Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

On jak jechał ze schroniska to wyłożył się do góry kołami w kontenerze i spał, na pewno tu wszyscy pamiętają jak on tak spał i spał cały czas, my go dowoziliśmy do Poznania i on całą drogę spał, dalej wiozła go [B]jkp[/B] i on nadal spał z Poznania do Murków a to daleko i jeszcze potem u Murki dosypiał, a teraz zabrał go ktoś z fajnego miejsca więc ciężko mu się wyluzować, ale już zaraz będzie w domku i będzie szczęśliwy.
W Wa-wie na postoju Aga wyszła z nim na siusiu i dała mu wody to nie był zainteresowany, chyba nie ma na razie do tego głowy, będzie dobrze jak pozna swoją panią to się wyluzuje, zobaczy ze żadna krzywda go nie spotka, będzie super.

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ŁE ALE FAJNIE !! Ja jestem cichą fanka Łatka i od czasu jak go wiozłam do Murki raz po raz czytałam , no i sie martwiłam :( .... A teraz aż mnie zatkało , zez radości oczywiście :):):) Łatusiu wszystkiego dobrego w nowym domu. NO to zwiększam swoje pokłady optymizmu i zmykam do "moich" podopiecznych gdzie np Wolter vel PKS siedzi już ponad rok u Jamora , no i jeszcze suczki u Jaagi itd, itp !!!

Posted

[quote name='eloise']zaraz sie spotkają! zaraz sie spotkają! :)[/QUOTE]


aż mi się łezki z radości w oczach kręcą!!!!!!!
kochany Łatuś - nareszcie!!!

ja mam w domu dobrociniaka Ślepka - podobny trochę do Łatusia bo biały w łatki(nawet też go Łatek nazwali kiedyś) ale ten Łatunia to prześliczny jest w porównaniu do mojego biedaka - niskopodłogowego grubaska z chorym sercem...

Posted

Czekam z niecierpliwością na pierwszą relację Hellawes...
Łatuch już dojeżdża do Bydgoszczy... spał całą drogę i nawet chrapał! :evil_lol:

A Hania na razie nie zauważyła, że Łatusia nie ma ;) Jest od wczoraj pochłonięta prezentami od Mikołaja i nawet nie chce na sanki iść!

Posted

Łatuś się położył po zwiedzaniu nowego domku, więc mogę napisać ;)

Gdy spotkaliśmy się na dworcu, trząsł się bidaczek - nie dziwota - ja też się denerwowałam, więc co dopiero on.
Na szczęście w autobusie już się trochę wyluzował po moich uspokojeniach i trzech psich ciasteczkach ;)
W domku zjadł trochę i rozpoczął zwiedzanie ;) Wraca jednak co chwila po pieszczoty i nie pozwala mi odejść za daleko ;) Na mój głos lekko macha ogonkiem :)
Podał mi nawet sam z siebie łapkę po zakropleniu oczka :)

Ogólnie po pierwszych chwilach spędzonych razem mogę stwierdzić, że śliczny, grzeczny, kochany i spokojny z niego psiak :)

Ooo, właśnie przyszła współlokatorka i przed nią też brzuchol wywalił do głaskania :)

Tyle tymczasem, wracam do Przytulasa:loveu:

Posted

Jak cudownie :loveu::loveu::loveu:

Łatuś jest ogromnym pieszczochem i kocha ludzi, nawet obcych.
Na pewno nie będziesz mieć z nim kłopotów, jest przegrzecznym i niekłopotliwym psiakiem. Tylko do innych psów jest sobkowaty i zazdrosny o żarcie (to już niestety chyba ze schroniska mu zostało). Byle tylko zdrowie mu dopisywało.

Wypróbuj komendę "Łatuś, poproś!" ;) On uwielbia to robić.
Łatuś daje też łapkę i jak ma humor to reaguje na "Łatuś, pokaż brzuszek" ;)

Posted

Łatula już sobie smacznie śpi :p (Ja niestety muszę siedzieć pewnie całą noc, aby móc jutro oddać część teoretyczną mojej pracy mgr :-( )

Łatuś jest słodki i aż za spokojny ;) Wszędzie mi dziś towarzyszył - najmniejszy ruch i już jego reakcja :) Gdy wychodziłam do toalety, to podchodził pod drzwi i wydawał cichutkie (prawie niesłyszalne) dźwięki ;)
Faktycznie lubi prosić i dawać łapkę :)

Nie zrobiłam zbyt wielu zdjęć, bo Łatuś za bardzo się ruszał pod wpływem dźwięków, które wydaje mój aparat ;)
Nagrałam filmik, jak znęca się nad pluszowym sercem, ale muszę sobie przypomnieć, w jakim programie i jak przetworzyć format filmów na normalny.
Możecie jednak zobaczyć fazy ewolucji legowiska :lol: (Na razie zrobiłam mu takie prowizoryczne - nie chciałam kupować nie znając rozmiarów Łatka - Łatuch potrafił jednak od razu dostosować je do swoich potrzeb :lol:
[URL]http://foto.onet.pl/c4hco,c4xscax450sg,pm0e3[/URL]

Posted

Super, że Łatuś już jest ze swoją Pancią :). Życzymy dużo wspólnych radości :)
Hellawes, bardzo bardzo dziękujemy, że podarowałaś Łatusiowi dom :loveu:

Posted

[quote name='Ra_dunia']Hellawes :loveu: bardzo dziękujemy :)
To cudownie zobaczyć Łatucha w nowym domku :loveu: Kochany słodziak, wreszcie się doczekał :loveu:[/QUOTE]


bardzo, bardzo sie cieszę i z serca przyąączam się do chóru podziękowań!!!

a ewolucja legowiska.... swietne!
i skąd ja to znam ;)

Posted

[quote name='Murka']... spał całą drogę i nawet chrapał! :evil_lol:

[/QUOTE]

no to jest pasażer pierwsza klasa:cool3:

a moja dziewczyna 5 godzin od Was ani nawet;), kręciła się, piszczała, do tej pory jej to zostało;) musi być przypinana specjalnie;)

czekamy na wieści z domku Latusia:p

Posted

To ja dziękuję za Łatka :)

Noc w porządku :) Łatuś już prawie bezproblemowo radzi sobie z poruszaniem po mieszkaniu. Nauczył się też schodzić po schodach z moją niewielką pomocą.
Wczoraj wyszliśmy dwa razy na chwilę na dwór koło bloku, dziś chciałam go zabrać na dłuższy spacer do lasku i odkryłam, że Łatek boi się niestety ruchu ulicznego. Musiałam go przenosić na rękach przez przejścia dla pieszych, a do lekkich to on nie należy ;) Mam jednak nadzieję, że powoli oswoi się z miastem.
Został dzisiaj sam w domu i był bardzo grzeczny :)
Wieczorem poznał Pana - kontakt świetny :) Niestety Pan chcąc go wziąć na kolana chwycił go w sposób nieodpowiadający Łatkowi, więc Łatuch ugryzł go lekko w okolice oka :P Pan ma teraz limo, ale nie zmieniło to na szczęście ich relacji ;)
Dodałam kilka zdjęć, ale czasem trzeba trochę poczekać, aż onet je zaakceptuje.
[url]http://foto.onet.pl//c4hco,c4xscax450sg,pm9s5,u.html#pm9s2[/url]

Posted

i bardzo ładnie;):p

[B]Hellawes[/B], powoli Łaciaty się przyzwyczai do nowych rzeczy:lol:

Moja dziewczynka po schodach umiała chodzić TAM, ale Z POWROTEM brałam ją na ręce, włączała wsteczny już w przedpokoju na piętrze, kładła się i koniec:evil_lol:. A wazy 21 kilo;). a lęku wysokości nie ma, bo lubi posiedzieć na balkonie;)

Z tego względu, że lubi siedzieć na podwórku kupiłam budę, jakbym gdzieś jechała, co by nie np. zmokła. I wiesz gdzie jest ustawiona?... na schodach przy wejściu na półpiętro;)
przestawiałam, kombinowałam, to leżała na płytkach:roll:.

Pozdrawiamy:p

Posted

Ale super! oczywiście z tatusiem łączymy się w bólu
[IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/e4bade9aaa8c9563011b48065b3ae765,10,19,0.jpg[/IMG]

zabiję serduszko bo tak :)
[IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/feb96c95de04b8704d4376b61e28410a,10,19,0.jpg[/IMG]

a tak załatwiłem nowego pana
[IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/ff3b3b036eda12f1e83f647fe60f6291,10,19,0.jpg[/IMG]

Dzięki za wieści i foty, to zawsze dla nas taka radocha że hej!!!!

Posted

[quote name='stonka1125']On jak jechał ze schroniska to wyłożył się do góry kołami w kontenerze i spał, na pewno tu wszyscy pamiętają jak on tak spał i spał cały czas, my go dowoziliśmy do Poznania i on całą drogę spał, dalej wiozła go [B]jkp[/B] i on nadal spał z Poznania do Murków a to daleko i jeszcze potem u Murki dosypiał, a teraz zabrał go ktoś z fajnego miejsca więc ciężko mu się wyluzować, ale już zaraz będzie w domku i będzie szczęśliwy.
W Wa-wie na postoju Aga wyszła z nim na siusiu i dała mu wody to nie był zainteresowany, chyba nie ma na razie do tego głowy, będzie dobrze jak pozna swoją panią to się wyluzuje, zobaczy ze żadna krzywda go nie spotka, będzie super.[/QUOTE]

Jeszcze był przystanek w Łodzi. Łatek spał bez przerwy kilkanaście godzin. Ledwo udało mi się wyciągnąć go z kontenerka i na spacerek przed dalszą podróżą wyprowadzić. Świetny psiak! Bardzo się cieszę, że wreszcie jest w swoim domku. A wymiziajcie go od ciotki Agaty!

Posted

Ślepki mogę niestety nerwowo reagować na rzeczy, których nie znają. W końcu nie widzą co się dzieje, wiec tak na wszelki wypadek lepiej się bronić :)
Zobaczysz - przyzwyczai się szybciutko :)

Dobrze, że Pan się nie zraził ;)

Głaski dla rozrabiaki.

Posted

Rety, ale limo. Dobrze, że to tylko siniak. Taki właśnie jest Łatuś, jak się czegoś wystraszy to się broni... Też kiedyś na początku naszej znajomości oberwałam od niego w kostkę ;) Tak samo postępuje z innymi psami, najpierw powarkuje ostrzegawczo, a jak się osobnik nie posłucha i nadal się chce z Łatusiem zaprzyjaźnić to jest odstraszany kłapiącymi zębami. Łatuś jest niestety nietowarzyski jeśli chodzi o psy.

Cieszę się strasznie, że nie zraziliście się, Łatka po prostu trzeba poznać i on musi poznać Was. Najważniejsze to wszystko przy nim robić spokojnie i omijać newralgiczne miejsce czyli brzunio ;)

Posted

[quote name='agata51']Jeszcze był przystanek w Łodzi. Łatek spał bez przerwy kilkanaście godzin. Ledwo udało mi się wyciągnąć go z kontenerka i na spacerek przed dalszą podróżą wyprowadzić. Świetny psiak! Bardzo się cieszę, że wreszcie jest w swoim domku. A wymiziajcie go od ciotki Agaty![/QUOTE]
No właśnie, Agata przepraszam, nie mogłam za diabła sobie przypomnieć gdzie on tak długo spał a pamiętałam że gdzieś spędzał noc bo jkp miała jakąś konferencję czy cuś! Wybacz proszę, wstyd mi strasznie:oops::oops::oops::oops::oops:

Posted

[quote name='stonka1125']No właśnie, Agata przepraszam, nie mogłam za diabła sobie przypomnieć gdzie on tak długo spał a pamiętałam że gdzieś spędzał noc bo jkp miała jakąś konferencję czy cuś! Wybacz proszę, wstyd mi strasznie:oops::oops::oops::oops::oops:[/QUOTE]

stonka, nie wygłupiaj się, dobrze?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...