Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ależ on jest piękny ten Twój pies! Jest w bardzo dobrej kondycji, takiej sportowej bym rzekła, jak koń wyścigowy.

Ekhm.... Co ćwiczy Twój TZ ?:)

Też uczyłam długo luźnej smyczy, drzewko po jakimś czasie przestało działać, sucz sie wycwaniła, napinała smycz, potem sama luzowała i przychodziła do nogi po chrupkę ;)
Zaczęłam więc zmieniać kierunki, jak mnie szarpnęła zawracałam, był czas że chodziłam z nią w kółko, póki nie wyluzowała. Teraz mogę powiedzieć że ma bardzo fajną luźną smycz, ale chodzenie przy nodze kuleje niestety. Z powodu mojego lenistwa.

Posted

evel napisał(a):
Taaaak, a halterek-kantarek to jak zaciskająca się na kufie pełna matczynej miłości pętelka :multi: Albo coś pokręciłam :hmmmm:

No domyślam się ;) ale chodziło mi o cofnięcie się parę kroków - u mnie wystarczyły 3-4 kroki do tyłu, u dużych psów może trzeba więcej. Chodzi o to, żeby nie tylko wybić psa z szału parcia do przodu, ale także pokazać mu, że jak mu się tak śpieszy to możemy w ogóle iść w inną stronę, a nie akurat tam, gdzie on chce :diabloti: No i ja jeszcze dużo, dużo, dużo nagradzałam luźną smycz (żarcie + głosowo), aż miewałam chrypę, a ludzie na spacerach robili :stupid: patrząc na kretynkę, co piszczy do psa "dobry pieeees" za nic :lol:

U nas jest tak, że ja jeszcze przeważnie nie zdążę dać korekty i się cofnąć, a Jari już jest przy mnie ;). Cholernik dobrze wie, że nie wolno ciągnąć więc jak tylko się zatrzymuję, on też się cofa. Nagradzać nie nagradzam specjalnie, żarciem nie mogę, a głosowo zauważyłam, że jak go pochwalę to zaczyna się cieszyć jak głupi = pańcia zmiękła, jest wesoło = można ciągnąć :diabloti: To jest piekielnie mądra bestia, która wykorzysta każdą chwilę słabości. Ogólnie idzie nam bardzo dobrze, dziś mogłam np. przejść z 1km chodnikiem jak normalni ludzie na smyczy, takie spacery zaczynają mi sprawiać przyjemność. Do do niedawna to było: tylko dojść do polanki, spuścić i zapomnieć :evil_lol: Jak już wracamy z polanki i jest zziajany to idzie w ogóle jak osiołek przy nodze. Dawniej szarpał mimo tego, że był zmęczony.

WATACHA napisał(a):

To jest mina uchwycona sekundę po rzuceniu patyka ;)

FredziaFredzia napisał(a):
Ile Finka ma lat?

Fina stara dupa, 12,5 roku ma ;)

Migori napisał(a):
Ależ on jest piękny ten Twój pies! Jest w bardzo dobrej kondycji, takiej sportowej bym rzekła, jak koń wyścigowy.

Ekhm.... Co ćwiczy Twój TZ ?:)

Też uczyłam długo luźnej smyczy, drzewko po jakimś czasie przestało działać, sucz sie wycwaniła, napinała smycz, potem sama luzowała i przychodziła do nogi po chrupkę ;)
Zaczęłam więc zmieniać kierunki, jak mnie szarpnęła zawracałam, był czas że chodziłam z nią w kółko, póki nie wyluzowała. Teraz mogę powiedzieć że ma bardzo fajną luźną smycz, ale chodzenie przy nodze kuleje niestety. Z powodu mojego lenistwa.

Bardziej jak chart... Tylko, że chartem nie jest :evil_lol: Z jakieś 5 kg lekko by mu się przydało przytyć, ale to mission impossible ;)

TŻ nic nie ćwiczy obecnie, kiedyś sporo biegał, teraz mu się nie chce ;). On w pracy się sporo rusza, a tak to ma dobre geny po prostu :evil_lol: Ja też w sumie nie robię nic w zasadzie ze sportów (nawet nie bardzo mogę przez kolano), żre, a ważę ciągle za mało ;)

Co do chodzenia to dlatego ja też nie chwalę za bardzo za chodzenie na luźnej, bo to ma być coś normalnego, a nie jakaś specjalna nagroda za to. Jari też, szczególnie na poczatku spaceru, idzie, napina, ja staję, on wtedy kręci bączka, znowu idziemy, znowu napina i tak przez jakiś czas aż się nie uspokoi. Wariat jest po prostu ;).

Posted

hmmmm Twój TŻ jak nie ćwiczy jak ćwiczy no! Ty widzisz go w ogóle jak on wygląda ? :cool3: Konkretnie bym rzekła.
Mój ma 15kg nadwagi i nie ma zamiaru nic z tym robić - leser
A ja schudłam 6 kg samym bieganiem i odstawienie cukru. Czuje sie o wiele lepiej.

W Twoim wieku też byłam piękna, młoda i szczupła :shake::eviltong:

Posted

Hehe to ciekawe co byś powiedziała jakbyś go zobaczyła jakby faktycznie ćwiczył :evil_lol: Nie, naprawdę, teraz nic nie robi... Powoduje tym zazdrość u swoich kolegów którzy i na sterydach tak nie wyglądają ;). On za młodu uprawiał różne sporty i tak mu widocznie zostało ;)

Ja też nigdy nie miałam problemów z wagą, raczej właśnie zawsze byłam za chuda. Ostatnio ważyłam 43 kg (na 169 cm) i się wkurzyłam, bo mi się słabo zaczęło robić np. przy schylaniu. Ostro wzięłam za tycie i teraz ważę 47 ;). Jak mam stres to w ogóle nic nie jem, a później jakoś zapominam i czasem się łapię o 19:00 że jeszcze dziś nic nie jadłam :lol:

Posted

Amber napisał(a):

Ja też w sumie nie robię nic w zasadzie ze sportów (nawet nie bardzo mogę przez kolano), żre, a ważę ciągle za mało ;)


no widzisz, albo Ty masz to po swoim psie, albo Twój pies po Tobie... ;)

Posted

ehhh żyć nie umierać... nie ćwiczysz a masz linię. Życie jest takie niesprawiedliwe :placz::placz::placz: Jak byłam młodsza to też byłam szczypior (nie taki jak ty) ale przy 160cm ważyłam koło 42kg. Teraz ważę 49kg i chyba więcej zjechać mi sie już nie uda, bo wkroczy jojo i będę miała się z pyszna.

A co do TŻ... Byś widziała mojego 180cm i prawie 100kg. (no przepraszam 97kg) Toczydełko dosłownie.

Posted

motyleqq napisał(a):
no widzisz, albo Ty masz to po swoim psie, albo Twój pies po Tobie... ;)

To w takim razie w kogo wdały się jamnice? :hmmmm: :evil_lol:

Migori napisał(a):
ehhh żyć nie umierać... nie ćwiczysz a masz linię. Życie jest takie niesprawiedliwe :placz::placz::placz: Jak byłam młodsza to też byłam szczypior (nie taki jak ty) ale przy 160cm ważyłam koło 42kg. Teraz ważę 49kg i chyba więcej zjechać mi sie już nie uda, bo wkroczy jojo i będę miała się z pyszna.

A co do TŻ... Byś widziała mojego 180cm i prawie 100kg. (no przepraszam 97kg) Toczydełko dosłownie.

Hm... Ja nigdy nie byłam na diecie więc jojo też mnie ominęło ;). U mnie to chyba rodzinne, bo moja matka też zawsze była szczupła. Za to męska część rodziny odwrotnie :diabloti: Mój brat to coś jak twój TŻ, też waga i wzrost koło tego, mimo tego że się sporo rusza, rower, basen, ale jednak uwielbia jeść dużo i często. Jak ja jem np. 1 hamburgera a McDonald's to on potrafi zjeść 4 + frytki + cola :diabloti: Mój TŻ też z 180 cm ale 75 kg. Najwięcej ważył w liceum ok. 90 kg i mówił, że się tragicznie z tym czuł. Ja w liceum też byłam najgrubsza, 56 kg chyba :razz: Tylko ja mam drobną kość i takie 56 kg bardzo po mnie widać, zaraz mi się drugi podbródek robi :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
zaraz mi się drugi podbródek robi :evil_lol:

O to to to to!! Żebyś wiedziała. Poza tym ciężko tak ze zbędnymi kg. Kondycja zaraz siada.
Mój TŻ kocha jeść... on sie urodził żeby jeść, sens życia to jedzenie, ale nie byle jakie. Ma takie francuskie podniebienie, byle czym sie nie zadowoli. Lubi wielkie mięsiwa czerwone - wołowina, baranina, jagnięcina itd. smażone of kors. A je takie ilości że głowa mała. Mojej kuchni nie lubi więc nie muszę gotować. Sam gotuje hehe a ja sie nie pcham do garów... bo po co :P

Posted

co nie wejdę to tu zdjęcia :crazyeye: to dopiero porządna galeria :lol:
świetnie wygląda Jari , i widać jaki to duży pies jak stoi przy człowieku .

co do wagi to ja mam 164cm a ważę 49-50kg więc idealnie , ani za chuda ani za gruba ;) za to mój brat 175cm i 100kg ale chodzi na siłownie , a drugi 187cm i 85kg też chodzi , swoją drogą ja też kupiłam już karnet :evil_lol:, trzeba już ćwiczyć bo na zimę zawsze tyję :roll: żeby mi tylko chęci nie zabrakło :lol:

Posted

Witamy się :D
Twój TŻ i Jari bardzo do siebie pasują, trzeba im to przyznać :D Tylko szkoda, że Jari ma takie problemy. Najgorsze, jak pies się męczy i nie ma jak mu pomóc...
Zdjęcia robisz świetne, a i Jari bardzo fotogeniczny :loveu:
A co do zimowego tycia - ja mam zawsze odwrotnie. Tu się z psem pójdzie, tu nic słodkiego nie ma, tu sanki z bratem. Zdecydowanie wolę zime (nie tylko pod tym względem) :D

Posted

Do tego szkoleniowca miałam się z Jetsanem udać, ale zrezygnowałam bo nie była pewna czy sobie z młodym poradzi :lol: Jetsan smaczki ma gdzieś :evil_lol:
Dławik to zło! Jak tak można!:diabloti:

Posted

Naklejka napisał(a):
Do tego szkoleniowca miałam się z Jetsanem udać, ale zrezygnowałam bo nie była pewna czy sobie z młodym poradzi :lol: Jetsan smaczki ma gdzieś :evil_lol:
Dławik to zło! Jak tak można!:diabloti:


idź, idź! jestem ciekawa co by zrobił :evil_lol:

Gałuszka ma też prześwietny kaganiec antyszczekowy czy coś w ten deseń :diabloti:

Posted

Naklejka napisał(a):
Wyrzucili by nas po pierwszej lekcji :evil_lol: Pies niezdolny do pracy :evil_lol: Najprawdopodobniej chory psychicznie :lol:


ja jestem ciekawa co na mojego by powiedział, jeżeli lepsi i bardziej wszechstronni szkoleniowcy ręce rozkładali :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...