Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 30.08.2017 o 21:53, mar.gajko napisał:

Tolu, Jaśminek to ma uszkodzoną rogówkę? Co z tym oczkiem? Coś wet zdiagnozował? To po chlamydii te oczka?

Wetka mówi, ze to wynik jakiejś infekcji - kociaki trafiły w bardzo złym stanie i o ile pamiętam, to juz malagos pisała, ze jeden kociak ma dziwneoczko... wetka mói, ze reaguje na światło.

Dnia 31.08.2017 o 09:09, malagos napisał:

Dziękuje za zdjecia koteczków. A trzeci, to dziewczynka?

Trzeci to tez był kocurek, ale nie przeżył.

Dnia 2.09.2017 o 09:57, terra napisał:

Mnie się wydaje, że wielkim atutem Jaśminka jest to, że ma długi włos i może uchodzić za mixa norweskiego leśnego.

Trzymam kciuki za zdrowie Pucka i pozostałe maluszki, za kochające domki.

 

Dzięki terra, ja tez mam nadzieję na dom dla Jaśminka, bo należy mu się,  tyle wycierpiał,  a teraz całe jego życie to klateczka w gabinecie wetki :(

Posted
Dnia 30.08.2017 o 11:24, elik napisał:

Z jaśminkiem może być trudno :( Nie wygląda jeszcze na zdrowego radosnego kociaka :( Myślę, że konieczne są nowe zdjęcia, na których wyglądałby  na wesołego, a przynajmniej nie na niezadowolonego z życia, jak na tych zdjęciach. Wyraźnie mu coś dolega :(  Czy on na pewno jest juz zdrowy ?

W ujmujących tekstrach niezastąpiona jest Tysia, ale czy da rade w natłoku obowiązków ?

Jak będzie tekst mogę ogłosić kociaki na OLX i Gumtree.

Jaśminek wiele przeżył, był w strasznym stanie, to cud, że żyje. Dopiero teraz zaczyna dochodzić do siebie, ma apetyt, bawi się.

Mam nadzieję, że już wkrótce będzie tez lepiej wyglądał.

Posted
Dnia 2.09.2017 o 16:01, Gabi79 napisał:

Dziewczyny, wybieracie się może do schroniska?

Interesuje mnie ta szara, odwrócona sunieczka po lewej stronie

Chciałabym, aby pojechała do anecik

 

Tutaj są obie

P1280335.JPG

P1280337.JPG

Tutaj jedna z nich

P1280339.JPG

Posted
10 godzin temu, Tola napisał:

Wetka mówi, ze to wynik jakiejś infekcji - kociaki trafiły w bardzo złym stanie i o ile pamiętam, to juz malagos pisała, ze jeden kociak ma dziwneoczko... wetka mói, ze reaguje na światło.

Trzeci to tez był kocurek, ale nie przeżył.

 

To dwa nie przeżyły, bo znaleźliśmy cztery kociaki, dwa czarne, dwa takie szurpate. A może jednego ktoś zaadoptował w urzędzie w Zwierzyńcu?... U nas kociaki były w dobrym stanie, jeden czarny tylko taki słabszy się wydawał, nie bardzo radził sobie z jedzeniem. Ale jakie szczęście, że reszta ma się dobrze, wszystko złe już za nimi :)

Ja za to mam na stanie uroczą małą czarną psią pannicę, ale szukam dla niej domowego dt - u mnie siedzi w kojcu.......

Posted
7 godzin temu, malagos napisał:

To dwa nie przeżyły, bo znaleźliśmy cztery kociaki, dwa czarne, dwa takie szurpate. A może jednego ktoś zaadoptował w urzędzie w Zwierzyńcu?... U nas kociaki były w dobrym stanie, jeden czarny tylko taki słabszy się wydawał, nie bardzo radził sobie z jedzeniem. Ale jakie szczęście, że reszta ma się dobrze, wszystko złe już za nimi :)

Ja za to mam na stanie uroczą małą czarną psią pannicę, ale szukam dla niej domowego dt - u mnie siedzi w kojcu.......

Małgoś - do gabinetu wetki dojechały 3 kociaki, koteczka znalazła dom od razu w Zwierzyńcu.

44 minuty temu, Gabi79 napisał:

Mnie się wydaje, że na pierwszym  zdjęciu jest ta "moja", na drugim i trzecim już nie.

Ta na drugim ma inne uszka i jest ciemniejsza, a na trzecim ma krótsze łapki i też inne uszka

Na tym zdjęciu jest Twoja?

P1280335.JPG

Posted
10 minut temu, Tola napisał:

Małgoś - do gabinetu wetki dojechały 3 kociaki, koteczka znalazła dom od razu w Zwierzyńcu.

Na tym zdjęciu jest Twoja?

P1280335.JPG

Już sama nie wiem, wydaje mi się, że to ta pośrodku.

Jak myślicie? To ta sama, co tutaj?

sunia1.JPG

Posted
11 minut temu, Gabi79 napisał:

Już sama nie wiem, wydaje mi się, że to ta pośrodku.

Jak myślicie? To ta sama, co tutaj?

sunia1.JPG

Tez nie wiem...Ale to na pewno ten sam boks, natomiast ta druga sunia (drugie zdjęcie, które wrzuciłaś) jest w zupełnie innym boksie...

Posted
23 minuty temu, Tola napisał:

Tez nie wiem...Ale to na pewno ten sam boks, natomiast ta druga sunia (drugie zdjęcie, które wrzuciłaś) jest w zupełnie innym boksie...

Tolu, jakby "co" tzn. jak będzie jakiś wspólny transport, to mam nadzieję, że uda się zidentyfikować sunię.

 

Posted
4 minuty temu, Gabi79 napisał:

Tolu, jakby "co" tzn. jak będzie jakiś wspólny transport, to mam nadzieję, że uda się zidentyfikować sunię.

 

Jedziemy z Alaskan do schronu sobota/niedziela, będziemy intensywnie szukać.

  • Upvote 1
Posted
Dnia 30.08.2017 o 13:55, Tyś(ka) napisał:

Zakochałam się w Jaśminku... ojj, będzie mi teraz siedział w głowie... to naprawdę kopia mojego :)
Właściwie co jemu w oczko?

Oczywiście mogę napisać teksty, ale jakie kociaki są z charakteru? :)

Oba kociaki bardzo przyjazne, mruczące, przytulaśne.

Domy potrzebne bardzo, bo w gabinecie bezpieczne, najedzone, ale bez wystarczającej ilości pieszczot i zabaw:(

Posted
2 godziny temu, Gabi79 napisał:

Tolu, jakby "co" tzn. jak będzie jakiś wspólny transport, to mam nadzieję, że uda się zidentyfikować sunię.

 

Gabi... sunie najprawdopodobniej od Murki pojadą w czwartek, bo pani Ewelina może wieźć tylko do piątku. Z tym, że Pani jedzie z Lublina... do Lublina trzeba psiaki dowieźć... szczerze mówiąc nie wiem, jak to logistycznie ogarnąć, by było dobrze... i by jeszcze jakiś zamojszak opuścił schronisko :(. Jest to poza moim umysłem... W ogóle logistyka to moja pięta achillesowa...Może Wy na coś wpadniecie...

Jutro Murka będę uzgadniała z panią Eweliną szczegóły, ale wstepnie trasa jest Lublin -> Katowice -> Wrocław. Więcej na wątku dzikusków, więc zapraszam. Bardzo chciałabym, by się udało i zamojszczakom...

Posted
39 minut temu, Tyś(ka) napisał:

Gabi... sunie najprawdopodobniej od Murki pojadą w czwartek, bo pani Ewelina może wieźć tylko do piątku. Z tym, że Pani jedzie z Lublina... do Lublina trzeba psiaki dowieźć... szczerze mówiąc nie wiem, jak to logistycznie ogarnąć, by było dobrze... i by jeszcze jakiś zamojszak opuścił schronisko :(. Jest to poza moim umysłem... W ogóle logistyka to moja pięta achillesowa...Może Wy na coś wpadniecie...

Jutro Murka będę uzgadniała z panią Eweliną szczegóły, ale wstepnie trasa jest Lublin -> Katowice -> Wrocław. Więcej na wątku dzikusków, więc zapraszam. Bardzo chciałabym, by się udało i zamojszczakom...

To niestety "moja" sunia się załapie.

Miałam nadzieję, że pojedzie Murek i Tz Szafirki.

Mogli by się spotkać gdzieś w połowie drogi, skoro obaj mogli jechać.

Nic nie szkodzi, nie teraz, to następnym razem może się uda.

Posted
14 godzin temu, Gabi79 napisał:

To niestety "moja" sunia się załapie.

Miałam nadzieję, że pojedzie Murek i Tz Szafirki.

Mogli by się spotkać gdzieś w połowie drogi, skoro obaj mogli jechać.

Nic nie szkodzi, nie teraz, to następnym razem może się uda.

Ja też miałam nadzieję,że transport będzie przez Murka i Szafirka i wtedy by było można ustalić transport na dogodniejszy dzień np.sobota.

Posted
6 godzin temu, Anula napisał:

Dziewczyny Kochane jak będziecie w schronie popatrzcie czy te jeszcze są psiaki (więcej zdjęć na str.652)

Samiec w środku.

P1280745.JPG

Mała sunia kudłata.

P1280779.JPG

 

Oczywiście poszukamy psiaków i damy znać.

Mam nadzieję, ze czekają, ze wiedzą - teraz ich kolej...

 

Posted

Jestem w kontakcie z szafirką.TZ szafirki może jechać po psiaki.Teraz tylko czekamy na wiadomość czy są w schronie.W sumie by zabrał 5 psiaków w tym 3 ze schronu.

Posted

A ja ledwo uporałam się z problemami zdrowotnymi  kocurka syna, a dzisiaj niedomagać zaczęła moja Zulcia i nie wiem co dalej robić http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Zulka ma od lat problemy z kamieniem nazębnym;  już jak zabraliśmy ją ze schroniska  (miała 5 lat), to j konieczna była wizyta u weta i usuwanie kamienia (w narkozie) 

Dzisiaj rano sunia była wyraznie chora, a wizyta u weta potwierdziła to - ropień w pyszczku no i sugestia, ze trzeba znowu usuwać (najpierw wskazane jest wykonanie badania serca). Dostała antybiotyk, jutro jedziemu znowu, ale co dalejhttp://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Zulka miała usuwany kamień jakieś 3 lata temu, w narkozie wziewnej i zarzekałam się, ze to po raz ostatni.

Teraz sunia ma 16 lat i drżę na sama myśl o kolejnym znieczuleniuhttp://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Zdaje sobie sprawę, ze taka ilość kamienia tez jest zagrożeniem dla zdrowia suczki, a co jakiś czas robi się stan zapalny, Zulcia cierpi, ale nie wiem, co jest większym zagrożeniem http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Tolka tez miała tendencje do narastania kamienia, ale jednocześnie dawała sobie robic wszystko przy pyszczku, przy czyszczeniu podnosiła nawet wargę;)

U weta bez problemu mozna było jej usunąć mechanicznie spore ilości kamienia, chociaż w swoim życiu też miała 2 razy zabieg usuwania kamienia i zębów.

A Zulka nie da przy sobie nic zrobić, jedynym wyjściem jest zabieg w znieczuleniuhttp://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Wiem, ze i tak sama muszę podjąć decyzję, ale może coś i doradzicie?

 

Posted

Biedna Zulka, biedna Tola :(   Chyba nie masz zbyt wielkiego wyboru. Jeśli ma ropień z powodu kamienia, to kamień koniecznie trzeba usunąć :(

  • Upvote 1
Posted
23 minuty temu, Tola napisał:

Zulka ma od lat problemy z kamieniem nazębnym;  już jak zabraliśmy ją ze schroniska  (miała 5 lat), to j konieczna była wizyta u weta i usuwanie kamienia (w narkozie) 

Może antybiotyk pomoże na ropień. Niedawno na jednym z wątków przeczytałam o preparacie, który pomaga przy kamieniu nazębnym u psiaków. Zakupiłam taki dla swojego Elfika ale stosuje go dopiero od trzech dni. Opinie są pozytywne. Elfik młodszy od Zulki bo ma 9 lat ale narkoza dla niego to ostateczność i ogromne ryzyko. Oczywiście lekarz po zbadaniu Zulci będzie wiedział jaka decyzja będzie najlepsza dla jej zdrowia.

  • Upvote 2
Posted
17 minut temu, Alaskan malamutte napisał:

Anulko, na kiedy jest organizowany transport??

No by musiał wyjechać w piątek aby być na sobotę rano w schronie.No chyba,że od nowa ustalać jakiś inny termin.

Posted
40 minut temu, Tola napisał:

A ja ledwo uporałam się z problemami zdrowotnymi  kocurka syna, a dzisiaj niedomagać zaczęła moja Zulcia i nie wiem co dalej robić http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Zulka ma od lat problemy z kamieniem nazębnym;  już jak zabraliśmy ją ze schroniska  (miała 5 lat), to j konieczna była wizyta u weta i usuwanie kamienia (w narkozie) 

Dzisiaj rano sunia była wyraznie chora, a wizyta u weta potwierdziła to - ropień w pyszczku no i sugestia, ze trzeba znowu usuwać (najpierw wskazane jest wykonanie badania serca). Dostała antybiotyk, jutro jedziemu znowu, ale co dalejhttp://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Zulka miała usuwany kamień jakieś 3 lata temu, w narkozie wziewnej i zarzekałam się, ze to po raz ostatni.

Teraz sunia ma 16 lat i drżę na sama myśl o kolejnym znieczuleniuhttp://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Zdaje sobie sprawę, ze taka ilość kamienia tez jest zagrożeniem dla zdrowia suczki, a co jakiś czas robi się stan zapalny, Zulcia cierpi, ale nie wiem, co jest większym zagrożeniem http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Tolka tez miała tendencje do narastania kamienia, ale jednocześnie dawała sobie robic wszystko przy pyszczku, przy czyszczeniu podnosiła nawet wargę;)

U weta bez problemu mozna było jej usunąć mechanicznie spore ilości kamienia, chociaż w swoim życiu też miała 2 razy zabieg usuwania kamienia i zębów.

A Zulka nie da przy sobie nic zrobić, jedynym wyjściem jest zabieg w znieczuleniuhttp://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Wiem, ze i tak sama muszę podjąć decyzję, ale może coś i doradzicie?

 

Moja tymczasia Sawana miała 2 lata temu usuwany kamień tylko przy częściowej narkozie(ma powiększone serce i łyka Cardisure,ma 14 lat) Po tym zabiegu stanęły nerki nie chciały podjąć pracy.Miałam dwa tygodnie walki o jej życie,przez te dni miała podawaną kroplówkę dwa razy dziennie + leki.Udało się jej wyjść z tego ale naprawdę robiłam co mogłam,walczyłam.W zasadzie to był cud,że przeżyła i żyje.Miała bardzo wysoki mocznik,trzy krotnie podwyższony od normy.Jeszcze teraz jej dosypuję raz w tygodniu do jedzenia Ipakitinę tak na wszelki wypadek.Zaparłam się,że już nie poddam jej żadnemu zabiegowi.Sawana pije wodę tylko przefiltrowaną z dużą zawartością magnezu,nie ma kamienia.Jeszcze napiszę,że Sawana zanim przyjechała do mnie to miała problem z nerkami,była leczona.

Tola bardzo trudna decyzja.Nie wiem co radzić.

  • Upvote 1
Posted
37 minut temu, Anula napisał:

Moja tymczasia Sawana miała 2 lata temu usuwany kamień tylko przy częściowej narkozie(ma powiększone serce i łyka Cardisure,ma 14 lat) Po tym zabiegu stanęły nerki nie chciały podjąć pracy.Miałam dwa tygodnie walki o jej życie,przez te dni miała podawaną kroplówkę dwa razy dziennie + leki.Udało się jej wyjść z tego ale naprawdę robiłam co mogłam,walczyłam.W zasadzie to był cud,że przeżyła i żyje.Miała bardzo wysoki mocznik,trzy krotnie podwyższony od normy.Jeszcze teraz jej dosypuję raz w tygodniu do jedzenia Ipakitinę tak na wszelki wypadek.Zaparłam się,że już nie poddam jej żadnemu zabiegowi.Sawana pije wodę tylko przefiltrowaną z dużą zawartością magnezu,nie ma kamienia.Jeszcze napiszę,że Sawana zanim przyjechała do mnie to miała problem z nerkami,była leczona.

Tola bardzo trudna decyzja.Nie wiem co radzić.

Dziękuję Wam kochane dziewczyny za rady, wiem, ze decyzja trudna, bardzo się martwię.

Weci zalecają zabieg od  2 lat (to nie pierwszy stan zapalny, który pojawił się po ostatnim czyszczeniu ząbków), ale Zulcia ma 16 lat, a w tym wieku znieczulenie to ogromne ryzyko http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...