Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ksiazeczka, w ktorej nie ma danych psiaka jest nie wazna, dlategos zczeniaki padaja
nie zdziwilabym sie gdyby wcale nie byly szczepione
wegrow musi koniecznie zmienic weta
podczas kontroli tozu na giełdach, byly mandaty albo odbieranie szczeniat za nieopisane ksiazeczki

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamy przykre wieści. Szczeniak z Węgrowa który jest na rancho u Pajuni najprawdopodobniej jest chory./ Przed chwilą był wet. Piesek został nawodniony, dostał antybiotyki, jest odizolowany. Czekamy...Jeszcze jedno: Parwo NIE JEST PODSTAWĄ DO EUTANAZJI.Tak stanowi prawo i takie informacje mamy od naszego weta...

Posted

lekarz z Węgrowa- ten z którym Pajuniu rozmawiałaś, albo jego wspólnik to syn Powiatowego Lek Wet.- więc chyba same rozumiecie że wiele zrobić sie nie da!!

ja tez myślę, ze pieski wogóle nie zostały zaszczepione!!
jak brałam z Węgrowa Owieczkę to pomimo tego że ona miała 4 miesiące dostałam dla niej ksiażeczkę ze szczepieniem na wściekliznę rok wcześniej!!! Czyli jakiego psa do weta w Węgrowie ze schroniska nie przyprowadzisz dostaniesz ksiażeczkę pierwszą z brzegu- czyli nie jego!!.

Pajuniu pisz jak tam te kluseczki od ciebie- bo jeśli to parwo to ja mam też mieszkanie skażone na pół roku, a enia samochód.:shake:

Posted

Przykro mi ale to jednak prawda.Wystąpił krwiokał.Jesteśmy załamani. Drugiego z węgrowa też odizolowaliśmy bo zrobił się osowiały. Obserwujemy. Przepraszam za "suchy" post ale mam teraz zupełną pustkę w głowie. Będziemy pisać na bieżąco.

Posted

Ja juz nie moge, nie wytrzymam. Tragedia. 3/4 psiakow domki znalazlo, mialy za trzy tygodnie jechac. Ale przysiegam na wszystko, co mi najswietsze, jesli choc jeden szczeniak pojdzie, to ja zrobie wszystko, co w mojej mocy, aby tego cholernego weta i ten caly bajzel powinowaty, te cale rodzinne koneksje, rozpieprzyc . Ja do tego drania dzis dzwonilam, aby sie dowiedziec, co to w koncu jest z tymi ksiazeczkami, mowilam, ze parwo jest, chcialam sie upewnic, czy sa szczepione, to mi ciemnote wciskal, ze zatrucie pokarmem. I w koncu rzucil sluchawka.
Zadzwonilam do wojewodzkiego weta, opowiedzialam ta cala historie, obiecali sie tym zajac. zajecie sie tym wyszlo w ten sposob, ze tatus zadzwonil do schroniska, naublizal kierowniczve, kurw....... sypal, powiedzial, ze zaden wet juz do schroniska nie przyjdzie i zalozyl kare za brak szczepien na wscieklizne ( o ktorych zreszta doskonale wiedzial, gdyz synalek tam niby leczy) w wysokosci 2000,- zl. I jeszcze powiedzial, ze zamknie schron. 70 psow rozparceluje po innych schronach a reszte uspi.
Ja potrzebuje pomocy z dogo, aby ten bajzel w koncu rozwalic. Tak dalej nie moze byc. Pomozcie. napisalam juz do TOZu glownego, jutro pisze do glownego weta, ale na razie soe chyba do jutra wykoncze. Ten chory maluszek jest odizolowany, te inne wegrowskie tez. Ale to potworne, my ich do domu nie mozemy wziasc, bo tam sa inne maluchy. Siedza same, w ciemnosci, w pomieszczeniu gospodarczym, male, biedne, przestraszone.
jezu, co ja mam jescze zrobic. Jutro rano wet bedzie, nastepne kroplowki, leczenie. Ja juz grosza nie mam na to leczenie, bo ostatnie wegrowskie juz mnie wypompowaly. Tam jest okolo 30 psow. Ja sie wykanczam, Aneta z Sebastianem tez wykonczeni. Jezu, aby ten maly przezyl. Co ja mam jeszcze zrobic? Gdzie jeszcze pozniej uderzac, aby w tym Wegrowie sie wiecej cos takiego nie zdarzylo. To wszystko tam nie ma sensu.
Sorry za chaos, nie moge myslec normalnie.:placz:

Posted

masz racje to jest k...stwo jakich mało!!! nie dość, ze nie robią tego co do nich należy to jeszcze jak jest problem to zrobią dym , schronisko rozwalą i psy uśpią. To jest lekarz weterynari???!!! Najlepiej jutro niech tam jedzie POwiatowy i wszystkie uśpi!!! a potem SIBIE!!!:angryy:

Te maleństwa.....:placz: :placz: :placz:

Posted

Profilaktyka parwo to trzy szczepienia + coroczne doszczepianie dorosłych psów
Szczepienie szczeniąt:
I szczepienie - w wieku 6 tyg.
II szczepienie - w wieku 9 tyg.
III szczepienie - w wieku 12 tyg.
u ras szczególnie wrażliwych zaleca się dodatkowe szczepienie w wieku 15-16 tyg.
Jezeli pies jest nieodrobaczony,to działanie szczepionki znacznie sie osłabia,więc reklamacja u producenta jest raczej bez sensu.(nie ma żadnych dowodów na jej nieskuteczność)
Okres inkubacji wirusa,to 7-14 dzi od zakażenia.
Miałam do czynienia z parwo u szczeniaków 5-cio m-cznych.Przeżyły,ale pompowane były kroplówkami dwa razy dziennie + co godzinę łyzeczka naparu z pokrzywy.
Przykro mi ale nie daję im wielkiej szansy....

Wirus potrafi przeżyć w każdym otoczeniu - na ubraniu, misce do karmienia, podłodze klatek około pięciu miesięcy w sprzyjających warunkach. Owady i gryzonie mogą być przenosicielami choroby, ponieważ Parwowirusy są odporne na niekorzystne wpływy środowiska zewnętrznego takie jak wysoka temperatura i kwasy. Poddany działaniu ultrafioletu i chloru Parwowirus ginie

Posted

pajunia ma kieleckie szczeniaki od erki, ktore jechaly tym samym transportem co wegrwskie
kieleckie ejszcze zdrowe, tzreba im wyslac surowice
krakow im dzisiaj wysle, tylko kurierem, ja nigdy nie wysylalam, ktos wie jak sie wysyla kurierem?

Posted

U dwóch następnych też już występują wymioty i są osowiałe. Boimy się o resztę szczeniaków które jechały z tymi z węgrowa.Narazie nie wykazują żadnych objawów. Obserwujemy.

Posted

Beka jest duże prawdopodobieństwo , że sie odbije , to mała mieścina ich jest tam dwóch więc sama rozumiesz.....jeden wet jest synem powiatowego .......

Posted

Oj, to sie porobiło :shake: Nie dość, że maluszki padają jak betki to jeszcze weterynarz się wykaże aktywnym działaniem ( szkoda,ze nie w tym kierunku co trzeba).

Posted

On sie juz wykazał, ponoć leczyl psy na przewód pokarmowy.....tyle umarło a on dalej podtrzymuje zatrucie.........
a może w Węgrowie nie słyszeli o takiej chorobie jak parvo???
mamy na bazarku jakąś lekturę odpowiednią ? chętnie zakupie i prześle na adres lecznicy.........
tyle psich istnień zapłaciło za tą niewiedzę.......wydawałoby sie lekarza weterynariii

Posted

Kiwi, dzieki, rzeczywiscie duzo taniej, liczylam sie z 420 zl.
Ale martwie sie, ze do poniedzialku bedzie za pozno, przynajmniej dla tych juz chorych. :placz: :placz:
Jeszcze raz, serdeczne dzieki. napisz prosze na priva, numer Konta.
AFN obiecal dac 100 zl, ( jeszcze raz dziekuje AFN) to bede mogla zaraz oddac.

Posted

enia napisał(a):
Pajuniu mam trzy książeczki klusek, szczepione byly 12,09,2006 Canivac FHP wg. wpisu weta
podaj adres to przeslę.


Jesli byly szczepione 12.09. 2006 a sa JUZ objawy choroby to znaczy, ze byly zaszczepione prawdopodobnie JUZ zakazone:shake: :shake: :-(

W sytuacji gdy panuje JuZ parwo-jest szkola- owszem- szczepic pozostale i wtedy nalezy liczyc sie z tym, ze 'albo woz albo przewoz":shake: :shake: :-(

Posted

pajunia napisał(a):

Ja juz nie moge, nie wytrzymam. Tragedia. 3/4 psiakow domki znalazlo, mialy za trzy tygodnie jechac. Ale przysiegam na wszystko, co mi najswietsze, jesli choc jeden szczeniak pojdzie, to ja zrobie wszystko, co w mojej mocy, aby tego cholernego weta i ten caly bajzel powinowaty, te cale rodzinne koneksje, rozpieprzyc . Ja do tego drania dzis dzwonilam, aby sie dowiedziec, co to w koncu jest z tymi ksiazeczkami, mowilam, ze parwo jest, chcialam sie upewnic, czy sa szczepione, to mi ciemnote wciskal, ze zatrucie pokarmem. I w koncu rzucil sluchawka.
Zadzwonilam do wojewodzkiego weta, opowiedzialam ta cala historie, obiecali sie tym zajac. zajecie sie tym wyszlo w ten sposob, ze tatus zadzwonil do schroniska, naublizal kierowniczve, kurw....... sypal, powiedzial, ze zaden wet juz do schroniska nie przyjdzie i zalozyl kare za brak szczepien na wscieklizne ( o ktorych zreszta doskonale wiedzial, gdyz synalek tam niby leczy) w wysokosci 2000,- zl. I jeszcze powiedzial, ze zamknie schron. 70 psow rozparceluje po innych schronach a reszte uspi.
Ja potrzebuje pomocy z dogo, aby ten bajzel w koncu rozwalic. Tak dalej nie moze byc. Pomozcie. napisalam juz do TOZu glownego, jutro pisze do glownego weta, ale na razie soe chyba do jutra wykoncze. Ten chory maluszek jest odizolowany, te inne wegrowskie tez. Ale to potworne, my ich do domu nie mozemy wziasc, bo tam sa inne maluchy. Siedza same, w ciemnosci, w pomieszczeniu gospodarczym, male, biedne, przestraszone.
jezu, co ja mam jescze zrobic. Jutro rano wet bedzie, nastepne kroplowki, leczenie. Ja juz grosza nie mam na to leczenie, bo ostatnie wegrowskie juz mnie wypompowaly. Tam jest okolo 30 psow. Ja sie wykanczam, Aneta z Sebastianem tez wykonczeni. Jezu, aby ten maly przezyl. Co ja mam jeszcze zrobic? Gdzie jeszcze pozniej uderzac, aby w tym Wegrowie sie wiecej cos takiego nie zdarzylo. To wszystko tam nie ma sensu.
Sorry za chaos, nie moge myslec normalnie.:placz:


Wet/cep-buuuu do szkoły uczyć się albo kartofle hodować!!!:angryy: :angryy: :angryy:

kupa imbecyli-takie odzywki-widać że z rynsztoku prostak-:angryy: :angryy: :angryy:

a zwierzęta za dakich downów cierpią i umierają i przez debili ludzi-beznadziejnie rozmnażających:angryy: :angryy: :angryy: **** z tym wychodzę:angryy: :angryy: :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...