Bogusik Posted December 30, 2017 Posted December 30, 2017 Martuniu jeżeli ten transport,o którym rozmawiałyśmy by nie wypalił to mam uzgodniony wstępnie inny.Wydaje mi się profesjonalny i po Nowym Roku mogą nam przewieść psiaki z Zamościa do Kalisza za 480zł.Jutro mam dać znać czy się decydujemy.... Quote
b-b Posted December 30, 2017 Posted December 30, 2017 Wspaniale,że udało się ON kowi pomóc. Tak strasznie szkoda tych wszystkich psiaczków :( Quote
b-b Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 10 godzin temu, Bogusik napisał: Martuniu jeżeli ten transport,o którym rozmawiałyśmy by nie wypalił to mam uzgodniony wstępnie inny.Wydaje mi się profesjonalny i po Nowym Roku mogą nam przewieść psiaki z Zamościa do Kalisza za 480zł.Jutro mam dać znać czy się decydujemy.... Tylko błagam Was Kochane pytajcie czy w razie czego da radę przewieść 5 psiaków. Ja cały czas myślę - i po nocach nie mogę spać - o zabraniu jeszcze jednego psiaczka! Quote
Tola Posted December 31, 2017 Author Posted December 31, 2017 12 godzin temu, Bogusik napisał: Martuniu jeżeli ten transport,o którym rozmawiałyśmy by nie wypalił to mam uzgodniony wstępnie inny.Wydaje mi się profesjonalny i po Nowym Roku mogą nam przewieść psiaki z Zamościa do Kalisza za 480zł.Jutro mam dać znać czy się decydujemy.... Bogusik, b- b - wysyłam pv Quote
Tola Posted December 31, 2017 Author Posted December 31, 2017 Szczęśliwego Nowego Roku - oby nam i zwierzętom działo się lepiej! Quote
Jaaga Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 Dnia 29.12.2017 o 14:13, Tola napisał: Sunie dzisiaj Jakiej wielkości jest ta jasna suczka? Średnia czy wieksza, jak owczarek? Quote
Tola Posted December 31, 2017 Author Posted December 31, 2017 16 minut temu, Jaaga napisał: Jakiej wielkości jest ta jasna suczka? Średnia czy wieksza, jak owczarek? Raczej wielkości onka... To jest matka i córka, chyba całe życie w schronisku:( Quote
Jaaga Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 Tola, dziękuje za odpowiedź, na tamtych zdjęciach trudno było zorientować się. Uwierzyć się nie da, ze takie piekne psy i całe zycie w schronisku. Niestety, u mnie duży pies nawet nie wchodzi już w grę. Jeszcze były zdjęcia z takimi starszymi suczkami: bura, czarną i podpalaną, które są też tak długo w schronisku. One też są duże? Quote
Jaaga Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 Dnia 28.12.2017 o 14:57, Tola napisał: Suczki Przyjazne, spragnione człowieka, od lat w schronie - nieba bym im przychyliła, ale jak można pomóc O te mi chodzi. Quote
Alaskan malamutte Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 6 minut temu, Jaaga napisał: O te mi chodzi. To też są spore, starsze suczki, na pewno ponad 20 kg. W schronisku "od zawsze"....Miłe, przyjazne, zawsze pierwsze podchodzą do siatki, wsuwaja pysie do glaskania...bardzo spragnione kontaktu z człowiekiem... Quote
Alaskan malamutte Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 Na tych zdjęciach sa trzy różne suczki. Dwie buraski i jedna czarna z białym krawatem... Quote
Jaaga Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 4 minuty temu, Alaskan malamutte napisał: To też są spore, starsze suczki, na pewno ponad 20 kg. W schronisku "od zawsze"....Miłe, przyjazne, zawsze pierwsze podchodzą do siatki, wsuwaja pysie do glaskania...bardzo spragnione kontaktu z człowiekiem... O taką przyjacielską, przytulaśną sunię mi chodzi. Moja Sara była moim nieodłącznym cieniem. Wazyła trochę ponad 20 kg. Zmarła 06.12 na przerzut nowotworu do serca. Moje małe są jak dzieci, pozostałe adopciaki nie są tak kontaktowe, to psy po przejściach, dwójka dzika, brakuje mi przyjaciólki. Boję się, że żaden inny pies mi Sary nie zastąpi, ale tak nieśmiało rozglądam się. Sara była podobna do tej buraski, tylko miała stojące uszy. Quote
Tola Posted December 31, 2017 Author Posted December 31, 2017 10 minut temu, Alaskan malamutte napisał: Na tych zdjęciach sa trzy różne suczki. Dwie buraski i jedna czarna z białym krawatem... Ale na pewno mniejsze, nuż te białe...One takie jak Hana... Quote
Alaskan malamutte Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 4 minuty temu, Jaaga napisał: Sara była podobna do tej buraski, tylko miała stojące uszy. Jedna z tych suniek ma stojące uszy, druga klapnięte. Obie cudowne, przytulaśne i mega przyjazne. Quote
Alaskan malamutte Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 Jeszcze takie zdjęcie tej burasi... Quote
elik Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 Dnia 31.12.2017 o 13:59, Jaaga napisał: O taką przyjacielską, przytulaśną sunię mi chodzi. Moja Sara była moim nieodłącznym cieniem. Wazyła trochę ponad 20 kg. Zmarła 06.12 na przerzut nowotworu do serca. Moje małe są jak dzieci, pozostałe adopciaki nie są tak kontaktowe, to psy po przejściach, dwójka dzika, brakuje mi przyjaciólki. Boję się, że żaden inny pies mi Sary nie zastąpi, ale tak nieśmiało rozglądam się. Sara była podobna do tej buraski, tylko miała stojące uszy. Masz rację, żaden pies nie zastąpi tego, który odszedł, ale wypełni dziurę w sercu i da zajęcie rękom, poczucie więzi i psiej wierności. Jeśli tylko masz warunki do adopcji suni, nie zastanawiaj się :) Jestem w stu procentach pewna, że nie będziesz żałowała, że adoptowałaś. Możesz jedynie żałować, że zwlekałaś z decyzją. 2 Quote
Gabi79 Posted December 31, 2017 Posted December 31, 2017 5 godzin temu, Jaaga napisał: O taką przyjacielską, przytulaśną sunię mi chodzi. Moja Sara była moim nieodłącznym cieniem. Wazyła trochę ponad 20 kg. Zmarła 06.12 na przerzut nowotworu do serca. Moje małe są jak dzieci, pozostałe adopciaki nie są tak kontaktowe, to psy po przejściach, dwójka dzika, brakuje mi przyjaciólki. Boję się, że żaden inny pies mi Sary nie zastąpi, ale tak nieśmiało rozglądam się. Sara była podobna do tej buraski, tylko miała stojące uszy. Przepraszam, że się "wcinam". Jaaga widziałaś Hanę? Od szczeniaka była w zamojskim schronisku. Jest w DT u anecik (woj. śląskie). To sunia ideał, przytulanka kochająca cały świat. Quote
b-b Posted January 1, 2018 Posted January 1, 2018 Nowy Rok - nowe decyzje . Zdecydowałam się już ostatecznie na zabranie jeszcze tego psiaczka Tym bardziej,że chłopak przestraszony siedział wciąż - jak to pisały Dziewczyny - przyklejony w do ściany "budzie". Po niedawnej sterylizacji i wpuszczeniu do innych psiaków chłopak nie mógł się odnaleźć. Może jeszcze jakaś dobra Duszyczka wspomoże nas grosikiem? Gdyby choć udało się zebrać deklaracje na opłacenie hoteliku jednemu psiakowi :) Z resztą dam sobie jakoś rady. Jest jeszcze Teoś, który szuka TEGO naj naj naj domku. Niestety pierwszy okazał się nie dla niego. Chłopak jest na jednym wątku z zabieraną przez mnie sunią 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.