Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Przed chwilą, Nesiowata napisał:

Tak mi wypada co trzy dni. Ale jeszcze trochę poleżę. Psy wyskoczyły na dwór, teraz mam trochę spokoju.

No tak, Ty możesz wypuścić je na podwórko, a ja muszę wyprowadzić swoje na spacer. Nie zrobią nic na terenie działki, chyba tylko awaryjnie  :)

Posted
17 godzin temu, wiolhelm170 napisał:

Oplace transport psa do Jaagi

Bardzo dziękuję. Aż mi się oczy załzawiły jakoś. Zazwyczaj (niestety) podejmuję decyzje sercem, nie rozsądkiem i kiedy wydaje się, że jest tylko pod górke i nie ma wyjścia, to ktoś z czymś mnie pozytywnie zaskoczy i podtrzymuje moje przekonanie, że razem da się praktycznie wszystko osiągnąć.

Naprawdę jestem wzruszona. Piszę z laptopa córki, bo jestem u mamy. Właśnie Tola mi telefonicznie potwierdziła, że pies został w schronisku zarezerwowany. Po powrocie do domu załozę mu wątek.

Dziekuję wszystkim po raz kolejny za zaangażowanie. To ostatni dzwonek, jesli moge pomóc jakiemuś adopcyjnemu psu, ponieważ jak osoby odwiedzające wątek Barytona wiedzą, wstępnie zarezerwowałam na Ukrainie niewidomą sunię i wtedy już nie będę mogła wziąć żadnego kolejnego psa, przynajmniej do wiosny. Decyzję o tym czarnuszku podjęłam tylko dlatego własnie, ze z powodu covidu jest zamknieta granica i pewnie Amely juz do mnie w tym roku nie dotrze. Jest więc szansa, żeby uratować dodatkowe życie.

  • Like 2
  • Upvote 2
Posted
30 minut temu, Patmol napisał:

wiadomo jakie pies ma imię?

 

 

Amely -bardzo ładnie . To duża sunia?

Nie wiem. W sobotę lub niedzielę zostanie wzięta jego ksiazeczka zdrowia. Może ma jakies imię z domu, ale wątpię. 

Amely to nieduża krótkowłosa sunia, czarna, w typie parówki. Kompletnie bez szans na wyjście. Mieszka na wybiegu, skąd mam Barytona, dlatego ją zauwazyłam. Bardzo boi się brania na ręce. Od początku pobytu w schronisku jest niewidoma, ale nie diagnozowana nigdy. Może się więc okazać, że np. zabieg może jej przywrócić wzrok, bo jej oczka wyglądają całkiem normalnie, zadnych zmian w wyglądzie. Na większego, nieadopcyjnego psa już niestety nie zdecydowałabym się, bo nie podołam. Mam dwie malutkie niewidome suczki i wiem, że taki pies świetnie się dostosowuje do domu, o ile nie zmienia sie rozmieszczenia sprzętów. No i trzeba głośno stale kierować głosem na spacerach. Imion nie zmieniam, bo jednak tam tak się do nich zwracają, więc to jedyne z czym przyjeżdżają do obcego kraju, w obce miejsce.

Posted

Mam info o kotkach znad Łabuńki. Wczoraj spotkałam policjanta, który pomógł kotkom. Jeden kociak niestety odszedł za Tęczowy Most :( Ale pozostała czwórka przybiera na sile. Ponoć wet nie dawał im szansy, ale policjantka z interwencji zabrała kociaki. I znalazł się wolontariusz, który karmi te maleństwa. Już oczka otwierają. Widziałam fotki, nie mogłam dłużej pogadać, bo pan się spieszył na służbę.

Cieszę się, że kotki żyją,

 

Nie zaglądam tu codziennie, ale jak trzeba wspomóc jakiegoś psiaka z wątku, to mogę zrobić wpłatę jakąś.

 

Mam do Was pytanie, bo pewna rzecz mnie ogromnie martwi, niemal nie daje normalnie funkcjonować. Mam taką pracę, że żyję jak na bombie. Boję się kwarantanny. Co z moim pieskiem wtedy? Gdzieś czytałam, że muszę wtedy oddać psa do schroniska!!! (nie ma nawet mowy) Nie załatwi się moja sunia w domu, na balkonie nie ma szans. Gdzie wtedy szukać pomocy? Nie chcę aby ktoś mi ją zabrał, bo tego nie wytrzymam. Ponoć nikt obcy nie może przyjść, nie może wyprowadzić. Wiecie coś może jak wtedy postępować? Mam w planach nawet stworzenie mini ogródka, są może jakiś małe mini trawniczki?

 

 

  • Like 1
Posted
45 minut temu, Shirayuki napisał:

Boję się kwarantanny. Co z moim pieskiem wtedy? Gdzieś czytałam, że muszę wtedy oddać psa do schroniska!!! (nie ma nawet mowy) Nie załatwi się moja sunia w domu, na balkonie nie ma szans. Gdzie wtedy szukać pomocy? Nie chcę aby ktoś mi ją zabrał, bo tego nie wytrzymam. Ponoć nikt obcy nie może przyjść, nie może wyprowadzić. Wiecie coś może jak wtedy postępować? Mam w planach nawet stworzenie mini ogródka, są może jakiś małe mini trawniczki?

 

 

Czy masz Fejsbuka? Jest taka grupa tam, @PIES W KORONIE (kliknij), ogłaszają się tam wolontariusze, którzy mogą pomóc w wyprowadzeniu psiaka (oczywiście przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa - tam w podlinkowanym poście jest dokładna instrukcja jak takie wyspacerowanie psa ma wyglądać, aby było bezpieczne... grupę prowadzi m.in. prawniczka). W Zamościu jest dość sporo chętnych, nie martw się na zapas, nie zostaniesz sama. I absolutnie nie będziesz zmuszona oddać psiaka do schroniska.

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted
Dnia 1.10.2020 o 18:38, Tyśka) napisał:

PILNE. Moja znajoma jest świadkiem jak ktoś wyrzucił na drodze w szczerym polu w Serbii szczeniaka w strasznym stanie, sama jest w drodze na urlop do Grecji i Albanii i nie ma nawet co zrobić ze szczeniakiem, wraca dopiero za miesiąc. Wiecie może czy w Serbii jest ktoś, kto uratuje życie tego szczeniaka? Ona nie wie co robić, nie ma Internetu ani nic... :(

 

Dnia 1.10.2020 o 18:49, Tyśka) napisał:

EDIT: Znajoma wzięła szczeniaka do samochodu i jest w drodze do ALBANII, tam będzie trzeba pomóc maluchowi. Ona dużo ryzykuje, ale szczeniak ma maks z 5tygodni, niecały 1kg wagi i marniutki mocno. Jakby go nie wzięła z drogi to umarłby śmiercią głodową (tam nic nie było poza drogą) albo przejechany przez samochody...

Zrobię małą aktualizację tutaj na wątku, bo pomyślałam, że kilka osób było zaangażowanych w pomoc. Musze pomyśleć o założeniu wątku, ale brakuje mi czasu...

Suczka, która otrzymała imię Feta nadal przebywa pod opieką mojej Znajomej. Od paru dni przebywają w Albanii, mała mimo wieku jest bardzo opanowana, spokojna i niewymagająca. Załatwia się w jednym miejscu, noce przesypia w łóżku, umie zająć się sama sobą i jeździ cichutko. Nie udało się uzyskać pomocy tutaj na miejscu (zresztą koleżanka widząc dramat lokalnych psów: bitych, kopanych, celowo przejeżdżanych, skowyczących w nocy z bólu itd. zdecydowała, że nie zostawi tutaj małej... mimo że dzisiaj jeden pan proponował 300euro za sunię). Ale co się dziwić jak nawet karmy tutaj nie ma (znajoma została autentycznie wyśmiana w sklepie, że chce kupić coś jadalnego dla psa), a szelki i smycz musiała zrobić z liny poliproypylenowej, którą mieli na pokładzie samochodu. Dostałam namiary do lecznicy w Tiranie (podobno jedynej w Albanii i która jest pomocna), spróbują uzyskać komplet dokumentów i przywieźć małą do Polski. Znajomi zrezygnowali z wyjazdu do Grecji, więc za parę dni będą chcieli wracać.

I to w Polsce będzie potrzebny DT (bo znajoma wyjeżdża za pracą do Holandii z początkiem listopada) oraz - najlepiej od razu, DS. Przez pierwsze dwie doby zgłosiło się mnóstwo chętnych na suczkę z Serbii, ale szybko poodpadali: najpierw ci, którzy byli zdziwieni, że nie dowiozę suni pod ich samiutkie drzwi za darmo i to od razu (a dopiero za miesiąc jest możliwa adopcja), potem ci, którzy  nie chcieli podpisać umowy albo trzymać suni w domu. I ci, którzy nie zgodzili się na kastrację w przyszłości. Ostatecznie: został ewentualnie jeden dom pod Szczecinem, a i to niepewny, bo jeden domownik nie jest przekonany do adopcji kolejnego psa, mają rozmawiać. Tak czy inaczej tym ostatnim wysłałam ankietę. Ruszę na dniach z ogłoszeniami. Najpierw na okolice Zamościa, Rzeszowa i Lublina, bo znajomej marzy się domek pod nosem, a nie gdzieś daleko.

Znajoma zachwyca się sunią mocno, wypadają jej pierwsze mleczaki i rośnie jak na drożdżach. Charaktem ma złoty (widziała już góry i morze, i nic jej nie jest straszne :) mimo że jeszcze czasem się przewraca, chwieje, nawet szelki z linki od razu zaakceptowała i ślicznie maszeruje przy nodze) no i do tego śliczna. Jedyne co to kuleje na tylną łapkę: nie wiadomo czy to wskutek wyrzucenia jej z rozpędzonego samochodu na trasę szybkiego ruchu / upadku z urwiska na torowisko czy wynik niedożywienia, czy coś poważniejszego... ale to już zbada polski weterynarz, o ile tylko uda się przekroczyć granice. 
feta2.thumb.jpg.26913d36aa8ab76354ea948473a11768.jpg feta.jpg.d077df874b42c8aac595a552dc1fa148.jpg

 

Dwusekundowy ze spaceru, na filmiku widać jej "szelki" : https://youtu.be/Be8ghZdoR2g

 

  • Upvote 2
Posted
3 godziny temu, Tyśka) napisał:

Czy masz Fejsbuka? Jest taka grupa tam, @PIES W KORONIE (kliknij), ogłaszają się tam wolontariusze, którzy mogą pomóc w wyprowadzeniu psiaka (oczywiście przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa - tam w podlinkowanym poście jest dokładna instrukcja jak takie wyspacerowanie psa ma wyglądać, aby było bezpieczne... grupę prowadzi m.in. prawniczka). W Zamościu jest dość sporo chętnych, nie martw się na zapas, nie zostaniesz sama. I absolutnie nie będziesz zmuszona oddać psiaka do schroniska.

Dzięki za info odnośnie strony" Pies w koronie". Dołączyłam do grupy. Pracuję w przedszkolu i z każdym dniem boję się,co przyniesie następny dzień.Przedszkole obok nas już zamknięte do 11 października. Kado jakoś by wyszedł z kimś obcym,np.sasiadem,ale Tosia już nie.Masakra.

Posted
1 godzinę temu, Poker napisał:

Z powodu psów nie jeżdżę na urlop do krajów bałkańskich ,Gruzji  ani na Ukrainę. Oszalałabym.

Jako miłośniczka gór, śledzę górskie relacje z wejścia na Kazbek. Tam jest pełno psiaków w bazie, dołączają do wypraw, potrafią wejść nawet na szczyt. Dużo tam psów bezpańskich ponoć :(

 

Dziękuję za link do grupy. Wprawdzie jestem bardzo mało facebookowa, ale w słusznej sprawie przezwyciężę swoją niechęć do tego całego facebooka.

Nie wiem, czy moja psinka poszłaby z kimś obcym. Ona chorowita, cały czas pod opieką weta, potrafi i 5 razy dziennie wychodzić.

2 godziny temu, kado napisał:

Pracuję w przedszkolu i z każdym dniem boję się,co przyniesie następny dzień.

Witaj w klubie. Ja pracuję w szkole i też jestem przerażona. Najbardziej boję się kwarantanny i lękam się o moją kruszynkę.

  • Like 1
Posted
7 godzin temu, Havanka napisał:

Miałam zrobić bazarek na transport psa do Jaagi, ale Wiolhelm170 odpisała mi, ze opłaci całość. Wiolhelm, dziękujemy !

Dziekuję, że zgodziłaś się wczesniej go zrobić. Cieszę się, że psiak dostał szansę.

Załozyłam na szybciutko wątek, bo będę do soboty miała mało czasu, a wtedy on ma już przyjechać.

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie!

Posted
35 minut temu, Jaaga napisał:

Dziekuję, że zgodziłaś się wczesniej go zrobić. Cieszę się, że psiak dostał szansę.

Załozyłam na szybciutko wątek, bo będę do soboty miała mało czasu, a wtedy on ma już przyjechać.

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie!

Jest watus jest pieio cudny

zaraz pedze 

 i zaraz poczaruje cos dla czarnulinka

do zobaczonka 

Posted
2 godziny temu, supergoga napisał:

Zapraszam na nasz całoroczny bazarek ksiązkowy - na leczenie m.in. zamojskich szczeniaków, ale także na nasze kociaki i psiaki w potrzebie. Codziennie nowe pozycje w atrakcyjnych cenach. Wielka prośba o udostępnianie tego bazarku.

https://www.facebook.com/groups/1214927698543421/

Zbiorkę udostępniłam, bazarek podrzucę jutro koleżance  na nasz profil. 

Posted
Dnia 6.10.2020 o 22:39, Havanka napisał:

Pięknie Ci dziękuję Eluś, poproszę Cię jeszcze o kolejne, nie daję już rady z ogłoszeniami, a jeszcze  gorzej - nie ma z nich odzewu. A tyle kotów czeka na ulicy:( serce-ruchomy-obrazek-0820.gif

Dnia 6.10.2020 o 18:30, wiolhelm170 napisał:

Oplace transport psa do Jaagi

To ogromna pomoc i piękny  gest, bardzo dziękuję w imieniu psa:)serce-ruchomy-obrazek-0820.gif

Posted

Mamy kolejne koty pod opieką, a adopcje stoją, nie jesteśmy w stanie pomagać kolejnym:(

Havanka - czy możesz pomóc i zrobić OLx dla tego kocurka Hiltona, ja zaraz zrobię na Warszawę?

Malec ma ok. 5 mies. test FIV+FeLV ujemny, odrobaczony; porzucony w okolicach ul. Szwedzkiej w Zamościu, obecnie w baaaardzo awaryjnym dT, dom stały bardzo potrzebny! Kocurek czyściutki, miziasty, zabawowy, kuwetkuje, widać, że był w domu; nic tylko kochać!

SAVE_20201008_225628.jpg

SAVE_20201009_095042.jpg

SAVE_20201009_095120.jpg

SAVE_20201009_123802.jpg

SAVE_20201009_123808.jpg

Posted

Dzisiaj dostaliśmy zgłoszenie o tych maluchach, pozostawione w starej, nieużywanej budzie w Zwierzyńcu:( W domach tymczasowych nie mamy już dawno miejsc, teraz brak też miejsc w lecznicy w Izbicy:(

IMG-20201009-WA0000.jpg

Posted

Na zamojskim Rynku przy restauracji Bohema od paru dni przebywa  ten kocurek, nie wiadomo czy się zagubił, porzucony czy jest kogoś ze Starówki...

received_389950382002745.jpeg

Posted

I jeszcze cieplutko zapraszam do robienia zakupów poprzez FaniMani i wspomagania naszych działań. Nowa książka albo ciepły kocyk to coś, co poprawia  humor w długie, ponure wieczory, a  robiąc jesienne zakupy, możesz nas wspierać w działaniu!

jesiennezakupy2(1).jpg

  • Like 1
Posted
3 godziny temu, Tola napisał:

Mamy kolejne koty pod opieką, a adopcje stoją, nie jesteśmy w stanie pomagać kolejnym:(

Havanka - czy możesz pomóc i zrobić OLx dla tego kocurka Hiltona, ja zaraz zrobię na Warszawę?

Malec ma ok. 5 mies. test FIV+FeLV ujemny, odrobaczony; porzucony w okolicach ul. Szwedzkiej w Zamościu, obecnie w baaaardzo awaryjnym dT, dom stały bardzo potrzebny! Kocurek czyściutki, miziasty, zabawowy, kuwetkuje, widać, że był w domu; nic tylko kochać!

 

Ogłoszenie na Kraków już jest: https://www.olx.pl/oferta/kotek-hilton-szuka-przyjaznej-rodziny-na-stale-CID103-IDGSvAi.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...