Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 605
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

diabelkowa napisał(a):
no i jaak ?


Wlasnie po spacerku (na takich troche jeszcze ciezkich nogach) rzucila sie na zarcie (wczoraj nic nie chciala tknac), wiec chyba dobrze :-)

Z samej narkozy obudzila sie szybko, ale potem jeszcze dzialaly inne leki (nazwane przez weta profesjonalnie "glupim jasiem"), wiec oszolomiona byla jeszcze dluzszy czas, juz po przyjsciu do domu.

Posted

Wika nie chciała wczoraj jeść, bo środki usypiające u wrażliwych zwierzaków nawet wywołują wymioty. A dzisiaj po prostu jest potwornie głodna. Po zdjęciu szwów nie będzie mozna nawet znaleźć sladów po zabiegu.

Posted

lewkonia napisał(a):
Wika nie chciała wczoraj jeść, bo środki usypiające u wrażliwych zwierzaków nawet wywołują wymioty. A dzisiaj po prostu jest potwornie głodna. Po zdjęciu szwów nie będzie mozna nawet znaleźć sladów po zabiegu.


Ma szewek kosmetyczny, do środka, i samorozpuszczalny. Więc tymbardziej nie będzie śladu :-) A dziś była bardzo głodna, owszem. Teraz śpi i zrasta się :-)

Posted

to jak to w końcu jest z tymi cieczkami? moja Kora była sterylizowana w lipcu 2005 i w czasie gdy inne suki maja cieczki ona ma taką jakby nijaką, tzn. niektóre psy ją ignorują, a inne próbują się do niej dobrać, ale ona się im odgryza, czytałam o "syndromie trzeciego jajnika", myslałam ,że to dotyczy jej, a propo psów, nasz Ren był kastrowany w te wakcje, ale dalej dobiera się do gości i prześladuje seniorkę jamniczycę i ucieka pod dom swej ukochanej( ale zaczął ignorować wiekszość samców, ale gościom bez dzwonka czy pukania nie przepuści), w każdym razie jest za, nawet króliki mam wyciachane(ale weta było trudno znaleźć)

Posted

lewkonia napisał(a):
:lol: Jak tam przebiega dalsza rekonwalescencja Wiki? Powinna brykać.:lol:


Pozytywnie :-)
Wczoraj jeszcze nie brykała, głównie spała, ale dziś już roznosi ją energia. Aż za bardzo :-) Jakby chciała nadrobić te prawie dwa przeleżane dni. Z drugiej strony nie ma jeszcze tyle sił i szybko się męczy. Myślę, że jutro wreszcie pójdziemy na dłuższy spacer...

  • 2 weeks later...
Posted

ANKA_89 napisał(a):
to jak to w końcu jest z tymi cieczkami? moja Kora była sterylizowana w lipcu 2005 i w czasie gdy inne suki maja cieczki ona ma taką jakby nijaką, tzn. niektóre psy ją ignorują, a inne próbują się do niej dobrać, ale ona się im odgryza, czytałam o "syndromie trzeciego jajnika", myslałam ,że to dotyczy jej, a propo psów, nasz Ren był kastrowany w te wakcje, ale dalej dobiera się do gości i prześladuje seniorkę jamniczycę i ucieka pod dom swej ukochanej( ale zaczął ignorować wiekszość samców, ale gościom bez dzwonka czy pukania nie przepuści), w każdym razie jest za, nawet króliki mam wyciachane(ale weta było trudno znaleźć)



O ten "syndrom trzeciego jajnika" zapytaj w dziale weterynaria, lub wyślij priva do buni lub rybon - to wetki.

Posted

Ja będę tą decyzję o sterylizacji wychwlać zawsze, to najlepsze co mogłam zrobić ..jeden wielki spokój i wcale mi się Fruźka nie rozleniwiła tak jak niejednokrotnie mnie ostrzegano ..dlatego jeśli ktokolwiek się waha to ja ręczę że bez potrzeby ;)

Posted

[quote name='Kala_Gracja_Kiwi']Przedewszystkim gwarancje ze nasz pies nie przyczyni sie dozwiekszenia liczebnosci psow w schroniskach
Mój pies raczej się nie przyczyni bo jest pilnowany.

Proszę, tu podstawowe informacje na temat kastracji: http://www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html

Dzięki.Tylko tam napisane jest,że pies nie tyje, nie trzeba zmieniać diety a ja zawsze słyszałam odwrotnie.Przecież są specjalne karmy dla kastratów,więc po co one skoro można karmić normalnie?I słyszałam,że pies nadal będzie biegać za suczkami, bo on się do tego przyzwyczaił.I co do tego,że wzrost się zatrzyma to też słyszałam.Kto ma wykastrowanego psa i może coś o tym powiedzieć dokładnie?

Posted

Wykastrowany pies nie utyje, jeśli zapewnisz mu odpowiednią ilość ruchu.

Będzie znacznie karniejszy na spacerach, bo zapach suczki z cieczką nie będzie dla niego bodźcem przysparzającym o zawrót głowy.:evil_lol:

Unikniesz też awantur i innymi psami na tle zazdrości o terytorium i sunie.

Na starość nie zachoruje na raka jąder, co wcale nie jest takie rzadkie u nie wykastrowanych!!!!

Jeśli masz szczegółowe pytania zapytaj w serwisie vetserwis, lub na dogo w dziale weterynaria.

Posted

No nie wiem, Alu. To jest serwis typowo weterynaryjny, mają bogate artykuły, także i o sterylizacji. No ale poczekajmy na głos właściciela wykastrowanego psa.

Posted

Rybc!a napisał(a):
No nie wiem, Alu. To jest serwis typowo weterynaryjny, mają bogate artykuły, także i o sterylizacji. No ale poczekajmy na głos właściciela wykastrowanego psa.

ja nie mowie ze tam jest zle napisane tylko ze slyszlam inaczej,ale ludzie rozne glupoty gadaja.Pewna dziewczyna w moim wieku ma amstaffke(bez rodowodu :mad: ) i chce ją pokryć bo mowi,że suka zwariuje jak nie bedzie miala dzieci:angryy: wkurzające.Ona jest ze wsi i moze dlatego...Tam panuja rozne dziwne przekonania.

Posted

Ala_i_Bimbo napisał(a):
Pewna dziewczyna w moim wieku ma amstaffke(bez rodowodu :mad: ) i chce ją pokryć bo mowi,że suka zwariuje jak nie bedzie miala dzieci:angryy: wkurzające.Ona jest ze wsi i moze dlatego...Tam panuja rozne dziwne przekonania.


a może pokaż jej filmik, albo zdjęcia ze schronisk...? :)

Posted

Ala_i_Bimbo napisał(a):
Kto ma wykastrowanego psa i może coś o tym powiedzieć dokładnie?

Ja mam wykastrowane psy (3 sztuki), wykastrowane suki (2 sztuki, kolejna w adopcji), na przechowaniu miałam kastrata (1 sztuka) i znam wykastrowane psy oraz wysterylizowane suki u rodziny oraz znajomych.

Po zabiegu nie zauważyłam, aby psy czy suki diametralnie się zmieniły.
Psy są fajne, nieupierdliwe, nadal tak samo czujne i żywotne, nadal zdaża im się wejść na sukę i wykonywać ruchy kopulacyjne, ale to już chyba tylko z przyzwyczajenia (albo jako przejaw dominacji), bo cieczka u suk w sąsiednich gospodarstwach nie robi na nich wrażenia. Jedzą niemal do woli, ale nie tyją (zarówno psy, jak i suki), bo mają bardzo dużo ruchu.

Ja jestem spokojna, bo nie będzie niepotrzebnych szczeniaków, bo nie muszę pilnować (ani pań, ani panów), a zwierzaki chyba są szczęśliwsze, bo pozbawione popędów, których nie mogą zrealizować.

Jestem za sterylizacją/kastracją WSZYSTKICH osobników niehodowlanych (czyli rasowych z licencją). Przede wszystkim dlatego, że psów w Polsce jest DRAMATYCZNIE ZA DUŻO.

Posted

Sterylki do dobra rzecz ....

Pozwalaja uniknac n.p. takich przypadkow jak ten:




Czyli: wiek 14lat , ciąża, suka zostala wywieziona do lasu (najprawdopodobniej zaraz po zauwazeniu przez "wlasciciela" momentu krycia) ... potem schronisko, gdzie pies w zasadzie sie juz poddal ....

Posted

Ala_i_Bimbo napisał(a):
Mój pies raczej się nie przyczyni bo jest pilnowany.

Wiec po co ma sie meczyc? Poza tym nie wierze, ze przez cale zycie psa nie zdarzy mu sie nie posluchanie wlasciciela.
Moj tez jest pilnowany, ale raz uciekl. I wtedy cieszylam sie tylko z jednego: nikt go nie zamknie i nie wykorzysta do rozmnazania.
Ala_i_Bimbo napisał(a):
Tylko tam napisane jest,że pies nie tyje, nie trzeba zmieniać diety a ja zawsze słyszałam odwrotnie.

To niestety mity jak te, ze kazda suczka ma miec male. Bzdura. Tak mowia ludzie, ktorzy po kastracji zwierzaka przestali sie nim zajmowac. Albo w ramach rekompensaty dawali mu coraz wiecej jedzenia. Nic dziwnego, ze pies tyje, skoro jego jedyna radoscia jest jedzenie..
Mam w domu kotke, kocura i psa. Wszystkie wykastrowane. Pies dalej jest zywiolowy, nic nie przytyl, je jak jadl, zadnych karm dla kastratow. To zupelnie niepotrzebne. Zreszta wszystkie moje zwierzaki sa traktowane jak dawniej.
Wydaje mi sie, ze pies troche sie uspokoil, lubi glaskanie, stal sie takim pieszczochem. Na szkoleniu dziwili sie, ze jest wykastrowany, bo mieli w glowie obraz zatuczonego, ledwo chodzacego kastrata. A tu nie. Pies biega i szaleje z psami i wcale nie jest gruby.
Ala_i_Bimbo napisał(a):
I co do tego,że wzrost się zatrzyma to też słyszałam.

Dlatego kastruje sie psy jak skoncza rok. Jak juz wyrosna ze szczeniecego wieku i nabiora cech doroslego osobnika. Zdaje sie, ze duze rasy powinno sie kastrowac jeszcze pozniej, bo dojrzewaja do ok. 3 lat.
Ja wykastrowalam jak Maks skonczyl 10 miesiecy. Ma normalna budowe, a nawet jest lepiej zbudowany niz seterek, ktorego znam, bo duzo biegal. Tamten nie jest wykastrowany. Zachowuja sie tak samo. Sa tego samego wzrostu. Nie widze roznicy. I roznicy nie widza tez ludzie, ktorzy nie wiedza, bo akurat u niego nie widac ze wzgledu na dluzsza siersc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...