Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/17/15 in all areas

  1. Ja teraz jestem w domu, na bezrobociu. Mogłabym coś pomóc, realia tego schronu, jako wolontariusz tam, znam. Niestety nie jestem zmotoryzowana, pociagiem mogłabym ja do Krk przewieźć, nawet w ten piątek.
    3 points
  2. Znowu przejeżdżałam koło dawnego domu Ergo.Żadnych zwierząt tam nie widziałam.
    2 points
  3. Onaa, bardzo dziekuję, jak wolisz to możesz wpłacić teraz lub poczekać do adopcji. Zawsze czekałam do adopcji, ale tu wspaniałe dziewczyny chciały pomóc przy robieniu prywatnych bada jeszcze w schronie. yucca, dzięki wielkie Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że będzie tyle dobrych osób gotowych wspomóc Czupurka. Jak było z nim źle, już się z nim żegnałam i przepraszałam, że nic nie mogę dla niego zrobić.....a tu okazuje się, ze ja nie mogę , ale razem mu pomożemy :)
    1 point
  4. Karmelciowi pozdrowienia mnostwo pozdrowionek dla calej druzynki
    1 point
  5. W tylule określiłam,że jest to darowizna+imię psa.Fajnie,że zmniejszył się dług w Lecznicy a cudownie,że Tabaka czuje się lepiej.
    1 point
  6. Na koncie Tabaki pojawiła się kwota 246 zł z bazarku zorganizowanego przez Anulę, której za to bardzo, bardzo dziękuję :) jedna maleńka uwaga - przy wpłatach na konta fundacyjne MUSI pojawić się słowo DAROWIZNA + imię psa , bo inaczej fundacje muszą się przy kontroli gęsto tłumaczyć z tego co sprzedały za taką kwotę... do zapłaty drugiej raty za operację brakuje już tylko 58 zł :)
    1 point
  7. Moje? Chmmm ;) A tymczasem słuchamy Żywiołaka: https://www.youtube.com/watch?v=HDUYGNVx92k Kumplujemy się z trawą. Podziwiamy łubiny. Wylegujemy się na łące. Czytamy. Czekamy na trzęsienie ziemi w ogródku. Witamy się ze ślimakami. Marzymy na całego.
    1 point
  8. Nie pisałam , ale zaglądałam i czytałam . A teraz się wzięłam i uryczałam . Szczęścia i miłości takiej jak ma Lolo Duszkowi życzę .
    1 point
  9. Lizzy w komplecie Furkidz standard:
    1 point
  10. Zależy Ci na psie rasowym, czy wystarczy, że będzie zdrowym, fajnym towarzyszem "w typie rasy"? Bo jeżeli szukasz konkretnej rasy, to tylko pies z rodowodem (FCI, ZKwP). Psy rodowodowe też czasami są oddawane przez właścicieli z różnych powodów, ale zdecydowanie rzadziej niż te "w typie". Ze zdjęć które wrzuciłaś pies wygląda na ślicznego, wyżłowatego, energicznego zwierzaka. Przypuszczam, że zajmuje się nim jakaś fundacja (może SOS dla Wyżłów), albo jest w domu tymczasowym, więc na pewno jest ktoś, kto może Ci opowiedzieć o nim więcej, jaki ma charakter, czy ma problemy zdrowotne. Jeżeli szukasz wyżła to możesz sprawdzić na fanpejdżu na facebooku "SOS dla Wyżłów", albo poprzeglądać ogłoszenia schronisk.
    1 point
  11. Rozmawiałam z Olą. Powiedziała, że oczywiście spłacać można tę sumą pozostałą jak Wam wygodnie Nie musi być całość. :)
    1 point
  12. Się nie podśmiewywyuję - gdzież bym śmiała?!!?!? :) A tak na poważnie, to dobrze, że chcą kontrolować. Tak powinno być. Dziś nikomu na słowo wierzyć nie można, a adopcje schroniskowe cieszą, ale jednak cień niepewności o dobry los zwierzaka zostaje. Im łatwiej się coś dostaje, tym łatwiej się z dostanego "wymiksować"... Ja swego czasu bardzo chciałam być skontrolowana i doprosić się nie mogłam! Wydawało mi się, że powinnam być skontrolowana, czy na pewno wszystko dobrze robię, czy czegoś nie zaniedbuję, czy właściwie korzystam z pomocy. A tu nic - pełne zaufanie! ;)
    1 point
  13. Bezpieczna jest w schronisku? Zarezerwowana?
    1 point
  14. Pocieszyłam oczy ;) Same Dogi super musiało to robić wrażenie na miejscu ;)
    1 point
  15. A jednak Aniu - zdziwię się...choć oczywiście wierzę Ci...W takim razie współczuję... Uwaga Ciocie i ewent. Wujkowie! Rozmawiałam niedawno z Panią Kasią i jesteśmy umówione na spotkanie u Niej w domku, na piątek, godz. 16. O ile nic nie stanie na przeszkodzie oczywiście. Sytuacja z chorą teściową nadal b. poważna, niestety. Zatem, proszę o mocne kciuki, by Lonia nie chciala zjeść drugiej suni (i vice versa), no i żeby coś się wreszcie z tego wykluło. Albo w te, albo wewte... Przy okazji pozdrawiam serdecznie Panią Wilmę :)
    1 point
  16. Pies musi miec swoj czas na eksploracje srodowiska, odwolywanie go za kazdym razem kiedy chce sobie niuchnac to tragedia. Jak moja suka byla mloda a ja gowniarz tez tak robilam, w rezultacie sie nie rozumialysmy a psu spacery ze mna nie pasily. Teraz obie sie rozumiemy i jest czas na swobodne polatanie gdzie ja robie sobie za straznika, zeby ona niczego nie zbroila, i czas tylko pancia-pies. Ja odnalazlam taki zloty srodek.
    1 point
  17. ... nie będzie!... przecież jesteśmy ;)
    1 point
  18. W ogrodzie życia w ogrodzie świata cisza rozpina skrzydła ptaka Słońce się kąpie w pianach strumieni Drzewa kołyszą smugami cieni Kwiaty słuchają głosów motyli Niebo ku morzu z ufnością się chyli Błękit z błękitem Zieleń z zielenią płyną po ziemi i ponad ziemią Ze snu srebrnego woda się budzi w ogrodzie świata W ojczyźnie ludzi W ogrodzie świata Pan się przechadza Stwórca jaskółek Gołębi władca Żywiciel kwiatów Właściciel morza Przyjaciel słońca Życia gospodarz. "Ogród świata". Marek Skwarnicki.
    1 point
  19. Mnie najbardziej ta foteczka podoba się : https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/11169465_10204292647692545_2186996792214124276_n.jpg?oh=f3d2cd4d268ad7f390b6ad7a1be59794&oe=55FD0F2A
    1 point
  20. CUUUUUUUUUUUUD absolutny ogólnie rzecz biorąc i jeszcze akurat w momencie kiedy był najbardziej potrzebny. Jak będę jechać na wakacje przez tę miejscowość, to odwiedzę Dusia. czy Wiosna da radę zrobić w 1.dzień 1200 km? Może nocleg by się przydał, to zapraszam.
    1 point
  21. Pakujemy Duszka, tzn, Wiosenka pakuje. Przed nimi grubo ponad 600 km. bo aż za Wrocław. Kochana Ania dowiezie maluszka do nowego domku osobiście. Gdy w niedzielny poranek zadzwoniła Pani, pytajac o Amisia, pomyślałam że rozmawiam z Aniołem. Takie wrażenie zrobił na mnie Jej głos. Delikatny, ciepły, łagodny, dobry....Z emocji rozpłakałam się do słuchawki. Dzisiaj Edyta F. zrobiła wizytę p.a ( Ogromnie dziękujemy ! ) i Jej pierwsze słowa po wizycie; ' pakujcie psiaka jak najszybciej.." Na Dusia czeka Pan, Pani, młoda Pani, 15 letnia sunia Myszka, kotek , domek z ogródkiem i mnóstwo miłości. Czyż to nie cud? NIE CUD ????
    1 point
  22. Togaa na pewno niebawem wejdzie i zda szerszą relację, Ja powiem tylko,że wierzmy w Cuda Kochani,bo zdarzają się naprawdę! Duszek jedzie do Własnego Prawdziwego Domku! :) :) :) :) :)
    1 point
  23. Ciesza. Z kumplami. A nie z kazdym napotkanym psem jak leci. Wilki w sforze to rodzina, a nie przypadkowe osobniki, wiec co do tej realizacji instynkow przez spotkania z obcymi psami to tez tak nie do konca.
    1 point
  24. Dzięki za odwiedziny. Byliśmy na klinice na własnych nóżkach od parkingu.Wszyscy wybiegli się przywitać i cieszyć ,że maluch sam dziarsko idzie. Karmelcio trochę panikował ,ale nie było źle.Niestety poniżej dziury zrobiła się coś a'la cysta i trzeba było ją naciąć. Wypłynęło sporo krwi z domieszką ropy. Dostaliśmy antybiotyk na 5 dni i w poniedziałek idziemy do kontroli. Dziś doktor powiedział ,że gdyby nie trafił do nas , to by nie przeżył. Chłopaczek przytył 300 g. W domu zachowuje się ogólnie poprawnie. Trzyma dystans od stada.Jak jesteśmy z naszymi futrzakami w kuchni, to zatrzymuje się w progu albo idzie na chodniczek pod drzwiami na taras. Niedawno brzydko warknął na kotę ,więc za karę poszedł do swojego apartamentu przemyśleć sprawę. Już go wypuściłam.
    1 point
  25. Ja też nie chcę decydować :), ale z tego co widzę, są chyba wszystkie wpłaty tyt. czynszu za czerwiec, parę za lipiec. :). Myślę, że jeżeli Ola się nie obrazi i jeszcze trochę poczeka to 400 zł :). Zostanie na czynsz za czerwiec i ponad 100 zł na bieżące kropelki itp.. Ja w lipcu na 2 tygodnie wyjeżdżam, ale po 16 lipca deklaruję nowe bazarki dla Tyczuni, w czasie wakacji przeczytam książeczki zakupione na innych bazarkach min.dla Tyczuni :) i wstawię je ponownie na bazarek :) Ale niech się jeszcze wypowiedzą inni, może AgaG zapyta koleżanki czy jeszcze poczeka, bo w sumie to i tak długo trwa spłacenie długu i jestem w stanie zrozumieć, jeśli poprosi o całość. I tak jesteśmy Jej wdzięczni za cierpliwość :)
    1 point
  26. Proporcje powinny być takie jakie pasują tobie i twojemu psy, a nie mrzewinskiej czy tam komuś innemu.
    1 point
  27. Ja tez Gusiaczku życzę dużo zdrówka. Nelcia oby tak dalej ślicznotko !
    1 point
  28. Okropne jest teraz to dogo. Co trochu jest niedostępne. Strach pisać dłuższy post, bo co robić, jak w międzyczasie dogo się "zepsuje" ? Sunieczka kimie na sofie na tarasie Ostatnie upały wypaliły trawę na podjeździe :( Zauważcie jak sunia ma wykrzywione przednie łapeczki. Zastanawiam się czy ma taką jamnikowatą urodę, czy to jakieś zdarzenie to spowodowało. Sunia już w piątek, a jest u nas od czwartku, poczuła się na tyle pewnie, że szczekała, gdy ktoś szedł za ogrodzeniem. Nie jestem pewna czy uda mi się wkleić z serweru Pacasa krótki filmik. Spróbuję :) https://www.youtube.com/watch?v=9pRj8Abm2X4
    1 point
  29. Kaj, rany Julek, obojętnie znaczy obojętnie - to naprawdę w Twoim przekonaniu coś negatywnego? Jeszcze pytanie, co Ty rozumiesz przez "obojętnie" - dla mnie w tej definicji mieści się zdawkowe powitanie czy kiwnięcie głową czy nie nacechowane emocjami wyjaśnienie czegoś czy poproszenie o coś. Może Ty trochę inaczej to interpretujesz, nie wiem... Wrogo, oczywiście, nie, chyba że ktoś robi nam krzywdę - ja np. wtedy przejawiam niejaką wrogość, hue hue. Poruszasz wiele wątków ale głównie z nich wynika że to, co zarzucasz innym, Tobie się właśnie przydarzyło - mianowicie za rozmówcę opowiadasz, co też on niby chciał powiedzieć (a czego de facto nie powiedział). Co do psów, socjalizacji, uczenia ich i przekonywania to dobre tematy do osobnych dyskusyj, trochę chyba wychodzących poza ramy tych tutaj gadanek. Muchy i kupa, dobra, może mnie nie zmoderują: Żryjmy gówno! Miliardy much nie mogą się mylić! (to a'propos wiary w mit że demokratycznie można ustalić coś sprzecznego z realem - "powszechnie nawołuje się do... " tego czy owego i tak dalej).
    1 point
  30. Nie znam koleżanki AgaG., ale jej dziękuję i wszystkim, którzy w różny sposób pomagają Ergo.
    1 point
  31. O tym jest też mowa w filmikach ;). Ma mieć zaplastrowane przez ok.z 3-5 dni, potem dzień przerwy i znowu. Ogólnie jak są takie upały jak teraz były to polecam bardzo pilnie obserwować ucho czy się nie odparza, dokładnie je przemywać po każdym zaklejeniu itp.
    1 point
  32. Z dnia na dzień przekładałem nadrobienie informacji tu na wątku. Brak czasu. Za to teraz nie mam już co nadrabiać. Żegnaj Lizko... Ja również uważam, że operacja była słusznym wyborem. To była jej szansa na uwolnienie się od narastającego cierpienia. Przegrała z chorobą, ale przynajmniej już nie cierpi i to jest teraz najważniejsze, i tym należy się pocieszać.
    1 point
  33. Jestem też u maluszka.Miałam kiedyś na tymczasie starszą sunię Cecylkę,która chorowała na Cushinga.Przy odpowiednim dawkowaniu Vetorylu (jest to istotne) czuła się bardzo dobrze,przytyła i sierść jej pięknie odrosła.Została zaadoptowana i żyła jeszcze 2 lata.
    1 point
  34. Alice-Ala zdobyła tytuł: Najurokliwsza suka wystawy oraz otrzymała Złoty Medal
    1 point
  35. Pies ma rodowód ? Jesli tak to pytanie raczej jest zbędne , jesli nie - to jest po prostu kundelkiem , co najwyżej w typie rasy . Tak na marginesie , to żadna prawdziwa hodowla nie selekcjonuje husky pod wzgledem koloru oczu i większośc rodowodowych psów ma normalne brązowe oczy . Pseuduchy natomiast rozmnażają na potęgę własnie niebieskookie bo takie się lepiej sprzedadzą . Już po wsiach pełno jest niebieskookich kundelków niepodobnych do żadnej rasy , a jeynie błekitne spojrzenie zdradza , że przodkiem mógł być husky .
    1 point
  36. Pozdrowienia dla cioteczek od Rudaska kochanego :wub: :wub: :)
    1 point
  37. A to nagrody za I miejsc. Ufundowała je Marta Mencel, za co raz jeszcze serdecznie jej dziękuję: Nagroda dla Sabinki za tytuł MISS DOGOMANII: Nagroda dla Largo za tytuł MISTER DOGOMANII:
    1 point
  38. Siwek miał dziś bardzo pracowity dzień. Pojechał na akcję do szkoły podstawowej w Piotrowicach. Akcja trwała 5 godzin a Siwek cały czas zachowywał się wzorowo. Na imprezie było głośno, przechodziło mnóstwo ludzi, dorosłych i dzieci które czasem piszczały i biegały. Siwek chodził na spacerki i pokonywał wielokrotnie tor agility prowadzony przez dzieci a nawet nie bał się wystrzałów na imprezie. Pod koniec był już bardzo zmęczony zwinął się w kłębek i przysypiał.
    1 point
×
×
  • Create New...