Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Content Count

    3,056
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. W mojej szkole takie problemy są z panią od historii. Rodzice do mnie dzwonią, dzieci się na wychowawczej skarżą, że nie wiedzą z czego mają się poprawiać albo nie wiedzą z czego będzie sprawdzian. Np. pani zapowiada kartkówkę z zapisywania wieków, a okazuje się, że przynosi do szkoły całogodzinny test. Albo jeszcze lepszy hit: na jednej stronie kartki pani skserowała test dla klasy IV, a na drugiej dla klasy VII i dzieci połowę testu pisały na jednej lekcji, a drugą połowę na drugiej. Z mojej perspektywy powiem Wam, a szczególnie Eloise, że w szkole powinny funkcjonować 2 bardzo ważne dokumenty. Pierwszy z nich to Statut Szkoły, w którym zawiera się rozdział "Przedmiotowe ocenianie". Tam są podane ogóle wytyczne dotyczące tego jakie wymagania uczeń musi spełniać na konkretną ocenę. Do tego dochodzi Przedmiotowe ocenianie, z którym nauczyciel ma obowiązek zapoznać uczniów na pierwszej lekcji danego przedmiotu i które powinni poznać również rodzice na wywiadówce. Te dokumenty szkoła ma obowiązek okazać rodzicowi od ręki, jeśli o nie poprosi i tam można sprawdzić czy faktycznie na ocenę celującą z muzyki należy zagrać na skrzypcach przed całą szkołą, przed całą klasą, czy po prostu na nich grać. Wtedy macie kartę przetargową - statut mówi tak, a pani mówi inaczej, tzn. że pani nie zna statutu i go nie wypełnia. Jak się powołacie w librusie na konkretne paragrafy ze statutu, to ich zatka wszystkich.
  2. Nóż się w kieszeni otwiera, jak człowiek czyta takie rzeczy o ludziach, którzy pracują w jego "fachu". Partacze! Ja właśnie wróciłam z 6-dniowej Białej Szkoły w Rymanowie Zdroju i powiem Wam, że było doskonale!
  3. Czyli Kolia jednak nie myliła się, przychodząc do Gacusia. Ech... Bardzo smutne wiadomości... W dodatku nic nie możemy na to poradzić. Starość naszych zwierzaków doskwiera tak samo, jak starość bliskich nam ludzi. Trzeba się pocieszać tym, że Gacek miał u Was, jak u Pana Boga za piecem. Całe szczęście, że Bianka go wtedy wyciągnęła z tej beczki.
  4. A to Kwintunia, która od kilku lat boryka się z problemem astmy i wreszcie jej stan został uregulowany przez zdolną panią weterynarz.
  5. A co to jest ta terapia SI? Na czym to polega? Ludzie mający problemy ze wzrokiem często nie skarżą się na to, bo sami nie zauważają. Po prostu są przyzwyczajeni do tego, że widzą tak, jak widzą i nie znają innego sposobu patrzenia.
  6. Historia z ukulele bezbłędna! :D Pękam ze śmiechu! Ale z oczami Jonka też ciekawa sprawa. Ja półtora roku temu trafiłam do bardzo zdolnego optometrysty. Jakoś niedługo po tym, jak odkryłam, że okulary od okulisty nie tylko mi nie pomagają, ale też przeszkadzają. Facet kompletnie przeorganizował mi szkła i sposób widzenia poprawił mi się znacznie. Zaczęłam wreszcie parkować tyłem, czego do tej pory nie mogłam zrobić, bo rysowałam inne auta.
  7. Gacuś, starowinka, ma u Was życie jak w Madrycie. Pomyślcie, jakby został w tej beczce, to pewnie by nie dożył tak słusznego wieku.
  8. O! To teraz koniecznie musisz sfotografować Gacka z Gackiem! :)
  9. Czyli robi dokładnie to samo, co każdy inny kot. Moja dzisiaj o 3.40 surfowała na kocu położonym na szafce. Zwinny obrót spowodował zrzucenie wszystkich misek, które tam stały i rozlanie wody. I tak już od 5 lat. Ludzie są naprawdę nieodpowiedzialni!
  10. Ja Cię! Gdzie Ty tak tanio kupujesz Theovent?? Ja płacę 10 zł!!!
  11. A wiesz, Murko, ja sobie pomyślałam to samo, co hop, kiedy przeczytałam Twojego posta. Mój kot bierze Encorton (a właściwie Encortolon) i Theovent na silną astmę. Ale ona ma tak silne duszności, że mogłaby się udusić, w dodatku zbiera jej się wtedy woda w płucach. Poza tym, kot inaczej reaguje na steryd, jest mniej podatny na działania uboczne, a mimo to i tak przynajmniej raz w roku ma silne załamanie stanu zdrowia. Przeważnie w okresie jesiennym, kiedy odporność obniżona jest ze względu na warunki pogodowe i w dodatku przez steryd. Z tego, co mi mówiła weterynarz (a mam nową weterynarz, naprawdę kumatą i ogarniętą kobietę), to psy w ogóle nie mają takich schorzeń, na które musiałyby przyjmować sterydy rozszerzające oskrzela. To ma związek z tym, że psie oskrzela są zbudowane z innej tkanki niż kocie, inaczej się rozszerzają. Przyznam, że ja też nie pakowałabym w Kaśkę sterydu, a przede wszystkim skonsultowałabym się z innym weterynarzem.
  12. Murko, serdecznie Wam współczujemy i przesyłamy uściski i słowa pocieszenia! Trzymajcie się dzielnie, sunia była z Wami szczęśliwa te wiele lat i dzięki Wam miała przyjazny azyl! O tym myślcie!
  13. Jaka śmieszna suńka z Kiry! :D Kłapciate uchole ma! :)
  14. Theovent bierze mój kot alergik. Bardzo fajnie to działa, faktycznie znacznie się rozszerzają oskrzela dzięki temu. Zeszliśmy nawet ze sterydu i tylko to teraz dostaje.
  15. No faktycznie, niezbyt ciekawe! Bądźcie dobrej myśli, może się okaże, że to nie nowotwór.
  16. Od razu mi się przypomniało: "Gacek tu, Gacek tam, Dzwonią dzwonki sań! A przed nami i za nami wiruje tyle Gacków!" :D
  17. Hmm... Z tego, co się orientuję, to Kira jest prywatnym psem Murków! :D
×
×
  • Create New...