Jump to content
Dogomania

>ESSA< juz w swoim WSPANIAŁYM DOMU!!!! odeszła za TM..............


Recommended Posts

Posted

Właśnie przed chwila, dzięki organizacji Missieeka i uprzejmości dziewczyn z miau, trafiła do mnie przepiękna suńka.
Essa.
Ma zwichniętą łapę, i niestety jest w ciąży.
Na szczęście wyrwana ze schronu w ostatniej chwili.
Pewnie szczeniaki zostałyby zagryzione a ona uśpiona:shake:
Bardzo wychudzona, nie dopuszczana zapewne do miski na wybiegu, biedaczka jadła na leżąco:-(
To taki mini onek, czarna podpalana, ma piękne jasne, mądre oczy.
Po konsultacji z wetem w poniedziałek, pomyślimy co dalej
czy łapkę uda się uratować?

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Essunia ma ok 6-7 lat
Bidka moja kochana nawet nie wiedziała do czego słuzy posłanie:shake:
Musiałam ja tam zaprowadzić.
Jest bardzo zestresowana, odpoczywa teraz, nie śpi jednak.
Tymczasowo zamieszkała z łazience, tam jest najchłodniej.

Posted

Mosii, kobieto o złotym sercu :lol: , co te psie biedy by bez Ciebie zrobiły.....a Missieek taka sama :lol: !
Essa , biedulinka , lepiej trafić chyba nie mogła , trzeba jej pewnie dużo spokoju i dobrego weta !

Posted

U weterynarza będę dopiero w poniedziałek.
W przypadku tej suni zależy mi na konsultacji z najlepszym.
Stan ogólny Esski jest dobry.
Łapa jest zwichnięta, to stary uraz, mięsnie już zanikły
No i ta ciąża... Taka niespodzianka.
Ciąza zawaansowana, na sterylkę aborcyjna już za póżno, sunia oszczeni się za kilka dni.
Martwi mnie ta łapa...

Posted

Essunia usnęła i śpi jak zabita,
biedaczka, jakby się chciała wyspać na zapas....
Suńka jest bardzo ładna i fajna ale przerażona.
Zdjęcia wstawię jak mi Rzenia pomoże, bo moje Usb zepsute
zresztą o domku nie myślimy jeszcze.

Ja nie uśpię szczeniat.
Jeżeli uznacie, że tak trzeba, niech ktoś do mnie przyjedzie i zabierze maluchy do weta.

Posted

zanim posypia sie gromy
ja tez nie daje rady tego robic, moze to i glupie przy takiej ilosci bezdomnych zwierzakow , ale nie jestem w stanie podjac takiej decyzji i juz
jestem z Toba mosii

Posted

Mosii a jak Ty sobie dajesz rade z finansami ??

Tyle pomagasz ale ta pomoc to kosztuje... jedzenie, weteryniarz, leki

Moze zrobimy skladke zeby chociaz troche mosii ulzyc ;)

Prosze o konto, moze byc na pw

Posted

mosii,nie daj nikomu uspac maluchow. Moze nie jest za pozno na zaszczepienie suni, zapytaj w poniedzialek veta. ( wscieklizne, parwo, nosowka)Gdy sie domkow nie znajdzie, w co watpie, to ja pomoge

Posted

Dziękuje dziewczyny za pomoc:)
Na razie daję sobie radę;)
Więcej będzie wiadomo w poniedziałek po wizycie u weta.
Esska taka kochana, daję tą bużkę swoją pogryzioną do miziania.
Rozkleiłam się nad nią:oops:
Ładnie chodzi na smyczy, wchodzi po schodach.
Jest taka dobra i dzielna...

Posted

Oglądałam dokładnie tą łapkę
Jest wyrwana ze stawu łokciowego, prawdopodobnie po wypadku
na pewno będzie Rtg,
może operacja
ta ciąża wszystko komplikuje
Jak ona odchowa maluchy????

Posted

Mosii bardzo mocno trzymam kciuki za tę sunię i jej małe. jesteś tak kochana, wciąż ratujesz kolejne psy, juz się nawet pogubiłam w tych historiach.:buzi::buzi:

Posted

Dziekuję wszystkim:loveu:
Dziś niestety nie pospałam sobie.
Esska calutka noc wyła sobie, tak po prostu
Zle się czuje w mieszkaniu, usiłuje sie wydostać przez okno.
Nie zdaje sobie biedaczka sprawy, że została uratowana.
A rano czekały na mnie cztery(!) kupy i siuśki.
:lol: :lol: :lol:

Posted

To wspaniałe uczucie, zawsze mnie wzrusza kiedy taka bidka, kaleka, chudzielec, wyspany najedzony wychodzi na spacer, macha ogonkiem, tarza się na śniegu, widać radość w oczach psa. Esska właśnie po spacerze:)
Niestety wyczułam, że po prawej stronie ciała ma guza. Guz jest przyczepiony do żeber, pod skórą, dość duży, średnica ok 4cm, twardy,
Bardzo ona jest biedna:-(

Posted

Mosii, sąsiedzi Cię nie wykwaterują za to wycie :cool3:? A co do eutanazji zwierząt... Wiesz, ja jestem obiema rękami za. Wolę żeby w schroniskach było zwierząt mniej, ale żeby miały zapewnione godne warunki egzystencji. Tak więc zdroworozsądkowo usypianiu mówię TAK. Jest tylko jedno drobne "ale". Kiedy moja kotka była kotna, nie potrafiłam się zdobyć nawet na sterylizację we wczesnym okresie ciąży, nie mówiąc o uśpieniu maluchów. Domki im znalazłam wśród najbliższej rodziny, dobrych znajomych i u siebie samej :lol:, a i tak przy oddawaniu każdego beczałam dwa dni. Dlatego rozumiem, że jak już zobaczysz te małe, mokre tobołeczki - przepadłaś :evil_lol:! I o żadnym uśpieniu nie może być mowy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...