Jump to content
Dogomania

>ESSA< juz w swoim WSPANIAŁYM DOMU!!!! odeszła za TM..............


Recommended Posts

Posted

mosii a Essa tez karmi?Bo to wazne dla odpornosci dzieciaczkow,nawet jesli mleczko mamy jest cieniutkie.Wyobrazam sobie jaka jestes zmeczona-ja tylko przez 3 doby karmilam butelkami 8 maluszkow Azy zanim ich znalazla

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
mosii a Essa tez karmi?Bo to wazne dla odpornosci dzieciaczkow,nawet jesli mleczko mamy jest cieniutkie.Wyobrazam sobie jaka jestes zmeczona-ja tylko przez 3 doby karmilam butelkami 8 maluszkow Azy zanim ich znalazla

tak tak Essa karmi.
ale następny chłopiec chyba odchodzi...
ma takie same objawy jak Rum- maluszek który umarł wczoraj.
Nie bardzo daje sobie radę z oddychaniem.

Posted

gosiab napisał(a):
Witaj Mosii !!! Podziwiam CIĘ jesteś wielka,trzymam kciuki za maluszki i za Ciebie żeby starczyło Ci sił.Pozdrawiam z Częstochowy.

Witam, witam, miło widiec krajana!
dziękuje

Posted

Mosii ... :shake: Tak mi przykro ...
Ja cały czas trzymam kciuki za maluszki. Jeśli kolejnemu nie jest dane żyć, to niech się chociaż nie męczy ... :-(

Posted

i powikłania po cesarce i ciąża przenoszona, wiek i stan mamusi - to wszystko teraz odbija się na maleństwach, niestety:-(:-(:-( ale z dwojga złego to lepiej teraz niż potem w swoich kochających domkach ktoś przeżywałby dramat.... Wiem, wiem, kraczę - ale bardzo ciężko żegnać się z przyjacielem po paru latach .....

Mosii - trzymaj się kochana, wszyscy jesteśmy z Wami i oby już więcej maluszków nie chciało nas opuscić!

Posted

masz Andzia całkowita rację
ale podejrzewam jakas wadę genetyczna, drugi piesek ma te same objawy.
Umieraja tylko samce, dziewczyny rosna i maja sie nienajgorzej
zwłaszcza Wega

Posted

Przykro mi, że maluchy nie przezyły, ale tak, jak piszecie - natura jest mądrzejsza. Wszyscy hodowcy, z którymi rozmawiałam, mówili mi, że słabiutkich szczeniąt nie powinno się na siłę ratować, bo nawet jeśli się uda, nawet, jesli przeżyją, to niestety potem ciężkie mają zycie. Zazwyczaj ich układ immunologiczny jest osłabiony i czepiają się ich wszystkie możliwe choróbska, albo wychodzą wady genetyczne...

Mosii, a jesteś pewna, że to nie herpeswiroza? Jeśli tak, to niestety maluchy nie mają dużych szans, nie ma na to lekarstwa :-( Obym była złym prorokiem... :kciuki:

ps. małym druczkiem, żeby nie psuc już i tak fatalnych nastrojów w tym wątku - w pełni popieram poglądy Wegi...

Posted

Mosii, bardzo mo przykro :-(
Jestem z Tobą i maluszkami!
Napisz jak możemy Ci jeszcze pomóc, poza trzymaniem kciuków i dobrymi myślami.
Ja porozmawiam zaraz z moim wetem, może coś mu wpadnie do głowy.

Posted

mosii
strasznie mi przykro, że maluszki umarły
i zupełnie nie wiem ani jak Ci pomóc ani co napisać
jestem bezsilna i mogę Cię tylko myślami wspierać

Posted

Mosii, jeśli to herpeswiroza (a wydaje mi się to bardzo prawdopodobne), to najwazniejsze jest, by szczeniaki miały jak najwyższą temperaturę. Wklejam fragment tej publikacji


Wirus może replikować się (namnażać się) w temperaturze do 39oC. Powyżej tej temperatury następuje zahamowanie replikacji wirusa. Stąd tak ważne jest abyśmy nie dopuszczali do oziębiania szczeniąt i bez potrzeby nie podawali środków przeciwgorączkowych.
(...)
LECZENIE: U szczeniąt ssących praktycznie niemożliwe. Noworodki, jak wcześniej wspomniałem, padają bez wyraźnych objawów.
Bardzo ważne abyśmy zapewnili malcom wysoką temperaturę otoczenia - ok. 39 stopni (promienniki ciepła - uwaga na przegrzanie). U szczeniąt starszych i psów do-rosłych leczenie takie jak kaszlu w psiarni.(...)

PROFILAKTYKA: Brak - do chwili obecnej - swoistych szczepionek. Stosuje się tzw. paraimunizację czyli pobudzenie ogólnych sił odpornościowych organizmu.

Posted

Jest to dla mnie szczególnie bolesne.
Walcze z tymi maluchami do ostatniego oddechu.
Jestem z nimi do ostatniego uderzenia maleńkiego serduszka.
Tylko tyle moge zrobic..........:shake:
:placz:

Posted

[quote name='mosii']Z tego co obserwuje to umieraja na niewydolnosć płuc.Rozumiem :-( Więc pewnie jednak wada genetyczna? Albo zapalenie?

Mosii, a jakie szanse daje weterynarz pozostałym maluchom? Są zdrowe? A jeśli nie, to - napiszę to wprost - czy nie lepiej skrócić ich cierpienia? Bo smierć przez uduszenie na pewno z cierpieniem się wiąże...
Tak mi przykro... :-(

Posted

[quote name='asher']Rozumiem :-( Więc pewnie jednak wada genetyczna? Albo zapalenie?

Mosii, a jakie szanse daje weterynarz pozostałym maluchom? Są zdrowe? A jeśli nie, to - napiszę to wprost - czy nie lepiej skrócić ich cierpienia? Bo smierć przez uduszenie na pewno z cierpieniem się wiąże...
Tak mi przykro... :-(
Myślę o tym cały czas asher.
Tylko trudno rozpoznac u którego malucha nagle zaczynie sie problem z oddychniem.
Kochani, czy mam zgasic te świeczuszki???

Posted

Kochani, błagam podpowiedzcie mi coś..............
Dwa pieski prawdopodobnie umrą
Czy mam jechać do weta????????
nigdy nie byłam w takiej sytuacji....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...