andzia69 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Tak, irma masz rację - z resztą xwegax po troszkę też. Smutne to, ale prawdziwe - psów jest za dużo w schronach, ale to jest temat do przemyśleń każdego z osobna. A tu cieszymy się, że sunia żyje (bo w schronie zdechłaby w cierpieniach i ona i maluchy!!!!) i maluszki, i to jest najważniejsze. Domki trzeba znaleźć i tyle - choć wiem, ze to bardzo trudne - ale Essunią i maluchami tyle osób się interesuje, że nie wierzę, ze się domków nie znajdzie - w przeciwieństwie do moich szczeniaków z moich wątków, którym bezskutecznie usiłuję znaleźć domki i chyba zasilą one sobą nasze schronisko... Quote
Monia70 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Wróciłam z pracy i .......:placz: ale ze szczęścia.Że już po , że Essa ŻYJE i że maluszki są już na świecie.Za poród,życie i wytrzymałość Mosii:cunao: Quote
moon_light Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Mossi jestes SUPER!!! :multi::multi::multi: Niech szczeniorki sie ladnie chowaja i beda grzeczne, a sunka wraca do zdrowia:) Wspanialy czlowiek z Ciebie ! Gratuluje odwagi i wytrwałości ! Quote
irma Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 andzia69 napisał(a):Tak, irma masz rację - z resztą xwegax po troszkę też. Smutne to, ale prawdziwe - psów jest za dużo w schronach, ale to jest temat do przemyśleń każdego z osobna. A tu cieszymy się, że sunia żyje (bo w schronie zdechłaby w cierpieniach i ona i maluchy!!!!) i maluszki, i to jest najważniejsze. Domki trzeba znaleźć i tyle - choć wiem, ze to bardzo trudne - ale Essunią i maluchami tyle osób się interesuje, że nie wierzę, ze się domków nie znajdzie - w przeciwieństwie do moich szczeniaków z moich wątków, którym bezskutecznie usiłuję znaleźć domki i chyba zasilą one sobą nasze schronisko... które wątki, dawaj zdjęcia, żadnych schronisk czyli - spróbuję Ci pomóc Quote
zaba14 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Wega masz poczęści rację, mnie tez denerwuje ze ciagle rodza sie nowe szczeniaczki, ale niesamowicie ciesze się że tej suni sie udało i szczeniakom rowniez.. one nie trafia do schroniska, znajda nowe domki ja takze przylacze sie do szukania nowych włąscicieli. Wspolnie zdzialamy wiele!! Wega nie zapominaj rowniez, ze w schronisku szczeniaki bardzo czesto odchodzą, a to katar, a to nosowka... to sie zdaza codziennie jak nie w jednym schronisku to w drugim i sama wiesz ze leczenie takich drobnych psiakow, slabych jest bardzo trudne w warunkach schroniskowych..:-( Quote
XWegaX Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='irma'] proponowałam w innym wątku, że pomogę Twoim szczeniakom znaleźć domki - nie zareagowałaś a kto wie może już byłyby w swoich domkach no ... i to by było na tyle o to ciekawe... jak zaproponowałaś dom tymczasowy, ja podałam "kandydaturę" naszych szczeniaków i... cisza, niezręczna cisza... wiesz, że zawsze przyjmę pomoc w szukaniu domów dla szczeniąt, tylko z tego co wiem, żadna propozycja nie padła mam telefon, maila, istnieje na tym forum instytucja PW o który wątek chodzi? Therion coś mi pisał o propozycji domów tymczasowych, sprawdziłam- i okazało się to, co już napisałam wcześniej w tym poście :shake: I nie obarczaj mnie winą za to, że mamy w schronisku szczeniaki, bardzo proszę ; żaden, powtarzam ŻADEN się tam nie urodził a że szczeniaki zostały przy życiu- uważam, że to niedobrze, dlaczego- patrz wyżej :shake: Mosii- będę ironizować, ponieważ walka o życie ślepych szczeniąt jakby nie patrzeć ze schroniska jest dla mnie nieodpowiedzialnością, i zawsze tak zostanie :diabloti: Cieszę się, że sunia żyje i nie musi(ała) się męczyć :) Andzia69- ostatnie zdanie Twojego postu tylko mnie utwierdza w moim przekonaniu, że trzeba było wybrać mniejsze zło :placz: myślisz, że dlaczego mam takie poglądy? Quote
mosii Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Maluszki najedzone, wysiusiane;) mamusia posilona bawarką z miodem reszta psów pośpiesznie niestety wybawiona:roll: Ciotka Mosii udaje się na zasłużony odpoczynek Quote
kiwi Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Ciotka?? teraz to juz babcia mosii!!! gratuluje babunii :D o rany jakie takie male kreciki s afajniutkie :D mosii, poznacz sobie je kolorowymi tasiemkami to bedziesz widziala ktory ma jaki charakter, no chyba ze kazdy inny ;) Quote
beria Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Są szczeniaczki !!! :sweetCyb: Nareszcie !!! :sweetCyb: Teraz tylko pozostaje mi życzyć dużo zdrowia dla Essy i mauchów :multi: :loveu: I dużo cierpliwości dla cioci Mosii :lol: Wasze zdrowie :drinking: A jak przyjdzie pora na szukanie domków, pomogę z ogłoszeniami. Misio i Kaja znalazły swoje miejsce na ziemi, z maluchami też się uda ;) Quote
XWegaX Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='zaba14']Wega masz poczęści rację, mnie tez denerwuje ze ciagle rodza sie nowe szczeniaczki, ale niesamowicie ciesze się że tej suni sie udało i szczeniakom rowniez.. one nie trafia do schroniska, znajda nowe domki ja takze przylacze sie do szukania nowych włąscicieli. Wspolnie zdzialamy wiele!! Wega nie zapominaj rowniez, ze w schronisku szczeniaki bardzo czesto odchodzą, a to katar, a to nosowka... to sie zdaza codziennie jak nie w jednym schronisku to w drugim i sama wiesz ze leczenie takich drobnych psiakow, slabych jest bardzo trudne w warunkach schroniskowych..:-( ja NIE ZAMIERZAM przyłączać się do szukania właścicieli- mnie i wielu innym "schroniskowcom" (mówię w tej chwili o osobach ;) ) nikt nie pomaga. Jakby 8 w tym wypadku szczeniaków zamiast tych z tego wątku znalazły domy, leczenie byłoby łatwiejsze. Nieuznawanie sterylizacji aborcyjnej i usypiania ślepych miotów po części przyczynia się do sytuacji szczeniąt w schroniskach. :placz: No i NIE W KAŻDYM schronisku jest nosówka, parwo i inne g**** ;) Na szczęście :) maja_jav- usypianie to ostateczność, zgadzam się, że najważniejsza jest STERYLIZACJA, także aborcyjna. Quote
mosii Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Ale one mi tu śpiewy odstawiają:evil_lol: czy ja się znów dziś nie wyśpię?:roll: Kiwi, te czarnuszki to rzeczywiscie trzeba jakoś zaznaczyć wszystkie identyczne:lol: Quote
irma Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Mosii kokardki są najlepsze - bez problemów będziesz nie tylko je odróżniała ale także łatwiej je będzie karmić czy leki podawać ja mam w tej chwili tylko trzy ale też je oznaczyłam kolorowymi obróżkami nie mogę się zdjęć doczekać Quote
pajunia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Mossi, to juz taka rola babci, pilnujacej wnusiow- nieprzespane noce, " zmiana pieluszek", podawanie herbatki z miodem i mlekiem, i masa innych przyjemnosci, a w zamian mokre caluski, brudne lapcie na poscieli i duzo, duzo psiej milosci. Przeciez to dobry biznes, prawda? Quote
Rzenia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Matko, XwegaX, skąd Ty się urwałaś? Nawet na aborcję musi być odpowiednia pora, nie robi się tego kilka dni przed porodem. Bronisz schronisk, ale to ze schroniska Essa trafiła do Mosii, już szczenna. Suka ledwo przeżyła cesarkę, miała krwotok, gdzie tam było miejsce na sterylkę??!! Czytaj cały wątek, potem zastanów się 10 razy co chcesz napisać i dopiero się dołączaj do dyskusji. I idź uświadamiaj tych, co zaopatrują się w suczki, żeby sie na przyszłość zabezpieczyli i je wysterylizowali, a nie moralizujesz w miejscu gdzie nie ma to już najmniejszego sensu bo jest już dawno po czasie!!!! Quote
ziele77 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 A o co chodzi z tą herbatką z mlekiem i miodem?Na co ona jest,nie wiedziałam,że psu się coś takiego daje.Fakt,że moja suka nigdy nie miała szczeniąt więc może nie miałam okazji się dowiedzieć :hmmmm: Quote
Frotka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Gratulacje Babciu Mosii!!!:multi: :multi: :multi: Quote
konisia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Herbata z mlekiem z tego co wiem nazywana jest też bawarką. Podaje się ją kobietom w ciąży, żeby lepiej pokarm produkowały. Widać na psie "kobietki" też to działa;) Quote
ziele77 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Aha,dzięki no właśnie tak podejrzewałam,wkońcu sama jestem mamą :lol: Quote
XWegaX Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='Rzenia']Matko, XwegaX, skąd Ty się urwałaś? Nawet na aborcję musi być odpowiednia pora, nie robi się tego kilka dni przed porodem. W schronisku, w którym pomagałam wcześniej, robiło się aborcję nawet na dzień przed porodem. A urwałam się jakiś czas temu z porodówki w jednym z warszawskich szpitali ;) Bronisz schronisk, ale to ze schroniska Essa trafiła do Mosii, już szczenna. Suka ledwo przeżyła cesarkę, miała krwotok, gdzie tam było miejsce na sterylkę??!! Czytaj cały wątek, potem zastanów się 10 razy co chcesz napisać i dopiero się dołączaj do dyskusji. Można było pomyśleć o sterylce przed cesarką- patrz punkt 1. Poza tym moja uwaga dotyczy w tym momencie raczej eutanazji miotu. Są schroniska i schroniska, tak samo jak ludzie i taborety, jak mawiają moi koledzy ;) I najpierw myślę potem piszę, nie odwrotnie. I idź uświadamiaj tych, co zaopatrują się w suczki, żeby sie na przyszłość zabezpieczyli i je wysterylizowali, a nie moralizujesz w miejscu gdzie nie ma to już najmniejszego sensu bo jest już dawno po czasie!!!! Uświadamiam, zawsze jak mam ku temu okazję. Quote
bric-a-brac Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Kobietom-ludziom daje się też piwo Karmi;) Ale dla piesków to chyba nie naklepszy pomysł:eviltong: Quote
kiwi Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 wega, nie nawrocisz nas, proponuje zalozyc sobie nowy temat na inne i przeniesc tam dyskusje jesli masz nadal zamiar ja kontynuowac tutaj juz "po ptokach" wiec nic nie wskorasz Quote
XWegaX Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='kiwi']wega, nie nawrocisz nas, proponuje zalozyc sobie nowy temat na inne i przeniesc tam dyskusje jesli masz nadal zamiar ja kontynuowac tutaj juz "po ptokach" wiec nic nie wskorasz chciałam jeszcze wyjaśnić z irmą, dlaczego mnie oskarża o odrzucanie pomocy; zostało to powiedziane publicznie więc publicznie powinna mnie przeprosić a o usypianiu itp. będę się wcinać zawsze, żeby ktoś czytając to pomyślał o tej możliwości i z niej skorzystał Quote
saskia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Wega, to jest problem etyczny, decyzja, która należy zawsze do opiekunów suczek i nikogo innego. Działam aktywnie na forum kocim i zawsze, gdy zachodzi taka sytuacja, proponuję sterylkę aborcyjną właśnie ze względów, o których pisałaś. Lecz jeśli ktoś nie decyduje się tego zrobić, ja to rozumiem i staram się wspierać taką osobę. Zrozum, ze to jest kwestia etyki, wiary, sumienia. Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co jest słuszne. Ja sama kiedys uśpiłam miot nowonarodzonych kociąt, a teraz już nie potrafię, bo zmienił się mój światopogląd. Myślę, ze warto ludzi informować o możliwości sterylizacji aborcyjnej, ale trzeba uszanować ich decyzję. Nikt tu nie dopuścił suni celowo, bo szczeniaczki są słodkie:roll: Mosii zdecydowała, że sunia urodzi i teraz powinniśmy jej pomóc i cieszyć sie z tego, że dzięki niej zarówno Essa, jak i szczeniaki żyją. Quote
XWegaX Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 saskia napisał(a):Wega, to jest problem etyczny, decyzja, która należy zawsze do opiekunów suczek i nikogo innego. Działam aktywnie na forum kocim i zawsze, gdy zachodzi taka sytuacja, proponuję sterylkę aborcyjną właśnie ze względów, o których pisałaś. Lecz jeśli ktoś nie decyduje się tego zrobić, ja to rozumiem i staram się wspierać taką osobę. Zrozum, ze to jest kwestia etyki, wiary, sumienia. Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co jest słuszne. Ja sama kiedys uśpiłam miot nowonarodzonych kociąt, a teraz już nie potrafię, bo zmienił się mój światopogląd. Myślę, ze warto ludzi informować o możliwości sterylizacji aborcyjnej, ale trzeba uszanować ich decyzję. Nikt tu nie dopuścił suni celowo, bo szczeniaczki są słodkie:roll: Mosii zdecydowała, że sunia urodzi i teraz powinniśmy jej pomóc i cieszyć sie z tego, że dzięki niej zarówno Essa, jak i szczeniaki żyją. także działam na forum kocim- XAgaX się kłania ;) dla mnie kwestia aborcji i usypiania miotów u zwierząt nie powinna byc kwestią osobistą- nie decydując się na to szkodzi się innym zwierzętom. I przejawem sumienia jest niedopuszczenie do zwiększenia się liczby zwierząt. Zawsze proponuję najpierw sterylkę aborcyjną, póżniej uśpienie miotu- a jak ktoś nie chce, uważam, że nie należy mu pomagać. Dodam, że od 4 lat (a mam niewiele po 20tce) nie jadam mięsa właśnie z powodów etycznych ;) a propos sumienia ;) nie potrafię cieszyć się z tego, że przez urodzenie się m.in. tych szczeniaków setki innych cierpią w schroniskach, po prostu nie potrafię :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.