weszka Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Nie za ciekawie to wygląda rzeczywiście :( Najgorzej jak zdrowie się posypie. Wysyłam ci PW w sprawie ew. pomocy w opiece nad Jarim. Quote
chrupcia Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Kurczę.. to faktycznie masz nieciekawą sytuację.. Ja bym mogła pomóc.. gdybym mieszkała w Wawie :roll: a tak to lipa. Trzymam kciuki żeby problem Ci się rozwiązał :kciuki: Quote
WATACHA Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Niedobrze się dzieje...nie wiem jak pomóc.Jakbym mogła to bym pomogła, ale cierpię i tak na brak czasu, szczególnie ostatnio.Jakby się coś zmieniło to dam znać, raz na jakiś czas może by się chociaż udało. Quote
Tekla64 Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 kurde to masz niestety problem a nawet wiecej jak jeden, kurcze to cie trafilo ale mam nadzieje ze znajda sie dobre duszyczki w kolo ciebie i jakos przebrniecie tyn ciezki czas sama pamietam jak to jest o kulach i z psami, psem i jak to wszyscy staraja sie ale i tak ty to zrobilabys lepiej trzymam kciuki coby sie rozumne ludki odezwaly i pomogly Quote
motyleqq Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='Amber']Ech... mam problem nie będę ukrywać. Ja jak wiecie jestem uziemiona na dobre, termin operacji mam na 22.10, a potem przez co najmniej 10 tyg. nie będę mogła obciążać nogi. Jarim zajmuje się tymczasowo moja mama, ale ona za bardzo nie może tego robić z kilku względów. Jest po operacji wycięcia węzła chłonnego pod pachą (czerniak) i nie powinna przeciążać ręki. Do tego zupełnie nie radzi sobie z Jarim na spacerach, wczoraj tak ją pociągnął do psa, że się przewróciła.... Nie muszę wam pisać, że 1,5 roczny samiec dobermana to nie jest odpowiedni pies dla kogoś kto nie ma o psach pojęcia. Ja ze względów oczywistych nie mogę z nim pracować. Nie mam nikogo z rodziny kto mógłby go wziąć na jakiś czas do siebie i teraz mam prośbę, czy może wy kogoś znacie, sami moglibyście mi jakoś pomóc? Nie znam żadnych hoteli, z kasą też przez moją chorobę jest raczej krucho Szczerze to jest załamaną tą sytuacją, tu chodzi o opiekę przez jakiś miesiąc, dwa dopóki nie stanę na nogi. Myślałam też nad zatrudnieniem petsittera np. z tej strony http://petsitter.pl/d/znajdz_opiekuna ale sama nie wiem, nigdy nie korzystałam z tego rodzaju usług, no i koszty oczywiscie... Może znacie kogos z Warszawy kto by chciał sobie dorobić jako DT albo wyprowadzacz? ja chętnie powyprowadzam :cool3: tylko czy sobie z nim poradzę? niby Etna też ciągnie, ale nie ukrywajmy, nie jest z pewnością tak silna jak Jari. do siebie nie wezmę, bo jest nam teraz tak ciasno, że aż mi pies przeszkadza jak gdzieś stanie :roll: Quote
FredziaFredzia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Dawno mnie nie było... Kurczę masz problem, mam nadzieję że znajdziesz kogoś kto da sobie z nim radę i Ci pomoże - trzymam kciuki! Quote
Ewa&Duffel Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='motyleqq']ja chętnie powyprowadzam :cool3: tylko czy sobie z nim poradzę? niby Etna też ciągnie, ale nie ukrywajmy, nie jest z pewnością tak silna jak Jari. do siebie nie wezmę, bo jest nam teraz tak ciasno, że aż mi pies przeszkadza jak gdzieś stanie :roll:[/QUOTE] to jakby co to możemy go we dwie wziąć na spacer :cool3: tylko, że ja raczej jedynie w weekendy mogę... Quote
awaria Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Ja w co drugi weekend mogę dopomóc - niestety studia + praca mocno mnie ograniczają czasowo :( Quote
Korenia Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Na petsitterze też możesz poszukać ;) Sama kiedyś tam się ogłaszam i opiekowałam się psiakami ;) Miałam taką psicę, że codziennie z nią chodziłam, bo młodzi w pracy, a dla dziadków za silna suńka była :) Quote
Amber Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Apropo pomocy dla mnie i Jariego coś się zaczęło klarować ale nie będę pisać szczegółów żeby nie zapeszyć. Bardzo wam wszystkim dziękuję za wpisy i PW - jesteście kochani :) Mam za to inną dobrą wiadomość bo Jariemu wyraźnie służy RC i nawet przytył do 36,2 kg co jest u nas istną rewelacją. Trochę gorzej, że karma idzie jak woda i dawkowanie jest tragiczne, ale jest to pierwszy pokarm na którym tyje i ma regularnie dobrą kupę. TŻ był kilka dni temu na spacerze i porobił zdjęcia które można bez wstydu wstawić ;) Quote
Migori Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Rewelacyjne wieści :) Trzymam kciuki i za Ciebie i za Jariego. Cieszę się że karma podpasiła. Widać że pies wygląda i czuje sie dobrze. Oby tak dalej! Quote
FredziaFredzia Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 No wieści (i zdjęcia) super! Pochwal TŻta za fotki. ;) Quote
Tekla64 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 uczta zdjeciowa !!!! ciesze sie ze cos dobrego sie zaczyna dziac Quote
weszka Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Widać, że Jari się wyszalał! Świetne zdjęcia :) Trzymajcie się! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.