natychmiast wzywam policję. Najciekawsze jest to, że kiedy wyszłam z tego bloku, to tego owczarka na balkonie już ... nie było :o. Byłam tam ponownie, psa na balkonie nie było, ale pojadę znowu sprawdzić ;). Co jeszcze można w takiej sytuacji zrobić, żeby nie zaszkodzić psu ?1 point
-
No my tez tylko i wyłącznie dla zabawy i atmosfery.Chciała bym ukończyć i znaleźć wszystkie punkty.To nasz cel :)1 point
-
Przypomniało mi się...do jednej z klinik w W-wie przyszedł pan z czarnym kudłatkiem.Kiedy lekarz zadawał pytanie o imię - pan jakoś dziwnie się...kręcił.Wreszcie lekarz zniecierpliwiony warknął :) -"no,panie jak mu na imię??A może to nie pana pies?"Gość spuścił głowę i wyszeptał prawie: "Murzyn".I tu wybuchła salwa śmiechu... Wet był czarnoskóry i miał poczucie humoru.(jest swietnym dermatologiem) :)1 point
-
To nie są "osoby", to są indywidua które cudzym kosztem załatwiają własne ciemne interesy. ***************************************************************************************** Dobrze się stało, że psiak wreszcie wrócił do swojej rodziny. Szkoda tylko, że w historię KTOZ-u wpisał się kolejny niechlubny epizod za sprawą nieodpowiedzialnego inspektora etatowego. Od normalnego pracodawcy za taki czyn pracownik wyleciałby dyscyplinarnie z pracy.1 point
-
Dlaczego etatowa nie chce oddać suczki którą wzięła tylko na czas cieczki by pomóc rodzinie? Jaki jest powód przywłaszczenia suczki przez etatową, bo gdyby to był odbiór interwencyjny to na pewno doświadczony etatowy inspektor KTOZ sporządziłby stosowną notatkę ? Może Hope2 i ludwa (która przyleciała tu w sukurs osamotnionej Hope2) znają odpowiedź na te pytania skoro tak angażują się w tę sprawę.1 point
-
O powód bana etatowej nie muszę pytać - znam. I rzeczywiście był z diametralnie innego powodu niż mój. Bo ja dostałam bana "za bezmyślność" bo rzeczywiści bezmyślnie domagałam się UCZIWOŚCI w rozliczeniach na dogo. Sprawa dotyczyła psa Kuby pod opieką Fundacji Mrunio. Tylko widzisz ja ze swojego bana jestem dumna czego o etatowej powiedzieć nie można.1 point
-
Pewnie nie ma badań, ja swojemu zrobiłam, bo wet pomylił dysplazję z młodzieńczym zapaleniem kości - ale przynajmniej jestem teraz spokojna ;) W kwestii finansowych to ich stać, sunia jest w domu i sypia na kanapie ;) no fakt - zakładają że wszystko pójdzie gładko właśnie i porób będzie bez komplikacji.1 point
-
Myślałam,że jest gorzej.Że ma dupsko i tylna łapy przystrzyżone to rozumiem,łatwiej o higienę, ale czemu tułów?:mad:Można było z niego pawiana zrobić :evil_lol: Tak mu dogodzicie,że on za nic w świecie nie zechce od togaa się wyprowadzić.Jeszcze jakieś tam łóżeczka dla królewicza, myślałby kto :eviltong:1 point
-
a takie łóżeczko dostanie nasz model :loveu: [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/4448/imgp2806.jpg[/IMG]1 point