u nas na poczatku był problem z Luisem bo na psy mi syczał a na szczury polował, ale jak go Zizu w końcu upie*dolił to teraz kot spierdziela w podskokach z pokoju siostry gdzie szczury łażą samopas, a z psami, jak widac na foto :) Zizu teraz tak broni pokoju że na kota rzuca sie od razu, a ta łajza tylko czeka aż szczur sie dupą odwróci do niego to już z pazurami jedzie, tylko potem obrywa :)