Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szczeniaki zostały znalezione bez matki, ktos wyrzucił je na pole, ktoś inny zobaczył, zadzwonił do schroniska. Byłł jeszcze chłopiec, ale został dzisiaj  zabrany ze schronu.

Szczeniaki malutkie, przerażone, wtulone w siebie k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,028_z7_orig

 

Posted
4 minuty temu, Tola napisał:

Szczeniaki zostały znalezione bez matki, ktos wyrzucił je na pole, ktoś inny zobaczył, zadzwonił do schroniska. Byłł jeszcze chłopiec, ale został dzisiaj  zabrany ze schronu.

Szczeniaki malutkie, przerażone, wtulone w siebie k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,028_z7_orig

 

Było brać. Chyba wiozłyście 2, to 2 czy 4 jaka różnica.

Posted
28 minut temu, anecik napisał:

Może brać tylko co z nimi zrobić? U Kasi miejsce pewnie by się znalazło tylko mnie już na to nie stać. 

Nikt nie jest w stanie pomóc tym wszystkim potrzebującym.

Serce pęka, chciałoby się zabrać jak najwięcej tych biedakow, ale skąd brać kasę na opłacenie hoteliku, pokrycie kosztów weta, leczenia :(

 A 2 szczeniki jechały do elik; ona ma chorego, starego psa  - i tak jestem ogromnie wdzięczna, ze zgodzila się pomóc tym 2 maluchom.

 

 

 

 

Posted
47 minut temu, anecik napisał:

Może brać tylko co z nimi zrobić? U Kasi miejsce pewnie by się znalazło tylko mnie już na to nie stać. 

 

36 minut temu, Tola napisał:

Nikt nie jest w stanie pomóc tym wszystkim potrzebującym.

Serce pęka, chciałoby się zabrać jak najwięcej tych biedakow, ale skąd brać kasę na opłacenie hoteliku, pokrycie kosztów weta, leczenia :(

 A 2 szczeniki jechały do elik; ona ma chorego, starego psa  - i tak jestem ogromnie wdzięczna, ze zgodzila się pomóc tym 2 maluchom.

 

 

 

 

Ja to wszystko rozumiem i podziwiam samodyscyplinę i zdrowy rozsądek. Ja bym chyba ze schronu nie wyszła, po zobaczeniu tych dwóch maleństw, bez nich. Pewnie bym potem sobie pluła w brodę, ale nie dalbym rady ich tam zostawić.

Posted

Jakbyś jezdzila do schronu parę razy w miesiącu to musialabyś dać radę, bo tam za każdym  pobytem znajduje się psa, psy, które trzeba zabrać.

Płakałabyś potem w nocy z bezsilności, całe dnie miałabyś przed oczami wszystkie te psie oczy, ale musiałabyś dać radę.

O szczeniakach myślę, szukam.

 

Posted
1 minutę temu, Tola napisał:

Jakbyś jezdzila do schronu parę razy w miesiącu to musialabyś dać radę, bo tam za każdym  pobytem znajduje się psa, psy, które trzeba zabrać.

Płakałabyś potem w nocy z bezsilności, całe dnie miałabyś przed oczami wszystkie te psie oczy, ale musiałabyś dać radę.

O szczeniakach myślę, szukam.

 

Tolu, nie czuj się urażona.

Jeździłam :) i miałąm na utrzymaniu po 5-10 psów. BEZ pomocy z Dogo czy fb. Uwierz, wiem jak to jest. Wracałam z miotami, choć nie miałam gdzie ich umieścić. Bywało, że miałam w domu 3,4 psy i 15 kotów "do wydania" i kilka w hotelu.

Gdyby one były z matką, to inna rzecz. Ale same... to one długo nie pociągną, albo rozbiorą je okoliczni do bud.

Posted
12 godzin temu, mar.gajko napisał:

Tolu, nie czuj się urażona.

Jeździłam :) i miałąm na utrzymaniu po 5-10 psów. BEZ pomocy z Dogo czy fb. Uwierz, wiem jak to jest. Wracałam z miotami, choć nie miałam gdzie ich umieścić. Bywało, że miałam w domu 3,4 psy i 15 kotów "do wydania" i kilka w hotelu.

Gdyby one były z matką, to inna rzecz. Ale same... to one długo nie pociągną, albo rozbiorą je okoliczni do bud.

Nie czuje się urażona, tylko bezsilna, bo wiem, ze jak uda się zabrać te 2, to w następny tyg. będą kolejne, jeszcze mniejsze, bardziej potrzebujące :(.

 

Pisałam dzisiaj o  - 8.15 z tel, ale widzę, ze wiadomość nie zapisała się.

Tz znalazł miejsce dla maluchów, ale w schroni już ich nie ma, powiedziano, ze zostały zabrane  - nie wiem, co się stało - wczoraj jak wyjezdzalismy - schron był zamykany,  dzisiaj jeszcze nie jest otwarty...:(:(:(

Posted

Przedstawiam Kikę, odebraną interwencyjnie  jakiś czas temu, obecnie w dt w Zamościu. Kika była w bardzo zlym stanie, miała porozbijana głowę, ale teraz jest już dobrze. 

Ja koteczka dojdzie do siebie czeka ja sterylizacja i być może uda się znalezc nowy dom.

indeks.jpg.6c11967f093d6a4622a10e56b4bc0

9.jpg.d36f4a5732b5d25ea0e6331886e63528.j

 I jeszcze kolejne pozdrowienia z Krakowa od Trojki...

V__E080.jpg.164da70382a3c6972da34e114135

V__F4A8.jpg.6ef39f7e8217a4a6c1a2722792e4

...i pierwsze z Warszawy od Bajaderki

V__6091.jpg.597adc95c73c90d71388d717ee64

 

Posted

A dzisiaj TZ przywiozł kolejna kotkę z ulicy - Muffinkę,  na razie jest w gabinecie u wetki, bo nie mamy już miejsca.

Wkrótce rzucę zdjęcia.

 

Posted
7 minut temu, Anula napisał:

A kontaktowałaś się z Tola? Może uda się Toli go złapać.Biedny kot,potrzebuje pomocy.

Koleżanka miała dzisiaj tel w jego sprawie - dziewczyna chce pożyczyć od nas klatkę - łapkę - jest  już podobno  dla niego tymczas, tylko muszą  go złapać.

 

Posted
3 minuty temu, Tola napisał:

Koleżanka miała dzisiaj tel w jego sprawie, dziewczyna chce pożyczyć od nas klatkę - łapkę - jest  już podobno  dla niego tymczas, tylko trzeba go złapać.

Dzięki Tola za informację.Dobrze,że się coś dzieje w kierunku pomocy temu biednemu kotkowi.

Wcześniej już miałam zapytać,skąd w Zamościu się biorą tak przepiękne koty,co jeden to ładniejszy.

Posted
2 minuty temu, Anula napisał:

Dzięki Tola za informację.Dobrze,że się coś dzieje w kierunku pomocy temu biednemu kotkowi.

Tez się cieszę, chociaż dzisiaj TZ po tel koleżanki czekał  z klatką - łapką i na razie nikt ni zadzwonił.

Posted

Niestety zaszło najprawdopodobniej nieporozumienie. Nie ma tymczasu dla kotki, z koleżanką możemy zabrać kotkę do weta do Lublina, na badanie i podjąć się leczenia jej. Potrzebny jednak dom tymczasowy oraz ktoś kto złapie kotkę w Zamościu (klatka jest do wypożyczenia w Zamościu na miejscu, wszystko dogadane) i trzeba by zorganizować transport kotki do Lublina. Jest ktoś w stanie pomóc?

Podaję tel. do kontaktu, w razie bym nie mogła tu zajrzeć.Tel. 608 691 842

Posted

Niestety zaszło najprawdopodobniej nieporozumienie. Nie ma tymczasu dla kotki, z koleżanką możemy zabrać kotkę do weta do Lublina, na badanie i podjąć się leczenia jej. Potrzebny jednak dom tymczasowy oraz ktoś kto złapie kotkę w Zamościu (klatka jest do wypożyczenia w Zamościu na miejscu, wszystko dogadane) i trzeba by zorganizować transport kotki do Lublina. Jest ktoś w stanie pomóc?

Podaję tel. do kontaktu, w razie bym nie mogła tu zajrzeć.Tel. 608 691 842

Posted
11 godzin temu, malagos napisał:

Oby się tylko nie odwidziało z ta pomocą, bo szkoda kota :(

Malagos, ja widzisz poniżej wszystko zorganizowane :) kotka już, już będzie bezpieczna. Tylko KTOŚ musi wziąć łapkę, KTOŚ pojechać na działki i wyłapać, KTOŚ znaleźć DT, KTOŚ zawieźć do Lublina, a JUŻ Koszka z koleżanką wezmą ją do weta.

Godzinę temu, koszka napisał:

Niestety zaszło najprawdopodobniej nieporozumienie. Nie ma tymczasu dla kotki, z koleżanką możemy zabrać kotkę do weta do Lublina, na badanie i podjąć się leczenia jej. Potrzebny jednak dom tymczasowy oraz ktoś kto złapie kotkę w Zamościu (klatka jest do wypożyczenia w Zamościu na miejscu, wszystko dogadane) i trzeba by zorganizować transport kotki do Lublina. Jest ktoś w stanie pomóc?

Podaję tel. do kontaktu, w razie bym nie mogła tu zajrzeć.Tel. 608 691 842

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...