tanitka Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Pajuniu- jak szczeniaki?? Enia a w schronisku??:-( Quote
xxxx52 Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 moze moglabym mala cegielke dolozyc? Quote
bea100 Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 GreenEvil: mam pytanie; czy doszła wpłata na Węgrów (nie znam kwoty)od nicka ,,kasiawro" od ogarów? Quote
Olga132 Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 pajuni szczeniaki chorują na parvo. zwróciła sie z prośbą o wsparcie finansowe, bo nie ma za co ich leczyć. czy wyrażacie zgodę żeby przesunąc 50 zł na leczenie węgrowskich szczeniaków znajdujących sie aktualnie u pajuni? w węgrowie niestety weterynarz nadal obstaje przy tym, że w schronisku nie ma parvo.... Quote
ata Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 o ile dobrze przeczytalam, 4 szczeniaczki sa w Psim Losie i maja parwo a czy wet z psiego losu nie moglby zadzwonic do weta z Wegrowa i przekazac diagnoze:cool1: moze to glupie ale.... czy to oznacza, ze pieski w Wegrowie musza sobie same poradzic:-( przeciez......:-( :-( Quote
GreenEvil Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 bea100 napisał(a):GreenEvil: mam pytanie; czy doszła wpłata na Węgrów (nie znam kwoty)od nicka ,,kasiawro" od ogarów? A kiedy mniej-wiecej byla wyslana? pzdr GreenEvil Quote
bea100 Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 GreenEvil napisał(a):A kiedy mniej-wiecej byla wyslana? pzdr GreenEvil 18 września :p Kasiawro zapomniała dorzucić do puszeczki w Świerklańcu 17go i zaraz potem wysłała Quote
GreenEvil Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 bea100 napisał(a):18 września :p Kasiawro zapomniała dorzucić do puszeczki w Świerklańcu 17go i zaraz potem wysłała A to nie wiem, mam jakas Katarzyne C... moze byc? nicka kasiawro brak. pzdr GreenEvil Quote
bea100 Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 GreenEvil napisał(a):A to nie wiem, mam jakas Katarzyne C... moze byc? nicka kasiawro brak. ... Tak, dzięki, może być :evil_lol: A to jest jeszcze jedna nauczka, by jednak podpisywac się nickami (wtedy łatwiej jest wszystkim) Quote
Olga132 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 ata napisał(a):o ile dobrze przeczytalam, 4 szczeniaczki sa w Psim Losie i maja parwo a czy wet z psiego losu nie moglby zadzwonic do weta z Wegrowa i przekazac diagnoze:cool1: moze to glupie ale.... czy to oznacza, ze pieski w Wegrowie musza sobie same poradzic:-( przeciez......:-( :-( wiesz co - sytuacja jest taka: jak byłysmy ostatnio w schronisku to zabrałysmy szczeniaka do siedlec do innego weta. weterynarz z siedlec dał nam całe pudło leków dla pozostałych ale trzeba było im to wstrzyknąc. Jak przyjechał weterynarz w Węgrowa to chciałyśmy, żeby wstrzyknął leki pozostałym psiakom. To powiedział, że jak leki dał ten z siedlec to niech podaje też ten z siedlec. Dopiero potem dał sie namówić i im podał leki. to nie wiem czy on tak przyjmie poradę innego weterynarza. Quote
Olga132 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 dziś lub jutro zadzwonie do faceta w sprawie transportu - postaram umówic sie na poniedziałek, tak więc bardzo was proszę abyście wszystko co macie przewiozły do bea100 do tego czasu. Quote
Olga132 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 xxxx52 napisał(a):moze moglabym mala cegielke dolozyc? a czy jest szansa, że mone zabierzesz do niemiec? jest juz zaszczepiona, jesli będę wiedziała, że na 100% pojedzie to wtedy moge ja zaczipowac i paszport wyrobić...bo w innym wypadku po prostu nie moge starcić tyle pieniędzy Quote
ata Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 a czy mona jest na tymczasie , bo jezeli w schronisku to moze byc problem, ona moze nosic na sobie to parwo...... Quote
Olga132 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 ata napisał(a):a czy mona jest na tymczasie , bo jezeli w schronisku to moze byc problem, ona moze nosic na sobie to parwo...... no właśnie jest ten problem.... Quote
pajunia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 cytuje moj post z tego innego watku o moich szczeniaczkach: Cytat: pajuniu ,czy p.Jadwiga ma zapas pieniedzy na te srodki? rekawice , dodatkowego pracownika ?srodki na ogrodzenie?? jesli nie ,to czy jest ktos kto te koszty by przejal?? Pani Ewo ( gdyz , jak sie domyslam, pani przejela nika Niufek), vitrol nie jest az tak drogim srodkiem, a jednym z najskuteczniejszych przy walce z parvo i z pewnoscia by sie znalazly na to srodki np, z funduszy AFN . mysle, ze by wystarczyloby w tej chwili kolo boksow z chorymi psami, pojemnik przykrywany postawic z rozcienczonym vitrolem i kazdy wychodzacy, by rece w tym wymyl, rekawice gumowe, jednorazowego uzytku, to rowniez sprawy groszowe. Dodatkowego pracownika nie trzeba wlasciwie, zle sie wyrazilam w poprzednim poscie, desek jest sporo w tym schronisku, lezacych bezuzytecznie. Wystarczylo by je zbic w ksztalcie plotku i pare boksow ogrodzic. Jako prowizoryczna kwarantanna. Koszty - pare gwozdzi i mlotek. Od ich weta dowiedzialam sie, ze od lutego ma zaruadzenie jesli ma dlug u weta ,to nie ma co sie dziwic ze jest jak jest , ale na nia zwalac winy nie mozna jesli jej brak funduszy O tym dowiedzialam sie w piatek i jednoczesnie ten wet stiwerdzil, ze proponowal p. Jadwidze te szczepienia na kredyt. , aby numerki identyfikacyjne psom zalozyc, aby mogly byc na wscieklizne szczepione. Mi mowil, ze on by je dawno zaszczepil, na kredyt, ale bez identyfikacji,nie moze. Znowu wyjdzie, ze moze jeden pies bedzie 10 razy szczepiony, a drugi w ogole. skoro znasz ten problem np. brak identyfikatorow , ktore naprawde nie sa drogie ,dlaczego do tad nie poruszylas tego ?? O tym tez dowiedzialam sie w piatek A tam w okolicy jest wscieklizna, byly wypadki wscieklych lisow. Psy w nocy sie z lancuchow urywaja i przez ten niby plot, do lasu uciekaja. Wiesz co by bylo, gdyby na wscieklego lisa trafily. Wtedy wszystkie psy by byly uspione. Przeciez to bomba czasowa. To sie moze w kazdej chwili stac. Gdyby nie rakcja pani Jadwigi na moja pomoc, to bardzo chcialam pomoc. Jak pisalam, skontaktowalam sie z TOZ em a nie lepiej byloby poszukac nowego weta ??sa schroniska gdzie wet z poza terenu przyjezdza i to funkcjonuje propozycja juz taka byla od Rybona, poczytaj jej wypowiedzi. , chcialam sie bardzo czynie wlaczyc w ta akcje pomocy Wegrowa. Mialam duzo planow , planow realnych. Ale pani Jadwiga swoimi reakcjami odstraszyla i odstrasza bardzo wiele osob, ktore chca pomagac. I porzadek by trzeba w dokumentacji zrobic. ksiazeczki zdrowia muszy byc wypelnione, i prawdziwie wypelnione. Przeciez to skandal, aby psiaki, ktore wzielismy, mialy date szczepienia z lipca, a na poczatku wrzesnia mialy dopiero 8 tygodni, aby piesek zabrany w wieku 4 miesiecy, mial szczepienie z data wsteczna o rok. tego kierowniczka z pewnoscia nie wypisywala To sa nieprawidlowosci ktore trzeba zmienic. My nie dostalismy np.zadnego pokwitowania za pieniadze zaplacone za tych 8 psiakow, ktore wzielismy. To sa wszystko sprawy, ktore musza byc zmienione. Ja zaufalam jej, ze psy byly szczepione i co wyszlo. Parvo wyszlo. Jetem gotowa w dalszym ciagu pomagac, jak najwiecej , i wiecej niz do tej pory, ale chcialabym, aby p. Jadwiga mnie przeprosila za te pomowienia na moj temat. zaprzeczyl, ze cos takiego powiedzial. szczepienia wystawia wet ,nie kierownik schroniska . To bylo wlasnie powodem mojej skargi do woj. weta. W wyniku rozmowy z ich wetem, ten stwerdzil, ze p. Jadwiga byla przy szczepieniach, on wklejal naklejki i podpisywal, dawal jej do wypelnienia opisy psow w tych ksiazeczkach. Do tej pory te ksiazeczki nie sa wypelnione. mam nadzieje ze skoro masz mozliwosc pomagac w wegrowie ,to to zrobisz . Chetnie, ale jak napisalam, przez to, ze skontaktowalam sie z woj, wetem, ( aby wlasnie te nieprawidlowoscizrelewowac) zostalam przez p. Jadwige obrazona , znieslawiona i oczerniona. Nie jestem pierwsza osoba, z ktora tak postapiono. Oczekuje za przynajmniej jednego slowa- przepraszam. Oprocz tego uwazam, ze te cale obecne akcje pomocne, co prawda sa dobre, ale to tylko doraznie, tam trzeba cos zrobic na dluzsza mete. Jako pierwsza i najwazniejsza rzecz w moich oczach i po ostatnich chorobach m.in moich szczeniakow i masowym umieraniu calych miotow w schronisku, jest postawienie chocby jakiegos barakowozu, gdzie by urzadzono izolatke. W nim postawic pare boksow drewnianych. Takie boksy mozna z paru desek pozbijac. I kazdego szczeniaka, ktory tylko zaczyna byc osowialy, od razu izolowac i kroplowki podawac. Przed barakowozem ( lub podobnym) maty nasaczone vitrolem. Kazdy boks musialby codziennie byc zmywany vitrolem. Tak sie u nas robi. I jak widac, szczeniaki prawie wyszly. Pani Ewo, co jest z tymi rzeczami, ktore mieliscie jeszcze w Düsseldorfie. O ile pamietam, byly tam tez jakies budowlane rzeczy, deski, kuchenki itd. Czy one jeszcze sa? Moze by to posciagac do Wegrowa? Jak pani mysli? __________________ www.polnischehundeinnot.de Moze ktos sie nad tym zastanowi? Chetnie sluze pomoca ( oczywiscie, gdy pani kierowniczka mnie przeprosi za znieslawienie) Quote
rybon36 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Dorota, to się tak nie da ,nie zachowa się właściwej higieny i izolacji, jeśli materiał nie będzie łatwozmywalny, ten systemk zadziała tylko raz, potem każdy następny podejrzany o cokolwiek psiak, który trafi do takiego boksu zahcoruje, jeśłi poprzednik miał akurat parvo. W grę wchodziłyby tylko takie speckjalne kontenery mieszkalno - biurowe, takie klocki z metalu i syntetycznych materiałów, drewno odpada.Izolatki muszą być szczelne, tzn zadaszone i oddalone od reszty boksów. Wirusa parvo niszczy chlor i ultrafiolet. A tam nie ma prądu a niedokładne zmywanie chloru spowoduje tylko zatrucie. tam powinno się zabronić przyjmowania szczeniąt młodszych niż 8 mieś a te,które się tam urodzą powinny być szczepione 3 razy w 6, 8 10 tyg w niektórych przypadkach , czytaj w ciągu najbliższego roku nawet w 4 tyg [pierwszy raz. Swoją drogą każdy szczeniak przyjmowany do schronu powinien być od razu , w momencie przyjęcia zaszczepiony, wtedy nawet jeśli w ciągu pierwszej doby zarazi się wirusem a ten rozwija się około 10 dni, układ immunologiczny będzie już uczulony Quote
pajunia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Rybonku masz racje, nie pomyslalam, myslalam raczej o takiej prowizorce. Ale mysle, ze cos takiego, o czym Ty piszesz, mozna by tez zorganizowac. A moze takie plastikowe boksy lotnicze dla psow? Choc one dosc male sa. No, ale chyba najwazniejsze na poczatek to jakies pomieszczenie, zamkniete pomieszczenie. przeciez taki barakowoz nie bylby zly, jak myslisz? Moze by uderzyc do firm budowlanych i popytac, czy maja jakis stary i nieuzywany. Prad, to chyba tam jakis agregat maja, o ile pamietam. Moge poszperac po googlu i poszukac jakis firm budowlanych w okolicach, albo bym do burmistrza wegrowskiego zadzwonila, czy on jakies zna.? A potem by mozna bylo myslec o tych boksach. Quote
Osiolek Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 W Wegrowie jest barakowoz, Enia wytropila, pani Jadzia go dostala (teoretycznie, bo jeszcze go trzeba przetransportowac do schroniska a nie ma do tego kandydatow). A moze by sie zwrocic o pomoc do wojska? Wogole wojsko powinno miec jakies stare budy z demobilu - jest jakas jednostka niedaleko Wegrowa? Zdjeciowy raport z pobytu w Wegrowie: http://web.mac.com/wientekm/iWeb/Hundens%20liv/98A151DF-CE51-4EA9-8E6D-421B5CA38220.html Mozna nacisnac na "Spela bildspel" - wtedy zdjecia same sie przesuwaja. Quote
ARKA Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 [quote name='rybon36']Dorota, to się tak nie da ,nie zachowa się właściwej higieny i izolacji, jeśli materiał nie będzie łatwozmywalny, ten systemk zadziała tylko raz, potem każdy następny podejrzany o cokolwiek psiak, który trafi do takiego boksu zahcoruje, jeśłi poprzednik miał akurat parvo. W grę wchodziłyby tylko takie speckjalne kontenery mieszkalno - biurowe, takie klocki z metalu i syntetycznych materiałów, drewno odpada.Izolatki muszą być szczelne, tzn zadaszone i oddalone od reszty boksów. Wirusa parvo niszczy chlor i ultrafiolet. A tam nie ma prądu a niedokładne zmywanie chloru spowoduje tylko zatrucie. tam powinno się zabronić przyjmowania szczeniąt młodszych niż 8 mieś a te,które się tam urodzą powinny być szczepione 3 razy w 6, 8 10 tyg w niektórych przypadkach , czytaj w ciągu najbliższego roku nawet w 4 tyg [pierwszy raz. Swoją drogą każdy szczeniak przyjmowany do schronu powinien być od razu , w momencie przyjęcia zaszczepiony, wtedy nawet jeśli w ciągu pierwszej doby zarazi się wirusem a ten rozwija się około 10 dni, układ immunologiczny będzie już uczulony Jedyny sposob aby to przerwac-tak jak piszesz-w tych warunkach to zaszczepic teraz wszystkie psy i nowoprzyjmowane szczepic od reki. Innego wyjscia narazie, tak jak tam jest, skutecznego nie ma. zamiast leczyc i wydawac pieniadze na leczenie, kotrych sie zreszta nie ma zainwestowac trzeba w szczepienia i miec surowice caly czas pod reka. Nawet szczepiony pies, niby uodporniony moze zachorwac ale moze znosic to lzej a surowca pomoze aby szybko wrocil do zdrowia. Nie pamietam kto pisal, ze ma psa dawce,antyciala, ktory przeszedl parwo- jest swietnym dawca .. Rybon ile kosztuje jedna szczepiona zlozona, np. trojka i ile szczepionka p/wsciekliznie-po cenie hurtowej. Quote
kasiaprodex Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 dziewczyny gdy bedziecie jechac do Węgrowa pamietajcie że ja mam 8 kg suchej karmy i 45 pileczek tenisowych dla psiaków. oj enia enia chyba o mnie zapomniałaś:placz: Quote
enia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Kasiu pamietam, ale nie mialam jak w tygodniu podjechać, bo sama wracam z pracy......a Tz o pólnocy to chyba za późno nie? Quote
pajunia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Eniu, zobacz na zdjecia Osiolka, nr, 161,162,164.Czy ten piesek jeszcze zyje? A na tych zdjeciach, kto jest kto? mysle o tych paniach? Quote
gallegro Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 kasiaprodex napisał(a):dziewczyny gdy bedziecie jechac do Węgrowa pamietajcie że ja mam 8 kg suchej karmy i 45 pileczek tenisowych dla psiaków. oj enia enia chyba o mnie zapomniałaś:placz: Kasiu, czy obecnie mieszkasz w Pruszkowie? W ostatnim okresie bywam tam co tydzień (byłem w niedzielę). Jeśli chcesz, mogę odebrać od Ciebie te rzeczy. Do Węgrowa mam zamiar zawiezć trochę żarcia dla psiaków, więc dostarczę to przy okazji. Quote
Osiolek Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Pajuniu, opisuje zdjecia: nr 179, od lewej: pani Jadzia, ja, Enia, zona wlasciciela posesji nr 181, od lewej: ja, zona wlasciciela, Enia, pani Jadzia, pani Jola (pracownica), wlasciciel posesji Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.