Jump to content
Dogomania

>ESSA< juz w swoim WSPANIAŁYM DOMU!!!! odeszła za TM..............


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Elżbieta481
Posted

Obawiam się,że gorzej oznacza kłopoty.
Miejmy nadzieję,że będzie dobrze,ża to trzymajmy kciuki
waldi 481

Posted

ja naprawde psami, które mam pod opieka zajmuję się najlepiej jak tylko potrafię.
Essa była i jest karmiona najlepszą suchą karmą, bierze witaminki dla ciężarnych i karmiacych suk. Maluchy sa w osobnym pokoju, w którym panuje odpowiednia temperatura, jest cisza i spokój. Mnie plecy bola od ciagłego ich doglądania. Essa pije mleko, bawarke, wodę, zawsze ma pełne miski. Nawet cycyszki jej masowałam aby pobudzić wytwarzanie mleka.
Pamagam jej przy czyszczeniu i przystawianiu maluchów. Wstaję do nich nawet w nocy.
Ale Essa trafiła do mnie wychudzona, chora, za stara na ciąze, z macicą nie majaca w ogóle zdolnosci do kurczenia sie. Miała bardzo mnoga ciażę. 12 maluchów. Cztery były juz martwe. Ona cudem to przezyła.
Maluszki są po prostu słabe.
A jeden był za słaby..........

Posted

Coz, taka bywa natura:-( . pocieszajace jest tylko to,ze dostal od Ciebie Mosii szanse na zycie, a nie byl od razu skazany na uspienie.
:-(

Posted

Mosii, nie zamartwiaj się, więcej niż Ty dla nich robisz zrobiś się nie da. Takie jest życie...Gdyby Essa nie była zabrana ze schroniska, to już by jej wśród żywych nie było, więc zawdzięcza Tobie życie swoje i tych maluszków, którym się uda przetrzymać pierwsze najtrudniejsze dla nich dni.

Posted

mosii my doskonale wiemy ze robisz wszystko zeby maluszki i mama mialy wszystko czego potrzebuja, czasem zycie stawia nas zwyczajnie pod sciana, tak widac musialo byc :( jestes wielka i wszyscy wierza w Ciebie inaczej nikogo by tu nie bylo. Badz silna.

Posted

Mosii ale tutaj nikt Cie nie obwinia za śmierc maluszka :( niestety suczka nie była odzywiana kiedys tak jak powinna i teraz to wychodzi :( jest mi przykro że jeden ten maluch musiał odejść :( ale to nie Twoja wina :buzi:

Posted

Mosii, to przecież nie Twoja wina- w naturze musi odbywać się taka selekcja, żeby słabe geny nie były przekazywane dlaej. Śmierć najsłabszych osobników jest naturalna, choć nas boli:-(

Współczuję Ci bardzo, wierzę, że reszcie się uda, że już niedługo będą pięknie brykać

Posted

Mosii pierwszy raz wypowiadam się w Twoim temacie, bo mam troszkę inna opinię, a nie chcę go psuć. Ale ja nie o tym.

Powiedz czy małe mają biegunkę?

Kiedyś ratowałyśmy ze znajomą psy od pewnego faceta. Zabrałyśmy matkę i 8 10-dniowych maluszków. Były zdrowe i silne. Nagle zaczeły umierać, jedno po drugim. Codziennie. Okazało się że matka przechodziła lekkie zakażenie bakteryjne, a one pijąc mleko się zaraziły. Trzeba było wszystkie natychmiast od niej odseparować i karmić ręcznie. Mimo to przeżyło tylko jedno maleństwo, najmniejsze najbiedniejsze, któremu nie dawałyśmy szans.
Piszę to po to, żebyś się nie obwiniała że nie mają z twojej strony należytej opieki.
Wydaje mi się, że trzeba Essie zmierzyć temp. żeby wykluczyć ewentualne jej zakażenie. Jeśli by coś nie grało to powinnien ją zobaczyć wet. Bo to może być od niej.

Posted

mosii
zrobilas dla nich wszystko co tylko bylo mozliwe
trzymamy kciuki za reszte maluchow i sunie

dla drobinki ktora odeszla



  • Czekam i czekam na nummer konta

  • Posted

    jogi napisał(a):
    Mosii pierwszy raz wypowiadam się w Twoim temacie, bo mam troszkę inna opinię, a nie chcę go psuć. Ale ja nie o tym.

    Powiedz czy małe mają biegunkę?

    Kiedyś ratowałyśmy ze znajomą psy od pewnego faceta. Zabrałyśmy matkę i 8 10-dniowych maluszków. Były zdrowe i silne. Nagle zaczeły umierać, jedno po drugim. Codziennie. Okazało się że matka przechodziła lekkie zakażenie bakteryjne, a one pijąc mleko się zaraziły. Trzeba było wszystkie natychmiast od niej odseparować i karmić ręcznie. Mimo to przeżyło tylko jedno maleństwo, najmniejsze najbiedniejsze, któremu nie dawałyśmy szans.
    Piszę to po to, żebyś się nie obwiniała że nie mają z twojej strony należytej opieki.
    Wydaje mi się, że trzeba Essie zmierzyć temp. żeby wykluczyć ewentualne jej zakażenie. Jeśli by coś nie grało to powinnien ją zobaczyć wet. Bo to może być od niej.

    znów rozmawiałam z wetem
    to jest trzecia doba, wiec szczenięta z wadami właśnie teraz umieraja.
    ale jade na wszelki wypadek do weta

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...