Jump to content
Dogomania

wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS


Recommended Posts

  • Replies 294
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mru, tak jak mowilam przed chwila, mam kolege - meza naszej Dogomaniaczki, ktory dzis mi pomogl z transportem darow :loveu: i pomoze tez w sobote, no i wspomnialam mu o akcji, wiec MAMY SAMOCHOD DUUUUUZY MERC DO AKCJI i przewiezienia klatki...
Czekam tylko na dalsze instrukcje... Daj znac co i jak ... W kontakcie :)!

Posted

Rzeczywiście to mocno podejrzane, 3 psy ze sznurami na szyjach.
Smalcownia, albo może walki?
Kurcze, jakby tam powęszyć w okolicy...

To w sobotę akcja? Jak oni je złapali? Mam nadzieję, ze do soboty psy będą tam...
Może pan zwrotniczy czy kto tam pracuje dawałby im jedzenie? Na nasz koszt?

Posted

Raczej DEBIL, SKU..EL, ktory ma z tego ubaw! Niestety taka prawda :( !

Tak, psy sa teraz nie do zlapania, juz wtedy bylo trudno, teraz to juz ... tylko cud...

Ida Wielkie Swieta, kupa sku..li zalozy biale koszulki, pojdzie do kosciolka, a potem zapie..li kolejnego psa, tylko psa :-(:-(:-(!!! Dzis otrzymalam za duzo zlych wiesci...

Posted

tak, 3 dzikie psy. dwa średnie, jeden duży... wszystkim, którzy mogą i chcą pomóc w samym "łapaniu" dziękuję :) na razie takiej pomocy szukam no i psychicznej :roll:

dziewczyny zawsze niezawodne :) kurde, byle je tylko złapać te psy... to będzie bardzo trudne, 2 miesiące temu niestety polegliśmy...

ale jak je złapiemy to będziemy wiedzieć w jak tragicznym stanie psychicznie i fizycznie są...

terminu akcji na razie nie ma, to już będziemy się jakoś umawiać. Kasia pewnie da jutro znać co tam... :( dróżnicy to mieli nawet do niej dzwonić, jak wrócił ale "pani my go tu dokarmiany, źle mu?" - nie no, wspaniale. a Kasia po szpitalu cała w szwach lata za tymi psami... tragedia jakaś.

chyba wiemy gdzie ten facet mieszka. pewnie na 100% nikt nam go nie pokaże a jak będziemy za bardzo pytać to ktoś mu powie. lepiej już nie pytać tylko obczaić samemu to lub owo. nie wiem, tak myślę...

Posted

Chryste, teraz zobaczyłam. Jestem przerażona:-(:-(:-(
Skąd wiadomo kto im to zrobił???
Wpadłam na szybko w pracy i nie mogę się doczytać.
Jakby coś, macie mój numer, jak tylko będę mogła, jadę z Wami!!
Że też ta ziemia nosi takich zwyrodnialców.
Więcej nie wejdę na dogo w pracy:-( No nie wejdę.

Posted

mru napisał(a):
tak, 3 dzikie psy. dwa średnie, jeden duży... wszystkim, którzy mogą i chcą pomóc w samym "łapaniu" dziękuję :) na razie takiej pomocy szukam no i psychicznej :roll:

dziewczyny zawsze niezawodne :) kurde, byle je tylko złapać te psy... to będzie bardzo trudne, 2 miesiące temu niestety polegliśmy...

ale jak je złapiemy to będziemy wiedzieć w jak tragicznym stanie psychicznie i fizycznie są...

terminu akcji na razie nie ma, to już będziemy się jakoś umawiać. Kasia pewnie da jutro znać co tam... :( dróżnicy to mieli nawet do niej dzwonić, jak wrócił ale "pani my go tu dokarmiany, źle mu?" - nie no, wspaniale. a Kasia po szpitalu cała w szwach lata za tymi psami... tragedia jakaś.

chyba wiemy gdzie ten facet mieszka. pewnie na 100% nikt nam go nie pokaże a jak będziemy za bardzo pytać to ktoś mu powie. lepiej już nie pytać tylko obczaić samemu to lub owo. nie wiem, tak myślę...

mru, zdrowia psychicznego to my juz dawno nam brak :) Pomoc psychiczna na wage zlota :), fakt!
Tak, nie wolno gadac na prawo i lewo, bo bedzie po jablkach :( Z partyzanta goscia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...