Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jesienne foty są faktycznie super, muszę oddać w końcu aparat do naprawy, nim będzie taka ładna jesień ;) póki co pada i nic mi się nie chce.
a Jari wrzosowy wygląda tak... delikatnie:lol:

Posted

Jeśli chodzi o derkę to też myślałam że u nas nie przejdzie, a jednak od razu po założeniu mały jakby jej nie czuł, śmigał tak samo jak bez ubranka. Derka nie krępuje tak ruchów, nie ciągnie w pachwinach tak jak trochę za mała albo idealnie dopasowana, co jest możliwe z kombinezonem. Zapina się na rzepe przez brzuch i góra zakryta, najważniejsze nerki. Tylko ja proponuje może na jakieś zatrzaski dereczke kupić, albo przerobić, bo nam po jednej zimie rzepy się rozmoczyły i właśnie muszę je wymienić u krawcowej;)

i jeszcze takie moje spostrzeżenie, że na Jarim wszystkie obróżki wydają mi się takie cieniutkie na 10mm hehe, on taki duży że się tak minimalizują te smyczki i obróżki :lol: więc ile mają te jego obróżki ?

Posted

Amber napisał(a):
"choć tutaj, powąchaj trawkę, o zobacz, pieseczek idzie, zły pieseczek (to o Jarim :evil_lol:), poczekaj, postoimy, pójdzie sobie, a my do domku potem też pójdziemy" itp. :lol:


Haha, ja ciągle tak gadam. :D Szczególnie to Toriki.
Ale wiesz co, Amber? Szczerze Ci powiem, że gadam do niej tak od zawsze, od szczeniaka i nigdy nie była tresowana, ale wszystko rozumie. Ona nie posłucha się, gdy wydam jej komendę. Posłucha, gdy będę do niej mówiła. :)

A filmik świetny :D

Posted

omry napisał(a):
Haha, ja ciągle tak gadam. :D Szczególnie to Toriki.
Ale wiesz co, Amber? Szczerze Ci powiem, że gadam do niej tak od zawsze, od szczeniaka i nigdy nie była tresowana, ale wszystko rozumie. Ona nie posłucha się, gdy wydam jej komendę. Posłucha, gdy będę do niej mówiła. :)

A filmik świetny :D

haha ja też do Jazz'a baaaaaardzo dużo rozmawiam i on mnie baardzo dobrze rozumie :)

Posted

Bolsbokser napisał(a):
A możesz jaśniej, gdzie ta choszczówka ?
Wiesz, gadać i ja gadać - do głuchego Albina. Pogadam sobie, a co
Ale można być przy tym normalnym (chociaż gadanie do głuchego ... chyba nie zaliczam się do normalnych ?!).No oczywiście, że ze świeczką

I ta fotka nawet bardziej mi leży

A filmik genialny Podpisuję się pod dedykacją, ale nie dla dzieci, tylko ich nienormalnych rodziców, co to swe dzieci tak wychowali.


Choszczówka jak napisała Ewa jest na Białołęce. Punktem wyjściowym może być restauracja Dziki Zakątek, przy której jest parking na którym zawsze staje jak tam idę. Znajduje się ona na ulicy Chlubnej 1a. Stamtąd idzie się od razu do lasu.

Co do dziaciaków i ich rodziców to ja mam wrażenie, że one takie są gdyż rodzice po prostu nie mają czasu ich w ogóle wychowywać. Dla mnie w ich wieku nie do pomyślenia było drażnienie obcego psa na widoku całego osiedla. Chyba bym się ze wstydu spaliła prędzej.

Ewa&Duffel napisał(a):
Choszczówka jest na Białołęce ;) Od nas z Bródna można tam dojechać autobusem 176.

Pięknie Jari wygląda we wrzosach

Co do dzieci...ja już nie mam siły ostatnio Wczoraj szłam z Dufflem przez polanę, za nami rodzice i chyba babcia z 2-letnią dziewczynką. Kiedy zobaczyłam, że się zbliżają, zeszłam na bok i przytrzymałam psa za obrożę. Dziecię oczywiście zaczęło radośnie podążać w naszą stronę, a babcia za nim. Odeszłam jeszcze kawałek dalej i proszę, żeby nie podchodzić. Zero reakcji, bo dziecko chce pogłaskać Miałam do wyboru albo uciekać galopem, albo wsadzić sobie psa na głowę, albo już pozwolić parę razy pogłaskać Duffel przy mnie jakoś znosi głaskanie dzieci, ale tylko przez chwilę i widzę, że czuje się absolutnie niekomfortowo. Nie lubi obcych maluchów i ma do tego prawo, ja pilnuję, żeby do dzieci nie podchodził, dlaczego więc rodzice nie moga pilnowac swoich dzieci A co by było, jakby ugryzł ? Oczywiście moja wina, a przeciez prosiłam, żeby nie podchodzić

A filmik-genialny

Mam nadzieję, że cię kanar nie złapał za jazdę bez biletu? ;)

gops napisał(a):
filmik świetny ! wkurzony doberman wygląda ślicznie
a klata Jariego imponująca

u nas na osiedlu zawsze po podwórku biega dużo dzieci , i są takie 3 dziewczynki które zawsze podbiegają i zawsze pytają i nie są natarczywe, pogłaszczą i odchodzą . na początku nie za bardzo chciałam pozwolić bo moja nie lubi głaskania przez obcych a tym bardziej dzieci , ale pozwoliłam raz, potem drugi raz a teraz jak moja suka je widzi to nawet czeka na głaskanie stało się to dla niej rutyną, a reszty dzieci nadal nie lubi

Jariego jakoś nikt nie chce głaskać :niewiem: :evil_lol:

motyleqq napisał(a):
jesienne foty są faktycznie super, muszę oddać w końcu aparat do naprawy, nim będzie taka ładna jesień ;) póki co pada i nic mi się nie chce.
a Jari wrzosowy wygląda tak... delikatnie:lol:

Kilka dni ma być jeszcze ładnych, a tak to pewnie będzie lało... Nie ma to jak "złota polska jesień" :diabloti:

FredziaFredzia napisał(a):
Boski filmik, tak czekałam co będzie na końcu.


Metheora napisał(a):
świetne


kalyna napisał(a):
filmik dowodzi tylko na to, że dla rozwścieczonego Dobermana nie ma przeszkód, więc jedyna rada to go nie złościć

Fajnie, że się podoba :) Ja też jestem ciekawa jak się filmik naprawdę skończył :evil_lol:

chrupcia napisał(a):
Jeśli chodzi o derkę to też myślałam że u nas nie przejdzie, a jednak od razu po założeniu mały jakby jej nie czuł, śmigał tak samo jak bez ubranka. Derka nie krępuje tak ruchów, nie ciągnie w pachwinach tak jak trochę za mała albo idealnie dopasowana, co jest możliwe z kombinezonem. Zapina się na rzepe przez brzuch i góra zakryta, najważniejsze nerki. Tylko ja proponuje może na jakieś zatrzaski dereczke kupić, albo przerobić, bo nam po jednej zimie rzepy się rozmoczyły i właśnie muszę je wymienić u krawcowej

i jeszcze takie moje spostrzeżenie, że na Jarim wszystkie obróżki wydają mi się takie cieniutkie na 10mm hehe, on taki duży że się tak minimalizują te smyczki i obróżki :lol: więc ile mają te jego obróżki ?

U mnie akurat nie ma problemu z przeróbkami, bo moja mama skończyła technikum odzieżowe. W sumie sama mogła by z łatwością uszyć taką derkę, ale wymiguje się brakiem czasu ;)

On jest i duży i obroże mamy w sumie wąskie. Ta zielona, szeroka ma tylko 4 cm, rogz i inne szmaciaki 2-2,5 cm. A łańcuszki to wiadomo, że są z reguły cienkie. Lubię szerokie obroże, ale też z drugiej strony wszystkie szmaciaki u nas szybko się brudzą. Już nie mówię o skórze. Dlatego Jari najczęściej pomyka w łańcuszkach.

omry napisał(a):
Haha, ja ciągle tak gadam. Szczególnie to Toriki.
Ale wiesz co, Amber? Szczerze Ci powiem, że gadam do niej tak od zawsze, od szczeniaka i nigdy nie była tresowana, ale wszystko rozumie. Ona nie posłucha się, gdy wydam jej komendę. Posłucha, gdy będę do niej mówiła.

A filmik świetny :-D


chrupcia napisał(a):
haha ja też do Jazz'a baaaaaardzo dużo rozmawiam i on mnie baardzo dobrze rozumie :smile:

Nie no gadać jak najbardziej można, tylko ta babka robi to w nienormalny sposób, widać, że coś z nią nie tak poza tym ;)

Dziś spotkaliśmy się z Ewą i Dufflem nad Wisłą. Było fajnie, tylko pogoda lipna. Całe szczęście rozpadało się na dobre jak już skończyłyśmy kąpać psy. Śmiesznie było i w sumie trochę wstyd bo nie zauważyłyśmy wędkarza na brzegu :lol: Rzucamy patyki nagle słyszymy "musicie te psy tu kąpać, ja tu łowię!" podnoszę głowę i faktycznie na drugim brzegu stoi facet, ale tak się zakamuflował w te wędkarskie-moro ciuchy, że nic a nic go nie było widać na tle drzew :lol:

Tak się złożyło, że chyba Duffel z Jarim mają 1 czy 2 wspólne zdjęcia, a tak to solówki, więc Jariego wstawię tutaj, a Duffla w jego galerii :) Nie robiłam z polarkiem, bo mam go tylko do 18-105, a dziś chciałam użyć tele.









Posted

Amber napisał(a):
Nie no gadać jak najbardziej można, tylko ta babka robi to w nienormalny sposób, widać, że coś z nią nie tak poza tym ;)


Raczej wiem, o co Ci chodzi. W bloku po drugiej strony ulicy mieszka babka z wielkim rottkiem. Babka starsza, ale widać, ze trochę 'nie ten'. Absolutnie niegroźna, jednak taka osoba nie powinna mieć takiego psa. Pies nie jest agresywny, chodzi zakagańcowany, ale ma ją konkretnie gdzieś. W ogóle wszystko ma gdzieś. Ostatnio przechodziliśmy koło nich, ona stała z tym psem, pies tylko spojrzał na Torikę i dalej wąchał trawkę, a ona wiązankę 'Co tak wąchasz? Nie rób tu kupy, nie mi pod oknem, o patrz, piesek.. Jaki fajny piesek. Ale to mały piesek. Widzisz małego pieska? Ładny. Przywitaj się. (pies ani drgnie) Ale nie ruszaj pieska, piesek mały jest, a ty duży! ..." Ja też bym była taka niemrawa, jak ten rott, gdybym w kółko słuchała takiej paplaniny :D


Jak on fajnie biega po te patyki. Aż się miło ogląda.
Gdyby Iwan tak biegał.. :lol: A ten to tylko wejdzie do wody i tak sobie brodzi.

Posted

na mnie Jari caly czas robi takie ... ozywcze wrazenie , jak ogladam jego energie na zdjeciach ktora emanuje na zewnatrz to az sie geba sama do tych zdjec usmiecha
Piekny pies , piekne zdjecia i jak zwykle masa tematow!!!!

Filmik cudny
ale nie wiem czy wiekszosc go odbierze tak jak powinno z przeslaniem , nie draznic!!!

Posted

Plusem posiadania "szczupłego" :p psa jest możliwość oglądania pięknie wyrzeźbionych mięśni pod skórą :loveu:
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0961.jpg

Hipnotyzujące zdjęcie, 2 żywioły - Woda i Jari ;)
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0967.jpg

Ej, może zakagańcuje Baronowi mordę i jednak spróbujemy zaprzyjaźnić chłopców :evil_lol:

Posted

omry napisał(a):
Raczej wiem, o co Ci chodzi. W bloku po drugiej strony ulicy mieszka babka z wielkim rottkiem. Babka starsza, ale widać, ze trochę 'nie ten'. Absolutnie niegroźna, jednak taka osoba nie powinna mieć takiego psa. Pies nie jest agresywny, chodzi zakagańcowany, ale ma ją konkretnie gdzieś. W ogóle wszystko ma gdzieś. Ostatnio przechodziliśmy koło nich, ona stała z tym psem, pies tylko spojrzał na Torikę i dalej wąchał trawkę, a ona wiązankę 'Co tak wąchasz? Nie rób tu kupy, nie mi pod oknem, o patrz, piesek.. Jaki fajny piesek. Ale to mały piesek. Widzisz małego pieska? Ładny. Przywitaj się. (pies ani drgnie) Ale nie ruszaj pieska, piesek mały jest, a ty duży! ..." Ja też bym była taka niemrawa, jak ten rott, gdybym w kółko słuchała takiej paplaniny :D

Jak on fajnie biega po te patyki. Aż się miło ogląda.
Gdyby Iwan tak biegał.. :lol: A ten to tylko wejdzie do wody i tak sobie brodzi.

Pies tej babki też jest nieźle szajbnięty, jestem pewna, że między innymi od tego gadania ;)

No cóż, Iwan swoje lata ma, a poza tym to rott - molos. Nie ujmując niczego, do dynamiki pinczera mu sporo brakuje ;).

Tekla64 napisał(a):
na mnie Jari caly czas robi takie ... ozywcze wrazenie , jak ogladam jego energie na zdjeciach ktora emanuje na zewnatrz to az sie geba sama do tych zdjec usmiecha
Piekny pies , piekne zdjecia i jak zwykle masa tematow!!!!

Filmik cudny
ale nie wiem czy wiekszosc go odbierze tak jak powinno z przeslaniem , nie draznic!!!

Bo on jest bardzo ożywczy :evil_lol: Dla przykładu Jari zdążył wbiec do wody, popłynąć po patyk i wrócić, kiedy Duffel jeszcze nie dopłynął do połowy ;). Ale jak piszę, on jest walnięty nawet jak na dobermana, a tu DUŻO znaczy ;)

awaria napisał(a):
Plusem posiadania "szczupłego" :p psa jest możliwość oglądania pięknie wyrzeźbionych mięśni pod skórą :loveu:
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0961.jpg

Hipnotyzujące zdjęcie, 2 żywioły - Woda i Jari ;)
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0967.jpg

Ej, może zakagańcuje Baronowi mordę i jednak spróbujemy zaprzyjaźnić chłopców :evil_lol:

Zaprzyjaźnić to się pewnie nie zaprzyjaźnią, ale w kagańcach się nie zjedzą ;). Jak byłyśmy z Dufflem to ze 3 razy Jari go obskakiwał nieźle i gdyby nie kaganiec to nie wiem jakby się to skończyło, ale ogólnie było bardzo przyjemnie i miło spędziłyśmy czas. Jestem wielką fanką kagańca :loveu: :evil_lol: Może być i tak, że będą się żarły jak psy na walce, cały czas, wtedy myślę po 10 min. powinnyśmy spasować ;), ale może nie będzie tak źle. Natomiast jestem pewna, że na początku do siebie wystartują :p Myślę, że możemy spróbować, nic sobie nie zrobią, a jak będzie bardzo źle to sobie pójdziemy do domu i tyle ;).

dianusia921 napisał(a):

Za mniejszymi w ogóle nie chce latać, Ewa potwierdzi :lol:

Nie mam fot Jariego, ale mam Loli co szuka domu ;). Komu mam rezerwować suńkę? Tylko się nie pobijcie ;)









Posted

Amber napisał(a):
Pies tej babki też jest nieźle szajbnięty, jestem pewna, że między innymi od tego gadania ;)

No cóż, Iwan swoje lata ma, a poza tym to rott - molos. Nie ujmując niczego, do dynamiki pinczera mu sporo brakuje ;).


Racja. I tak się cieszę, że do wody wchodzi, a nawet wbiega, sam. Rok temu nie chciał, ale jak zobaczył, jak się cieszymy w wodzie z Doksą, to był tak zazdrosny, że zamoczył końcówki łap i piszczał do nas. Tak stopniowo, stopniowo i sobie z wielką chęcią brodzi teraz :)

Posted

no tak, to pewnie dlatego ogromny pies w typie rottka moich dziadków mimo tego, że nie umie chodzić na smyczy, tylko raz mnie przewrócił i przeciągnął po trawie, gdy miałam 12 lat- jest powolnym molosem:lol: ważymy mniej więcej tyle samo :cool3:

Posted

motyleqq napisał(a):
czekaj czekaj, mój brat mówił, że chce psa mordercę żeby odstraszał wszystkich z podwórka:evil_lol:

A brat w jakim wieku? ;) Bo Lolcia na podwórko do sensownych ludzi myślę jak najbardziej. Byle nie do budy i nie jako "pies morderca" - ale odstraszać to myślę samym wyglądem będzie.

omry napisał(a):
Racja. I tak się cieszę, że do wody wchodzi, a nawet wbiega, sam. Rok temu nie chciał, ale jak zobaczył, jak się cieszymy w wodzie z Doksą, to był tak zazdrosny, że zamoczył końcówki łap i piszczał do nas. Tak stopniowo, stopniowo i sobie z wielką chęcią brodzi teraz :)

motyleqq napisał(a):
no tak, to pewnie dlatego ogromny pies w typie rottka moich dziadków mimo tego, że nie umie chodzić na smyczy, tylko raz mnie przewrócił i przeciągnął po trawie, gdy miałam 12 lat- jest powolnym molosem:lol: ważymy mniej więcej tyle samo :cool3:

Ja zawsze z zazdrością obserwuje te molosowe olbrzymy powoli człapiące na smyczy... Podczas gdy ja się siłuję z Jarim ;). Ale też powiedziałam sobie dość i zaczęliśmy naukę chodzenia od początku, metodą drzewa. Stwierdziłam, całkiem już przekonana, że siłowe rozwiązania nie mają w przypadku Jariego żadnego sensu bo on i tak się uprze. Tak więc dziś nam spacerek zajął 2x więcej czasu, ale w sumie mniej się zmęczyłam, bo się w ogóle nie szarpałam. On szybko łapie o co chodzi, ale cały czas mam wrażenie, że robi robi sobie jaja i nie bierze na poważnie jakby chciał powiedzieć "tak, tak, pochodzę kilka razy ładnie, a potem jak znowu zacznę ciągnąć (a zacznę) to ci witki opadną i wyjdzie na moje" :evil_lol: Nie wiem czy żelazna konsekwencja coś da. A nawet jak da, to zastanawiam się czy nie będę musiała stosować tej metody przez całe jego życie? On po prostu wykorzysta każdy mój błąd.

Posted

http://img851.imageshack.us/img851/415/a1038.jpg ojej Lolcia jest cuudowna :loveu: sama chętnie bym taką bidę przygarneła :loveu:

chodzenie na smyczy to u nas też nie za dobrze wyćwiczona sprawa... dzisiaj też idąc nad rzeke i wracając ze spaceru stosowałam metode drzewa (jak to nazwałaś :evil_lol: ) ale małpiszon jest nieugięty... a miny ludzi, dużych czy małych bezcenne, jak patrzą na dziewczyne ciągle zatrzymującą się na ulicy :D

Posted

chrupcia napisał(a):
http://img851.imageshack.us/img851/415/a1038.jpg ojej Lolcia jest cuudowna :loveu: sama chętnie bym taką bidę przygarneła :loveu:

chodzenie na smyczy to u nas też nie za dobrze wyćwiczona sprawa... dzisiaj też idąc nad rzeke i wracając ze spaceru stosowałam metode drzewa (jak to nazwałaś :evil_lol: ) ale małpiszon jest nieugięty... a miny ludzi, dużych czy małych bezcenne, jak patrzą na dziewczyne ciągle zatrzymującą się na ulicy :D

No to na co czekasz z Lolcią? Dzwoń i się umawiaj na odbiór ;)

Co do ciągnięcia to jeśli robi to york to jest pół biedy... Cortina też ciągnie jak dzika czasami, ale nie bardzo mi to przeszkadza, bo 9 kg wagi przetrzymuję jednym placem, gorzej z 35 kg w ciele dobermana ;). Co do patrzenia to niech się patrzą... W sumie gorszy wstyd jak pies mnie ciągnie przez ulicę jak parowóz :D

Posted

Amber napisał(a):
No to na co czekasz z Lolcią? Dzwoń i się umawiaj na odbiór ;)

Co do ciągnięcia to jeśli robi to york to jest pół biedy... Cortina też ciągnie jak dzika czasami, ale nie bardzo mi to przeszkadza, bo 9 kg wagi przetrzymuję jednym placem, gorzej z 35 kg w ciele dobermana ;). Co do patrzenia to niech się patrzą... W sumie gorszy wstyd jak pies mnie ciągnie przez ulicę jak parowóz :D


no niestety, jak na razie na drugiego psa i to takiej wielkości pozwolić sobie nie mogę:( mniejszy owszem, chociaż i tak wątpię żeby mi się udało w najbliższym czasie.

ciągnięcie.... no głupio też wygląda jak york zdyszany leci do każdego krzaczka.... ale ćwiczymy metodą "drzewa" ;)
życzę Wam i sobie powodzenia :kciuki: :eviltong:

Posted

Lola na podworku moze byc caly dzien w sezonie . Jak Amber napisala do budy w zadnym razie , ani do garazu czy stodoly :shake:
Teraz jest na podworku z 10 godzin dziennie . Koleguje sie z Mateuszem , filmowym Sliniakiem , takze ma wejscia w filmie :lol:
Jest po sterylce , a nie jak podano blednie [z mojej winy] przed i sterylka ma byc warunkiem adopcji .
To bardzo mila suczka , nie jest skrzywdzona przez los , nie zaznala niczego zlego od czlowieka , jest ufna , posluszna bardzo , pieknie chodzi na smyczy [no chyba , ze zobaczy kota :evil_lol:]

Amber , co do chodzenia na smyczy to Jarek mlodziutki jest , ucz chlopaka i daj troche czasu .
Moj Kot calkiem [no prawie calkiem ] nie uczony jest , jak to wiesniak , do dwoch latek ciagnal jak traktor , teraz chyba wie , ze jechalabym po asfalcie czy chodniku za nim i nie ciagnie wcale , no chyba , ze jakies atrakcje sa typu ON w zasiegu :oops:
Teraz idziemy sobie droga jak te panstwo , elegancko :lol: i wlasnie gadamy o roznych sprawach bardzo waznych . Ja z Nim wciaz gadam to tak przy okazji poprzedniego tematu .
Ufam Mu , wiem , ze nie przepapla kazdemu , zachowa w tajemnicy i w ogole :oops::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...