Tattoi Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Dziewczyny- w wynikach sekcji będzie napisane :"niewydolność krążeniowo- oddechowa". Kropka. Podpis. A Stępkowski nie umie gadać z ludźmi, taka prawda. Nie radzi sobie. Quote
mru Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 wiem, że tak pewnie będzie napisane. ale sęk w tym, że właśnie niby ma być coś jeszcze - tak twierdzą oni. że na pewno, inaczej by żył i poszłoby wszystko ok. nie nie radzi sobie tylko jest skrajnie niemiły i obojętny - delikatnie mówiąc. nadal mam wrażenie, że gdyby dyżur miał Pietrusiewicz lub gdybyśmy go zawiozły gdzie indziej to kociak by żył. nie takie koty widziałam po operacjach np. w lecznicach, które odławiają bezdomniaki. połamane miednice, amputacje, teraz ostatnio taki Abay: http://www.ratujzwierzeta.pl/?p=4143 też składany do kupy niemal od początku a młodszy. Quote
Ninti Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Cóż, trudno znaleźć inną bezpośrednią przyczynę śmierci niż "niewydolność krążeniowo-oddechowa" :shake: Quote
mru Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 no właśnie, to nie jest przyczyna przecież Quote
mru Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 a Zwrotnica jakaś dziwna, podrywać zaczęła koleżankę :) u weta okazało się, że nagle jej jajka wyszły :P Zwrotnica to Zwrotnik, a raczej Bercik. Quote
P78 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Nie gadaj!!! To Zwrotnica jest chłopem!!!??? Ale JAJA!!! :) Quote
mru Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 no jak berety :P Ania myślała, że może lesbijka, ale nie... ;) Quote
Ewa i flatki Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Tyle lat i znów mam poczucie straty ...chyba równo 20 lat będzie 2 lutego, kiedy po operacji wyszycia cewki moczowej oddali mi mojego pierwszego, ukochanego kota Pafnucego niewybudzonego :( No i oczywiście kot umarł. Miał 3 lata i był tym, który obudził we mnie wielką miłość do kotów na całe życie. To była jakaś sobota, czekałam wiele godzin w lodowatej poczekalni w przyziemiu, nikt nie zaproponował mi herbaty albo przejścia do cieplejszego pomieszczenia. Operował pan doktor z żoną. Nigdy już nie odwiedziłam tego miejsca a teraz wraca wspomnienie jak zły sen. Śpij spokojnie maleńki kotku z torów. Biegaj z moim Pafnucym i ... straszcie w snach wetów bez serca Quote
Katarzyna_warszawa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Bardzo mi przykro z powodu kotków i całej sytuacji, az sie popłakałam. Napiszcie prosze co z tym psem z torów? Moge jakoś pomóc. Jak okaże sie łagodny top moge go na DT wziąc ale mam w domu psa - sunie Balbine tez z dogo. Quote
P78 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Ewa i flatki napisał(a):Tyle lat i znów mam poczucie straty ...chyba równo 20 lat będzie 2 lutego, kiedy po operacji wyszycia cewki moczowej oddali mi mojego pierwszego, ukochanego kota Pafnucego niewybudzonego :( No i oczywiście kot umarł. Miał 3 lata i był tym, który obudził we mnie wielką miłość do kotów na całe życie. To była jakaś sobota, czekałam wiele godzin w lodowatej poczekalni w przyziemiu, nikt nie zaproponował mi herbaty albo przejścia do cieplejszego pomieszczenia. Operował pan doktor z żoną. Nigdy już nie odwiedziłam tego miejsca a teraz wraca wspomnienie jak zły sen. Śpij spokojnie maleńki kotku z torów. Biegaj z moim Pafnucym i ... straszcie w snach wetów bez serca :( czy to była też TA LECZNICA??? Quote
P78 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Katarzyna_warszawa napisał(a):Bardzo mi przykro z powodu kotków i całej sytuacji, az sie popłakałam. Napiszcie prosze co z tym psem z torów? Moge jakoś pomóc. Jak okaże sie łagodny top moge go na DT wziąc ale mam w domu psa - sunie Balbine tez z dogo. Sytuacja psów z torów nadal nierozwiązana, ponieważ trudno jest je namierzyć...:( Są widywane, ale jak jeździłyśy to ich nie było :( Quote
P78 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 mru - może tak zmiana tytułu :) - z siostry na bracziszka :)? Quote
Ewa i flatki Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Paulina78 napisał(a)::( czy to była też TA LECZNICA??? Tak - Lancet, w willi gdzieś na Stegnach - ponieważ miałam złe skojarzenia, więc nigdy się tam więcej nie pojawiłaam Tylko, że 20 lat to i za większe winy jest przedawnienie. Quote
P78 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Oooooo, no to pięknie !!! :( Dziś powinny być wyniki sekcji Semaforka :( Quote
P78 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Ewa i flatki napisał(a):Tak - Lancet, w willi gdzieś na Stegnach - ponieważ miałam złe skojarzenia, więc nigdy się tam więcej nie pojawiłaam Tylko, że 20 lat to i za większe winy jest przedawnienie. Na Godebskiego, na Sadybie... Quote
Ewa i flatki Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Paulina78 napisał(a):Na Godebskiego, na Sadybie... Zgadza się, dla mnie to wszystko jedno - Stegny czy Sadyba, bo i tak mało je znam. Te 20 lat temu można było mieć nadzieję, że doktor młody i niedoświadczony, teraz już smutniejsze wnioski można wysnuć ... Quote
kurylec Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 :multi:Moze ktoś ma chęc zajrzec na bazarek innego biedaka .Zapraszam http://www.dogomania.pl/threads/199937-Błagamy-o-pomoc-dla-Cezara!!!-Fanty-strona-1-3-4-6-7-Do-01.02-godz-22/page10:multi::multi::multi: Quote
Ninti Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Paulina78 napisał(a):Oooooo, no to pięknie !!! :( Dziś powinny być wyniki sekcji Semaforka :( Hej, no i co z tymi wynikami? Są? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.