kagome19 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Co to za schronisko? O_o Przecież tak nie można >.< Może jeśli jest dużo osób w tych okolicach którym zależy na zwierzętach to zgłosić do OTOZ Animals chęć posiadania ich oddziału w tamtych okolicach? Quote
kagome19 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Sprawdź te dwa tematy: http://www.dogomania.pl/threads/39016-Spis-hoteli-dla-zwierz%C4%85t-!! http://www.dogomania.pl/threads/20791-Spis-Dom%C3%B3w-Tymczasowych-! Quote
ajlii Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 DT domowy u Ewanki? (Sochaczew) Byłam, widziałam - wiozłam tam Lenkę. Nie wiem tylko jak ich stan zapsienia na dzień dzisiejszy. Quote
mru Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 słuchajta, chyba u DIF miejsce bedzie! Quote
mru Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 a spoko, czyli jutro moznaby łapać? w ogole musze do DIF zadzwonic Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 mru, prosze, pamiętajcie o płocku... ma ktos 3-6 miesięcy kotke, o jasnej sierści, do adopcji? mam dom. Quote
mru Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 tak, ale płock miał byc w niedziele, nie? ustawisz to jakos? nie mamy auta, trzebaby kogops z autem skołowac. tak daleko strach jechac no i im wiecej osob tym lepiej... Ty i moze Abra? Quote
mru Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 dobra miejsce jest, dzis jedziemy. nie ma co czekac, pies spi na torach... niedlugo powinnam wiedziec czy jest i jak sie ma... Quote
mru Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 sytuacja psa jest następująca: pies został porzucony przy torowisku jako szczeniak, w kwietniu drużnicy go od wtedy dokarmiają, ale nie mogą zbyt wiele zrobić, bo już kiedyś było tak, że zaopiekowali się bezdomnymi psami stamtąd (dwoma chyba) i dyrekcja im w końcu te psy zabrała i uśpiła... dróżników jest w sumie 5, zmieniają się - wszyscy pomagają na naszego psa mają taki sposób, że jak jedzie pociąg to rzucają mu kaszankę w krzmi :( na szczęście są dróżnikami i wiedzą o każdym pociągu... w nocy też. mają swoje psy, mają po 2 psy w domu. jak na tamte realia to spoko ludzie. jedziemy dziś. aha - dróżnicy mają tam też kotkę z małymi. kotka ma zgniły ogon... coś tarsznego podobno... generalnie wesoło. za torami jest bazarek i psa tam ciągnie, ale dostaje kamieniami. Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 ja pierniczę..... :-( na kotke jest gdzies miejsce? mam dom dla kici 3-6 miesięcy, jasnej, samiczki, zaszczepionej, odrobaczonej bo jest rezydent, roczny kocur, chorowity.... jakby co. druznicy sa ok najwyraźniej..... Quote
mru Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 dowiem sie ile jest kotow, jakie itd. masakra :( moze sie DT dla kotki znajdzie, ale moze byc dzika zupełnie... wtedy chociaż leczenie no i małe zabrać aaaaaa! Quote
Kociabanda2 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 [quote name='sleepingbyday']mru, prosze, pamiętajcie o płocku... ma ktos 3-6 miesięcy kotke, o jasnej sierści, do adopcji? mam dom. Chyba na wątku konstancińskiech psiaków są jeszcze małe kotki? http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-nie-maj%C4%85-czasu-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85!-POMOCY!/page205 Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 mru, rozmawiałam z agą z płocka, ona jutro rano tam pojedzie też. co do niedzieli - mówi, ze najlepiej być tam ok 8.30-9.00, bo tak ta sunia sie pokazywała. jak jest teraz, nie wiadomo, zmieniły się zwyczaje ludzi na działkach (tzn mało ich jest). facet mówi, ze zarcie znika, ale suni nie widzia. on tam pracuje tak ze 2-3 razy w tygodniu, popołudniami dłubie łazienkę, wiec nie filuje za psem non stop. aga ma dzownic juytro w ciągu dnia czy po południu, zeby umówić się na niedzielę, dajcie znac dorocie, załamie sie kobieta, ze ma wstać o świcie. ja odpadam - nie ma szans, zeby na 16.00 byc w wawie. Quote
Hotel KADIF Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Mru dzwoniła. Właśnie jadą z Pawłem po psiaka. Jeśli uda się akcja łapankowa psina zamieszka w naszym hoteliku. :p Trzymajmy kciuki za akcję!:thumbs: Quote
Hotel KADIF Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Nie udało się! Suni nie było.... :-( Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 doopa. drużnicy ją złapia jakby co i przetrzymaja do przyjazdu? w sensie - będą próbować? aha - w radomiu jest 4 letni pudelek miniaturka, biały. we wtorek albo idzie do nowego domu, albo do schronu. pani idzie do domu opieki :-( Quote
mru Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 no suni nie było, już z resztą ciemno a tam nic nie ma tylko te tory i krzaki facet akurat taki średnio ogarnięty. przeszliśmy się od przejazdu do przejazdu torami... nic, z resztą suka się boi ludzi, nie podejdzie tak o... ona została tam w kwietniu przywiązana do torów. podobno nie ma kawałka ogona, bo jej pociąg odciął właśnie ona jak widzi pociąg to leci za nim tak daleko, jak tylko może czasem ileś stacji dalej jest widziana... podobno nie odchodzi od torów, znaczy ona funkcjonuje na torach, nie odchodzi na boki. śpi pomiędzy szynami w dzień... kochana DIF się zgodziła poczekać, w poniedziałek Kasia ta co tam mieszka niedaleko, ma cały dzień z sedalinem czekac na sunię... Quote
zofia Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Szkoda, że jej nie było. Już miałaby dobre życie, a tak?:-( Quote
malibo57 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Mru, DIFcia poczeka - rezerwacja jest na mnie, nie ucieknie, prawda, DIFciu? "Torówka" wchodzi u DIF na miejsce Awci, póki co, ale może przyjechać w każdej chwili. W niedzielę do DIF przyjeżdża nowa koleżanka - powrót z adopcji. Jana z pola. Byle tę bidkę z torów jakoś chwycić... Quote
mru Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 malibo, zrobię wszystko żeby złapać tą z torów, to jest coś strasznego. byłam tam i normalnie jest mi słabo jak o niej myślę :( Kasia ją pewnie złapie w poniedziałek, jest bardzo ogarnięta i da radę a suka powinna przyjść - jak co dzień. może uda nam sie też pomóc... trzeba ją dorwać, bo przecież nic ją tam nie czeka :( prędzej czy później któryś pociąg ją zabije, one się tam przecież nie zatrzymują, nawet nie zwalniają... nie mówię już o tym, że tam żyje jeszcze kilka psów w krzakach... od roku czy ponad... chyba ze 4 :/ są to z kolei psy krzakowe, wychodzą tylko na żarcie, bo wiedzą, że większe spoufalanie się oznacza śmierć z rąk ludzi... masakra :/ Quote
mru Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 mi się w głowie kręci po wizycie tam, fuj. jeszcze im później tym więcej drechów w zdezelowanych autach a pan dróżnik się głośno zastawia jak te koty się mnożą, że ich kotka jest w ciąży ciągle... :eviltong: Quote
malibo57 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 A to on nie wie, że przez pączkowanie?! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.