Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/20/15 in all areas

  1. Upały dobrze na mnie nie działają ale jeśli mam dodać imienny do cegiełkowego to dodam :) Tylko zrobię to wieczorem bo teraz jadę do córki i wnusia :D I jak co to zmieniam swój typ imienia na Ozi :D
    3 points
  2. To nie tylko głupota, to jeszcze koszmarna mściwość. Żeby dopiec mężowi, unieszczęśliwi jeszcze niczego nie winne dzieci i psa. Najgorszy gatunek człowieka !!!
    2 points
  3. Duszka poznaję ,ale to pręgowane pod nim to p.Wioleta? Jak jego łapki ?
    2 points
  4. Jakby co to mam przygotowaną ściągę kto proponował jakie imię :ph34r: - gdyby miał być ten bazarek imienny. jolantina, w 19 Lip 2015 - 9:54 PM, powiedział: Przypilnować porządku trochę mogę ale nie wysyłałam nigdy zaproszeń - poprosze Ewę gonzales. Ona jest w tym dobra :D
    2 points
  5. Dogomania nie jest jedynym środkiem komunikacji międzyludzkiej.
    2 points
  6. 1 point
  7. Mimronki zajmijcie się gościem, niech Franulek też poczuje się jak w domku :)
    1 point
  8. Ja sie czaje na takie szelki u kudłatego :D
    1 point
  9. Zjawiam się u pięknej Luny :) Że też ona jeszcze czeka. Pasowałaby mi ;) Gdyby nie to...i tamto...to kto wie :D Ale niestety nie :unsure: Będę kibicował i w razie potrzeby pomogę w miarę możliwości :)
    1 point
  10. Imienny do cegiełkowego :) Proszę osoby, które podawały imiona o wpisanie się na bazarku :0 2zł - propozycja imienia 5zł - oddanie głosu na dane imię
    1 point
  11. a jak młody trafi do Murki to od czasu do czasu go wspomogę :)
    1 point
  12. Pamiętam, podczytuję, pozdrawiam...ale czasu coraz mniej. Już mam 3 psice :o A przecież w poprzednią sobotę rano była tylko Mimi. Co to się dzieje????
    1 point
  13. Nelusi upały niestraszne, szaleje, bawi się. Dzisiaj miałam wolne a TZ ma na noc. Byliśmy z suniami w parku, szalały w cieniu.
    1 point
  14. Przyszedł kudłaty ;-) Na żywo obroże są super :) łancuszek jest delikatny, ale wygląda na taki, który się nie zerwie :) [attachment=15230:IMG_9262.jpg] [attachment=15231:IMG_9268.jpg]
    1 point
  15. Tak właśnie było. Ale jeśli "podpada" pod jamnika, to prosiłabym o umieszczenie na stronach fundacyjnych. edit: założyłam Poleczce wątek - zapraszam: http://www.dogomania.com/forum/topic/147884-pola-z-pola-na-g%C5%82owie-torba-na-szyi-sznurek/
    1 point
  16. Patrzcie co znalazłam!!!! Może warto się zainteresować ;) Może trochę nie na temat, ale oprócz Vetorylu zbliżone właściwości ma ludzki lek Ketokonazol. Pogadaj z Vetem. Lek został ponownie dopuszczony do obrotu. Podmiotem odpowiedzialnym jest firma Hasco-lek. Dla ludzi też jest podawany na Cushinga -przed operacją na gruczolaka. Nie znam się dokładnie na tym ale ketokonazol kiedyś był podawany na grzyby. Efektem ubocznym jest obniżenie poziomu kortyzolu. Można go kupić w aptekach cefarmu http://www.cefarm.co...patronacki.html. Trudno kupić a wręcz nie da się w takich aptekach, które zaopatrywane są przez inne hurtownie niż cefarm (np Neuca, Farmacol).
    1 point
  17. Obie sunie fantastyczne. Migotka do schrupania. Zdjęcia rewelacyjne. Pełny profesjonalizm :)
    1 point
  18. Byłam właśnie w Lecznicy.Dostałam kroplówki,furosemid do domu na 2 dni.Mam przyjechać jeszcze raz na wpięcie wenflonu popołudniu.Kroplówki i furosemid będę podawać w domu,ponieważ nie ma co męczyć Sawany po to aby w Lecznicy tylko podano kroplówkę.Na razie będzie 2 razy dziennie płukana kroplówkami aby wypłukiwać mocznik,w piątek,sobota zostanie pobrana krew aby sprawdzić,czy ta pięciokrotność przekroczona wyników spadła,czy się utrzymuje tak jak pokazał wynik.Dzisiaj rano tak jakby było troszeczkę lepiej,o 5 rano podgrzałam jej 2 łyżki ryżu z kurczakiem i sama wstała,podeszła do miseczki i zjadła łyżkę,a więc wydaje mi się,że jest minimalna poprawa.Nadal karmię ją Gerberami i kleikiem średnio raz na godzinę.Ogólnie jest słaba.Rokowania nadal są bardzo ostrożne,tak wypowiedziało się dwóch weterynarzy.Mogą być godziny lepsze samopoczucia i gorsze.W tej chwoli Sawana jest na pierwszym miejscu w domu,robię wszystko co w mojej mocy.Wyjazd(bilet) do Bogusik przełożyłam za 2 tygodnie.Chciałam przed wyjazdem zostawić Sawanię z czystymi ząbkami a tu wyszło co innego.
    1 point
  19. To Wielkopolska. Spokojnie, działam coś, przecież nie napisałam ze zarzucam temat :)
    1 point
  20. 1 point
  21. Wczoraj burza zabrała mi prąd, sieć telefoniczną i internet, zdążyłam tylko wrzucić zdjęcia Iryska. Sznupciu jest bardzo beztroski, otwarty jest na wszystko, niczego się nie boi. Na koty specjalnie nie reaguje. Nie jest szczekliwy, ani piskliwy, w zasadzie tak jak Joguś nie zwraca głosem na siebie uwagi. Jest bardzo uroczy i kochany :) Oto fotki
    1 point
  22. Kiedy się doczekamy obowiązku czipowania, kastracji/sterylizacji i karania bezmyślnego rozmnażania, czy to tak wiele? Na wsi bardzo łatwo byłoby to wprowadzić, zobowiązać jakąś ustawą sołtysów do założenia rejestru i sprawdzania co pół roku, a każdy sołtys zna przecież wszystkich w swojej wiosce, potrafią biegać z podatkami to niech przy okazji sprawdzają dobrostan psów, gorzej w miastach, ale u nas koryto i żarcie się między sobą to myśl przewodnia działalności polityków.
    1 point
  23. Serce pęka ... tyle Istnień czeka na człowieka, mimo że za jego sprawą od normalnego życia dzielą kraty :(
    1 point
  24. No, z takimi zdjęciami to chyba już się ruszy.Obejrzałam dokładnie i takie wnioski wyciągam.Jest to pies piękny, zadbany, zdrowy, bo to widać.Jest szczęśliwy , a to na pewno przekłada się na jego bardzo pozytywny stosunek do ludzi.Jest dobrze ułożony, posłuszny i nie dlatego, że go do tego zmuszano, ale dlatego, że pokochał ludzi i chciał swoim zachowaniem sprawić im przyjemność.Dorosły pies, którym nigdy się nie zajmowano potrafił tak szybko wszystkiego się nauczyć musi być piekielnie inteligentny.Był i jest w dobrych rękach, to przede wszystkim.
    1 point
  25. A to Pani nie pokochała psiaka przez 4 lata że nie może u niej zostać??? Chyba rozwodzi sie z mężem a mie psem. Doczytałam na "Ku pamięci.." ze to na złośc Panu :(
    1 point
  26. Sen to zdrowie :) Pestunia pozdrawia wszystkich, którzy ją jeszcze pamiętają :)
    1 point
  27. EEE tam ząbki ,liczy się reszta.Jak się jakiś człek zauroczy to i zęby nie będą przeszkadzały. Mimisia też miała kiepskie ząbki ,a anecik się zakochała, Mała jest bardzo słodka.
    1 point
  28. nio to kciuki serdeczne stokroc za zdrowko za domus dla sunieczki za wszystkie koteczki jutro juz troszke chlodniej ma byc przez kilka dni uf
    1 point
  29. Mam dla Krabika pakiet 30 ogłoszeń , poniższy tekst jest aktualny ? jaki podać nr telefonu , adres e-mail , na jakie województwo puścić ogłoszenia ? proteza łapki to doskonałe rozwiązanie , ułatwi mu życie i odciąży zdrową łapkę przeczytałam artykuł o dużym psiaku z okoli Łodzi , który ma wszczepioną protezę na przednią łapkę i doskonale sobie radzi http://www.fakt.pl/Reksio-dostal-nowa-lape,artykuly,195392,1.html
    1 point
  30. Opiekunowie tego maluszka - Fuksa są juz z nami na wydarzeniu na fb, pokazują nam Fuksia i mamy relacje o nim. Psiak jest kochany i bezpieczny.
    1 point
  31. Tak, zgadzam sie, takie objawy daje padaczka w poczatkowej fazie.Moja niezyjaca sunia tak własnie "zaczynała" swoja nieciekawa przygode z ta choroba. Jakby nagle snila na jawie, zero kontaktu.. Jesli to by byla padaczka (odpukac), to lekarz tez tego raczej na tym etapie nie stwierdzi. A pierwszy etap, ten lekki,moze trwac nawet latami. Obserwuj piesia, mozesna spacerach miej go jednak na dlugiej smyczy, by nie uciekl/nie wpadl pod samochod. Jakby zdarzylo sie np.cos takiego, ze pies nagle zastygnie w bezruchu, jakby zamyslony i bedzie mial nieobecne oczki, to tez sygnal padaczki. Moja czasem przypominala sfinksa. Potrafila pijac wode zastygnac jak kamien i tak stała pare minut. Dopiero po ok.3latach do tych dziwnych zachowan doszly jeszcze dziwniejsze grymasy. Np.wykrzywialo Jej pyszczek, wygladala jakby szczerzyla kly, bałam się. A innym razem lezala i nagle nienaturalny skurcz lapek. Bylo widać, ze bolesny..Obserwuj kazda zmiane, bo to wazne..
    1 point
  32. To zależy od prawa miejscowego i przepisów porządkowych w gminie/powiecie, w którym znajduje się ta łąka/pole, i oczywiście od prawa własności terenu. Prywatna łąka, ale ogrodzona - hulaj dusza (o ile właściciel nie pogoni), ale prywatna i nieogrodzona - to już jest miejsce publiczne i podlega pod powszechnie obowiązujące prawo (ustawa o ochronie zwierząt, art. 10a ust.3-4) oraz przepisy miejscowe.
    1 point
  33. Ja już nie wiem, czy opieprz jaki zbiera czasami moja suka to zwykły OPR czy może korekta :D żadnego zachowania zastępczego nie dostaje, no czasami ma usadzić zad na ziemi zamiast się niepotrzebnie spinać albo się położyć i uspokoić. Natomiast stosowałyśmy korekty pod okiem szkoleniowca i to były krótkie ostre szarpnięcie, często połączone z "fe". Nie na kolczatce, nie na obroży tylko na zwykłych szelkach :) Prawdę mówiąc to po wzięciu mojej suki ze schroniska miałam podobnie jak ty- zagłębianie się w tematy szkoleniowe, pochłanianie for (wtedy na topie było szkolenie pozytywne) i jakichś opracowań i prawdę mówiąc do mojego psa dotarłam dopiero wtedy, gdy wyluzowałam i włączyłam zdrowy rozsądek. Tak był wychowywany mój poprzedni pies i nie wiem co mi odbiło przy obecnym- może to dlatego, że nie miałam jej od zupełnego szczeniaka i nagle spadł na mnie milion problemów.
    1 point
  34. Takie małe co nieco... Wczoraj Artur o mało nie dostał zawału, jak dowiedział się, że zamówiłam Olenkowi żarełko i przysmaczki za 500 zł :D No cóż... nie mamy dzieci, więc mogę sobie pozwolić karmić psinę najlepszym żarciem pod słońcem :D Poza tym kupuję wielkie ilości, bo małych się nie opłaca :) Wcześniejsze jedzonko miał na 2 mc-ce, 10 kg karmy płatkowej (mięsko z płatkami owsianymi i kukurydzianymi zalewane wodą), wiec spokojnie... to co teraz dostał (krokieciki mięsne - jagnięcinka, koninka, wołowinka i wieprzowinka) + przysmaczki z dorsza, krewetek, łososia, będzie do końca roku, jak nie dłużej. Wszystko oczywiście bez konserwantów! :) A przy okazji bardzo polecam... www.sklepzkarmami.pl
    1 point
  35. Możemy mu adoptować samą macicę...
    1 point
  36. Śledzę ten wątas pełen zwrotów akcji i coraz zabawniej się robi. Może się urwać bo gimbaza teraz 1 - 2 lipca zaczęła wyjeżdżać na obozy... :smile: W sumie nawet niezły plot: ten "wysoko postawiony w strukturach firmy" człek który zmuszony jest podnajmować wypasione mieszkanie parce studentów, piesek wskakujący na stoły i zjadający cudze obiady, zjawiająca się i znikająca Demoniczna Ciotka... Brakuje, oj zdecydowanie brakuje pytona-mordercy z którym w finałowej scenie pies stoczy śmiertelną walkę (kultowy wątek na forum owczarkowym, ech, to były czasy...).
    1 point
  37.   E tam, bez żartów, zaraz siłowo. Ja swoja starą suczynke, która nie miała absolutnie żadnych instynktów łowieckich nauczyłam brania aportu do pyska wkładając do skarpetki kurze serca. Jak już tę skarpetke chwyciła, to chwaliłam, zabierałam skarpetkę (z trudem) i nagradzałam. Szybko pojęła ;) Nigdy nie zrozumiem, po co myśliwemu pies, którego trzeba siłowo uczyć aportu.
    1 point
  38. [quote name='Rinuś']W ogóle dziwi mnie to pytanie tak szczerze mówiąc.... ktoś kupuje sukę z hodowli z dobrym papierem i jest kompletnie zielony? A co robił hodowca wydając tego psa tej osobie?[/QUOTE] a czy ty musisz każdego podejrzewac o jedno?! kupowałaś psa z rodowodem? to zapewne byłaś tak oświecona że wiedziałaś wszystko co i jak ??:diabloti: nie potrafisz odpowiedzieć dziewczynie na tak "proste" pytanie?
    1 point
  39. [quote name='ImagineCreate']Już tłumaczę. Szukając psa nawiązałam masę kontaktów, przeszperałam cały internet i doszłam do wniosku, że zajmę się hodowlą psów. Pojechałam po moją suczkę 350km. Wyczytałam, że ma być to rodowód FCI a nie jakieś stowarzyszenie, gdzie oszukują ludzi pseudohodowcy. Kupując psa nie było tematu czy ma być do hodowli czy nie. Dostałam rodowód, przegląd szczenięcia z oceną na bardzo dobrze rokującą wystawowo sukę, książeczkę zdrowia, badania DNA suczki oraz rodziców, badania serca i tyle. Hodowczyni udzieliła mi informacji, że szczenię nadaję się na wystawy, ponieważ jest doskonała pod wzgledem ubarwienia itp.... Dlatego stąd moje pytanie. Skoro mam już suczkę, która w przyszłości ma zostać do hodowli to chciałabym to robić jak najbardziej odpowiednio i przede wszystkim legalnie. Mała ma 6 miesięcy więc mam jeszcze masę czasu, ale nie wiem jak to jest z formalnościami itd.[/QUOTE] A co takiego w necie wyszperałaś,że do takiego wniosku doszłaś:"[COLOR=#000000]zajmę się hodowlą psów"? Tak pytam z ciekawości,bo ja w necie kopię w tych tematach kilka ładnych lat..i jakoś raczej mnie odstrasza to,co czytam...niż zachęca do hodowli...[/COLOR]
    1 point
  40. Spanieli - nie "spanielów". To,że hodowla zarejestrowana i na stronie jest info nie oznacza,że hodują fieldy. Fieldy będą hodować w przyszłości - nie widzisz różnicy?
    1 point
  41. Teraz roczna składka to 70zł. Chyba zabierasz się za hodowlę od odwrotnej strony...najpierw kup dobre zwierzę (a to nie zawsze łatwe), powystawiaj, zrób odpowiednie badania (nawet jeśli nie są wymagane) .... i jeśli macie sukcesy wystawowe, dobre wyniki badań, to pomyśl czy hodować. A nastawianie się od razu na kilka ras trąci mi fabryczką ...
    1 point
  42. A co chcesz hodować na samych ocenach? Chyba nie pojmuję Twojego toku myślenia ...
    1 point
  43. 1 point
  44. [quote name='czarna00']Witam. chciałabym mieć hodowle albo goldenków albo owczarków. jeszcze myślę (do końca miesiąca) mam czas..... może macie jakieś pomysły??:razz:[/QUOTE] Interesujące, ostatnio były na tapecie yorki. Co za rozrzut zainteresowań, szkoda tylko że ograniczony jedynie do wymyślenia nazwy. Mam nadzieję, że to trol, lub jakaś małolata, bo jeśli w ten sposób do założenia hodowli przygotowuje się dorosła osoba, to jest to lekko przerażające.
    1 point
×
×
  • Create New...