Jump to content
Dogomania

wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS


Recommended Posts

Posted

matko :( piękny i tak skrzywdzony :( co tam się musi dziać w główne ślicznej, ze on się tak trzyma tych torów - ma taką nadzieję... że ten co go wyrzucił wróci... albo nie zna innego życia - tylko te cholerne tory :shake:

  • Replies 294
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

już pewnie wszyscy wiedzą, jaka kicha...

byliśmy tam po 12, razem z Kasią czyli niestety tylko we 3 osoby

psiaka nie było, po 13 przyszedł. podchodzi blisko, na 10 m, może bliżej. dostał sedalin - praktycznie podwójną dawkę nawet... zjadł wszystko, wiem bo widziałam... trzepnęło min lekko, zataczał się i kręcił wokół nas, więc już myślałam, że będzie dobrze...

niestety psiak zaraz odżył. on w lewo, my za nim. on w prawo, my za nim... i tak w kółko. po 2h czy więcej zniknął nam z oczu. szukaliśmy go w promieniu kilometra chyba, słyszeliśmy go w krzakach. potem w ogóle nie było go słychać. około 16 znów wyszedł. cały, zdrowy i trzeźwy. cuł się super, nie miał już stresa... lawirował sobie między nami niemalże... potem posiedział na torach, zjadł Froliki i poszedł w swoje krzaki. pomyśleliśmy, że za 30 minut jeszcze pójdziemy w te krzaki. kolejny raz. po 15 minutach pies znów wyszedł cały zadowolony z siebie, trzeźwy jak nie wiem co.

Posted

nie dobiło, bo lekko tyko trzepnęło a potem już nic...dróżnicy w razie co mają dzwonić. jakby się coś działo... Kasia będzie tam jutro.

Posted

Ja z Sedalinem mam złe wspomnienia - Bono dostał 6 , żeby go złapać i fiksował 3 dni - ale uważam, że to jedyny specyfik na łapankę - tylko martwię się o Jego stan :(
Kasia sama nie da rady... - prawda? :( Pisałaś, że 3 to za mało... Naprawdę wczesniej nie mogę :( a ogromnie chce pomóc!

Posted

w 10 to za mało, jeśli sedalin tak działa. ganiać go nie ma co w ogóle. Kasia pojedzie zobaczyć jak on się ma i pogadać z tym fajnym dróżnikiem.

6 ml to chyba na 90 kilo...

Posted

pies dziś był. Kasia była dwa razy. rano - pies latał z turboprzyspieszeniem po torach (myślę, że to po sedalinie...) za drugim - spał przy torach...

Posted

O matko!....
Sedalin to rzeczywiście gooowno straszne! Zastosowałam ten środek raz w życiu, łapiąc Barego z Halinowa... Pies spał u mnie całą noc po złapaniu, całą drogę do nowego domu i obudził się dopiero następnego dnia po przewiezieniu...
Kupiłam dwie tabletki sedalinu dla Erki, na drogę do Wrocławia, ale nie podałam, bo się bałam! Nigdy nie wiadomo jak pies zareaguje....

Może naprawdę lepiej go "odstrzelić"... :roll:

Posted

mru napisał(a):
nie no, sedalin jest bardzo dobry w niektórych przypadkach.


Też jestem tego zdania, ale nam trudno "wyczaić" jakie są te niektóre przypadki...

Ech... piesku daj się jakoś złapać!:roll:

Posted

Wiecie co, może to głupie się Wam wyda, ale oglądałam kiedyś reportaż z ogrodu zoo , jak przenosili dzikie zwierzęta do innych rejonów zoo. Przyjeżdża wet, na oko ocenia wagę delikwenta i strzela nabojem usypiającym. Może to rejony fantasy, a może dałoby radę?

Posted

moje zdanie jest takie, że jeszcze klatka łapka jest do wypróbowania - zanim wydamy setki złotych na psa, który na torach żyje nie od wczoraj, a od kwietnia. uniknął juz wiele pociagów. no, może wpaść pod jakiś w każdej chwili, jasne, ale 550zł to nie wiem, czy mamy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...