mosii Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Mleczka ma duzo maluszki żyja wszystko powinno być dobrze ale denerwuję się :nerwy: Quote
ansie Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Dziewczyny trzymam kciuki !!! Piwo w lodówce juz się chłodzi - oby tylko sprawnie i wszystkie maluszki zdrowe ...:multi::multi::multi: Quote
Witokret Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 mosii napisał(a):Mleczka ma duzo maluszki żyja wszystko powinno być dobrze ale denerwuję się :nerwy: Jesteś naprawde DZIELNA !!! Trzymajcie się !!! Wszystko będzie dobrze :) Quote
saskia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Za moment mam egzamin i jeszcze Essą zaczęłam się stresować:lol: No chyba nie pójdę, jak mogłabym porodówkę opuścić? Chyba pan doktor zrozumie, co?:cool1: Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 mosii dotknij jej brzucha,zobacz czy sie napina i z jaka czestotliwoscia-czy ma w ogole skurcze?Obiema rekami obejmij brzuch i czekaj az poczujesz skurcz.Jesli nie ma skurczy a wody odeszly to trzeba wezwac lekarza. Quote
Witokret Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Dziewczyny, a może do cioci Rybon się odezwać ???? Quote
ansie Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Saskia- leć może jednak na ten egzamin ;) Potem migiem do domku a tu...cała "kupa" maluszków gotowa ...:D..i podwójna radość -egzamin do przodu i maluchy...:D Quote
ansie Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Ania-tygrysiczka napisał(a):mosii dotknij jej brzucha,zobacz czy sie napina i z jaka czestotliwoscia-czy ma w ogole skurcze?Obiema rekami obejmij brzuch i czekaj az poczujesz skurcz.Jesli nie ma skurczy a wody odeszly to trzeba wezwac lekarza. No teraz dopiero zaczełam sie stresować...:(...Matko pracować nie moge... Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 No bo maluchy moga sie udusic jak odeszly wody a nie ma skurczy-ja to przerabialam z moim pierwszym dzieckiem-musialam dostac kroplowke naskurczową bo mala by sie udusila.mosii duzo tych wod bylo? Quote
saskia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Myślę, że ona nie pisze, bo właśnie jest świadkiem cudu narodzin:loveu: Quote
joaaa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Nareszcie!!!!!!!!!!!:cool3: Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Quote
mosii Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 :nerwy: :nerwy: dzwoniłam do weta, niedobrze to cos zielone pokazało sie przed porodem jedziemy do lecznicy :nerwy: Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 zielone niedobrze-ciaza przenoszona-pewnie bedzie cesarka... mosii trzymaj sie-lekarz jej pomoze. Quote
Elastyna Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Mosii jesteś Aniołem. Essa ma olbrzymie szczęście, że do Ciebie trafiła, inaczej kto by się Nią tak troskliwie zajął... :shake: Boże spraw, żeby wszystko sie dobrze skończyło !!!!:modla: :modla: :modla: :sadCyber: Quote
mosii Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Kochani ie będzie mnie teraz przez kilka godzin trzymajcie kciuki za Essule i maluchy jadę z nią do lecznicy mam nadzieję ze nie na cesarkę o matko jak mi sie rece trzęsą :nerwy: :nerwy: Quote
Rzenia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Zielone wody płodowe to już nie tylko przenoszona ciąża ale i zakażenie.:-( Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 jestesmy z Toba i trzymamy kciuki!!!!!Jesli nawet cesarka to nie martw sie-lekarz wie co robi-trzymajcie sie!!! Quote
saskia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Spokojnie, weterynarz jej pomoże Musi być dobrze Quote
iza_g Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Mosii trzymaj się ... :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: z całej siły... jesteśmy myślami przy Was, choć tylko tak możemy Was teraz wesprzeć. Quote
mosii Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 czekam na taksówkę tak się denerwuję boze trzymajcie za nas kciuki Quote
ansie Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Matko...rzeczywiscie zielone wody to juz niedobrze...Ale wierzę ze wszystko sie skończy szczęsliwie-teraz najwazniejszy spokój i opanowanie-choc wiem że z tym bedzie trudno(sama nic nie moge zrobic) nie mówiac mosii co Ty musisz przezywać.Czekam na wiesci..nie ruszam sie dzis sprzed kompa ... Quote
shirrrapeira Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Trzymam kciuki Mosii za Ciebie i za Essunie Quote
Linee Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Będzie dobrze, nie martw się. Najważniejsze, że z nią jesteś i juz nie jest zdana na siebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.