Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

małyskrzat napisał(a):
cięcie będzie na 12 cm to tak mi gały wyszły. Mam zatem pytanie: jak duże cięcie miały wasze sunie?

Około 3-5 cm. To się nazywa "metoda krótkiego cięcia". Pół psa to się rozcinało dawno, dawno temu... chociaż niektórzy weterynarze nie wiedzieć czemu robią to nadal :roll:

małyskrzat napisał(a):
jakie szwy miały zastosowane

Śródskórne, o ile dobrze pamiętam.

małyskrzat napisał(a):
aha i czy 2 dni "intensywnego nadzoru" nad suńką są wystarczajęce? (mam na myśli to,że później na 8,5h zostanie sama w domu)

Moja Axa chodziła kilka pierwszych dni w kubraku i musiałam pilnować, bo trochę się interesowała szwami. W jej przypadku "intensywny nadzór" był wskazany. Natomiast Tanga nosiła kubrak dwie doby, a na szwy zupełnie nie zwracała uwagi. Śmiało mogłaby zostawać sama. Wszystko zależy od tego, jak Twoja suka będzie reagowała, czy szwy będą ją drażniły, gojąca się rana swędziała itd.

  • Replies 605
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

małyskrzat napisał(a):
Rozmawiałam z wetem ale jak mi powiedział,że cięcie będzie na 12 cm to tak mi gały wyszły:crazyeye:

Mi na Twoim miejscu też by wyszły :roll: Kiedy rozmawiałam z wetem o sterylce, powiedział że cięcie miałoby ok.10cm, a moja sucz jest przecież dużo większa od Twojej yoreczki...

Posted

mam 2 sunie - kundelka i yorka(Nuka i Majka)
Zabieg dotyczy Nuki.
No i co ja mam zrobić???
Zabieg jest dość drogi-300zł-no ale nie pasuje mi to cięcie.
no i powiedzcie mi coś na temat tej narkozy
a i jeszcze przed zabiegiem ją zaszczepiłam przeciwko ch.wirusowym z tym,że wet podał jej szczepionkę w połączeniu z wścieklizną(a na wściekliznę była szczepiona 3 tyg.temu)no i moja sucz doznała wstrząsu. wg mnie był to błąd lekarza, ale inny powiedział,że miała pecha (szczepiłam 13)uważam że nie powinno się podawać podwójnej dawki szczepienia wścieklizny-no ale wetem nie jestem i może się mylę.
w tym momencie sterylka przesunęła mi się o 2 tyg.
czy takie cięcie(12cm) jest możliwe w większych miastach?
jak tak dalej pójdzie to wogóle zrezygnuję ...

Posted

Nie rezygnuj, ale może zastanów się nad zmianą weterynarza...
A w każdym razie nad konsultacją z innym.

Napisz, z jakiego jesteś miasta, na pewno ktoś Ci poleci sprawdzone gabinety.

Posted

[quote name='małyskrzat']mam 2 sunie - kundelka i yorka(Nuka i Majka)
Zabieg dotyczy Nuki.
No i co ja mam zrobić???
Zabieg jest dość drogi-300zł-no ale nie pasuje mi to cięcie.
no i powiedzcie mi coś na temat tej narkozy
a i jeszcze przed zabiegiem ją zaszczepiłam przeciwko ch.wirusowym z tym,że wet podał jej szczepionkę w połączeniu z wścieklizną(a na wściekliznę była szczepiona 3 tyg.temu)no i moja sucz doznała wstrząsu. wg mnie był to błąd lekarza, ale inny powiedział,że miała pecha (szczepiłam 13)uważam że nie powinno się podawać podwójnej dawki szczepienia wścieklizny-no ale wetem nie jestem i może się mylę.
w tym momencie sterylka przesunęła mi się o 2 tyg.
czy takie cięcie(12cm) jest możliwe w większych miastach?
jak tak dalej pójdzie to wogóle zrezygnuję ...


Koniecznie wejdź tutaj:

http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html

No i zmień weterynarza!!!!

Posted

[quote name='Greven']U psów tnie się tyle, ile potrzeba, aby ująć mosznę.
Dokładnie, dwa dość krótkie cięcia:p

Greven zawsze parskam śmiechem, gdy widzę Twój avatar:lol:

Posted

[quote name='an3czka']Greven zawsze parskam śmiechem, gdy widzę Twój avatar
Ja też :evil_lol:

Dodam, że moje psy miały szwy śródkskórne po kastracji i goiło się "jak na psie". Znajomy pies miał szwy zdejmowalne i jemu trochę się paprało (spuchło), ale dostał dodatkowy antybiotyk i przeszło (prawdopodobnie szwy podrażniły i za bardzo rozlizał ranę).

Posted

[quote name='Greven']Ja też :evil_lol:

Dodam, że moje psy miały szwy śródkskórne po kastracji i goiło się "jak na psie". Znajomy pies miał szwy zdejmowalne i jemu trochę się paprało (spuchło), ale dostał dodatkowy antybiotyk i przeszło (prawdopodobnie szwy podrażniły i za bardzo rozlizał ranę).
Mój też miał szwy zdejmowane, ale z ranami nic się nie działo - nosił gustowny kołnierzyk, więc do szwów nie miał się jak dobrać:p
O ile dobrze pamietam, to antybiotyk dostał dwa razy, ale profilaktycznie - w dniu zabiegu i kilka dni po, w trakcie kontroli.

Posted

Moja sunia jest wykastrowana/wysterylizowana i się bardzo z tego cieszę, bo nie chciałabym, żeby zapadła na jakąś chorobę albo, żeby jakieś psy za nią latały..... Moje kotki też sa wykastrowane/wysterylizowane :) Nie wiem dlaczego nie którzy nie chcą wykastrować/wyststerylizować zwierząt swoich.....

Posted

Ja się stresowałam za pierwszym razem, zwłaszcza, że nie była to normalna sterylizacja, tylko coś poważniejszego - Axa miała krwotok z macicy (coś a'la ropomacicze) i jej stan był już niepokojący.

Mam to szczęście, że w pełni ufam weterynarzom zajmującym się moimi zwierzętami. Oczywiście, zawsze może stać się "coś złego", w końcu to zabieg w narkozie, ale sterylizując ryzykuje się raz, a nie sterylizując - przez resztę życia suki / kotki, grając w ruską ruletkę z ropomaciczem, guzami, nowotworami; męcząc siebie i zwierzę ciążami urojonymi, ryzykiem prawdziwej ciąży, skutkami skoków hormonalnych itd.

Znam dziesiątki zwierząt po sterylizacjach / kastracjach bez żadnych powikłań w trakcie, czy po zabiegu, ale znam też przypadek kotki znajomej mojego chłopaka, która nie obudziła się po narkozie. Okazało się, że przed zabiegiem weterynarz nie wykonał żadnych badań...

Posted

Ostatnio pokłóciłam się z kumpelą na temat sterylki. Ma sunie ok. 1,5 roku. Powiedziała, że nie będzie jej sterylizować. O.K. jej wybór nic mi do tego. Ale potem dodała, że w wieku 3-4 lat ją dopuści:shake: Niedocierały do niej rzadne argumenty :/ I tu mam pytanie. Powiedziała, że nie chce,żeby suka miała jakieś zmiany w psycice, raka sutków, czy inne schorzenia. Ma rację, czy to z seri "suke należy raz w życiu dopuścić, bo..."?

Posted

[quote name='puchu']Ostatnio pokłóciłam się z kumpelą na temat sterylki. Ma sunie ok. 1,5 roku. Powiedziała, że nie będzie jej sterylizować. O.K. jej wybór nic mi do tego. Ale potem dodała, że w wieku 3-4 lat ją dopuści:shake: Niedocierały do niej rzadne argumenty :/ I tu mam pytanie. Powiedziała, że nie chce,żeby suka miała jakieś zmiany w psycice, raka sutków, czy inne schorzenia. Ma rację, czy to z seri "suke należy raz w życiu dopuścić, bo..."?


NIE MA RACJI!!

może zapoznaj koleżankę z dogomanią

Posted

Moja Zuźka miała dziś sterylizację. Zrobiliśmy to dosłownie w ostatniej chwili. Okazało się, że prawdopodobnie przez zastrzyki antykoncepcyjne miała spuchniętą macicę, a w jej środku, żółtą maź. Nie było żadnych objawów, nikt nic nie podejrzewał. Wet powiedział, że gdyby nie było dalej objawów, ta maź przerodziłaby się w raka. Wycieli to świństwo. Jestem naprawdę zadowolona. Życie mojej suni kosztowało 220zł, bo gdyby nie to że namówiłam rodziców, być może za kilka tygodni Zuza by umarła. Ogólnie sterylka przebiegła bezproblemowo, wet mówił, że to ostatnia dobra chwila. Teraz moja beby śpi i nic nie kuma. Jest odłączona od świata. Niech odpoczywa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...