omry Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Amber, a Jari nie ma czegoś nie tak ze spojówkami? Może mi się tylko wydaje, ale to oczka jakoś dziwnie wyglądają. Ślicznie wyglądają jak leżą obok siebie. Uwielbiam jamniorki :loveu: Quote
Amber Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 [quote name='kalyna']najpierw oglądnęłam fotki a potem dopiero czytałam wypowiedzi i pierwsza myśl na to zdjęcie http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg to kopiuj-wklej :D i dużo się nie pomyliłam od przemyśleń właścicielki :lol: :lol::lol::lol: [quote name='omry']Amber, a Jari nie ma czegoś nie tak ze spojówkami? Może mi się tylko wydaje, ale to oczka jakoś dziwnie wyglądają. Ślicznie wyglądają jak leżą obok siebie. Uwielbiam jamniorki :loveu: Ma jak najbardziej ;). Walczymy z grudkowym zapaleniem spojówek, praktycznie od początku. Jari był u okulisty i dostaliśmy na to Tobradex 3x dziennie. Takie zapalenie mija samoistnie w wieku 2-3 lat, dobermany mają niego tendencję ze względu na budowę oka. Po wypłacie przejdę się jeszcze raz do okulisty, bo raz jest po tych kroplach lepiej, a raz jak dziś, gorzej. Może trzeba będzie włączyć coś silniejszego. Quote
Migori Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Dywan i fotele z IKEA :smile:. To tak apropo "badziewia" z tamtejszego sklepu, o czym dyskutowałam ostatnio u Agnes na wątku. W tle biała, 10 letnia szafa :evil_lol:... fotele nie młodsze ;-). A miałam Cie pytać czy ta szafa to Ikea ;) Chce umeblować pokój właśnie w Ikea i tak myślałam że gdzieś już tą szafę widziałam - są nadal w katalogu, ale z lekko odmienionym "disajnem". Quote
gops Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Amber napisał(a): Dywan i fotele z IKEA :). To tak apropo "badziewia" z tamtejszego sklepu, o czym dyskutowałam ostatnio u Agnes na wątku. W tle biała, 10 letnia szafa :evil_lol:... fotele nie młodsze ;). :lol: aż się cofnęłam obejrzeć szafę bo na pierwszy rzut oka nie zauważyłam :lol: na razie mi remont nie grozi , ale będę pamiętać że ikea jest ok :razz: Quote
omry Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Amber napisał(a):Ma jak najbardziej ;). Walczymy z grudkowym zapaleniem spojówek, praktycznie od początku. Jari był u okulisty i dostaliśmy na to Tobradex 3x dziennie. Takie zapalenie mija samoistnie w wieku 2-3 lat, dobermany mają niego tendencję ze względu na budowę oka. Po wypłacie przejdę się jeszcze raz do okulisty, bo raz jest po tych kroplach lepiej, a raz jak dziś, gorzej. Może trzeba będzie włączyć coś silniejszego. Biedaczyna :shake: Trzymam kciuki, żeby mu się poprawiło. Quote
dianusia921 Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1111.jpg jejku jaki oczyska :loveu::loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1132.jpg ale pięknie wyszedł ! :loveu::loveu::loveu::loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1145.jpg a to mi się chyba najbardziej spodobało :) W końcu można zobaczyć Twoje psiaki w odsłonie domowej, takiej spokojnej, już myślałam, że one non stop szaleją, nawet w domu... Super fotki domowe :lol: Quote
FredziaFredzia Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1132.jpg boss! :lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1145.jpg Jakaś parówka koło Jariego się zaplątała. A jaka śliczna! :) Bardzo ładny kolor dywanu, taki jak mech :) Quote
łamAga Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Jakie fajne domowe foteczki :loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
RPG Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Ado jakiego okulisty jezdzisz ? My z Pablisiem zjechalismy cale Piaseczno i i w koncu ktos mi powiedzial , ze jak oczka to tylko Garncarz .I to bylo jedyne sluszne dzialanie. Leki przepisane przez dr Buczek pomogly bardzo szybko , acz oczka juz zawsze Pablis mial takie jakby byly chore . Byc moze dlatego , ze za pozno trafilismy do lekarzy zapoznajac sie z polowa wetow w Piasecznie , ktorzy "patrzac gleboko w oczy " stwierdzali zapalenie spojowek i dawali kropelki. Quote
Amber Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 [quote name='Migori']A miałam Cie pytać czy ta szafa to Ikea Chce umeblować pokój właśnie w Ikea i tak myślałam że gdzieś już tą szafę widziałam - są nadal w katalogu, ale z lekko odmienionym "disajnem". Są? To dobrze, moja bratowa chciała taką kupić do siebie, muszę jej o tym powiedzieć ;). [quote name='gops']aż się cofnęłam obejrzeć szafę bo na pierwszy rzut oka nie zauważyłam na razie mi remont nie grozi , ale będę pamiętać że ikea jest ok Haha 10 letnia szafa w centrum zainteresowania... Różne rzeczy mówią o meblach z IKEA ale z własnego doświadczenia wiem, że za tą cenę często nie kupi się nic lepszego. IKEA miała też genialny dział zwierzęcy ale nie wiadomo czemu został skasowany. Mam stamtąd 2 posłanka dla jamnic, miseczki metalowe, plastikowe, komplet dla Jariego... Niestety nie zdążyłam kupić dla niego posłanka. Ale za to zakupiłam mu tam materacyk dziecięcy i na nim śpi ;) [quote name='omry']Biedaczyna Trzymam kciuki, żeby mu się poprawiło. Oj, te oczy to jest nasz najmniejszy problem zdrowotny myślę ;) [quote name='dianusia921']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1111.jpg jejku jaki oczyska http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1132.jpg ale pięknie wyszedł ! http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1145.jpg a to mi się chyba najbardziej spodobało W końcu można zobaczyć Twoje psiaki w odsłonie domowej, takiej spokojnej, już myślałam, że one non stop szaleją, nawet w domu... Super fotki domowe Haha no gdyby szalały też w domu to mieszkałabym chyba na stercie gruzu ;). Dom służy do odpoczywania, nie do szaleństw. [quote name='FredziaFredzia']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1132.jpg boss! http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1145.jpg Jakaś parówka koło Jariego się zaplątała. A jaka śliczna! Bardzo ładny kolor dywanu, taki jak mech No, troszkę ciemniejszy ;) [quote name='dOgLoV']Jakie fajne domowe foteczki http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg Domowe fotki zawsze wydawały mi się bez polotu, ale czasem dobrze wstawić coś innego ;). [quote name='RPG']Ado jakiego okulisty jezdzisz ? My z Pablisiem zjechalismy cale Piaseczno i i w koncu ktos mi powiedzial , ze jak oczka to tylko Garncarz .I to bylo jedyne sluszne dzialanie. Leki przepisane przez dr Buczek pomogly bardzo szybko , acz oczka juz zawsze Pablis mial takie jakby byly chore . Byc moze dlatego , ze za pozno trafilismy do lekarzy zapoznajac sie z polowa wetow w Piasecznie , ktorzy "patrzac gleboko w oczy " stwierdzali zapalenie spojowek i dawali kropelki. No właśnie Garncarz ma różne opinie i w końcu wybrałam się bliżej domu. Ale skoro polecasz to się zapiszę. Kilka fotek z dziś: Quote
Amber Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 A takie pieseczki wypadły z domu na tym polu :crazyeye: Moje je olały kompletnie: Jari miał patycek, Cortina kopała, a Finka stała i się patrzyła. Za te one narobiły takiego jazgotu, że po chwili wyszła nawet właścicielka... Chyba była wyraźnie niezadowolona, że śmiemy przebywać w pobliżu jej domu i do tego stopnia się panoszymy, że aż jej 6 totalnie niezabezpieczonych w żaden sposób psów wybiegło i zaczęło ujadać na pół Choszczówki. A dzielne były straszne, jak tylko Jari się ruszył to wszystkie zajwaniały w stronę chałupy aż się kurzyło :evil_lol: Quote
łamAga Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1162.jpg Jari po kryjomu robi kobiece pompki :evil_lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1181.jpg pancia rzuć mi patyczka :evil_lol: Quote
RPG Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Masz szczescie , z takimi burkami wsiowymi to roznie bywa . Twoje dzieciaczki sliczne jak zawsze , zdjecia tez . Co do Garncarza ja nie slyszalam zadnej zlej opinii . Bylam zaskoczona fachowoscia . Wiem tez , zeby gdybym pojechala ta od razu oszczedzialabym spro nerwow i jeszcze wiecej pieniedzy .Bylam u weta z 8 razy , zanim ktos mi podpowiedzial Garncarza , do tego masci i krople to latwo policzyc . U Gancarza bylismy 2 razy , stan byl zly wiec dlatego , bo nikt nie leczyl tego co powinien . Ty i tak masz wydatki na rozne karmy to moze tak zaoszczedzisz . Ja w kazdym razie dopiero tam zobaczylam jak sie bada oczy , znaczy jak sie powinno badac Quote
łamAga Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1170.jpg Tak w ogóle to wygląda jak takie mini schronisko :roll: ciekawe jak oni karmią te psy i czym skoro jak widać na zdjęciu jeszcze mają wychodek na dworze :roll: ehhhh ludzie są w ogóle nieodpowiedzialni i bez wyobraźni :roll: Quote
Kachna Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 "RPG" napisał(a):Ja w kazdym razie dopiero tam zobaczylam jak sie bada oczy , znaczy jak sie powinno badac RPG, możesz opisać jak wyglądało badanie oczu ? My byliśmy u dr. Łobaczewskiej na Bemowie, bo blisko, wg mnie też fachowo badała oczy, ale chciałam porównać ;-) Quote
Tekla64 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 no zdjecia domowe sa tyz piekne jak na zalaczonych zdjeciach widac spacerowe jak zwykle pieknie pokazuja sylwetke Jarego nie napatrze sie na wasze psiesy hihihi na kazdego psa jest odpowiednia zupelnie wlsana metoda ale nie ona jest najwazniejsza ino efekty bo o nie wlasnie chodzi Quote
kalyna Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1181.jpg i mamo taki kij się nada na rozpałkę czy poszukać większego :D on to ma ogromne zamiłowanie do wielkich kijków :) Quote
motyleqq Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 [quote name='kalyna']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1181.jpg i mamo taki kij się nada na rozpałkę czy poszukać większego :D on to ma ogromne zamiłowanie do wielkich kijków :) Etna od jakiegoś czasu totalnie oszalała na punkcie patyków i codziennie przynosi jakiś do domu, bo ani myśli oddać mi na dworze jak już znajdzie ten jedyny ;) zbieram na szafie :D Quote
Amber Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 [quote name='RPG']Masz szczescie , z takimi burkami wsiowymi to roznie bywa . Twoje dzieciaczki sliczne jak zawsze , zdjecia tez . Co do Garncarza ja nie slyszalam zadnej zlej opinii . Bylam zaskoczona fachowoscia . Wiem tez , zeby gdybym pojechala ta od razu oszczedzialabym spro nerwow i jeszcze wiecej pieniedzy .Bylam u weta z 8 razy , zanim ktos mi podpowiedzial Garncarza , do tego masci i krople to latwo policzyc . U Gancarza bylismy 2 razy , stan byl zly wiec dlatego , bo nikt nie leczyl tego co powinien . Ty i tak masz wydatki na rozne karmy to moze tak zaoszczedzisz . Ja w kazdym razie dopiero tam zobaczylam jak sie bada oczy , znaczy jak sie powinno badac [quote name='Kachna']RPG, możesz opisać jak wyglądało badanie oczu ? My byliśmy u dr. Łobaczewskiej na Bemowie, bo blisko, wg mnie też fachowo badała oczy, ale chciałam porównać ;-) O, my też byliśmy u dr Łobaczewskiej właśnie, nie mogłam sobie przypomnieć nazwiska. Taka młoda, ładna babka? Fakt była bardzo dokładna w badaniu. Najpierw zrobiła wywiad czy pies ma alergie itp., potem obejrzała "na oko", wpuściła kontrast i obejrzała raz jeszcze przyrządem. U nas akurat diagnoza nie była trudna, bo grudkowe zapalenie jest dość charakterystyczne. Podobało mi się jak opisywała mi wszystko krok po kroku, pokazała te grudki, żebym wiedziała o czym mówi. Innych wad oka typu entropium nie ma. No i kazała się zgłosić jak skończą się kropelki, które przepisała i wtedy ocenić czy pomogły czy dać coś silniejszego. I teraz nie wiem czy kontynuować leczenie u niej czy iść od nowa do Garncarza? [quote name='Tekla64']no zdjecia domowe sa tyz piekne jak na zalaczonych zdjeciach widac spacerowe jak zwykle pieknie pokazuja sylwetke Jarego nie napatrze sie na wasze psiesy hihihi na kazdego psa jest odpowiednia zupelnie wlsana metoda ale nie ona jest najwazniejsza ino efekty bo o nie wlasnie chodzi Dzięki :). Metody staram się dobierać, jedne działają lepiej, inne gorzej... Jak już gdzieś pisałam, Jari jako, że jest moim pierwszym dobermanem jest trochę takim królikiem doświadczalnym :razz: [quote name='kalyna']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1181.jpg i mamo taki kij się nada na rozpałkę czy poszukać większego :D on to ma ogromne zamiłowanie do wielkich kijków :) Etna od jakiegoś czasu totalnie oszalała na punkcie patyków i codziennie przynosi jakiś do domu, bo ani myśli oddać mi na dworze jak już znajdzie ten jedyny ;-) zbieram na szafie :-D To nie dobrze, że nie chce oddać. Pułapka z patykami polega na tym, że leżą wszędzie i pies podnosząc je z ziemi sam się nagradza i wtedy może stracić zainteresowanie zabawą z właścicielem. Dlatego lepsze są piłki, ale mi się trafił przypadek wybitnie "nie piłkowy". Ja robię tak, że zawsze mam inny, malutki patyczek przy sobie i rzucam go na zakończenie zabawy, Jari go przynosi, chwalę, chowam do nerki, zapinam smycz i idziemy. Tak żeby wiedział, że nawet patyki są moje. I te co są moje są lepsze niż te z ziemi. [quote name='dOgLoV']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1170.jpg Tak w ogóle to wygląda jak takie mini schronisko :roll: ciekawe jak oni karmią te psy i czym skoro jak widać na zdjęciu jeszcze mają wychodek na dworze :roll: ehhhh ludzie są w ogóle nieodpowiedzialni i bez wyobraźni :roll: To w ogóle takie dziwne miejsce, bo Choszczówka to jest trochę lepsza dzielnica domków jednorodzinnych i wszystkie mają ogrodzenia. Ta chałupa pewnie jest sporo starsza niż inne domy. Ja oczywiście nie stałam tak blisko tego domu jak na zdjęciu, ono było robione na pełnym zoomie obiektywem 55-200. Dziś były by zdjęcia... No właśnie, były by gdybym włożyła do aparatu kartę :p A, że nie włożyłam tak fotek nie ma :splat:. Mam za to opowieść o Fince. Bo tak tylko wiecznie Jari i Jari, a ja mam w domu naprawdę niezwykłego psa. Finka się nie słucha. Finka jest kompletnie głucha, ale nie fizycznie ;). Finka nie podąża tylko chadza własnymi ścieżkami. Ogólnie nie ma co spuszczać jej z flexi bo po prostu sobie pójdzie w długą i nawet tego nie zauważysz jak jej nie ma. Przy obroży ma na stałe zamontowany odblask. Ale to za mało. Ostatnio poszliśmy z TŻ i kompletem psów na nocny spacer po 0:00 na mały sralnik. Jest tam ciemno jak w grobowcu więc Finka dodatkowo miała założoną odblaskową opaskę z diodami led. Nie sposób było jej nie zauważyć. W teorii znaczy się. Puściliśmy wszystkie psy ze smyczy, bo w nocy tam nikt nie chodzi. Nagle słyszę, że Cortina coś wyżera, więc idę ją pogonić. Straciliśmy uwagę na może 1 min. Patrzymy, nie ma Finki... Ale nie ma nigdzie! Nic się nawet nie świeci, a te czerwone diody led są naprawdę dobrze widoczne. Gdzie ona mogła pójść na tych krótkich łapkach? Chodzimy, wołamy (taaa Finkę do se można wołać :lol:), rozdzieliliśmy się, ja w jedną, TŻ w drugą stronę. Chodzę, chodzę... dobrą chwilę, zdążyłam zrobić 2 kółka, nagle widzę jest! Czerwona poświata. A za nią TŻ z Jarim. I gdzie była Finka? TŻ chodził i szukał aż spotkał panów z piwkiem, więc się ich pyta czy widzieli jamnika z diodami led, na to oni, "taak, tam jest taki sklep całodobowy Miś, byliśmy po piwo tam przed chwilą to on tam właśnie siedział pod ladą i karmili go kiełbasą" :evil_lol:. No faktycznie jest sklep... jakieś 300 m od miejsca z którego była początkowo. NIE WIEM jak ona się tam znalazła w tak krótkim czasie i... po co? :lol: Tj. po co to wiem, po kiełbasę :cool3: ale jak i dlaczego tak szybko to do tej pory nie wiem... Mam psa geniusza. Doprawdy :evil_lol: Quote
kalyna Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Finka poszła po śladzie do.. kiełbaski :D motyleqq to może otworzysz sklep meblowy :D materiałem i dostawą zajmuje się Etna :) Quote
motyleqq Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Amber napisał(a): To nie dobrze, że nie chce oddać. Pułapka z patykami polega na tym, że leżą wszędzie i pies podnosząc je z ziemi sam się nagradza i wtedy może stracić zainteresowanie zabawą z właścicielem. Dlatego lepsze są piłki, ale mi się trafił przypadek wybitnie "nie piłkowy". Ja robię tak, że zawsze mam inny, malutki patyczek przy sobie i rzucam go na zakończenie zabawy, Jari go przynosi, chwalę, chowam do nerki, zapinam smycz i idziemy. Tak żeby wiedział, że nawet patyki są moje. I te co są moje są lepsze niż te z ziemi. ale Etna nie oddaje aportu w ogóle, wypluwa tylko, jak mam drugi. nie potrafię tego zmienić, choć próbuję niemal od samego początku ;) przynosi, owszem, ale potem liczy na przeciąganie lub rzut następnym. jeśli Etna ma patyk, a ja się schylam po drugi(lub udaję, że się schylam;)) to podbiega od razu. z piłkami i szarpakami jest tak samo, to dla niej bez znaczenia :) zawsze fajniejsze jest to, co mam ja, bo może latać lub się szarpać:razz: może to dlatego, że mój chłopak ma luzackie podejście do sprawy i w ogóle nie wymaga od niej przynoszenia. jak on jej rzuca, to najczęściej nawet nie bierze patyka do pyska, tylko wraca bez i czeka na kolejny :razz: to oczywiście tworzy pewnie w jej głowie mały chaos Quote
Kachna Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Amber, to chyba ta sama lekarz. Mnie też podobało się jej podejście do pacjenta i właściciela, wszystkie badania wykonała, mówiła co robi, badała dno oka, ciśnienie w oku i wszystko co potrzeba. U nas na szczęście jest wszystko O.K. ale moja pierwsza wizyta u niej była z powodu stanu zapalnego oka. Torresowi ropiało oko (rok temu) okazało się że od urazu, musiał się gdzieś uderzyć, spadło ciśnienie w chorym oku i wdała się infekcja. Po lekach wszystko pięknie przeszło, później była kontrola. Nie byłam u dr. Garncarza, dlatego zapytałam RPG jak wygląda wizyta u niego, aby mieć porównanie. "motyleqq" napisał(a):ale Etna nie oddaje aportu w ogóle, wypluwa tylko, jak mam drugi. nie potrafię tego zmienić, choć próbuję niemal od samego początku ;-) przynosi, owszem, ale potem liczy na przeciąganie lub rzut następnym. ja zawsze bawię się dwoma piłkami, nagroda za przyniesienie jest właśnie przeciąganie, na tym to polega. U nas wygląda to tak, że rzucam Torresowi piłkę, on po nią leci, ja już stoję z drugą piłką. Torres wraca z tą pierwszą piłką, wypuszcza tuż przede mną i łapie w zęby ta co ja mam w reku (znaczy się ja mam sznurek od piłki w ręku) i w nagrodę się przeciągamy. To przeciąganie,to ta cała frajda ! Quote
motyleqq Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Kachna napisał(a): ja zawsze bawię się dwoma piłkami, nagroda za przyniesienie jest właśnie przeciąganie, na tym to polega. U nas wygląda to tak, że rzucam Torresowi piłkę, on po nią leci, ja już stoję z drugą piłką. Torres wraca z tą pierwszą piłką, wypuszcza tuż przede mną i łapie w zęby ta co ja mam w reku (znaczy się ja mam sznurek od piłki w ręku) i w nagrodę się przeciągamy. To przeciąganie,to ta cała frajda ! ale ja potrzebuję bezwzględnego oddawania aportu, do frisbee nie jest mi potrzebne przeciąganie się w nieskończoność i popełniłam błąd przeciągając się z moim psem. ona to uwielbia i to jedyny powód, dla którego wraca, ale jednocześnie jedyny, dla którego nie oddaje, tylko ciągle trzyma, bo nie potrafię nauczyć jej komendy 'puść'. też mam dwie piłki, Etna wypluwa pierwszą, ja rzucam drugą i tak w kółko, ale potrzebuję oddania do ręki, bez szarpania. jakoś nie wyobrażam sobie podczas zawodów frisbee przeciągać się po każdym rzucie z psem ;) Quote
Kachna Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 motyleqq, w takim razie Cię nie zrozumiałam, teraz doczytałam, że macie problem z oddawaniem, a że tylko z Twoim chłopakiem wraca bez aportu, sorki. Co do oddawania, nauczyłam Torresa bardzo szybko. Stał z piłka w paszczy, po przeciąganiu, łapałam go za obrożę, komenda (u nas) "daj", dłonią głaskałam wzdłuż boku, od szyi w kierunku zadu i lekki chwyt dłonią za pachwinę. To jest czułe miejsce psa, piłkę wypuszcza. Powoli podnosiłam ją z ziemi, gdy Torres próbował ją złapać, ponownie spokojnym tonem komenda "daj" i dopiero gdy ja miałam w dłoni piłkę i się wyprostowałam - pochwała słowna. U nas zaskutkowało bardzo szybko, komanda "daj" nawet na obronie "działa". p.s. łatwiej chyba byłoby mi to pokazać, bo nie do końca dobrze to opisałam ..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.