malawaszka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 matko :( piękny i tak skrzywdzony :( co tam się musi dziać w główne ślicznej, ze on się tak trzyma tych torów - ma taką nadzieję... że ten co go wyrzucił wróci... albo nie zna innego życia - tylko te cholerne tory :shake: Quote
mru Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 już pewnie wszyscy wiedzą, jaka kicha... byliśmy tam po 12, razem z Kasią czyli niestety tylko we 3 osoby psiaka nie było, po 13 przyszedł. podchodzi blisko, na 10 m, może bliżej. dostał sedalin - praktycznie podwójną dawkę nawet... zjadł wszystko, wiem bo widziałam... trzepnęło min lekko, zataczał się i kręcił wokół nas, więc już myślałam, że będzie dobrze... niestety psiak zaraz odżył. on w lewo, my za nim. on w prawo, my za nim... i tak w kółko. po 2h czy więcej zniknął nam z oczu. szukaliśmy go w promieniu kilometra chyba, słyszeliśmy go w krzakach. potem w ogóle nie było go słychać. około 16 znów wyszedł. cały, zdrowy i trzeźwy. cuł się super, nie miał już stresa... lawirował sobie między nami niemalże... potem posiedział na torach, zjadł Froliki i poszedł w swoje krzaki. pomyśleliśmy, że za 30 minut jeszcze pójdziemy w te krzaki. kolejny raz. po 15 minutach pies znów wyszedł cały zadowolony z siebie, trzeźwy jak nie wiem co. Quote
P78 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 mru - Sedalin to ku..swto w sumie :( Mam nadzieję, że Go nie dobiło :( Obiecuję pojechać z wami w sobotę i niedzielę !!! POMOGĘ!!! Quote
mru Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 nie dobiło, bo lekko tyko trzepnęło a potem już nic...dróżnicy w razie co mają dzwonić. jakby się coś działo... Kasia będzie tam jutro. Quote
P78 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Ja z Sedalinem mam złe wspomnienia - Bono dostał 6 , żeby go złapać i fiksował 3 dni - ale uważam, że to jedyny specyfik na łapankę - tylko martwię się o Jego stan :( Kasia sama nie da rady... - prawda? :( Pisałaś, że 3 to za mało... Naprawdę wczesniej nie mogę :( a ogromnie chce pomóc! Quote
mru Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 w 10 to za mało, jeśli sedalin tak działa. ganiać go nie ma co w ogóle. Kasia pojedzie zobaczyć jak on się ma i pogadać z tym fajnym dróżnikiem. 6 ml to chyba na 90 kilo... Quote
P78 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Wiem :), ale Bono połowę wywalił, wypluł itd... Ale co musiałam to zrobić !!! Do Roberta nawet po tej dawce nie podchodził :( Quote
mru Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 pies dziś był. Kasia była dwa razy. rano - pies latał z turboprzyspieszeniem po torach (myślę, że to po sedalinie...) za drugim - spał przy torach... Quote
P78 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Bono po Sedalinie przez 3 dni roznosil hotelik :( Czyli nadal cisza... :( Martwie sie strasznie... Quote
P78 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/192669-2-szczylki-wykupione-od-beja-z-psudohodowli!!!-POMOCY!-TYLKO-TYDZIE%C5%83-NA-DT!!! Prosze o pomoc mru :( Wkleilam, bo cicho na moim watku, a trzeba zadzialac jakos :( Quote
Hotel KADIF Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 O matko!.... Sedalin to rzeczywiście gooowno straszne! Zastosowałam ten środek raz w życiu, łapiąc Barego z Halinowa... Pies spał u mnie całą noc po złapaniu, całą drogę do nowego domu i obudził się dopiero następnego dnia po przewiezieniu... Kupiłam dwie tabletki sedalinu dla Erki, na drogę do Wrocławia, ale nie podałam, bo się bałam! Nigdy nie wiadomo jak pies zareaguje.... Może naprawdę lepiej go "odstrzelić"... :roll: Quote
mru Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 nie no, sedalin jest bardzo dobry w niektórych przypadkach. Quote
Hotel KADIF Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 mru napisał(a):nie no, sedalin jest bardzo dobry w niektórych przypadkach. Też jestem tego zdania, ale nam trudno "wyczaić" jakie są te niektóre przypadki... Ech... piesku daj się jakoś złapać!:roll: Quote
Awit Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Przeczytałam. Jak nie dał się złapać na sedalin, to co teraz? Będziecie jeszcze na sedalin próbować? Strasznie mi go żal.... Quote
zofia Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Wiecie co, może to głupie się Wam wyda, ale oglądałam kiedyś reportaż z ogrodu zoo , jak przenosili dzikie zwierzęta do innych rejonów zoo. Przyjeżdża wet, na oko ocenia wagę delikwenta i strzela nabojem usypiającym. Może to rejony fantasy, a może dałoby radę? Quote
mru Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 pewnie dałoby. kombinujemy teraz w ten sposób, cierpliwości! Quote
zofia Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 mru pewnie dałoby. kombinujemy teraz w ten sposób, cierpliwości! No i ok= dacie radę. Szkoda psiaka.:-( Quote
mru Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 robimy, co się da i jak najszybciej się da. Quote
mtf zalesie Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 pewnie ze da sie ale za conajmniej 550 zl nigdy taniej nie dalam rady zalatwic Quote
zofia Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Kupa, czy nie kupa, a pies potrzebuje pomocy.:angryy: Quote
sleepingbyday Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 moje zdanie jest takie, że jeszcze klatka łapka jest do wypróbowania - zanim wydamy setki złotych na psa, który na torach żyje nie od wczoraj, a od kwietnia. uniknął juz wiele pociagów. no, może wpaść pod jakiś w każdej chwili, jasne, ale 550zł to nie wiem, czy mamy? Quote
mru Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 nie wejdzie. :( na 100%... to jest pies zaprawiony w bojach... Quote
sleepingbyday Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 tym bardziej jest bardziej bezpieczny, niż samotne, głodne, zarobaczone i zziebniete szczeniaki na opuszczonych działkach..... a bo rozgoryczona jestem.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.