Kachna Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Amber, dobermany są bardzo inteligentne i stąd wykorzystywanie przez nie naszych błędów ;-) wklejam moje posty na temat ciągnięcia z innego forum, może się przydadzą: Najlepiej, żeby pies nie znał trasy spaceru, za każdym razem inna droga, przy ciągnięciu zmiana kierunku. Ja wołam psa jak spojrzy na mnie to nagroda i zmiana kierunku.Niemniej, kiedy Torres kojarzy gdzie idziemy to nie ma bata, ciągnie jak cholera ja tez nie pozwalam na szarpanie, w moim przypadku od drzewka do drzewka. Jest komenda "fee" lekkie szarpnięcie, jak pies zwolni napięta smycz - pochwała. Skuteczne u mnie też jest zawołanie psa, spojrzy na mnie i nagroda (pluje paróweczkę jako nagrodę że na mnie spojrzał). w początkowym etapie, zgadzam się, korekta plus komenda, później, kiedy komenda wystarczy korekta wg mnie nie jest potrzebna. na spacerze używam komendy "powoli" i pies wie że ma iść spokojnie, tej samej komendy używam przy wchodzeniu czy schodzeniu po schodach, bo tak to on by w susach je pokonał W tłumie ludzi, np. na Starów.ce daje mu iść swobodnie, przy komendzie "powoli" ale nie wymagam skupienia na mnie, pozwalam psu się rozglądać. Skupienia wymagam tylko na placyku, gdzie ćwiczymy czy jeśli go zawołam ( mam na myśli, jak idzie na dłuższej lince, zawołam go, on odwróci głowę, spojrzy mi w oczy i wówczas nagroda). Ciągnie mnie (ale nie wyrywając ręki z barku ) zawsze jak wracamy z długich wojaży, poznaje, że jesteśmy blisko domu, normalnie sam prowadzi Jeśli zaś idziemy po spacerze na nasz placyk i on wie, że będziemy ćwiczyć i się bawić, to dostaje pier** kręci się w kółeczko, podskakuje i ciągnie, oj ciągnie ale wówczas mu na to pozwalam, widać tą jego radość Quote
RPG Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Kachna napisał(a):jak pies zwolni napięta smycz - pochwała Kachna , a ja mam odwrotnie , jak zwalnia , spojrzy na mnie smycz luzuje . Dlaczego masz napieta , jak to wyjsnisz ? Quote
Kachna Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 RPG, zanim pies nauczy się, że linka ma pewną długość i w ramach tej długości chodzenie jest OK a na granicy linka się napina i jest korekta, to tą linkę pies czasem napina. Nie chodzę z psem na napiętej lince, pisałam jak oduczałam psa szarpania na lince. "RPG" napisał(a):Kachna , a ja mam odwrotnie , jak zwalnia , spojrzy na mnie smycz luzuje . a tego zdania nie rozumiem, kto luzuje smycz ? Ty ? wg mnie to pies powinien wiedzieć jak chodzić aby smycz (czy linka) była luźna. Quote
kalyna Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 u mnie jest znowu tak, że jak idzie Sonia grzecznie na luźnej smyczy, czasem zdarzy się, że przy nodze to jak ją pochwalę to zaraz przyśpiesza.. więc pochwał nie ma i idzie dość ładnie :) a na szelkach to nawet nie pociągnie mocniej ;) Quote
Kachna Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 kalyna, u mnie pochwał za dobre chodzenie nie ma, jest korekta za złe chodzenie i jak pies poluzuje linkę wówczas go chwalę. Inaczej, stosuje korektę i zaraz po niej pochwałę. Quote
motyleqq Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Amber napisał(a):A brat w jakim wieku? ;) Bo Lolcia na podwórko do sensownych ludzi myślę jak najbardziej. Byle nie do budy i nie jako "pies morderca" - ale odstraszać to myślę samym wyglądem będzie. mój brat ma 24 lata, ale nadal mieszka z rodzicami i póki co, nie wezmą psa, bo nawet nie mają całego ogrodzenia. no i raczej tak tylko napisałam, nawet gdyby Mateusz był już samodzielny, to w życiu nie dopuściłabym do tego, by wziął takiego psa- on myśli stereotypami typu doberman jak dorasta, to rzuca się na właściciela, a amstaffowi rośnie mózg, a głowa nie, i dlatego z wiekiem staje się agresywny...:roll: jest też człowiekiem któremu nie da się nic przetłumaczyć. myślę, że tak naprawdę, to sam by się bał psa, który miałby odstraszać wyglądem ;) w każdym razie jak kiedyś wspomniałam, że podobają mi się amstaffy, to dostałam wywód :p dziś na wystawie widziałam ciekawą parę :D mianowicie, panią przypominającą zakonnicę(miała na szyi spory krzyż) o dość sporych wymiarach:evil_lol: z dobkiem właśnie :lol: wyglądali niesamowicie Quote
evel Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 motyleqq napisał(a):[...] doberman jak dorasta, to rzuca się na właściciela, a amstaffowi rośnie mózg, a głowa nie, i dlatego z wiekiem staje się agresywny... A to nie o rottweilerach? :evil_lol: A to z mózgiem to słyszałam o dobkach, jeszcze z komentarzem "bo one to mają takie wąskie te ryje, to nic dziwnego!" :roflt: Quote
omry Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Z tym mózgiem to jest naprawdę niesamowity mit i co ciekawe - wiele osób w to wierzy. Nawet osoby w mojej rodzinie, niestety, to w większości sami stereotypowcy. Jak kiedyś będę miała asty, to mnie chyba wydziedziczą. Cóż.. Wybieram asty :D Quote
motyleqq Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 evel napisał(a):A to nie o rottweilerach? :evil_lol: A to z mózgiem to słyszałam o dobkach, jeszcze z komentarzem "bo one to mają takie wąskie te ryje, to nic dziwnego!" :roflt: to chyba zależy od regionu, który mit dotycz której rasy :D w każdym razie u nas w rodzinie rottki są akceptowane, bo dziadkowie mają coś w podobie :D omry napisał(a):Z tym mózgiem to jest naprawdę niesamowity mit i co ciekawe - wiele osób w to wierzy. Nawet osoby w mojej rodzinie, niestety, to w większości sami stereotypowcy. Jak kiedyś będę miała asty, to mnie chyba wydziedziczą. Cóż.. Wybieram asty :D no, moja mama powiedziała, że z astem nie wpuści mnie do domu ;) Quote
Kachna Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 "motyleqq" napisał(a):dziś na wystawie widziałam ciekawą parę :-D mianowicie, panią przypominającą zakonnicę(miała na szyi spory krzyż) o dość sporych wymiarach:evil_lol: z dobkiem właśnie :lol: wyglądali niesamowicie i to nie byłam ja :lol!: Quote
Bolsbokser Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 RPG napisał(a):Lola na podworku moze byc caly dzien w sezonie . Jak Amber napisala do budy w zadnym razie , ani do garazu czy stodoly :shake: Teraz jest na podworku z 10 godzin dziennie . Koleguje sie z Mateuszem , filmowym Sliniakiem , takze ma wejscia w filmie :lol: A filmowy Śliniak, to nie sunia przypadkiem :hmmmm: motyleqq napisał(a):dziś na wystawie widziałam ciekawą parę :D mianowicie, panią przypominającą zakonnicę(miała na szyi spory krzyż) o dość sporych wymiarach:evil_lol: z dobkiem właśnie :lol: wyglądali niesamowicie Ale dużo mnie ominęło :evil_lol: Quote
omry Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Bolsbokser napisał(a):A filmowy Śliniak, to nie sunia przypadkiem :hmmmm: Wiele psów grało Śliniaka :) Quote
Bolsbokser Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 omry napisał(a):Wiele psów grało Śliniaka :) To ja trafiałam na same odcinki, gdzie była Sunia :) Quote
RPG Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Teraz Sliniaka gra Mateusz . Robil z nami PT , wiec moge powiedziec , ze to moj znajomy heheh Faktycznie wczesniej grala suczka . Quote
Amber Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 [quote name='Naklejka']Tak, szczególnie mój molos spokojnie człapie za mną Jak się zmęczy to idzie grzecznie, a tak to sobie mogę pomarzyć o spokojnym spacerku... :P [quote name='chrupcia']no niestety, jak na razie na drugiego psa i to takiej wielkości pozwolić sobie nie mogę mniejszy owszem, chociaż i tak wątpię żeby mi się udało w najbliższym czasie. ciągnięcie.... no głupio też wygląda jak york zdyszany leci do każdego krzaczka.... ale ćwiczymy metodą "drzewa" życzę Wam i sobie powodzenia [quote name='RPG']Lola na podworku moze byc caly dzien w sezonie . Jak Amber napisala do budy w zadnym razie , ani do garazu czy stodoly Teraz jest na podworku z 10 godzin dziennie . Koleguje sie z Mateuszem , filmowym Sliniakiem , takze ma wejscia w filmie Jest po sterylce , a nie jak podano blednie [z mojej winy] przed i sterylka ma byc warunkiem adopcji . To bardzo mila suczka , nie jest skrzywdzona przez los , nie zaznala niczego zlego od czlowieka , jest ufna , posluszna bardzo , pieknie chodzi na smyczy [no chyba , ze zobaczy kota ] Amber , co do chodzenia na smyczy to Jarek mlodziutki jest , ucz chlopaka i daj troche czasu . Moj Kot calkiem [no prawie calkiem ] nie uczony jest , jak to wiesniak , do dwoch latek ciagnal jak traktor , teraz chyba wie , ze jechalabym po asfalcie czy chodniku za nim i nie ciagnie wcale , no chyba , ze jakies atrakcje sa typu ON w zasiegu :oops: Teraz idziemy sobie droga jak te panstwo , elegancko i wlasnie gadamy o roznych sprawach bardzo waznych . Ja z Nim wciaz gadam to tak przy okazji poprzedniego tematu . Ufam Mu , wiem , ze nie przepapla kazdemu , zachowa w tajemnicy i w ogole [quote name='Kachna']Amber, dobermany są bardzo inteligentne i stąd wykorzystywanie przez nie naszych błędów wklejam moje posty na temat ciągnięcia z innego forum, może się przydadzą: Co do ciągnięcia to po 3 dniach widzę zdecydowane efekty pracy. W sumie spacerujemy sobie spokojnie na luźnej smyczy przez większość spaceru. Jari po napięciu smyczy sam zwalnia... przeważnie, bo czasem na zaćmienia :diabloti: Wczoraj wieczorem wziął go do ręki mój TŻ i co zaczął robić Jari? Od razu ciągnąć jak parowóz :p Cwaniak dobrze wie kto mu na ile pozwala. Przed nami długa droga jeszcze, mam nadzieję, że moja konsekwencja coś da. Ja kiedyś będę mieć tą operacje kolana i przez dobry miesiąc nie będę mogła chodzić samodzielnie, a do pełnej sprawności będę potrzebowała pewnie z rok, więc dobrze by było żeby on nie ciągnął, też przy innych osobach, a nie tylko ze mną. Kachna właśnie przez ten wątek na drugim forum podjęłam znowu pracę nad ciągnięciem. Doprawdy zainspirował mnie i dobrze, bo widać efekty. Ja po prostu kiedy on napina smycz staję, lekko daję korektę, mówię "nie" i idziemy dalej, po zluzowaniu smyczy. U nas jest problem z nagradzaniem, nie mogę mu dawać tyle smaków ile bym chciała, bo zaraz mamy biegunkę (dużo jedzenia podczas ruchu nie robi mu dobrze), ale i bez tego on łapie o co chodzi. [quote name='motyleqq']mój brat ma 24 lata, ale nadal mieszka z rodzicami i póki co, nie wezmą psa, bo nawet nie mają całego ogrodzenia. no i raczej tak tylko napisałam, nawet gdyby Mateusz był już samodzielny, to w życiu nie dopuściłabym do tego, by wziął takiego psa- on myśli stereotypami typu doberman jak dorasta, to rzuca się na właściciela, a amstaffowi rośnie mózg, a głowa nie, i dlatego z wiekiem staje się agresywny...:roll: jest też człowiekiem któremu nie da się nic przetłumaczyć. myślę, że tak naprawdę, to sam by się bał psa, który miałby odstraszać wyglądem ;) w każdym razie jak kiedyś wspomniałam, że podobają mi się amstaffy, to dostałam wywód :p dziś na wystawie widziałam ciekawą parę mianowicie, panią przypominającą zakonnicę(miała na szyi spory krzyż) o dość sporych wymiarach z dobkiem właśnie :lol: wyglądali niesamowicie Mówią, że faceci dojrzewają wolniej o kobiet, coś w tym jest :lol: Co do babki z dobermanem to przypadkiem nie była ta para? Rozkminiałyśmy na dobermanim forum, że to chyba dobermanka z USA :) W zupełnie innym, lżejszym typie. [quote name='evel']A to nie o rottweilerach? :evil_lol: A to z mózgiem to słyszałam o dobkach, jeszcze z komentarzem "bo one to mają takie wąskie te ryje, to nic dziwnego!" :roflt: [quote name='omry']Z tym mózgiem to jest naprawdę niesamowity mit i co ciekawe - wiele osób w to wierzy. Nawet osoby w mojej rodzinie, niestety, to w większości sami stereotypowcy. Jak kiedyś będę miała asty, to mnie chyba wydziedziczą. Cóż.. Wybieram asty :D [quote name='motyleqq']to chyba zależy od regionu, który mit dotycz której rasy :D w każdym razie u nas w rodzinie rottki są akceptowane, bo dziadkowie mają coś w podobie :D no, moja mama powiedziała, że z astem nie wpuści mnie do domu ;) Mit jest wciąż żywy, sama go usłyszałam na pamiętnym weekendzie nurkowym wypowiedzianym przyciszonym szeptem, jak największą tajemnicę :lol:. Co do nie wpuszczania do domu, to moja mama kocha psy tak jak ja. Ojciec na początku był wielce niezadowolony, że mam psa mordercę, ale jak poznał to zmienił zdanie ;). Jestem ciekawa czy na ASTa zareagował by lepiej czy gorzej? :lol: Z drugiej strony jak mu dziecię truło od 6 roku życia o dobku to miał okazję się trochę przygotować :evil_lol: [quote name='RPG']Teraz Sliniaka gra Mateusz . Robil z nami PT , wiec moge powiedziec , ze to moj znajomy heheh Faktycznie wczesniej grala suczka . To ten dog de bordeaux z serialu Rodzina Zastępcza? Ja niekumata bo TV prawie w ogóle nie oglądam ;). Jako, że nie miałam nic a nic fotek co jest karygodne ;) stwierdziłam, że zrobię coś innego, a mianowicie zdjęcia domowe... Zawsze coś ;) Quote
motyleqq Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 http://img20.imageshack.us/img20/439/dsc06020rb.jpg tak, to właśnie oni! :) ja myślałam, że jamnice to mieszkają z Twoją mamą, a nie z Tobą? Quote
Unbelievable Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1111.jpg Lubię to! :evil_lol: słodziak :loveu: Quote
Kachna Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Amber, jaki widzę "twarzowy" dywanik, chyba specjalnie dla Jariego kupiony ;) Co do tematu ciągnięcia, Torrkowi do dziś się zdarza, szczególnie jak coś go zaciekawi, czy poznaje gdzie idziemy, np. na szkolenie czy na zabawę. Niemniej to co Ty sama wypracujesz z psem jest Twoje i tylko Twoje, niestety pies doskonale rozpoznaje na ile może sobie i z kim pozwolić, także Twój TŻ musi brać się również ostro do roboty, jako że Ty z Jarim ćwiczysz o tyle pies będzie wiedział co od niego będzie wymagał Twój TŻ, wiec będzie miał ciut łatwiej ;-) Quote
evel Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Amber, Ty lubisz ponoć dyskusje szkoleniowe, nawet te zacięte... TUTAJ można się dowiedzieć wielu cennych rzeczy, np. że można każdego pieska uczyć li i jedynie pozytywnie, titu titu :loveu: :diabloti: P.S. Finka się nie zadaje z "gówniarstwem"? ;) Quote
gops Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 masz fajny kolor fotela :lol: zdjęcia śliczne! jamnica przy Jarim taka malutka ;) Quote
AgataP Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1116.jpg bierz ten aparat pańcia, bo ci go zaraz sam zabiorę... http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg to jest świetne, dobki i jamniki świetnie do siebie pasują :) Quote
Amber Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 [quote name='motyleqq']http://img20.imageshack.us/img20/439/dsc06020rb.jpg tak, to właśnie oni! :) ja myślałam, że jamnice to mieszkają z Twoją mamą, a nie z Tobą? Obecnie wszyscy mieszkamy razem, tj. przez drzwi ;) [quote name='Unbelievable']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1111.jpg Lubię to! :evil_lol: słodziak :loveu: Taaa, te oczy to są najgorsze pod lodówką... albo pod kanapą jak chce wskoczyć :lol: [quote name='Kachna']Amber, jaki widzę "twarzowy" dywanik, chyba specjalnie dla Jariego kupiony ;) Co do tematu ciągnięcia, Torrkowi do dziś się zdarza, szczególnie jak coś go zaciekawi, czy poznaje gdzie idziemy, np. na szkolenie czy na zabawę. Niemniej to co Ty sama wypracujesz z psem jest Twoje i tylko Twoje, niestety pies doskonale rozpoznaje na ile może sobie i z kim pozwolić, także Twój TŻ musi brać się również ostro do roboty, jako że Ty z Jarim ćwiczysz o tyle pies będzie wiedział co od niego będzie wymagał Twój TŻ, wiec będzie miał ciut łatwiej ;-) Może nie pod Jariego, mój tata bardzo lubi zielony, ale na pewno przez psy wymieniony na ciemniejszy, bo wcześniej był kremowy :lol: Z treningami przez inne osoby jest problem, bo ja jestem praktycznie jedyną osobą, która się Jarim zajmuje. TŻ jak już to jest tylko wieczorami i przeważnie zmęczony, nie ma ochoty się jeszcze szarpać z psem. W sumie to psa kupiłam dla siebie i wzięłam na siebie całą pracę z jego wychowaniem. Ale wiadomo, że życie jest życiem i przydałby się ktoś kto jeszcze mógłby z nim wychodzić na spacery. Moja mama mówi, że jak raz z nim wyszła to czuła się bardzo dziwnie :evil_lol: Mam nadzieję, że moja konsekwencja zaowocuje tym, że on sobie po prostu wbije do głowy, że na smyczy się nie ciągnie i już. Zresztą metoda drzewa ma do do siebie, że nie używa się w niej praktycznie siły. [quote name='evel']Amber, Ty lubisz ponoć dyskusje szkoleniowe, nawet te zacięte... TUTAJ można się dowiedzieć wielu cennych rzeczy, np. że można każdego pieska uczyć li i jedynie pozytywnie, titu titu :loveu: :diabloti: P.S. Finka się nie zadaje z "gówniarstwem"? ;) Finka spała, nawet się nie obudziła ;). Zresztą 3 psy w małym pokoju to już za dużo :evil_lol: Co do dyskusji, to mi się już nie chce ;). Teraz zresztą w wychowaniu używam samych pozytywnych metod :loveu: :lol: Do metody drzewa chciałam dodać kliker, ale pomyślałam, że dziwnie już wyglądam zatrzymując się za często, a już klikanie jakimś pudełkiem byłoby mega strange, więc zrezygnowałam. A na rzucające się psy stosuje odwracanie uwagi patyczkiem. W sumie w tym przypadku musiałam bardziej pracować nad sobą, bo gdy widziałam innego psa na horyzoncie to się cała spinałam i nie mogłam się skoordynować właściwie. Dziś jednak szedł jakiś szczekacz z naprzeciwka i się normalnie zajęłam zabawą, to Jari nawet go nie zauważył. Gorzej jak nam taki agresor wyskakuje zza rogu np. wtedy nie pozostaje nic innego jak sucha korekta kantarem. [quote name='gops']masz fajny kolor fotela :lol: zdjęcia śliczne! jamnica przy Jarim taka malutka ;) Dywan i fotele z IKEA :). To tak apropo "badziewia" z tamtejszego sklepu, o czym dyskutowałam ostatnio u Agnes na wątku. W tle biała, 10 letnia szafa :evil_lol:... fotele nie młodsze ;). [quote name='AgataP']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1116.jpg bierz ten aparat pańcia, bo ci go zaraz sam zabiorę... http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg to jest świetne, dobki i jamniki świetnie do siebie pasują :) Jakby Jari miał klapnięte uszy, a Cortina była czekoladowa, to by nikt ich od siebie nie odróżnił ;). Dlatego ja zawsze piszę, że nie chce niekopiowanego dobka, bo mam już 2 jamniki, 3 nie potrzebuję :lol: Quote
kalyna Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 [quote name='Amber'] Jakby Jari miał klapnięte uszy, a Cortina była czekoladowa, to by nikt ich od siebie nie odróżnił ;). Dlatego ja zawsze piszę, że nie chce niekopiowanego dobka, bo mam już 2 jamniki, 3 nie potrzebuję :lol: najpierw oglądnęłam fotki a potem dopiero czytałam wypowiedzi i pierwsza myśl na to zdjęcie http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg to kopiuj-wklej :D i dużo się nie pomyliłam od przemyśleń właścicielki :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.