Bolsbokser Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 [quote name='drzalka'] Ale tak jak napisała Bolsbokser, do bokserów mu daleko ;P W takim razie zapraszamy do naszej galerii :) (link w sygnaturze) Quote
łamAga Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 drzalka napisał(a):Hej Ale tak jak napisała Bolsbokser, to bokserów mu daleko ;P a do dogów niemieckich w biegu jeszcze dalej :evil_lol: ale miny i tak robi rewelacyjne :loveu: Quote
WATACHA Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Piekności http://img851.imageshack.us/img851/415/a1038.jpg I ja padłam hi,hi,hi [quote name='kalyna']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg padłam :lol: Ja muszę się pochwalić, że u nas oba pieski mają ładne kupy, jeszcze muszę sprawdzić ile razy dziennie (na działce ciężko było) A to za sprawą (nawet sama na to wpadłam) KEFIRKU :) Quote
RPG Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Miny Jarka sa obledne . Mozemy stoczyc walke dobermany na boksery :):) Bokserowe miny uwielbiam , bardzo bardzo Nizej wczorajsze miny nasze z treningu u Martina :) Zaluj , ze Was nie bylo . http://www.youtube.com/user/renataidz?feature=mhum#p/a/u/1/v68y27_ejlU Gospodyni co tak cicho siedzisz ? Jak jest cicho to ja sie robie nerwowa od myslenia , ze cos nie tak [ten typ tak ma ] Quote
omry Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 dOgLoV napisał(a):a do dogów niemieckich w biegu jeszcze dalej :evil_lol: Popieram! :D Quote
Amber Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 U nas okej, tylko zalatana jestem ostatnio więcej. Zdjęć nie mam. Szczerze to zaraz idę spać, kiwam się nad klawiaturą ;). Z nowości to po podaniu karmy WB Wild Pacific z 17% tłuszczem wystąpiła biegunka. Oczywiście namoczona, zmieszana ze starą + ryż. Nic nie pomogło. W drugim dniu Jari stracił apetyt, więc odstawiłam ją i już nie będę próbować. Musiał go boleć po niej brzuch, nie będę narażać psa na cierpienie. Całe szczęście to było tylko 2 kg i mam niezawodne jamnice ;). Zamówiłam RC Gastro Low Fat. Teraz już wiem, że muszę się bezwzględnie trzymać nisko tłuszczowej karmy, zapewne po BC Salmon&Rice było by to samo, więc nawet nie będę próbować. Co do RC to nie spodziewam się cudów, ale pomyślałam logicznie i Hill's i/d którego jadł wcześniej, a nic nie pomógł miał 12,5% tłuszczu, więc to zapewne przez to. RC ma 7% więc optymalnie. Jutro postaram się odpisać wszystkim szczegółowo, dziś, wybaczcie, nie mam siły. Quote
RPG Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Jamnice beda te karmy doadaly chyba ze 100 lat . RC Gastro powinien byc moim zdaniem ok , wyglada na niezawodny Quote
FredziaFredzia Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Jamnik wszystko zje co mu dasz. ;) Quote
Amber Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 motyleqq napisał(a):nie zwalam na cieczkę, tylko chcę, by w końcu ona się odbyła i szukam jej oznak okres dojrzewania to ciężka sprawa, nie ma co... My z Jarim też przeżywamy fazę dojrzewania więc łączę się w bólu. Dobermany dojrzewają i do 3 lat, więc jeszcze trochę mnie czeka. Myślę, że najważniejsza w tym wszystkim jest konsekwencja. Jari też próbował na nas kopulować, ale baardzo szybko wybiliśmy mu to z głowy ;) awaria napisał(a):Odnośnie oczu to ja mogę polecić jeszcze: http://www.okulistykazwierzat.pl/ Panowie bardzo fachowi, z podejściem i do ludzi i do zwierząt, wszywali wypadnięte gruczoły Batalci, ogarnęli też niekończące się stany zapalne spojówek u Barona Jari jest jednym z najbardziej fotogenicznych i eleganckich psów jakie widziałam :) http://i883.photobucket.com/albumrs/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1249.jpg A Baron co miał z oczami? Też to grudkowe zapalanie czy coś innego? Korenia napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1239.jpg Jari ma chyba podrapane patolem gardło ;) Możliwe. Z nim jest tak, że jak coś sobie zrobi to w ogóle nie da po sobie poznać. Raz jak rozciął sobie tylną łapę między palcami to kulał. Bo jak oderwał kawał poduszki na przedniej to nie... Widocznie za mało bolało :diabloti: Tekla64 napisał(a):jak zwykle piekny on ci i szczekajacy i dostojny i tarzajacy , on jest nieustannie piekny ale chyba w pewnym momencie wialo bo mu sie ucha przekrzywily hihihi ta raza jakis mizerny patyczek pancia znalazlas Od wiatru to mu się uszy nie rozwiewają, jak szczeka tylko ;) Z patykami na tamtym polu w ogóle jest ogromny problem. Cierpimy na deficyt, w sumie większość spaceru się chodzi i szuka jakiegoś badyla. A do tego kradną tam strasznie ;) Tj. schowałam raz sobie taki dobry, gruby patyk, żeby mieć na później, ale ktoś mi zakosił :evil_lol: Kachna napisał(a):Amber, na trochę był spokój a potem nawrót, tylko juz nigdy nie zgodziłam się na to skrobanie. No właśnie mi też Łobaczewska mówiła, że nie ma co tego skrobać, bo może i tak nawrócić. kalyna napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg padłam Talucha napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/a...2/DSC_1219.jpg haha, nie mogę z tego zdjęcia dianusia921 napisał(a):Po ostatnich zdjęciach muszę stwierdzić, że Twój doberman pobija rekordy w robieniu głupich min http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg i http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1221.jpg prawie mu oczyska wyszły, miny superowe http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1245.jpg "rzucaj pańcia, patrz jaki jestem grzeczny" http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1255.jpg http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1289.jpg jaki jęzor długaśny, szczęśliwy pies to zmęczony pies :loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1162.jpg i ukłonik :lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1181.jpg super fotka ! :lol: tradycyjnie z maleńkim patyczkiem. ;) Ewa&Duffel napisał(a):Tą miną pobił wszystkie dotychczasowe na głowę :evil_lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg Bolsbokser napisał(a):Bo nie widzieliście min mojego :evil_lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg Urokliwe to zdjęcie :loveu: Jeśli chodzi o okulistę - polecam Garncarza. dOgLoV napisał(a):a do dogów niemieckich w biegu jeszcze dalej :evil_lol: ale miny i tak robi rewelacyjne :loveu: Nic nie przebije psów z długimi faflami, to z pewnością, ale za to dobermanom da się zrobić głupią minę jak się chce, ale bokserom i innym często wychodzą głupie miny nawet jak się się nie chce :evil_lol: drzalka napisał(a):Hej Amber wreszcie pokazuje prawdziwe oblicze Jariego - miny świetne :lol: Ale tak jak napisała Bolsbokser, to bokserów mu daleko ;P CO to masz za fajny sprzęcik stereo ??:cool3: Sprzęcik mojego ojca, który jest audiofilem, nawet nie będę wyliczać ile on tego ma i co :evil_lol: WATACHA napisał(a):Piekności http://img851.imageshack.us/img851/415/a1038.jpg I ja padłam hi,hi,h Ja muszę się pochwalić, że u nas oba pieski mają ładne kupy, jeszcze muszę sprawdzić ile razy dziennie (na działce ciężko było) A to za sprawą (nawet sama na to wpadłam) KEFIRKU :) Kefir bez wątpienia jest zdrowy, posiada te wszystkie bakterie itp. i może robić dobrze, jednak u nas mleczne przetwory nie pomagają, a w nadmiarze szkodą. RPG napisał(a):Miny Jarka sa obledne . Mozemy stoczyc walke dobermany na boksery :):) Bokserowe miny uwielbiam , bardzo bardzo Nizej wczorajsze miny nasze z treningu u Martina :) Zaluj , ze Was nie bylo . http://www.youtube.com/user/renataidz?feature=mhum#p/a/u/1/v68y27_ejlU Gospodyni co tak cicho siedzisz ? Jak jest cicho to ja sie robie nerwowa od myslenia , ze cos nie tak [ten typ tak ma ] Nie byłam u Martina i nie wiem kiedy będę, ostatnio i z czasem stoję słabo i z kasą. Jari przejada wszystkie swoje treningi ;) jednak te jego karmy tanie nie są. RPG napisał(a):Jamnice beda te karmy doadaly chyba ze 100 lat . RC Gastro powinien byc moim zdaniem ok , wyglada na niezawodny FredziaFredzia napisał(a):Jamnik wszystko zje co mu dasz. ;) No właśnie się kończy już powoli jamnicom ta karma i ze względu na to, że muszę trochę ciąć koszty zamówię im chyba Brita Lamb&Rice, patrzyłam na skład, jest całkiem fajny, nie ma zbóż oprócz ryżu no i ma tylko 10% tłuszczu, więc może i Jariemu będzie można trochę podsypać. Do tego jamnice też nie powinny jeść wysoko tłuszczowej karmy, bo obie są za grube. Miał może ktoś styczność z ką karmą i może powiedzieć jakiej wielkości są granulki? Byłam wczoraj z Finką u weta, bo od jakiś 2 dni stała się apatyczna, nie wstawała z posłania, nie chciała chodzić po schodach itp. Przestraszyłam się, że to początki dyskopatii. No i faktycznie jak ją wet obmacał to miała bolesność na kręgosłupie, ale całe szczęście to był tylko stan zapalny. Dostała zastrzyki i dziś jest już dużo lepiej. Fina to twarda sztuka :D Cortina dostała za to Galastop bo wygląda jak karmiąca matka, a przy takiej urojce nie można zrobić sterylki. Dziś były by też w ogóle fotki, bo byliśmy nad wodą, ale zapomniałam wziąć karty do aparatu :splat:więc nie ma... Obiecałam już sobie, że wyciągnę kartę z drugiego aparatu i będę na wszelki wypadek ją nosić w futerale, bo to nie pierwszy raz jak mi się coś takiego przydarzyło. Quote
Migori Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Haj ;) Przyszłam Ci coś powiedzieć... Przestawiam małą - nie ukrywam ze względów finansowych - na dzika z Brit Care. Mieszam z ryżem (wiem wiem zbrodnia) tak nam zasugerowała wetka. Gotuje na dobę szklankę ryżu i sukcesywnie dorzucam karmy a ujmuje ryżu. Jak mi sie uda to przybiegnę się pochwalić ;) Także kciuki trzymaj. Quote
WATACHA Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Kiedyś, kiedyś moje psy były na tym Britcie i nawet byłam zadowolona, póki się na nia nie uczuliły.Z tego co pamiętam, aczkolwiek pamięć płata figle granulki są dość duże. Migori, a czemu mieszanie suchej z ryżem "jest zbrodnią"? Quote
Migori Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 WATACHA napisał(a):Migori, a czemu mieszanie suchej z ryżem "jest zbrodnią"? Nie powinno sie mieszać jedzenia gotowanego z suchą karmą w obrębie jednego posiłku - czyli łopatologicznie w misce po prostu nie miesza sie np. ryżu z suchymi chrupkami karmy - bo jedzenie gotowane trawi się inaczej a suche inaczej i na dłuższą metę może prowadzić do kłopotów żołądkowych. Ale wetka wie jaka jest Bora i w jej przypadku wszystkie zasady trzeba łamać, bo inaczej się nie da. Quote
Amber Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Ja również mieszam suchą z gotowanym ryżem/ziemniakami, ale sucha zawsze jest rozmoczona i rozgnieciona na papę, wtedy też inaczej się trawi. Po samej suchej mamy istną tragedię, gazy i biegunka. Będę trzymać za Borę kciuki :) Ty też możesz potrzymać za tego RC Low Fat, którego mam nadzieję jutro dostanę. Teraz z braku laku bo karma się prawie skończyła dorzucam trochę Trainera Rabbit&Rice (16% tłuszczu) i już widzę pogorszenie w kupach :p Watacha, dzięki za opis granulek. Cóż, Finka jest w takim wieku, że w sumie każdą karmę powinna już jadać rozmoczoną, za to Cortina zęby ma zdrowe to sobie pogryzie ;) Quote
WATACHA Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Ja myślałam, że mam kiepsko, ale Wy to już jakaś masakra z tymi karmami. Quote
Migori Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Amber napisał(a):Ja również mieszam suchą z gotowanym ryżem/ziemniakami, ale sucha zawsze jest rozmoczona i rozgnieciona na papę, wtedy też inaczej się trawi. Po samej suchej mamy istną tragedię, gazy i biegunka. Będę trzymać za Borę kciuki :) Ty też możesz potrzymać za tego RC Low Fat, którego mam nadzieję jutro dostanę. Teraz z braku laku bo karma się prawie skończyła dorzucam trochę Trainera Rabbit&Rice (16% tłuszczu) i już widzę pogorszenie w kupach :p Watacha, dzięki za opis granulek. Cóż, Finka jest w takim wieku, że w sumie każdą karmę powinna już jadać rozmoczoną, za to Cortina zęby ma zdrowe to sobie pogryzie ;) Będę trzymać. Też swego czasu chciałam podać tego RC. Podobał mi sie skład, niepodobny do innych RC Vet bo ma sporo mięcha, do tego enzymy trzustkowe, fajna rzecz. Myśle że jak Jari dobrze na nim pójdzie to będzie już pewien trop - karma niskotłuszczowa z enzymami - coś ala trzustkowa. Który Brit ma tylko 10% tłuszczu ? Zwykły czy Care ? WATACHA napisał(a):Ja myślałam, że mam kiepsko, ale Wy to już jakaś masakra z tymi karmami. Oj tam oj tam hihih Trza sobie radzić jakoś i nie zbankrutować. Quote
KT Arts Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg :loveu: :D http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1221.jpg Uwielbiam oglądać twoje zdjęcia :loveu: Ile mniej więcej przynosisz zdjęć z jednego spaceru? Quote
Amber Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 No ja już wiem na pewno, że dla niego karma musi być niskotłuszczowa, ale też delikatna, bo Brit Large Breed mimo, że miał tylko 9% też go drażnił. Może to przez włókno, a może przez zboża :niewiem: Bóg raczy wiedzieć :p RC kupuje w sumie tylko dlatego, że ma bardzo niski tłuszcz - dawkowanie tragiczne, wypada po 9 kubków na dzień :diabloti: ale może jak dopcham ryżem i ziemniakami to nie będzie tak źle. O ile w ogóle ją zaakceptuje. Co najciekawsze Jari trzustkę ma zdrową, jeżeli już coś się z nią dzieje, to jest nadczynna, a nie niedoczynna, tak przynajmniej wyszło w badaniach, ale też na granicy normy. Enzymów w każdym razie nie potrzebuje (zresztą nawet mu je dawałam i G zdziałały :p) 10% tłuszczu ma Brit Lamb&Rice http://www.krakvet.pl/brit-adult-lamb-rice-15kg-p-3149.html i w przeciwieństwie do Large Breed nie ma zbóż, może będzie się go dało mieszać razem z tym RC? :roll: Ja też już powoli wpadam w dołek finansowy przez to wszystko, tj. poświęcam inne rzeczy kosztem karmy... Nawet nie muszę się teraz martwić, że nie jeździmy na wystawy, bo i tak mnie na nie nie było by stać :evil_lol: Żeby nie było, że się podniosą głosy "kupiła sobie psa, a teraz ją nie stać" ;) to się wytłumaczę z paru rzeczy. W zasadzie to z dwóch. Pierwsza to kwestia niedopasowania karmy. Bo Jari nie może jeść pożywienia zgodnego z jego masą, wiekiem i rasą. Gdyby był zdrowy jadł by pewnie coś pokroju Bento Kronen Perform 32/22, tak jak powinien jeść - wysokoenergetyczna karma o pięknym dawkowaniu 400 gram max. W lepsze miesiące pewnie jakąś bez zbożówkę, w gorsze Brita Ativity. Druga kwestia to przyswajalność. Którą powinien mieć na poziomie 90%, a ma na poziomie 30%. Czyli mogę mu dawać karmy ile wlezie, jemu i tak wyjdzie wszystko drugą stroną. I tak doszliśmy do RC Low Fat... nie ma chyba gorszej karmy dla 1,5 rocznego dobermana :shake: 7% tłuszczu brzmi jak bestialstwo + "piękne" dawkowanie 690 gram = 9 kubków + oczywiście torebka ryżu do każdej miski na dzień z czego przyswoi się pewnie z 30% :-( Właściwie jedyne co robię to cały czas dążę do wyższego przyswajania, ale wygląda na to, że jedyną rzeczą którą na razie ładnie trawił był ryba z ziemniakami, która jest maksymalną dietą, więc dobre trawienie nie zdało się na nic, bo pies mi prawie padł z niedożywienia. I tym sposobem pies i chudy i kieszeń chuda :p Niufciak napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg :loveu: :-D http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1221.jpg Uwielbiam oglądać twoje zdjęcia :loveu: Ile mniej więcej przynosisz zdjęć z jednego spaceru? A to naprawdę zależy od dnia... Zdarza się, że zrobię 40 zdjęć i 25 jest dobrych, a zdarza się, że zrobię 600, a wstawię 150 ;). Quote
KT Arts Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 U nas co prawda wszystko jest zdrowe, karmię Britem Activ i chwalę go sobie, bo to jedyna karma jaką mój pies w ogóle je, innej nawet nie tknie choćby był tydzień na głodzie. Quote
Amber Posted September 22, 2011 Author Posted September 22, 2011 A próbowałam, próbowałam - Jari miał po niej biegunkę stulecia :evil_lol: ale nic dziwnego, bo ona ma 18% tłuszczu ;). Teraz ją jamnice dojadają zmieszaną z Large Breed (zmieszaną z WB Wild Pacific :diabloti:) i kupy piękne. Fajna jest bo granulki ma średniej wielkości, tłuściutkie, każdemu psu podpasują jak widać i niufowi i jamniczce ;). Gdyby Jari był zdrowy to pewnie by ją też jadł czasami, uważam, że Brit ma fantastyczną jakość do ceny. A teraz z innej beczki, na youtube mam subskrypcję kanału mojego "ulubionego" "szkoleniowca" Pana Gałuszki i jego "cudotwórczej" szkoły pozytywnej :loveu: Wesołej Łapki. Właśnie pojawił się nowy film, a jako, że temat mam na czasie, bo też oduczam Jariego ciągnąć, więc włączyłam, a nuż się czegoś nauczę? No ale się nie nauczyłam... :-( :evil_lol: [video=youtube;f3fU5g2zQjw]http://www.youtube.com/watch?v=f3fU5g2zQjw&feature=feedu[/video] Czy tylko mi się wydaje, że pod szalenie tajemniczą i enigmatyczną nazwą "behawioralna smycz treningowa - BST" kryje się zwyczajny dławik? :evil_lol: Tylko nie nazwany dławikiem lecz ęą, ponieważ dławik nie może być pozytywny, ale BST już może być? :evil_lol: Czasem mi się wydaje, że cała ta szkoła pozytywna to jest wszystko to samo, tylko fikuśnie się nazywa. Może niedługo kolczatka będzie występowała jako "wzmacniające pręty spacerowe", a OE "szkoleniowe impulsy wygaszające" czy coś w tym stylu? :p Poza tym podobne pętelki ze smyczy wiąże Cesar Millan, czyżby pogoń za modą? (i jeszcze to gadanie, że zaczęła ciągnąć, bo przestała "wierzyć" :diabloti: Myślę, że wiara, a wbicie psu do łba konsekwentnymi ćwiczeniami, że się nie ciągnie to jednak zupełnie inna bajka :diabloti:) Tj. żadna to moda, każdy głupi wie, że dławik daje dużo lepszą kontrolę i korektę przede wszystkim. Na filmie jest oczywiście pokazana praca ze znudzoną suką na terenie bez żadnych rozproszeń. Może dam temu Panu Jariego na BST i zaprowadzę na skrzyżowanie pełne dzieci, psów i rowerów... No i klikerek i smaczki, żeby nie było, że jest bezbronny... Potem możemy obstawiać nowy rekord lotu z miejsca :evil_lol: Może trochę przesadzam, ale zawsze mnie bawiły te genialne metody szkoleniowe stosowane na łagodnych, znudzonych psiakach i podekscytowanie właścicieli "tooo cuuuda!" Tak cuda. Do następnego porannego spaceru jak suka zapewne wystrzeli z klatki dusząc się na dławi... przepraszam, na BST (nie posądzajmy nikogo o sadyzm) :evil_lol: Oczywiście nie mówię, że metoda nie działa - bo na pewne psy pewnie działa, ale na pewno nie tak spektakularnie, że nagle podduszająca się suka, chodzi na luźnej smyczy przy nodze (!) w 5 min. Każdy kto ma psa, wie, że to trochę cięższy kawałek chleba. Stosuję metodę drzewa już ponad tydzień i w sumie stanęliśmy w miejscu (i praktycznie i teoretycznie ;) ). Jak Jari jest zmęczony i wybiegany to idzie pięknie, gorzej jak nie jest, wtedy zatrzymuje się co kilkanaście kroków. Jest na pewno dużo lepiej niż było i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej, ale kurczę jest tak jak powiedział mi mój szkoleniowiec, że czasem pierwsze efekty widać dopiero po 3 tyg. Jakiś kiepski on był, co nie? :evil_lol: Quote
#Etna# Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Witam;) Przez przypadek zajrzałam bo zainteresował mnie banerek;) Piękne te Twoje psiska a dobermanem to jestem oczarowana:loveu: Jamniczki przeurocze:roll: zwłaszcza jako szczeniaczki to do zacałowania;) Na pewno zajrzę częściej:p Quote
Migori Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Amber napisał(a):No ja już wiem na pewno, że dla niego karma musi być niskotłuszczowa, ale też delikatna, bo Brit Large Breed mimo, że miał tylko 9% też go drażnił. Może to przez włókno, a może przez zboża :niewiem: Bóg raczy wiedzieć :p RC kupuje w sumie tylko dlatego, że ma bardzo niski tłuszcz - dawkowanie tragiczne, wypada po 9 kubków na dzień :diabloti: ale może jak dopcham ryżem i ziemniakami to nie będzie tak źle. O ile w ogóle ją zaakceptuje. Co najciekawsze Jari trzustkę ma zdrową, jeżeli już coś się z nią dzieje, to jest nadczynna, a nie niedoczynna, tak przynajmniej wyszło w badaniach, ale też na granicy normy. Enzymów w każdym razie nie potrzebuje (zresztą nawet mu je dawałam i G zdziałały :p) 10% tłuszczu ma Brit Lamb&Rice http://www.krakvet.pl/brit-adult-lamb-rice-15kg-p-3149.html i w przeciwieństwie do Large Breed nie ma zbóż, może będzie się go dało mieszać razem z tym RC? :roll: Ja też już powoli wpadam w dołek finansowy przez to wszystko, tj. poświęcam inne rzeczy kosztem karmy... Nawet nie muszę się teraz martwić, że nie jeździmy na wystawy, bo i tak mnie na nie nie było by stać :evil_lol: Żeby nie było, że się podniosą głosy "kupiła sobie psa, a teraz ją nie stać" ;) to się wytłumaczę z paru rzeczy. W zasadzie to z dwóch. Pierwsza to kwestia niedopasowania karmy. Bo Jari nie może jeść pożywienia zgodnego z jego masą, wiekiem i rasą. Gdyby był zdrowy jadł by pewnie coś pokroju Bento Kronen Perform 32/22, tak jak powinien jeść - wysokoenergetyczna karma o pięknym dawkowaniu 400 gram max. W lepsze miesiące pewnie jakąś bez zbożówkę, w gorsze Brita Ativity. Druga kwestia to przyswajalność. Którą powinien mieć na poziomie 90%, a ma na poziomie 30%. Czyli mogę mu dawać karmy ile wlezie, jemu i tak wyjdzie wszystko drugą stroną. I tak doszliśmy do RC Low Fat... nie ma chyba gorszej karmy dla 1,5 rocznego dobermana :shake: 7% tłuszczu brzmi jak bestialstwo + "piękne" dawkowanie 690 gram = 9 kubków + oczywiście torebka ryżu do każdej miski na dzień z czego przyswoi się pewnie z 30% :-( Właściwie jedyne co robię to cały czas dążę do wyższego przyswajania, ale wygląda na to, że jedyną rzeczą którą na razie ładnie trawił był ryba z ziemniakami, która jest maksymalną dietą, więc dobre trawienie nie zdało się na nic, bo pies mi prawie padł z niedożywienia. I tym sposobem pies i chudy i kieszeń chuda :p A to naprawdę zależy od dnia... Zdarza się, że zrobię 40 zdjęć i 25 jest dobrych, a zdarza się, że zrobię 600, a wstawię 150 ;). Też u mojej zauważyłam że nawet niewielki dodatek tłuszczu (ze względu na problemy ze skórą miała dostawać oleje omega) zaraz jest luźna papkowata kupa, poza tym cuchnie zjełczałym tłuszczem. Co ciekawe, wg wyników badań trzustkę też ma ok (robiłam nawet ten TLI w Idexxie, bo nie wierzyłam tym badaniom amylazy, lipazy itd w zwykłym labie). U mojej też ważną rolę odgrywa włókno, jak jest go za dużo to są problemy. Podrażnia chyba jej jelita. Wiesz co ? Ogólnie ludzie narzekają na RC ale te linie Vet są chyba zrobione z głową. Jestem ciekawa jak Jari ją przyjmie, może uda się ją podać i powoli zaakceptuje. Wiesz co? Mało kogo byłoby stać na leczenie i żywienie tak chorego psa. Wiem to po sobie, człowiek sobie wiele odmawia żeby np. kupić drogie leki albo jakąś mega hiper extra karmę, byle psu było dobrze i żeby czuł się jak najlepiej. Ja mam psa z pseudo więc mogłam się spodziewać tego, że suka się rozchoruje, Jari jest z dobrej hodowli... Ale zobaczysz w końcu "zaskoczy". edit: Co do filmiku... Nie pierwszy raz u p. Gałuszki została wykorzystana behawioralna smycz treningowa :) To po prostu zwykła ringówka - stosowana jako dławik. Tylko po co zmieniać nazwę dla czegoś - co było i jest używane przez wiele wiele lat przez wielu szkoleniowców ? Parę lat temu śledziłam działania p. Gałuszki, czasem wykorzystywałam jego metody do pracy z moim psem, ale od pewnego czasu nie wiem co o tym myśleć - czy to na pewno są metody pozytywne ? Quote
evel Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Co do wydatków na psa - ja (idiotka! :evil_lol:) liczyłam, że aaa, wezmę sobie jakiegoś schroniskowca niewielkiego, w miarę młodego i w miarę zdrowego, żeby mieć za co go utrzymać przy moich raczej skromnych funduszach (obecnie nie pracuję)... Trafiła mi się mała upiornica (której nie oddałabym nikomu za żadne skarby świata ;)) z niewydolnością oddechową, alergią pokarmową (jak na kundla przystało :evil_lol:) i zaskakującą skłonnością do wszelkich wypadków życiowych ;) U weta zostawiłam już tyle kasy, że pewnie kupiłabym sobie pięknego, wychuchanego rasowca (i to raczej nie jednego), więc ja się w temacie w ogóle staram nie wypowiadać ;) Bardzo Ci współczuję, bo wiem, jak to jest mieć psa z problemami, ale nie wyobrażam sobie mieć aż takich jazd z tak przyziemną wydawałoby się sprawą jak trawienie :shake: Co do metod szkoleniowych - ja jestem gestapowcem, bo nie dość, że szkolę takie małe chucherko (jak mogę?!), to jeszcze nie stosuję tylko i wyłącznie metod pozytywnych :diabloti: Moim zdaniem - sorry, panie G. - nie wszystkie psy świata uda się szkolić "metodami 100% pozytywnymi". BTW, moim skromnym zdaniem, kantar i obroże/smycze zaciskowe mają tyle wspólnego ze "100% pozytywnym szkoleniem" ile ja z baletem :cool3: Uczenie luźnej smyczy zajęło mi... około roku. Nie jest idealnie może, ale na stosowne zwrócenie uwagi (titititi piesku, na drugim końcu smyczy jest pańcia - no, coś w tym stylu :cooldevi:) pies reaguje niezależnie od rozproszeń. Próbowałaś może zamiast "drzewka" cofać się np. trzy kroki w tył? Mi to dużo dało, bo suka w pewnym momencie zaczynała stawać na naprężonej smyczy i mogłyśmy sobie tak stać i stać... A cofanie to był u nas strzał w 10 - jasny sygnał dla psa - im bardziej ciągniesz, tym dalej będziesz mieć do "obiektu" pożądania. Quote
Amber Posted September 22, 2011 Author Posted September 22, 2011 #Etna# napisał(a):Witam;) Przez przypadek zajrzałam bo zainteresował mnie banerek;) Piękne te Twoje psiska a dobermanem to jestem oczarowana:loveu: Jamniczki przeurocze:roll: zwłaszcza jako szczeniaczki to do zacałowania;) Na pewno zajrzę częściej:p A witamy nową odwiedzającą, zapraszam kiedy chcesz ;) Migori napisał(a):Też u mojej zauważyłam że nawet niewielki dodatek tłuszczu (ze względu na problemy ze skórą miała dostawać oleje omega) zaraz jest luźna papkowata kupa, poza tym cuchnie zjełczałym tłuszczem. Co ciekawe, wg wyników badań trzustkę też ma ok (robiłam nawet ten TLI w Idexxie, bo nie wierzyłam tym badaniom amylazy, lipazy itd w zwykłym labie). U mojej też ważną rolę odgrywa włókno, jak jest go za dużo to są problemy. Podrażnia chyba jej jelita. Wiesz co ? Ogólnie ludzie narzekają na RC ale te linie Vet są chyba zrobione z głową. Jestem ciekawa jak Jari ją przyjmie, może uda się ją podać i powoli zaakceptuje. Wiesz co? Mało kogo byłoby stać na leczenie i żywienie tak chorego psa. Wiem to po sobie, człowiek sobie wiele odmawia żeby np. kupić drogie leki albo jakąś mega hiper extra karmę, byle psu było dobrze i żeby czuł się jak najlepiej. Ja mam psa z pseudo więc mogłam się spodziewać tego, że suka się rozchoruje, Jari jest z dobrej hodowli... Ale zobaczysz w końcu "zaskoczy". edit: Co do filmiku... Nie pierwszy raz u p. Gałuszki została wykorzystana behawioralna smycz treningowa :) To po prostu zwykła ringówka - stosowana jako dławik. Tylko po co zmieniać nazwę dla czegoś - co było i jest używane przez wiele wiele lat przez wielu szkoleniowców ? Parę lat temu śledziłam działania p. Gałuszki, czasem wykorzystywałam jego metody do pracy z moim psem, ale od pewnego czasu nie wiem co o tym myśleć - czy to na pewno są metody pozytywne ? RC przyszło dziś, Jari zjadł jedną porcję i trochę pryka ;) ale to może jeszcze pozostałości po starej karmie. Za kilka dni się dopiero wszystko okaże czy pasuje czy nie. Tak suchej i lekkiej karmy to nigdy nie widziałam :p W tym momencie mogę też pochwalić sklep psiraj.pl to faktycznie karma znalazła się u mnie w przeciągu 3 dni jak było napisane na stronie, w sumie to wysłali już 2giego dnia, tylko kurier jechał z Krakowa, ale była u mnie ok. 13:00. Ja to bym nawet chciała żeby to była trzustka czy coś, bo dałoby się to nie tyle co może wyleczyć ale doprowadzić do stanu używalności, a tak to nic nie pomaga :shake: evel napisał(a):Co do wydatków na psa - ja (idiotka! :evil_lol:) liczyłam, że aaa, wezmę sobie jakiegoś schroniskowca niewielkiego, w miarę młodego i w miarę zdrowego, żeby mieć za co go utrzymać przy moich raczej skromnych funduszach (obecnie nie pracuję)... Trafiła mi się mała upiornica (której nie oddałabym nikomu za żadne skarby świata ;)) z niewydolnością oddechową, alergią pokarmową (jak na kundla przystało :evil_lol:) i zaskakującą skłonnością do wszelkich wypadków życiowych ;) U weta zostawiłam już tyle kasy, że pewnie kupiłabym sobie pięknego, wychuchanego rasowca (i to raczej nie jednego), więc ja się w temacie w ogóle staram nie wypowiadać ;) Bardzo Ci współczuję, bo wiem, jak to jest mieć psa z problemami, ale nie wyobrażam sobie mieć aż takich jazd z tak przyziemną wydawałoby się sprawą jak trawienie :shake: Co do metod szkoleniowych - ja jestem gestapowcem, bo nie dość, że szkolę takie małe chucherko (jak mogę?!), to jeszcze nie stosuję tylko i wyłącznie metod pozytywnych :diabloti: Moim zdaniem - sorry, panie G. - nie wszystkie psy świata uda się szkolić "metodami 100% pozytywnymi". BTW, moim skromnym zdaniem, kantar i obroże/smycze zaciskowe mają tyle wspólnego ze "100% pozytywnym szkoleniem" ile ja z baletem :cool3: Uczenie luźnej smyczy zajęło mi... około roku. Nie jest idealnie może, ale na stosowne zwrócenie uwagi (titititi piesku, na drugim końcu smyczy jest pańcia - no, coś w tym stylu :cooldevi:) pies reaguje niezależnie od rozproszeń. Próbowałaś może zamiast "drzewka" cofać się np. trzy kroki w tył? Mi to dużo dało, bo suka w pewnym momencie zaczynała stawać na naprężonej smyczy i mogłyśmy sobie tak stać i stać... A cofanie to był u nas strzał w 10 - jasny sygnał dla psa - im bardziej ciągniesz, tym dalej będziesz mieć do "obiektu" pożądania. Ależ evel to nie jest smycz zaciskowa to jest BST :loveu: :evil_lol: Nazwijmy cokolwiek ładnie i pozytywnie i to samo z siebie stanie się ładne i pozytywne :lol: Co do chodzenia na smyczy to oczywiście, że daję korektę, szarpnięcie i krok w tył. Samo zatrzymywanie na moim cielaku zrobiło by pewnie takie wrażenie jak kantar tj. żadne ;). Dziś jakoś nie mam inwencji do pisania, ale mam za to trochę fotek :) Quote
evel Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Amber napisał(a): Ależ evel to nie jest smycz zaciskowa to jest BST :loveu: :evil_lol: Nazwijmy cokolwiek ładnie i pozytywnie i to samo z siebie stanie się ładne i pozytywne :lol: Taaaak, a halterek-kantarek to jak zaciskająca się na kufie pełna matczynej miłości pętelka :multi: Albo coś pokręciłam :hmmmm: Amber napisał(a):Co do chodzenia na smyczy to oczywiście, że daję korektę, szarpnięcie i krok w tył. Samo zatrzymywanie na moim cielaku zrobiło by pewnie takie wrażenie jak kantar tj. żadne ;). No domyślam się ;) ale chodziło mi o cofnięcie się parę kroków - u mnie wystarczyły 3-4 kroki do tyłu, u dużych psów może trzeba więcej. Chodzi o to, żeby nie tylko wybić psa z szału parcia do przodu, ale także pokazać mu, że jak mu się tak śpieszy to możemy w ogóle iść w inną stronę, a nie akurat tam, gdzie on chce :diabloti: No i ja jeszcze dużo, dużo, dużo nagradzałam luźną smycz (żarcie + głosowo), aż miewałam chrypę, a ludzie na spacerach robili :stupid: patrząc na kretynkę, co piszczy do psa "dobry pieeees" za nic :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.