gonia66 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Jestem...chcialam cos napisać..ale zabrako mi słow...zatkało mnie zupełnie...:( Te mauszki na jednej z fotek wygladaja "w miarę normalnie", nie sa wychudzone...ale reszta.....:(zreszta wszystkie trzeba ratować...leczyć....masakra rzeczywiście...:( Quote
Dzika_Figa Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 gonia66 napisał(a):Jestem...chcialam cos napisać..ale zabrako mi słow...zatkało mnie zupełnie...:( Te mauszki na jednej z fotek wygladaja "w miarę normalnie", nie sa wychudzone...ale reszta.....:(zreszta wszystkie trzeba ratować...leczyć....masakra rzeczywiście...:( Te, które wyglądają w miarę normalnie pewnie są tam od niedawna. Przecież ci ludzie "kochają" psy i chyba zbierają nowe cały czas... A że ich nie ma kilkudziesięciu czy kilkuset, to tylko, jak mniemam, efekt tego, że w takich warunkach większość pewnie umierała szybko... Nie, nie chcę o tym myśleć... Quote
Plicha Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Nie wiem co napisać, koszmar. Czy tego chorego pieska nie mozna odebrac juz i odwiesc do kliniki? Trzeba koniecznie powiadomić najbliższą organizację, oni mają większe doswiadczenie w takich sprawach. Quote
Asior Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Plicha, nie tylko ten wymaga pilnej interwencji :( ten co jest przy misce z pierwszej fotki też zachudzony i też widać wyłysienia :( Quote
majuska Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 Przepraszam, wczoraj dogo mi wysiadło, a potem padłam po całym dniu.... Białych psiaków jest trzy, to zapewne efekt własnego rozmnóżku, to są ukochane psy tej kobiety, bojąc się , że pozabieramy jej właśnie je schowała je przed nami, bałyśmy się , że mogą nie żyć , wczoraj okazało się, że są z powrotem : 2 upięte w stajni, w stanie tragicznym, jeden przypięty łańcuchem do pieca w domu: Koty: Quote
gazzy Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 O kurcze ... Dzięki ketunia za link... Psiaki w strasznym stanie :( AFN wie o tych psiakach ? Może oni coś pomogą ? Jakieś inne fundacje prócz tej jednej wymienionej w pierwszym poście? Quote
gagata Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Chciałabym powtórzyc pytanie...Ile tam jest psów? Ile kotów? Czy koty też są więzione? Czy powiatowy wet zna ta sytuację? Quote
fergilka Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 A TOZ właściwy dla tego regionu powiadomiony ? Quote
halcia Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Przygnebiajacy jest tam widok zarówno psów jak i ludzi.Psiaki nie maja w sobie agresji,ale tez ani odrobiny radosci.Sa jak bez zycia,takie nieruchome figurki przykute do łańcucha.Z gmina nie szłabym na ostro,bo mimo wszystko m-c od zawiadomienia,wykonali budy i kontroluja.Psy nie były tak przerażliwie wygłodzone jak za pierwszym razem.Jakies pojedyncze miski stały,a kiedys nie było nic...karme sypałysmy na ziemię.Natychmiastową sprawą jest sprowadzenie weta,ale czy wiejski wet postawi diagnozę?Oni głownie szczepia p/wściekliznie.W stajni jest tak ciemno,ze gmina mogła sie niedopatrzyc stanu psów,ale wet?????Byc moze,póki co my same przewiążemy psy do budy,przynajmniej te z ciemnej stajni...ale jak sie łancuch montuje do budy??? Quote
karolciasz28 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Nie wiem co napisać:-(:-(:-( A ten biały pies z domu, (nawet w dobrym stanie), szybko by domek znalazł, ale ta kobieta go nie odda? Quote
halcia Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Psów jest 14-15 jesli odnalazłysmy wszystkie ,tam jest wiele maleńkich ciemnych dobudówek-komórek.Kotów nie wiem ile.W artykule z 9..II.2010 pisze..."Częśc jest wychudzona,niektóre maja zdarta sierśc"...."P.Stanisława po wizycie wolontariuszy ,ze łzami w w oczach błagała pracowników urzędu,by nie odbierac jej zwierzat..."Wójt gminy Grodzisko Dolne obiecuje,ze zostanie zorganizowana pomoc.PracownicyGOPS,podczas odwiedzin,beda zwracac uwagę równiez na sytuacje zwierzat...."Ale nikt nie wspomina o leczeniu ich,a to jest konieczne!Psy sie męcza!!! Quote
gagata Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 To może zacząć od likwidowania tych łańcuchów? Na zasadzie zabieramy psa z łańcuchem.... Skoro są biedni, to drugiego nie kupią...Sama nie wiem.....Bo zabranie tych psów nie gwarantuje wcale,że ona przestanie zbierac nastepne i znowu je przykuwać w stodole... Quote
Evra Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 halcia napisał(a):ale jak sie łancuch montuje do budy??? ...ja również jestem wstrząśnięta...!!! Łańcuch do budy powinien być zaopatrzony w stalową sprężynę i koniecznie w dwie okrętki. Sprężyna amortyzuje i pies nie wyrwie łańcucha, nawet jak się będzie mocno szarpał. Łańcuch można przybić bezpośrednio do budy za pomocą długich, grubych gwoździ. Dla psa jest wygodniej, gdy łańcuch nie jest przymocowany tuż przy ziemi, ale trochę wyżej. Do łańcucha najlepsza jest obroża z luźnym, wolnym kółkiem - nie wyciera tak szyi. Quote
halcia Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Chodzi o to ,ze nie ma ich gdzie zabrac..... Quote
majuska Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 Halciu tam jest do natychmiastowego zabrania i leczenia kilka psów, to jest priorytet, po za tym ważne jest nie dopuszczać do rozmnażania psów, jedna suka to juz chyba w ciąży jest, a ta kobieta przeciez jest w stanie "poprzygarniac" znowu troche wałęsających sie po wsi zwierząt i koło sie zamyka.... Karolciu psiak z kuchni może i nie wyglada najgorzej, ale na pewno nie nadaje sie do szybkiej adopcji, trzeba skontrolować jego zdrowie, na pewno zjadają go pchły, a co jeszcze ..?? Fakt gdyby wydobrzał to domek murowany, jest śliczny . Kobieta absolutnie nie chce oddawać psów, twierdzi, że je kocha i sie nimi zajmie, pchły im wszystkie powyciaga palcami, pójdzie do weta, niestety nie robi tego, stan psów sie pogorszył. Ogólnie psy z tego domostwa, sa przestraszone, poniewaz tak traktowane, zamykane w stajni i nigdy prawdopodobnie niegłaskane boja się trochę ludzi, ale widać, że po chwili kontaktu się otwieraja, to świetne psy, prawdopodobnie żyjąc w normalnych warunkach byłyby kochanymi łagodnymi miziakami. Bardzo fajna jest ta ONkowata sunia, nie wyglada na zagłodzoną, podejrzewamy , że jest w ciąży: Śliczna i łagodna jest tez ta sunieczka: Quote
Evra Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Dosłownie parę dni temu oglądałam w TV reportaż jak jedna z fundacji (ProAnimals?) przeprowadzała interwencję w wiejskim gospodarstwie. Były tam zabiedzone krowy i chudy pies przykuty 50 cm łańcuchem w oborze. Od łańcucha miał wytartą sierść do gołej skóry. Pies został odebrany w asyście policji bez zgody właściciela. Quote
xmartix Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 czy jakieś organizacje zostały powiadomione? i czy już coś działaja?? Quote
GoskaGoska Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 dziewczyny trzeba przede wszystkim załatwić nakaz odebrania jej psów , to jest chore po cholere im te psy, UKOCHANE!? TO JAKAŚ PARANOJA. Jeśli gmina by psy opłaciła to miejsce się przecież zawsze gdzieś znajdzie, ale chyba gmina ma dobrą wymówkę A policja tam była? Quote
majuska Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 Na razie powiadomiona jest gmina. Cały problem polega na tym gdzie te psiaki mogłyby po odebraniu trafić, one wymagaja specjalistycznej opieki, za tym idą koszty, jeżeli nie wiadomo kto i gdzie je zabierze, prawdopodobnie nigdy nie dowiemy sie co się z nimi stało, a jest duże prawdopodobieństwo, że zostana po prostu uśpione...nie wiem czy zdjecie sobie sprawę, że wet najprawdopodobniej widział te psy, bo był tam je szczepić, widocznie uznał, że nie sa w złym stanie....nie wiem, 2 razy był artykuł w prasie regionalnej, że jest takie miejsce, potrzebna pomoc i domy dla psów, odzew zerowy Quote
majuska Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 schroniska do których gmina się zwróciła o pomoc odmówiły przyjęcia psów ( tak twierdzi gmina ) Quote
xmartix Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Trudno ze schroniska odmówiły, niech gminy leczą psy u organizacji, w hotelach, jak się nie zajmą psami to trzeba podać gminy do sądu za zaniedbanie swoich obowiązków powtarzam - czy jakaś organizacja się tym zajęła już prawnie?? Quote
mshume Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Dziewczyny, posłuchajcie matrix.jest dokumentacja zdjeciowa, wspomnijcie gminom o ustawowym obowiązku. Mogą płacić za hotel. A te białe pieski po leczeniu szybciutko by domwek znalazły. Te łyse placki to od pcheł.Moja tymczasowiczka miała spore przełysienia, a na dobrej diecie wszystko zarosło.Jak właściciel nie leczy psów i trzyma je w takich warunkach to są podstawy do natychmiastowego zabrania. Te pieski muszą bardzo cierpieć :( QUOTE=xmartix;14204148]Trudno ze schroniska odmówiły, niech gminy leczą psy u organizacji, w hotelach, jak się nie zajmą psami to trzeba podać gminy do sądu za zaniedbanie swoich obowiązków powtarzam - czy jakaś organizacja się tym zajęła już prawnie??[/QUOTE] Quote
xmartix Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 jaka tam organizacja mogłaby się tym zająć? Quote
halcia Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Realnie u nas na podkarpaciu nie ma wielu hotelików.Ten co znam,długa kolejka...przepełnienie,zapisane tam psiaki czekaja na miejsce...Jak leczyc psy "u organizacji"? Quote
Reksiu21 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 no tragedia. zapisuje sobie. dajcie znac jak pomoc. moze tu u mnie naglosic sprawe, jak tam u was nic nieruszy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.