Jump to content
Dogomania

wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS


Recommended Posts

Posted

Co to za schronisko? O_o Przecież tak nie można >.<
Może jeśli jest dużo osób w tych okolicach którym zależy na zwierzętach to zgłosić do OTOZ Animals chęć posiadania ich oddziału w tamtych okolicach?

  • Replies 294
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak, ale płock miał byc w niedziele, nie?

ustawisz to jakos? nie mamy auta, trzebaby kogops z autem skołowac. tak daleko strach jechac
no i im wiecej osob tym lepiej... Ty i moze Abra?

Posted

sytuacja psa jest następująca:

pies został porzucony przy torowisku jako szczeniak, w kwietniu

drużnicy go od wtedy dokarmiają, ale nie mogą zbyt wiele zrobić, bo już kiedyś było tak, że zaopiekowali się bezdomnymi psami stamtąd (dwoma chyba) i dyrekcja im w końcu te psy zabrała i uśpiła...

dróżników jest w sumie 5, zmieniają się - wszyscy pomagają

na naszego psa mają taki sposób, że jak jedzie pociąg to rzucają mu kaszankę w krzmi :( na szczęście są dróżnikami i wiedzą o każdym pociągu... w nocy też.

mają swoje psy, mają po 2 psy w domu. jak na tamte realia to spoko ludzie.

jedziemy dziś.


aha - dróżnicy mają tam też kotkę z małymi. kotka ma zgniły ogon... coś tarsznego podobno... generalnie wesoło.


za torami jest bazarek i psa tam ciągnie, ale dostaje kamieniami.

Posted

dowiem sie ile jest kotow, jakie itd. masakra :(

moze sie DT dla kotki znajdzie, ale moze byc dzika zupełnie... wtedy chociaż leczenie no i małe zabrać aaaaaa!

Posted

mru, rozmawiałam z agą z płocka, ona jutro rano tam pojedzie też. co do niedzieli - mówi, ze najlepiej być tam ok 8.30-9.00, bo tak ta sunia sie pokazywała. jak jest teraz, nie wiadomo, zmieniły się zwyczaje ludzi na działkach (tzn mało ich jest). facet mówi, ze zarcie znika, ale suni nie widzia. on tam pracuje tak ze 2-3 razy w tygodniu, popołudniami dłubie łazienkę, wiec nie filuje za psem non stop.

aga ma dzownic juytro w ciągu dnia czy po południu, zeby umówić się na niedzielę, dajcie znac dorocie, załamie sie kobieta, ze ma wstać o świcie.
ja odpadam - nie ma szans, zeby na 16.00 byc w wawie.

Posted

doopa. drużnicy ją złapia jakby co i przetrzymaja do przyjazdu? w sensie - będą próbować?

aha - w radomiu jest 4 letni pudelek miniaturka, biały. we wtorek albo idzie do nowego domu, albo do schronu. pani idzie do domu opieki :-(

Posted

no suni nie było, już z resztą ciemno a tam nic nie ma tylko te tory i krzaki

facet akurat taki średnio ogarnięty. przeszliśmy się od przejazdu do przejazdu torami... nic, z resztą suka się boi ludzi, nie podejdzie tak o...

ona została tam w kwietniu przywiązana do torów. podobno nie ma kawałka ogona, bo jej pociąg odciął właśnie
ona jak widzi pociąg to leci za nim tak daleko, jak tylko może
czasem ileś stacji dalej jest widziana...

podobno nie odchodzi od torów, znaczy ona funkcjonuje na torach, nie odchodzi na boki. śpi pomiędzy szynami w dzień...

kochana DIF się zgodziła poczekać, w poniedziałek Kasia ta co tam mieszka niedaleko, ma cały dzień z sedalinem czekac na sunię...

Posted

Mru, DIFcia poczeka - rezerwacja jest na mnie, nie ucieknie, prawda, DIFciu?
"Torówka" wchodzi u DIF na miejsce Awci, póki co, ale może przyjechać w każdej chwili. W niedzielę do DIF przyjeżdża nowa koleżanka - powrót z adopcji. Jana z pola.
Byle tę bidkę z torów jakoś chwycić...

Posted

malibo, zrobię wszystko żeby złapać tą z torów, to jest coś strasznego. byłam tam i normalnie jest mi słabo jak o niej myślę :( Kasia ją pewnie złapie w poniedziałek, jest bardzo ogarnięta i da radę a suka powinna przyjść - jak co dzień. może uda nam sie też pomóc... trzeba ją dorwać, bo przecież nic ją tam nie czeka :( prędzej czy później któryś pociąg ją zabije, one się tam przecież nie zatrzymują, nawet nie zwalniają... nie mówię już o tym, że tam żyje jeszcze kilka psów w krzakach... od roku czy ponad... chyba ze 4 :/ są to z kolei psy krzakowe, wychodzą tylko na żarcie, bo wiedzą, że większe spoufalanie się oznacza śmierć z rąk ludzi... masakra :/

Posted

mi się w głowie kręci po wizycie tam, fuj. jeszcze im później tym więcej drechów w zdezelowanych autach a pan dróżnik się głośno zastawia jak te koty się mnożą, że ich kotka jest w ciąży ciągle... :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...