Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

z tym oddawaniem tez trzeba ostrożnie, żeby później pies aport przynosił i trzymał a nie wypluwał pod nogami, dlatego ja nie nagradzam smaczkami, bo pies szybko kojarzy i będzie sam wypluwał i czekał na smaczka. W normalnym aporcie pies ma usiąść trzymając aport, dopiero później jest komenda, "daj" czy "puść".

Posted

Kachna napisał(a):
RPG,
możesz opisać jak wyglądało badanie oczu ?
My byliśmy u dr. Łobaczewskiej na Bemowie, bo blisko, wg mnie też fachowo badała oczy, ale chciałam porównać ;-)

Nie pamietam dokladnie , bo to dawno bylo . Moj Maz jak byl z Pablisiem na Powst Slaskich tez badala ta Oliwia . Mialam dosc chaotyczna relacje , Wiesz jaka byla u nas sytuacja wtedy . Tak czy inaczej doczytalam tu i tam , ze wiekszosc psow tam dostaje te kropelki co Pablis .
Nie chce tu siac grozy i wrogosci , ale dla mnie cala klinika na Powstancow Slaskich jest skreslona chocbym miala do Wroclawia z Warszawy jezdzic to tam w zyciu nie pojde . Na mysl o spotkaniu z Procyszyn dostaje drgawek a moj Syn chyba by ja skopal .
Pokazywalam Ci Kasia smsa od niej po tym jak Aga dzwonila zapytac o to co jest z Pablisiem ?
Bylo to mniej wiecej tak , ze jak sie tak zastanawiacie i dochodzicie co my tu robimy to spadajcie od nas .
Ja to mialam pokazac w Izbie Lekarskiej [weci tez maja taka ] , ostatecznie stracilam tyle zdrowia w czasie choroby i po smierci Pablisia , ze nie dalam rady sie pienic .

Posted

[quote name='kalyna']Finka poszła po śladzie do.. kiełbaski :D

motyleqq to może otworzysz sklep meblowy :D materiałem i dostawą zajmuje się Etna :)
Zważywszy na to, że jedzenie zawsze było jej celem życiowym to było do przewidzenia ;)

[quote name='motyleqq']ale Etna nie oddaje aportu w ogóle, wypluwa tylko, jak mam drugi. nie potrafię tego zmienić, choć próbuję niemal od samego początku ;) przynosi, owszem, ale potem liczy na przeciąganie lub rzut następnym. jeśli Etna ma patyk, a ja się schylam po drugi(lub udaję, że się schylam;)) to podbiega od razu. z piłkami i szarpakami jest tak samo, to dla niej bez znaczenia :) zawsze fajniejsze jest to, co mam ja, bo może latać lub się szarpać:razz:
może to dlatego, że mój chłopak ma luzackie podejście do sprawy i w ogóle nie wymaga od niej przynoszenia. jak on jej rzuca, to najczęściej nawet nie bierze patyka do pyska, tylko wraca bez i czeka na kolejny :razz: to oczywiście tworzy pewnie w jej głowie mały chaos
To mój TŻ tez mocno zepsuł Jariego, jak się z nim bawił to wiecznie skakał, zabierał patyk z ręki, nie chciał oddawać itp. Jak się wzięłam za niego to ostatnio TŻ był zdziwiony "no co mu jest, czemu nie skacze?" :evil_lol:

Ja robię tak, że albo się bawimy po mojemu albo wcale. Nie chce oddać? Jej sprawa. Wyszarpnęłabym patyk, posadziła na dupsku i skończyła zabawę. Na Jariego podziałało.

[quote name='cockermaister']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1089.jpg piękny portret :loveu:
to zdjęcie z tym patykiem boskie :cool3:
Dzięki :)

[quote name='RPG']Nie pamietam dokladnie , bo to dawno bylo . Moj Maz jak byl z Pablisiem na Powst Slaskich tez badala ta Oliwia . Mialam dosc chaotyczna relacje , Wiesz jaka byla u nas sytuacja wtedy . Tak czy inaczej doczytalam tu i tam , ze wiekszosc psow tam dostaje te kropelki co Pablis .
Nie chce tu siac grozy i wrogosci , ale dla mnie cala klinika na Powstancow Slaskich jest skreslona chocbym miala do Wroclawia z Warszawy jezdzic to tam w zyciu nie pojde . Na mysl o spotkaniu z Procyszyn dostaje drgawek a moj Syn chyba by ja skopal .
Pokazywalam Ci Kasia smsa od niej po tym jak Aga dzwonila zapytac o to co jest z Pablisiem ?
Bylo to mniej wiecej tak , ze jak sie tak zastanawiacie i dochodzicie co my tu robimy to spadajcie od nas .
Ja to mialam pokazac w Izbie Lekarskiej [weci tez maja taka ] , ostatecznie stracilam tyle zdrowia w czasie choroby i po smierci Pablisia , ze nie dalam rady sie pienic .
Ja nie jeżdżę na Powstańców tylko do mnie na Modlińską. Klinika jak klinika. Jeśli tak polecasz Garncarza to podjadę. Jestem ciekawa co powie, bo Łobaczewska zapewniała, że z okiem jest wszystko OK pod względem budowy i żeby tych grudek na razie w ogóle nie ruszać.

Kilka fotek z porannego spaceru. Są jakie są, plener niezbyt ciekawy, ale dobry do rzucania patyczków ;)









Posted

cóż to za miny? :lol:

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1221.jpg

rozwalające :lol:

ja nie umiem być taka ostra dla psa :razz: no dobra, jak mnie wkurzy, bo wyraźnie przesadza, np wyżywając się na nas, gryząc, rzucając, drąc kołdrę... to przestaję być milutka ;) inaczej się nie da, z początku miałam wyrzuty sumienia jak krzyknęłam :cool3: ale otworzyłam już oczy i porzuciłam idealistyczną wizję jedynie słusznego klikera :evil_lol:
swoją drogą, Etna od jakiegoś czasu szaleje strasznie. nie wiem, czy to przez przeprowadzkę, czy może w końcu zbliża się ta cieczka, ale ciągle nas gwałci :roll: ciągle jest pobudzona, wcześniej po wybieganiu spała kilka godzin, teraz maks dwie... to jest nie do zniesienia, czy to ta cieczka? dodam, że dużo dużo sika, ale to już od dłuższego czasu i nic z tego nie wynika...

Posted

RPG,
ja mam na Powstańców bardzo blisko, dlatego tam zbadałam oczy, szczepię koło domu a do różnych specjalistów jeżdżę po całej stolicy ;-)
Tak jak pisałam, zapalenie oka dr. Łobaczewska wyleczyła, bada dokładnie i wszystko tłumaczy, dla mnie jest O.K. U dr. Garncarza nie byłam, on strasznie daleko ode mnie przyjmuje a i nie miałam takiej konieczności, bo generalnie oczy Torres ma zdrowe.
Amber,
z zapaleniem grudkowym trzeciej powieki pojechałabym skonsultować u dr. Garncarza.
Mój poprzedni pies miał tą przypadłość i skończyło się skrobaniem trzeciej powieki u zwykłego weta, no ale gdybym 10 lat temu miała tą wiedzę co dziś .......

Posted

Miny to oczywiście szczekanie ponaglające: "co mi tu zdjęcia zrobisz, rzucaj patyk!" ;).

Co do Etny to ja bym nie zwalała tak wszystko na cieczkę, tj. jak najbardziej może to być kwestia dojrzewania, ale to nie powód aby się tak zachowywała ;). Dałabym jej więcej pracy, ćwiczenia z posłuszeństwa, może być z klikerem czemu nie?, naprawiła aport itp. Suka dojrzewa i próbuje swoich sił. Ja też się w końcu wzięłam u Jariego za to ciągnięcie na smyczy bo taka błahostka może rzutować na relacje. Daj psu palec, weźmie całą rękę ;).

Kachna, jak już napisałam wybiorę się do Garncarza jak się skończą kropelki. A co się stało po wyskrobaniu tych grudek?

Posted

Amber napisał(a):

Co do Etny to ja bym nie zwalała tak wszystko na cieczkę, tj. jak najbardziej może to być kwestia dojrzewania, ale to nie powód aby się tak zachowywała ;). Dałabym jej więcej pracy, ćwiczenia z posłuszeństwa, może być z klikerem czemu nie?, naprawiła aport itp. Suka dojrzewa i próbuje swoich sił. Ja też się w końcu wzięłam u Jariego za to ciągnięcie na smyczy bo taka błahostka może rzutować na relacje. Daj psu palec, weźmie całą rękę ;).


nie zwalam na cieczkę, tylko chcę, by w końcu ona się odbyła i szukam jej oznak :( :lol:
okres dojrzewania to ciężka sprawa, nie ma co... ;)

Posted

Odnośnie oczu to ja mogę polecić jeszcze:
http://www.okulistykazwierzat.pl/
Panowie bardzo fachowi, z podejściem i do ludzi i do zwierząt, wszywali wypadnięte gruczoły Batalci, ogarnęli też niekończące się stany zapalne spojówek u Barona :)

Jari jest jednym z najbardziej fotogenicznych i eleganckich psów jakie widziałam :)
http://i883.photobucket.com/albumrs/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1249.jpg

Posted

jak zwykle piekny on ci
i szczekajacy i dostojny i tarzajacy , on jest nieustannie piekny ale chyba w pewnym momencie wialo bo mu sie ucha przekrzywily hihihi
ta raza jakis mizerny patyczek pancia znalazlas

Posted

Po ostatnich zdjęciach muszę stwierdzić, że Twój doberman pobija rekordy w robieniu głupich min :evil_lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg i http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1221.jpg prawie mu oczyska wyszły, miny superowe :lol:

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1245.jpg "rzucaj pańcia, patrz jaki jestem grzeczny" :loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1255.jpg :loveu:

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1289.jpg jaki jęzor długaśny, szczęśliwy pies to zmęczony pies :loveu:

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1162.jpg i ukłonik :lol:

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1181.jpg super fotka ! :lol: tradycyjnie z maleńkim patyczkiem. ;)

Posted

Kachna napisał(a):
Amber,
na trochę był spokój a potem nawrót, tylko juz nigdy nie zgodziłam się na to skrobanie.

Mi u Garncarza powiedzieli , ze tak czesto bywa i ze nie widza potrzeby u Bablisia to robic

Posted

Hej
Amber wreszcie pokazuje prawdziwe oblicze Jariego - miny świetne :lol:
Ale tak jak napisała Bolsbokser, to bokserów mu daleko ;P

CO to masz za fajny sprzęcik stereo ??:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...