Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/14/15 in all areas

  1. Dawaj, Doda, dawaj. Zapewne dowiedzie to poprawnosci twoich twierdzeń, że stary, schorowany pies zabrany z ulicy w fatalnym stanie powinien być w super formie fizycznej. Nie zauważyłaś, że ludzie olewają twoje "rewelacje" z góry na dół? Pokiwają z politowaniem głowami i na tym się skończy. Za dużo zadym zrobiłaś, za dużo rzuciłaś fałszywych oskarżeń. Nie ważne jak długo powtarzane, kłamstwo nie stanie się prawdą. Może dzięki temu poczujesz się szczęśliwsza na weekend. A i nie zapomnij wyjasnić czemu ktoś nagrywał film zamiast pomóc psu, skoro twierdzisz, że nie było żadnej pomocy.
    2 points
  2. Mam wielki powód do radości, bo właśnie dziś nadeszły wyniki badan kontrolnych Homera. :) :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Po kilku miesiącach walki o zdrowie mojego kochanego pieska, gdy najpierw przeszedł operację usunięcia guza, potem miał długotrwałą kurację silnymi lekami przeciwko dirofilariozie i jednocześnie lekami na chorą wątrobą dzisiaj oddycham z ulgą.. W rozmazie zarówno z krwi żywej jak i w rozmazie barwionym nie znaleziono microfilarii. Oczywiście nie znaczy to, ze problem na zawsze jest zażegnany, przy tej chorobie czujność niestety trzeba zachowywać już zawsze i okresowo sprawdzać krew. Poza tym parametry wątroby poprawiły się bardzo. W listopadzie Homer miał alat na poziomie 401 przy normie od 30-60, a teraz 211,6. Czyli poprawa naprawdę spora. Jedynie mocznik jest odrobinę podniesiony jeśli chodzi o pozostałe nieprawidłowości. Tak więc wysyłam wyniki do lekarza prowadzącego i idę tulić Homerka :)
    2 points
  3. Każdy z nas ma nadzieję, że nasi Przyjaciele naprawdę czekają na nas, po tamtej stronie Tęczy... Biegają szczęśliwi, zdrowi, w pełni sił po zielonych łąkach i... czekają na nas... Ja przynajmniej baaardzo mocno w to wierzę!!! Neosiu Kochany, kiedyś się spotkamy... A póki co bawcie się TAM wszyscy i spoglądajcie na nas z Waszych chmurek... przyjdziemy i my... Niech póki co, do snu tulą Was Anioły...
    2 points
  4. Witam :-) Przyszłam tutaj z wydarzenia Olena na FB. Słuchajcie może warto by było również i tam pisać. Wydarzenie, w którym nic się nie dzieje nie jest odwiedzane. Na pewno przez FB jest większa szansa na rozreklamowanie staruszka. Wiem że Prima też ogłasza Olena.
    1 point
  5. Jak już mówiłam ci w schronie, będę w poniedziałek proponować Renatkę do naprawdę wspaniałego domu ;)
    1 point
  6. No własnie o nic , było wszystko ok i pewnego ranka wstała i zrobiła nam jazde . zaczela sie na nas wydzierac i mieć pretensje o wszystko , przestała sie odzywać i nie odzywa sie do dzisiaj ;)
    1 point
  7. Jestem dumna z Elmusia. :) Znalazł swoje miejsce na ziemi i spokój. :) Kochany... :)
    1 point
  8. dzisiaj odbyło się spotkanie Lilo z jej przyszłą rodzinką i psim kolegą basetem :) Państwo zachwyceni Lilo, chociaż Panna pokazywała ząbki na kolegę baseta, to ten się nie zrażał, tylko się cieszył ;) coś czuje że go w domu ustawi, bo charakterek to ona ma. a baset to taka ciapa kochana, państwo mówili że kot jak był mały to go nawet ustawiał :D prawdopodobnie w piątek Lilo pojedzie do nowego domu, państwo mają weekend wolny i chcą go spędzić z sunią. Mam nadzieję że wyniki się poprawią i Lilusia pójdzie do domu bez żadnych zmartwień. Lepszej rodzinki dla niej nie mogłam sobie wymarzyć :) życzę każdemu bezdomnemu psiakowi takiego domu
    1 point
  9. Już ją widzę oczami wyobraźni w tym ukwieconym ogrodzie, na klombiku, jak się w słoneczku wyleguje.
    1 point
  10. No to do dzieła. W tygodniu wystawiam nowe ogłoszenia i czekam na sugestie, co mam pozmieniać. Kiepsko z tą karmą.... A Henio mało majętny :(​ (tak jak i ja chwilowo....) A tak poza tym, witaj kochliwy Heniu :)
    1 point
  11. Jasza marzycielka. Spacerowaliśmy dzisiaj rano po zalanej deszczem i kapiącej Starej Zgodzie. Przygladałam się kałużom, mokrym chodnikowym kostkom i nagle dostrzegłam napis na mokrej, żeliwnej pokrywie studzienki kanalizacyjnej. Wincetown. I rozmarzyłam się, widząc oczami wyobraźni niewielkie, angielskie miasteczko, z domami oplecionymi powojnikiem i herbacianymi różami, z zielonymi ogródkami, takimi jak ten, w którym herbatę piła Panna Marple, z kamiennymi murkami wyłożonymi mchem, z niewielką szkołą z frontem z czerwonej cegły, z latarniami świecącymi jak świeczki. Z łagodnymi pagórkami i widokiem na wrzosowisko. Z parkiem zasypanym rudymi liśćmi. Miasteczko, gdzie okna mają zielone, drewniane okiennice, a drzwi - mosiężne, gładkie klamki. Jak już sobie to wszystko wymyśliłam, dotarliśmy do kolejnej studzienki i spostrzegłam, że napisano na niej nie: Wincetown, tylko po prosu i zwyczajnie: Wincentów. Sia. "Lullaby" https://www.youtube.com/watch?v=McEEiZU8t4Y&list=RDJhW1Spd4GlE&index=24
    1 point
  12. Moira już grzeje dupkę w DS :) Jestem pewna, że będzie miała cudowne życie :)
    1 point
  13. Frotka bardzo ładnie :) Zaraz po udostępniam małą.
    1 point
  14. Mała się dziś wyluzowała,kładzie się wreszcie [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  15. https://www.youtube.com/watch?v=i98irMGVBd4 http://www.ulatrojak.co.uk/ edit: warto dodać, że widoczne efekty wypracowano w 2 tygodnie :)
    1 point
  16. Nie oddała bym po tylu latach....niech się grzeje "kochający pan" ;) I co?Psa chciała jakiegoś? Choroba ja to się boję tych zagranicznych adopcji (jakby niby swoich nie mieli...tylko ich może pilnowane a z PL kto będzie potem sprawdzał co z psem)-tyle się słyszy do czego Niemcy biora nasze psy...
    1 point
  17. Znowu płaczę ze szczęścia!!! Bogusiu dzięki serdeczne!!! Eluś, masz rację, humor poprawiony.
    1 point
  18. Gdyby tylko była spokojniejsza( istnieje ryzyko,że starciła bym pracę bo mogła by roznieść cały sklep ;)) to najchętniej zabierała bym ją ze sobą do pracy na cały dzień! tak samo jak kiedyś Jasię :) Taksunia jak przychodzę z pracy to chodzi za mną krok w krok, potrafi wskoczyć mi na kolana jak siedzę przed komputerem... tak trudno ją nie pogłaskać, popieścić... kocham każdy jej ruch, każdy kawałeczek, każde spojrzenie!... jest Przesłodka :)
    1 point
  19. Brezyl, dzięki za linki!! Super te filmiki z Sylwią!!! Mega pozytywna energia !!! A patent z miską sama wykorzystam. Oby jak najwięcej kursantów miało ochotę równać w górę i się wzorować. O kurcze, sama się przeraziłam ... objętością, tego mojego posta :D Wiadome, że są dużo gorsi niż Łapka. Jakiś czas temu byłam na "obcym" placu. Organizatorzy semi, na co dzień sami prowadzą szkolenia i wyprowadzają na prostą właśnie takie psy, które wcześniej trafiły do "rzeźników z lat 60-tych". Psy które się bały własnego cienia! Dla kontrastu, jakiś miesiąc temu byłam u weterynarza w Ostravie. Wszystkie psy w poczekalni - przegrzeczne. Każdy spokojny, siedzi we wskazanym m-cu, żaden nie "jojczy", żaden się nie boi, żaden się nie "sadzi". I nie ważne czy to terrier, toller, czy mastif. Czy przyszedł z babcią emerytką, z panem, panią, Normalnie, aż miło było popatrzeć. A jak mi starsza pani opowiadała, że jej piesek w domu siedzi w klatce, bo jest po zabiegu i to dla jego bezpieczeństwa, a poza tym on lubi klatkę - no normalnie miód, zupełnie inna świadomość.
    1 point
  20. [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Bru10mar2015/Poziomka/DSC_3585.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Bru10mar2015/Poziomka/DSC_3586.jpg.html][/URL]
    1 point
  21. oczka smutne bo jest jeszcze słaba, kilka dni była na kroplówkach tylko, pod sierścią same kosteczki, a łapki stawia tak jakos niepewnie jakby się miała zaraz przewrócić - ale jestem dobrej myśli bo jak wstąpiłam ją do naszego weta i zobaczyła konie to ho hoooo odezwała się w niej dusza sznaucera i oszczekała groźnie z daleka :D [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Bru10mar2015/Poziomka/DSC_3568.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Bru10mar2015/Poziomka/DSC_3574.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Bru10mar2015/Poziomka/DSC_3579.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Bru10mar2015/Poziomka/DSC_3582.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Bru10mar2015/Poziomka/DSC_3583.jpg.html][/URL]
    1 point
  22. Witam wszystkich (wszystkie ?). Chyba pierwszy raz przychodzę na ten wątek,ale czuję się w obowiązku napisać coś,ponieważ razem z funią pojechałam odwieźć Argo do przyszłego domu w Krasnobrodzie. Uczestniczyłam we wszystkim,widziałam osobiście przebieg wizyty,zachowanie psów i z całą odpowiedzialnością uważam,że dla dobra Argo nie powinno być żadnej kolejnej próby, bo skończy się podobnie jak pierwsza,a biedne psisko będzie jeszcze raz musiało przeżyć ten ogromny stres.Widziałam,jak był przerażony agresją 60 kilogramowej Elzuni - najchętniej zapadł by się pod ziemię lub zniknął ze strachu. Jestem prawie przekonana,że ona nie zaakceptuje żadnego innego psa; być może nie pogodziła się jeszcze ze stratą swojego towarzysza i może myśli,że on wróci. W jej zachowaniu w stosunku do Argo nie było nawet przez moment niczego oprócz agresji,nas,czyli ludzi natomiast jakby tam nie było,obojętna jej była nasza obecność. Nie jestem jakąś gówniarą nie mającą pojęcia o psach;od lat się nimi zajmuję, opiekuję,obserwuję i wyciągam wnioski. Podobnie jak ranias przez długi okres miałam w domu ruch wahadłowy i wiem,co to znaczy, z tym ,że u mnie oba psy miały takie same gabaryty, więc nawet w razie starcia szanse też miały podobne. W tym przypadku niestety Argo nie miałby z Elzą żadnych szans i to nie ulega wątpliwości,tym bardziej,że jej zachowanie nie miało na celu pokazania "kto tu rządzi",lecz była to agresja nastawiona na zabicie... Rozumiem,że szansa na taki dom dla Argo,tzn. na takich ludzi być może szybko się nie trafi,ale w tym przypadku nie narażajcie go już i nie eksperymentujcie dla jego dobra.
    1 point
  23. Dzwoniła dzisiaj Pani Oriego, Ori jest wspaniały. Nie mogła się nachwalić i dziękowała za takie cudo:)
    1 point
  24. Zagladam do Ptysia-Krabiczka i mocno zaciskam kciuki za zdrowie! Gronkowiec jest paskudny jak u ludzi,tak i u zwierząt.Miejmy nadzieję,że nowy antybiotyk skutecznie go uśpi i to dożywotnio.
    1 point
  25. Roy, ma ok 2lat, jest średniej wielkości, fajny piesio
    1 point
  26. Dobrze, że są takie wątki na których można sobie humor poprawić:):) Dziękujemy Bogusiu:)
    1 point
  27. Pani Ania zamieściła kilka foteczk Cinduni :) Zdjęcia są ogromne i nie mogę ich zmniejszyć.Jeżeli Pani Ania to zrobi to podmienię... https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t31.0-8/10989210_10153079818793808_749637078320618296_o.jpg https://scontent-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t31.0-8/10855004_10153079818593808_2413891269418183710_o.jpg https://scontent-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/11070743_10153079816233808_247111353430499037_n.jpg?oh=b5b4c8c9d1954a3dc14acf2c80a57775&oe=5586C8B5 https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpt1/v/t1.0-9/10256905_10153079815043808_5369922251322079127_n.jpg?oh=a87acfed64a2ae03e0845171a58f99ad&oe=5572872E&__gda__=1433469991_169096fe7f8849a156138016d445daa9 https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/10930196_10153079815433808_2624012502385828717_n.jpg?oh=d5fd6d3757868558e1541e8a20a184e6&oe=558BA96A&__gda__=1435217471_22d75a606a4e3869f807e9d5ad3bbbdf
    1 point
  28. Paweł powiedział mi dziś, że Popcorn ma mieć wizytę zapoznawczą w niedzielę. Pani dowiedziała się o Popcorn z facebooka i zadzwoniła do Pawła. Na razie to nic zobowiązującego, ale zobaczcie jaką ma siłę ten strachulec. Jeszcze nawet dobrze ogłaszana nie jest, a już ma odwiedziny. Co robi arystokratyczna uroda :)
    1 point
  29. Wielkie kciuki za maleństwo po przejściach - niech mu następny dom wynagrodzi wszystko złe, co go spotkało.. A ja z wielką wielką niecierpliwością czekam na zdjęcia Ergusia, co jak biegnie, to ziemia drży ;) ;) Oj, Aga miałyśmy szczęście, że jak go zabierałyśmy, to jeszcze pod nim ta ziemia nie drżała, bo nie wiem jak byśmy sobie poradziły :D
    1 point
  30. Mnie Wesoła Łapka nie przekonuje. Nie zgodzę się, że nie można oceniać na podstawie filmików. Tym bardziej, że nie mówimy o "lewych", kręconych zza krzaka i wyrwanych z kontekstu, tylko o oficjalnych filmikach pana Gałuszki, kręconych, montowanych i zamieszczanych na jego kanale w celach marketingowych. Naturalnym jest, że na tych filmikach nie znajdują się jakieś przypadkowe sceny, tylko wyłącznie to, co p. Gałuszka uważa za słuszne. Skoro decyduje się na ich zamieszczenie, to sam sobie wystawia świadectwo. Krytyczne uwagi "advanced members" wynikają z faktu, że wiedza owych ludzi wykracza duzo dalej niż kurs podstawowego posłuszeństwa. Więc jest im dużo łatwiej wychwycić nonsensy, niedokładności, chaos, czy jak tu ktoś trafnie napisał: kabaret. Laik patrzy na te filmiki i co widzi: np. że pies usiadł. A że krzywo usiadł, opieszale, za daleko od przewodnika, albo po n-tej komendzie .... Albo widzi laik stan "przed" i stan "po" (nie widząc i nie mając bladego pojęcia o tym, co się musiało wydarzyć pomiędzy). To ja sie pytam: a skąd laik miałby wiedzieć, że można inaczej i że to wcale nie jest wiedza tajemna zarezerwowana wyłącznie dla sportowców, skoro od początku mu się makron na uszy nawija? I dlatego laik parzy na filmik (albo uczestniczy w takim kursie) i mówi że super. Ja kiedy jestem laikiem w jakiejś dziedzinie, to dużo wyżej cenię sobie głosy właśnie "advanced members", aniżeli laików, ze względu na to co napisałam powyżej i w każdej dziedzinie staram się otaczać mądrzejszymi od siebie. Co do nieuczestniczenia i oceniania: czy trzeba skoczyć w ogień żeby wiedzieć że parzy? Toż to małe dziecko o tym wie. Już prościej się tego wyjaśnić nie da. Mnie na filmikach Łapki które widziałam poraża m.in.: chaos na zajęciach, np. z przedszkola w jakiejś szkole (w sensie w budynku szkoły). Każdy sobie rzepkę skrobie, wielokrotne wydawanie komend głosowych, psy je i tak ignorują, sa totalnie rozkojarzone, przewodnicy w ślad za nieskuteczną komendą głosową wydają nieczytelne komendy optyczne. Kolejny filmik: "ciągnik marki Vero" i co, zakładamy psu tzw. "smycz behawioralną", a lektor głosi: "to nie jest korekta, to jest tylko komunikacja" :D Przy czym pies przychodzi na szelkach, i na szelkach (połaczonych z ową smyczą behawioralną) filmik się kończy. A szelki jak wiemy służą do ciągnięcia (np. psy zaprzęgowe, psy na niektórych etapach treningu z obrony sportowej). Na filmiku było dużo informacji od prowadzącego, ale taka akurat nie padła. Filmik o chodzeniu przy nodze: półtorej minuty stania w miejscu i kręcenia się w kółko ;) Nota bene kontaktu się inaczej uczy. Na tym filmiku kontakt jest utrzymywany wyłącznie poprzez zwiększoną częstotliwość podawania żarcia. Zupełnie nie o to chodzi. Przykłady można by mnożyć i de facto o każdym filmiku coś takiego napisać. Kolejna rzecz, która woła o pomstę do nieba to sposób i forma kształcenia trenerów / behawiorystów. Wystarczy ukończyć kilku weekendowy kursik i już dostaje się dyplomik Wesołej Łapki i nowy zawód w ręku! :-o Żaden szanujący się psiarz nie idzie na taki kursik, bo wie, że aby naprawdę zostać trenerem, potrzeba LAT czynnej, aktywnej, praktyki. A ci co na taki kursik idą, najzwyczajniej nie mają zielonego pojęcia i dają sobie wciskać ciemnotę. Często gęsto po takim kursiku otwierają swoje szkółki, często pod szyldem albo "z rekomendacją" Wesołej Łapki. I zaczynają uczyć innych, samemu nie mając pojęcia. I stąd się najczęściej biorą takie sytuacje, że kogoś z agresywnym psem wyprasza się z kursu, albo w ogóle nie przyjmuje. O kompetencjach ludzi, którzy idą na te kursy mówi poziom pytań, choćby zadawanych na dogo, typu: "kurs na trenera wesołej łapki - czy warto?" Ktoś kto tego nie wie i zadaje takie pytanie już z góry pokazuje że się nie zna na szkoleniu psów i taki kursik niewiele mu pomoże. Choćby dlatego że za krótko trwa. Również dlatego że prowadzący nie ma na swoim koncie żadnych obiektywie mierzalnych osiągnięć (czyt. sukcesów na zawodach, bo czy się to komuś podoba czy nie - to jest jedyna obiektywna i mierzalna forma weryfikacji). Uważam, że ktoś kto jest światły, a do tego ciągle poszerza kwalifikacje, a więc sam widzi, jaki to jest ogrom wiedzy, nie powinien organizować takich kursów. W przeciwnym razie przeczy sam sobie. Propagując wyżej opisany sposób zdobywania zawodu i otwierania szkółek, hołduje bylejakości. Dlatego uważam, że Wesoła Łapka nie jest dobra nawet dla początkującego na początek, bo można trafić do takiego instruktora-absolwenta kilku weekendowego kursu. Case study pana Gałuszki, a więc od hurra-pozytywizmu w aurze nieomylności i monopolu na rację do awersji (smycz zaciskowa - pseudobehawioralna, kantarek, kolczatka, obroża elektryczna) - myślącemu człowiekowi wnioski powinny nasunąć się same. Moim zdaniem propagowanie OE wśród pospolitych zjadaczy chleba jest pomyłką, bo najzwyczajniej nie jest im ona potrzebna oraz OE bardzo łatwo wyrządzić psu krzywdę (jak się nieumiejętnie używa i nadużywa; a trudno oczekiwać, że pospolity "Kowalski", który nie umie trzymac smyczy nagle opanuje arkana posługiwania się OE). Stosowanie jej u takich ludzi jest pójściem na skróty i wyrazem własnej bezsilności. Moim zdaniem jest to szkoła nastawiona na przerób, ilość i komercję, o bardzo słabym obrazie pracy, za to bardzo mocnym marketingu, żerującym na ludzkiej niewiedzy.
    1 point
  31. Krabollo po wyzmazie z łap, nadal ma bakterie, jest propozycja zmiany antybiotyku i tak tez zrobimy , walczymy dalej z bakterią .Generalnie Krab czuję się dobrze i apetyt dopisuje:)) koszty antybiotyku który teraz zaproponowano to 32zł za 100tab. i wizyta weterynaryjna u nas w hotelu to 25zł. jak widzicie wet nie policzył za ponowne badanie bakteriologiczne:) więc zawsze jakiś inny czterołap będzie miec za to miskę karmy:) chyba nas lubią:))) Krabolloo pozdrawia:)
    1 point
  32. tak, Bartus taki więcej pokręcony maluszek, byle nie bolało, bo zasuwa jak nowonarodzony
    1 point
  33. tak samo! wchodząc na nowe dogo jestem jakby w trójwymiarze.Nic tu mojego,znajomego.Czarna dziura. Proszę też wziąć pod uwagę to,że nie każdy jest kumaty w sprawach komputerowych(np. ja).Dla mnie jakiekolwiek zmiany ,nowe ustawienia itd. to czarna magia.Nie każdy jest informatykiem,żeby wiedział o co chodzi z nowymi ustawieniami.Forum powinno być dla nas, a nie my dla forum.Odpoczełam trochę od tych "nowości" i myślałam ,że jakos będzie lepiej,a tu nic. Tylko psów jest żal!
    1 point
  34. poprawka - dogo niejadalne "ciasteczka " sieje nadal czyli w Firefoxie trzeba po każdym wejściu na forum wyczyścić ciasteczka. Jeśli sesja trwa dłużej, może się zdarzyć , że ciasteczka i tak się w którymś momencie zainstalują i wtedy trzeba całą operację powtórzyć. Uwaga - wtedy poza usunięciem ciasteczek trzeba odświeżyć stronę i ponownie się zalogować. Zabawa przednia, administrator może być dumny z nowej wersji dogo tak przyjaznej dla uzytkowników...
    1 point
  35. Jak tak dalej będzie, to dogomania zniknie. Czy o to chodziło właścicielom? Obawiam się ,ze nikt nawet nas nie uprzedzi o tym.A kto najbardziej ucierpi? Niewinne zwierzęta. Jeżeli modzi nie mogą już niczego zrobić, to niech ktoś napisze oficjalnie jakie mają uprawnienia , bo użytkownicy forum czują się kompletnie ignorowani milczeniem i brakiem odpowiedzi na pytania.
    1 point
  36. I tak, i nie - tzn. jeszcze jest kwestia tego, co dany właściciel uznaje za normę, a czego nie jest w stanie przeżyć - i wiele zależy od temperamentu danego osobnika. Oczywiście można rozważać sprawę niewydolności wychowawczej właścicieli, ale myślenie że wszystko da się zrobić, tak na 100%, dzięki pracy ludzi to mit, chętnie zapodawany przez szczególną grupę "psich guru" (albo tych co się za takowych uważają). Tak naprawdę ten trend powstał głównie na fali opowiadania ludziom że psów nie można karcić bo "wszystkie złe zachowania są winą ludzi". Co nie do końca jest prawdą, tak to ujmijmy. P.S. Na karb pseudohodowli składajcie pchły i zły stan ogólny, ale nie charakter, bo niczego patologicznego nie opisujesz.
    1 point
  37. Dajcie jej zajęcie do jakiego jest stworzona: zacznijcie chodzić na zajęcia z tropienia. Pozwoli to psu pracować, czyli zmęczyć się, a jednocześnie nauczy koncentracji i skupienia uwagi na konkretnym celu. Bicie i karcenie psa nic nie pomoże. Niektóre szczeniaki po prostu są niesforne i trzeba konsekwentnie uczyć tego, czego od psa wymagamy. Jeśli trzeba pokazać 100 razy co wolno, a czego nie, to niestety pokazujemy 100 razy, a nawet i 101.
    1 point
×
×
  • Create New...