Greven Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Na pierwszej stronie nie ma aktualizacji - czy możecie napisać, co z krową? Quote
Florentynka Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Właśnie - na krowę i koty jest jakiś pomysł? Koty może być trudno choćby policzyć, o wyłapaniu nie wspomnę - jeśli chodzą luzem. To, że mogą chodzić swobodnie daje im przewagę nad psami, ale wydaje mi się, że zostać tak nie mogą. Quote
halcia Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Jesli odpadnie im wyzywienie psów,z kotami wg mnie dadza rade,chyba,ze stwierdzi się zaniedbanie czy choroby.Koty daja sobie rade w gorszych warunkach.Tam,podejrzewam łapia myszy,maja dom,piec i wolnosc która kotom jest potrzebna.Schronisko koty znosza o wiele gorzej niz wiekszosc psiaków. Quote
Evelynkaa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Wystarczy napisać na wątku miał że z interwencji będą kotki... myślę że i im znajdą się wspaniałe domki, nie warto ich zostawiać samym sobie...zaraz poszukam dziewczyn z poprzedniego tematu które oferowały pomoc kotom. Quote
Dzika_Figa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Ja bym się kotami jednak też przejmowała. Może nie jest im tam bardzo źle, ale z pewnością nie są szczepione, sterylizowane, pewnie się mnożą między sobą bez opamiętania... Quote
Greven Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Koty można odrobaczyć, zaszczepić, wysterylizować i... zostawić. O ile są to koty wolnożyjące. W innym wypadku lepiej zabrać. Quote
Natala92 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Za bardzo sie na tym nie znam, ale na początek można w mieście zrobić zbiórke jedzenia i pieniędzy na leczenie i ogłoszenia na tablicach ogłoszeń , w gazecie albo lokalnej telewizji może znajdą sie domy. A wet nie mógł by przyjechać na miejsce i obejrzeć psy? Wiem że napewno by chciał za wizyte kase ale mozna by było mu zapłacić po zbiórce, napewno by sie znaleźli ludzie o dobrym sercu... Quote
Dzika_Figa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Natala92 napisał(a):Za bardzo sie na tym nie znam, ale na początek można w mieście zrobić zbiórke jedzenia i pieniędzy na leczenie i ogłoszenia na tablicach ogłoszeń , w gazecie albo lokalnej telewizji może znajdą sie domy. A wet nie mógł by przyjechać na miejsce i obejrzeć psy? Wiem że napewno by chciał za wizyte kase ale mozna by było mu zapłacić po zbiórce, napewno by sie znaleźli ludzie o dobrym sercu... Po pierwsze - ogłaszanie na razie nie ma sensu, bo ludzie psów nie chcą oddać - stąd potrzeba interwencji. Po drugie - na chwile obecną nie sądzę, żeby którykolwiek z psów się nadawał do adopcji Zbiórka karmy jak najbardziej, zbiórka pieniędzy też. Quote
majuska Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 wiem, że wszyscy chcecie dobrze...ale odnośnie karmy powiem tyle, my tam jeździłyśmy z worami żarcia , zostwiałyśmy im, zostały wory makaronu dla psów do ugotowania i sucha karma ....chodzili potem po wsi i się chwalili, że dobra ta karma i słodka, jedzą ją sobie garściami.....czy musze cos jeszcze dodawać, widziałam, że kocia karma była nasypana do jakiejs miski i kociaki to chrupały, wory z makaronem przez miesiąc czasu nie tknięte.....nie potrafią nalać psom wody do misek ( przywiozłyśmy tam dużą ilość misek, dla każdego psa była oddzielna), prosiłyśmy kobietę, żeby pamietała o nalewaniu wody, bo psom się chce pić, ona na to : kawy im ugotuję. To jest totalna patologia, która tam w okolicy nikogo nie dziwi...... Quote
Dzika_Figa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 majuska napisał(a):wiem, że wszyscy chcecie dobrze...ale odnośnie karmy powiem tyle, my tam jeździłyśmy z worami żarcia , zostwiałyśmy im, zostały wory makaronu dla psów do ugotowania i sucha karma ....chodzili potem po wsi i się chwalili, że dobra ta karma i słodka, jedzą ją sobie garściami.....czy musze cos jeszcze dodawać, widziałam, że kocia karma była nasypana do jakiejs miski i kociaki to chrupały, wory z makaronem przez miesiąc czasu nie tknięte.....nie potrafią nalać psom wody do misek ( przywiozłyśmy tam dużą ilość misek, dla każdego psa była oddzielna), prosiłyśmy kobietę, żeby pamietała o nalewaniu wody, bo psom się chce pić, ona na to : kawy im ugotuję. To jest totalna patologia, która tam w okolicy nikogo nie dziwi...... Kochana Majusko! Że zawożenie tamtym ludziom karmy nie ma większego sensu, wiem doskonale Raczej miałam na myśli zbiórkę karmy dla Emira. Przecież muszą czymś te bidy karmić, jak już je przejmą... Quote
majuska Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Tak, oczywiście to jak najbardziej. Quote
Izis1984 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Wiecie co, apropos kotow czy krowy to moje zdanie jest takie, ze powinno sie zrobic wszystko, zeby ci ludzie dostali sądowy DOZYWOTNI ZAKAZ POSIADANIA JAKICHKOLWIEK ZWIERZĄT. Niedopilnowanie tego zaowocuje w przyszlosci taką sama sytuacją, jaką mamy teraz.... Mysle, ze jest to do zrobienia dla Emir na spokojnie :) Dziewczyny, swiadkowie, policja, gmina. Mozna im na spokojnie udowodnic, ze nie są w stanie zadbac o samych siebie a co dopiero o cudze życia... Powinna im sie tez przyjec opieka społeczna, bo podejzewam, ze Ci ludzie sami potrzebują pomocy. Śledzilam rozne akcje Emir i wierze, ze bedzie dobrze :) Quote
halcia Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Tym ludzom pomaga Gminny Osrodek Pomocy,poswiadczaja to mieszkancy miejscowosci.Ale to jest mentalnosc wiejska,wiec zwierzetami podejewam bardzo sie nie interesuja.Tym ludziom na spokojnie i nijak nie przetłumaczysz.Oni sa przekonani,ze sie opiekuja dobrze,a jak mówiłysmy,ze psiaki wygłodzone,kobieta powiedziała,ze da im troche wiecej jesc,obiecywała,przysiegała płaczac...My swoje,ona swoje. Quote
majqa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Izis1984 napisał(a):(...) powinno sie zrobic wszystko, zeby ci ludzie dostali sądowy DOZYWOTNI ZAKAZ POSIADANIA JAKICHKOLWIEK ZWIERZĄT. (...) Mysle, ze jest to do zrobienia dla Emir na spokojnie :) (...) Niestety, to nie jest do zrobienia nawet dla Emir, choć szczerze bym sobie życzyła mylić się. W polskim prawie nie ma przepisu, który orzeczeniem sądowym zakazywałby posiadania zwierząt. Quote
weronika1 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Uważam , ze najistotniejsze na dzień dzisiajszy zabrać zwierzaki oczywiście zgodnie z literą prawa a następnie postarać się o zakaz trzymania jakichkolwiek istot żywych dla tych ludzi. Liczę na Fundację Emir. W dniu odebrania zwierząt musimy sie zmobilizować i wspierać Emir. Choć brak mi sił, trzymam mocno kciuki za powodzenie. Quote
Evelynkaa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 majqa napisał(a):Niestety, to nie jest do zrobienia nawet dla Emir, choć szczerze bym sobie życzyła mylić się. W polskim prawie nie ma przepisu, który orzeczeniem sądowym zakazywałby posiadania zwierząt. Wydaje mi się że jesteś w błędzie, bo z tego co mi wiadomo taki zakaz może być wystawiony......i co najlepsze egzekwowany... Quote
weronika1 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Zakazy wydaje w orzeczeniu sąd , ale rzadko się zdarza, na ogół są kary nieduże , bo to tylko pies lub kot. Też będzie zależało czy wogóle ktokolwiek wystapi do sądu. Jeśli ktoś pamięta Promyczka, co prawda był to tylko jeden zagłodzony pies, ale Gmina wydała decyzję o zabraniu zagłodzonego psa i do dzisiaj nie było rozprawy a Marysia już głodzi drugiego. Quote
majuska Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 W pierwszym poście wklejone konto na które mozna wpłacać pieniądze potrzebne do ratowania zwierzaków z Laszczyn. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc i juz z góry bardzo dziekujemy Quote
gagata Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Czy możemy poprosic o pomoc w rozwiazaniu sprawy kotów z Laszczyn? Po wielu naradach z kociarzami doszlismy wszyscy do wniosku ( tj, Emir, załozycielki wątku i Stow. Nadzieja) ,że kotom w tym gospodarstwie, o ile nie sa więzione w domu i moga wychodzic na zewnatrz ,straszna krzywda sie nie dzieje. Nie mniej nie mozna ich tak zostawic, bo za kilka miesiecy bedzie ich tam 40.... Wymyslilismy,że te koty, (ze szczególnym naciskiem na kotki) które zdołamy tam odłowić, poddamy przegladowi wetowskiemu i sterylkom a po rekonwalescencji wypuscimy z powrotem w tym miejscu. Jesli będa chciały wrócic do tych ludzi, to wróca ale juz nie będą sie mnozyc. W związku z tym,że nie wiemy ,ile kotów odłowimy, nie możemy podać szczegółów, ale bardzo prosimy o mobilizację szczególnie te osoby, które w miare blisko mieszkaja, tj. Rzeszów, Przeworsk, Leżajsk...Chodzi o gotowośc do przechowania przez kilka dni posterylkowych kotów... Oczywiscie,jesli jakis kot bedzie wymagał leczenia, to też je otrzyma... Quote
Florentynka Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 To jest jakieś rozwiązanie, ale pozostaje pytanie co dalej z tymi kotami będzie. Mnożyć się nie będą, ale szczepienia? A co, jak zachorują? Z drugiej strony nie da się załatwić wszystkiego... Ja nie do końca z okolic ( Majuska wie, gdzie mnie szukać), ale jakby co kota po sterylce mogę przechować, mogą być nawet dwa. Quote
Florentynka Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 gagata napisał(a):Florentynko, ja tez kocham parówki.....I Luci kibicuje... W takim razie też wiesz, gdzie mnie szukać ;). Kot czy dwa w każdym razie na parę dni mógłby mieć metę u mnie. I popytam jeszcze "w okolicy" - bo może hurtem bardziej by się opłacało transport zorganizować, nie? Quote
Asior Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 [quote name='becia66'] Spodziewam się że może być ,,jazda'' z samą gminą bo wójt odpisał nam , że odebranie zwierząt tej kobiecie będzie wielką krzywdą dla niej samej. Spodziewamy się że może być cięzko, ostre cięcie i zdecydowanie potrzebne,wiem że kobita będzie szaleć i błagać na kolanach, a uwierzcie jest to przejmujący widok. pewnie.. dla władz gminnych lepsze zostawienie jej zwierząt, męczenie ich więzienie , głodzenie niż odebranie ich psychicznie chorym ludziom, cholerka, dobra gmina... dba o dobre samopoczucie mieszkańców :roll: :angryy: [quote name='majqa']Niestety, to nie jest do zrobienia nawet dla Emir, choć szczerze bym sobie życzyła mylić się. W polskim prawie nie ma przepisu, który orzeczeniem sądowym zakazywałby posiadania zwierząt. miśka, coś mi się w głowie kotłuje, że taki wyrok był już wydany w polsce :roll: Quote
Izis1984 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 O dozywotnim zakazie posiadania zwierzat: http://wiadomosci.onet.pl/1783709,11,item.html ale to projekt byl, nie wiem czy ostatecznie weszlo.... Quote
kahoona Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Asior napisał(a):pewnie.. dla władz gminnych lepsze zostawienie jej zwierząt, męczenie ich więzienie , głodzenie niż odebranie ich psychicznie chorym ludziom, cholerka, dobra gmina... dba o dobre samopoczucie mieszkańców :roll: :angryy: miśka, coś mi się w głowie kotłuje, że taki wyrok był już wydany w polsce :roll: sąd może orzec maksymalnie 10-letni zakaz posiadania zwierząt i zdarzało sie, że takie orzeczenia były Quote
Izis1984 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 I taki 10-letni zakaz wlasnie tutaj by sie przydal..... No zobaczymy, narazie trzeba kibicowac Emir :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.