Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rany, ratujmy szczeniaki tylko czym? W hurtowniach w Wwie nie ma surowicy...może gdzieś w Polsce jest?

Cioteczki: nagłaśniajcie sprawę na innych forach, mamy ludzi z całego kraju, może ktoś pomoże i znajdzie i zapakuje i wyśle do Wwy np przesyłkę konduktorską pociągiem...

Posted

kiwi napisał(a):
surowice mozna dostac w krakowie
60 zl, butelka:(

Kiwi: jak się nazywa ten preparat?
mamy 14 dzieciaczków psich, dowiedz się ile ( i za ile?) tego preparatu nam potrzeba?
Następne pytanie: czy mogłabyś nam pomóc i tą surowicę zakupić (jesli tak to podaj na pw do Enii lub Olgi132 numer konta na jakie mamy dokonać przelewu)
Oraz napisz, czy mogłabyś pchnąć/nadać przesyłkę (np pociągiem) do Wwy i czy nie byłby to dla Ciebie kłopot? Wtedy potrzebowałybyśmy nr pociągu i nr wagonu i godzinę przyjazdu na określony dworzec w Wwie +nazwisko nadawcy-odbiorcy..
Dużo tych próśb, wiem kochana, ale sytuację mamy krytyczną a czas nas strasznie nagli...:shake:

Qrcze, A jęsli nie Ty Kiwi (bo widzę w podpisie też Leeds) to może masz kogos w Kraku kto nam pomoże?

Posted

faktycznie, nie zmienilam podpisu, jestem juz w krakowie
musialabym sie dowiedziec u doktora ile maja i ile moga sprzedac, ja na jamniczke zużyłam prawie cala buteleczke
jesli beda mieli i sprzedadza to moge jutro rano nadac przesyłke, ale lepiej byloby to zrobic z kims samochodem bo to musi byc zimne

najgorsze jest to ze jak maluchy maja parwo to prawie niemozliwe zeby wyszly z tego :(
surowica moze pomoc, ale czesto i tak parwo zbiera smiertelne żniwo :(

Posted

Qrcze, czekaj czekaj, ja nie jestem wetem i nie miałam nigdy styczności z tą straszną chorobą; ale czy ja dobrze rozumiem, że =
wydamy na surowicę ok 800 zł (łomatko:shake: ) i jeszcze w dodatku to nie pomoże tym bidulkom? :-(
Wydaje mi się, że nie tylko ja jestem taka ciemna.Widzę, że miałaś styczność ze szczeniakiem z parwo, więc mi napisz proszę o co tu chodzi?. Napisałaś, że ,,to prawie niemozliwe" ale jednocześnie napisałaś że surowica ,,może pomóc"?!?

Posted

tak, bo nie znam szczeniaka ktory parwo przeszedł
jedna z jamniczek ktore byly u mnie umarla na parwo - zostala odizolowana od innych ale mi weci powiedzieli ze niemozliwe zeby bylo to parwo bo wtedy moja i ta druga zachorowalaby tez
podobno sa psy ktore z parwo wychodza, nawet ktos z dogo takiego ma (jest w mapie pomocy ) ale ja nie znam
szczeniaki z olkusza umarly wszystkie, niektore nawet tydzien przed wystapieniem objawow mialy podana surowice
w krakowsim schronisku szczeniaki padaja jak muchy
mimo to sa przypadki ze psiaki z tego wychodza
niestety szanse sa niewielkie - z tego co ja w zyciu widzialam
ale nie jestem wetem i malo widzialam
surowica jest po to ze moze pomoc
moja mala surowice dostawala,
ale nie ma pewnosci ze siostra miala parwo
sama nie wiem
ciezka decyzja, z jednej strony 800 zlotych za ktore mozna innym psom z gwarancja pzrezycia zapewnic costam albo wydac na szczeniaki ktore i tak maja male szanse :(
bardzo ciezka decyzja przed wami :(
skonsultujcie z zaufanym wetem najlepiej

Posted

[quote name='kiwi']
jesli beda mieli i sprzedadza to moge jutro rano nadac przesyłke, ale lepiej byloby to zrobic z kims samochodem bo to musi byc zimne ]
jezeli potrzeba przewiezc cos co ma byc zimne a nie ma torby lodowki mozna polozyc kolo tego cos zamrozonego ,pomaga ...

Posted

Teraz na AFN "niededykowanych" wplat dla Wegrowa jest okolo 200zl.
co do parwo - sunia, ktora wzielam ze schronu z ta choroba , umarla, za to moj Felicjan wylizal sie z tego i zyje sobie grzecznie do dzisiaj.
Niestety- im mlodszy malec, tym mniejsza szansa na przezycie, a leczenie jest aładrogie. (ja za leczenie Felka zaplacilam rownowartosc rasowego psa). z drugiej strony leczenie trzeba zaczac jak najszybcie, bo bez tego psiak zchodzi z padolu w ciagu tygodnia :shake:.

pzdr
GreenEvil

Posted

a ja moze glupio sie za pytam, ale czy jakis wet mi moze wytlumaczyc, jak to jest z tymi szczepieniami. Wiem, ze nie ma 100% pewnosci, ze psiaki zaszczepione nie zachoruja, ale jak to jest mozliwe, ze WSZYSTKIE psy szczepione w Wegrowie na wirusowki, nagle maja parwo. Pytam sie, gdyz u nas sa od poniedzialku trzy szczeniaki wegrowskie na ranchu i sie potwornie boje, aby te tez nie zachorowaly. Bylaby kaplica, gdyz mamy tam 30 psow, sa 4 tygodniowe szczeniaki z mama, ktore jeszcze nie mogly byc szczepione, sa szczeniaki teraz od Erki przywiezone, tez jeszcze nie szczepione. I gdyby rzeczywiscie parwo wybuchlo u nas, to koniec z ranchen, z tymczasowkami dla psow i w ogole tragedia.
Przeciez podobno te wszystkie szczeniaki byly szczepione, to prosze o wytlumaczenie glupiej Pajuni, jak moze dojsc do tej epidemii.:angryy:
A moze ja o czyms nie wiem, i te szczepienia to tylko pic na wode .

Juz raz mialam taki wypadek w Wegrowie, gdzie na podstawie ksiazeczek szczepien, psiaki byly szczepione na wirusowki, albo jeszcze w brzuchu matki, albo dzien lub dwa po urodzeniu.:angryy:

Posted

Niestety, ja tez uwazam ze jest to dziwne.... Szczeniaki niby byly szczepione miesiac temu....
Cytuje (tlumacze ze szwedzkiego) z opisu szczepionki Nobivac Parvo (one byly szczepione Canivac, ale to ma byc to samo):
"Odpornosc powstaje w ciagu 10 dni po szczepieniu. Po zaszczepieniu psow powyzej 13 tygodnia zycia odpornosc jest jeszcze 32 miesiace po szczepieniu" (czyli psow szczepionych powyzej powyzej 13 tygodnia zycia nie ma potzeby doszczepiac)
Szczepienie 6-tygodniowych szczeniat, potem po 4 tygodniach (czyli 10-tygodniowych)

Szczenieta byly szczepione, wobec tego jedyny wniosek ze wytworca zawinil........
Moze ktos by sie skontaktowal (to chyba Pulawy) i wyjasnil sprawe, w ksiazeczkach zdrowia widzialam naklejki, tam jest numer serii, jak sie to naglosni moze oni dadza w miedzyczasie surowice lub udziela innej pomocy?

Posted

kiwi napisał(a):
...skonsultujcie z zaufanym wetem najlepiej

Ja sobie zadzwoniłam na zwykły wet-dyżur do zwykłej lecznicy (akurat z zaufanym wetem nie mogłam się połączyć w tej chwili) i ten obcy wet wysłuchał i mi powiedział, że psy chore na parwo bardzo cierpią a szczeniaki- jesli w schronisku jest ognisko parwo a nie były szczepione-mimo podania Gammaglobuliny-szanse mają niemal zerowe i że ,,najbardziej humanitarnie" byłoby uśpić maluszki by oszczędzic im straszliwego cierpienia przed śmiercią.
Tyle usłyszałam.
Bez komentarza.

Tyle, że nasze szczeniaki (oprócz dzieci Żanety bo były za małe na zaszczepienie no i rottkowych)-szczepione podobno były, więc może szansa jakaś jest...

Posted

My na surowice sprowadzaną przez Kraków ze Słowacji (bodyglob) wydaliśmy 2200zł (do tej pory dług mamy) Było sporo przypadków parwo w ubiegłym roku i co ciekawe, więcej mamy wyleczonych psów z parwo niż z nosówki.
To nie prawda, że szczeniaki nie mają szans, na Gagarina w W- wie uratowali
nam 2 sunieczki 2- miesięczne, ale leczenie nawet ze zniżką jest drogie (zapłaciłyśmy za nie około 1400zł)
Dorosła sunia po parwowirozie to Zula gdgt, która kilkakrotnie oddawała już krew dla chorych psiaków. Pamiętajcie, ze wirus bardzo długo utrzymuje się w otoczeniu, nawet pół roku, a ze środków dostepnych do odkarzania dobry jest Wirkon. Ziemię przy skażonych wybiegach należałoby usunąć, przynajmniej wierzchnią 30- 50cm warstwę.
Powodzenia.

Posted

rozumowanie logiczne prowadzi do wniosku- albo szczeniaki nie były zaszczepione i mają parvo, albo to nie parvo. Jakim cudem weterynarz daje dla nich książeczki z wklejonymi szczepieniami????:mad:

esperanza i ten wet Bea100 mają niestety rację. To jest potworna choroba- bakteria atakująca przewód pokarmowy prowadząca w strasznych męczarniach (nieustająca biegunka i wymioty) do śmierci z odwodnienia. Wiem bo w moim domu chrowały trzy psiaczki, w różnym czasie, z czego jeden umarł (mimo leczenia). Na leczenie suczki z Węgrowa (Owieczki) zapłaciłam na Gagarina 570 zł!!!

Posted

Pocieszajac:
Pamietam jak dzisiaj, jak te 13 lat temu szlam zaryczana do weta, celem uspienia mojego psa, z postanowieniem ,ze nie bedzie sie meczyl jak poprzednia sunia.

Wet zrobil na mnie wtedy wielkie oczy i powiedzial, ze wychodzi z tej choroby okolo 70% psow.

a teraz kilka faktow:
- leczenie jest cholernie kosztowne
- leczenie trzeba zaczac juz wczoraj, jesli ma sie mozliwosci do leczenia
- nie wyobrazam sobie leczenia parvo w warunkach schroniskowych ( ja ze swoim psiakiem mialam po 3-4 wizyty u weta dziennie, praktycznie non-stop siedzienie przy psiurze, bo sie odkryl, bo sie porzygal, bo sie obesral, bo trzeba go napoic (woda z malutka iloscia gencjany na przemian z woda z siemieniem lnianym), dac mu rennie w plynie... fakt faktem u mojego psa poprawa nastapila po 3 dniu leczenia, potem bylo juz z gorki.)
- jesli nie ma mzliwoscie leczenia, to naprawde lepiej psiury uspic... bo one sie de facto rozkladaja od srodka przez to chorobsko :(

pzdr
GreenEvil

Posted

Jeśli chodzi o szczepienia to ja słyszałam że jedno szczepienie nie zapewnia odporności – ale widzę że ile jest lekarzy tyle jest różnych wersji o skuteczności szczepień, więc już sama nie wiem co o tym mysleć
Pajunia – z tego co wiem to szczeniaki zaczęły chorować jakiś czas potem jak ty zabrałaś psy, więc myślę, że jeśli do tej pory nie wystąpiły objawy choroby to możesz być spokojna.
Szczerze mówiąc to nie wiem co zrobić z pozostałymi szczeniakami w schronisku….nie ma gdzie ich przewieźć …nie ma pieniędzy na ich leczenie… 14 szczeniaków – policzcie jakie to są koszty

Posted

Olga132, mysle ze nie mozna nic zrobic - oprocz tego ze szczeniaka z pierwszymi objawami natychmiast usypiac, szczedzac mu cierpien, bo choroba jest straszna (mialam wiele lat temu, zanim jeszcze parwo bylo znane, psa, ktory na nie chorowal - ale on byl dorosly, silny, i do weterynarza poszlismy przy pierwszych objawach, dzieki temu przezyl)

Z pustego i Salomon nie naleje :-(

Nie mozna ladowac pieniedzy (ktorych nie ma) w kuracje o watpliwym rezultacie, gdy przed nami wizerunek zamarzajacych psow bo nie maja bud.
Mysle ze w sumie wybor (bo takiego trzeba dokonac) jest dosyc prosty :-(

Moze sie uda, moze nie zachoruja...

A do producenta zdecydowanie bym sie odezwala, bo gdzies po drodze czuje szwindel........ Albo partactwo....... Poza tym widze szanse na jakas "rekompensate" ze strony "winnego"......

Posted

Osiolek napisał(a):
Olga132, mysle ze nie mozna nic zrobic - oprocz tego ze szczeniaka z pierwszymi objawami natychmiast usypiac, szczedzac mu cierpien, bo choroba jest straszna (mialam wiele lat temu, zanim jeszcze parwo bylo znane, psa, ktory na nie chorowal - ale on byl dorosly, silny, i do weterynarza poszlismy przy pierwszych objawach, dzieki temu przezyl)

Z pustego i Salomon nie naleje :-(

Nie mozna ladowac pieniedzy (ktorych nie ma) w kuracje o watpliwym rezultacie, gdy przed nami wizerunek zamarzajacych psow bo nie maja bud.
Mysle ze w sumie wybor (bo takiego trzeba dokonac) jest dosyc prosty :-(

Moze sie uda, moze nie zachoruja...

choć z bólem serca to muszę się z toba zgodzic - należy tym psom oszczędzic cierpień - enia była świadkiem jak umierała sarenka i wie co to znaczy. Usypiając chore psiaki może przynajmniej nie dopusci się do rozprzestrzeniania tej choroby i uratuje się życie innym

Posted

Ja nie podejmuje sie poinformowania p.Jadwigi o uspieniu wszystkich maluchów, nawet mnie o to nie proście.
Tylko zastanawia mnie jedna rzecz: czy aby te szczepienia to nie fikcja jakas???
przeciez jest nieunikniona sytuacja ,że tam szczeniaki będą sie pojawiac nadal....czy to urodzone, czy to podrzucone.......
to jest koło zamkniete .......
a ten wet miejscowy nadal twierdzi , że to zatrucie pokarmowe!

Posted

Olga132 napisał(a):
choć z bólem serca to muszę się z toba zgodzic - należy tym psom oszczędzic cierpień - enia była świadkiem jak umierała sarenka i wie co to znaczy. Usypiając chore psiaki może przynajmniej nie dopusci się do rozprzestrzeniania tej choroby i uratuje się życie innym


Ja tu skromniak jestem (taki od niedawna i zbieracz taki pomocowy w miarę mozliwości-skromnych usiłujący pomóc ile zdołam) więc nie do mnie nalezy taka straszna/trudna decyzja. Ale-mam takie samo zdanie jak Olga132 i Osiołek i to muszę tu napisać.
Miałam w swoim zyciu dwie takie decyzje: uśpić psa/nie pozwolić cierpieć swojemy największemu przyjacielowi/ by nie cierpiał. I je podjęłam, choć tylko ja wiem, jakim kosztem...

Posted

Rozmawialam wlasnie z tym wetem z Wegrowa, to bardzo niekulturalny czlowiek, zadufany w sobie, niemily, w rezultacie rzucil sluchawke, gdy zaczelam borowac o szczepienia.
Stwierdzil, ze to nie jest zadne parwo:crazyeye: :crazyeye: , tylko niedyspzycje zoladkowe. Gdy sie powolalam na Psi Los, gdzie parwo stwierdzono u zmarlej suni, zaczal krecic, ze to tylko jedna byla. reszta jest zdrowa.
Kochani, teraz napiszcie mi, jak to ustawowo wyglada. Dostajemy ksiazeczki szczepien dla psiakow wegrowskich, czysciutenkie, bez wpisow, jedynie pieczatka lekarza, data szczepienia, i naklejka. Czy to jest w Polsce dozwolone? On twierdzi, ze tak i ze to schronisko ma obowiazek wpisania danych psiakow do ksiazeczki:crazyeye: Jeden z naszych szczeniakow wegrowskich zaczyna wymiotowac, wlasnie Ansie jedzie do weta. Boje sie potwornie.

Wierzyc mi sie nie chce, ze wet. nie jest zobowiazany do wpisywania danych w ksiazeczce, przeciez to na odlewglosc smierdzi. Szczegolnie, ze ostatnim razem dostalismy ksiazeczki , z ktorych wynikalo, ze szczepione byly 27 lipca. Pieski 27 lipca, albo nie byly jeszcze urodzone, albo mialy po 2-3 dni. Czyli bzdura. Do jakiego wojewodzkiego inspektoratu weterynaryjnego nalezy Wegrow?

Posted

Jaka jedna sunia???? przeciez to on w niedziele uspił moją Sarenke!!!! on ją poznał , że zabrałam ze schroniska i doskonale wiedział jaka była chora..... on powiedział ,że nie ma dla niej artunku...u niego dostała na stole krwotoku.....:placz::placz::placz:
ZANETKA ma juz tylko 6 szczeniaków....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...