mar.gajko Posted April 17, 2016 Posted April 17, 2016 A to jak Buniek, tylko dziewczyna jest. To było brać do Kasi Przystał, jak nie może chłopca, to by wzięła tę bidę. Quote
Tola Posted April 17, 2016 Author Posted April 17, 2016 Szczeniaki zostały znalezione bez matki, ktos wyrzucił je na pole, ktoś inny zobaczył, zadzwonił do schroniska. Byłł jeszcze chłopiec, ale został dzisiaj zabrany ze schronu. Szczeniaki malutkie, przerażone, wtulone w siebie Quote
mar.gajko Posted April 17, 2016 Posted April 17, 2016 4 minuty temu, Tola napisał: Szczeniaki zostały znalezione bez matki, ktos wyrzucił je na pole, ktoś inny zobaczył, zadzwonił do schroniska. Byłł jeszcze chłopiec, ale został dzisiaj zabrany ze schronu. Szczeniaki malutkie, przerażone, wtulone w siebie Było brać. Chyba wiozłyście 2, to 2 czy 4 jaka różnica. Quote
Anecik Posted April 17, 2016 Posted April 17, 2016 Może brać tylko co z nimi zrobić? U Kasi miejsce pewnie by się znalazło tylko mnie już na to nie stać. Quote
Tola Posted April 17, 2016 Author Posted April 17, 2016 28 minut temu, anecik napisał: Może brać tylko co z nimi zrobić? U Kasi miejsce pewnie by się znalazło tylko mnie już na to nie stać. Nikt nie jest w stanie pomóc tym wszystkim potrzebującym. Serce pęka, chciałoby się zabrać jak najwięcej tych biedakow, ale skąd brać kasę na opłacenie hoteliku, pokrycie kosztów weta, leczenia :( A 2 szczeniki jechały do elik; ona ma chorego, starego psa - i tak jestem ogromnie wdzięczna, ze zgodzila się pomóc tym 2 maluchom. Quote
mar.gajko Posted April 17, 2016 Posted April 17, 2016 47 minut temu, anecik napisał: Może brać tylko co z nimi zrobić? U Kasi miejsce pewnie by się znalazło tylko mnie już na to nie stać. 36 minut temu, Tola napisał: Nikt nie jest w stanie pomóc tym wszystkim potrzebującym. Serce pęka, chciałoby się zabrać jak najwięcej tych biedakow, ale skąd brać kasę na opłacenie hoteliku, pokrycie kosztów weta, leczenia :( A 2 szczeniki jechały do elik; ona ma chorego, starego psa - i tak jestem ogromnie wdzięczna, ze zgodzila się pomóc tym 2 maluchom. Ja to wszystko rozumiem i podziwiam samodyscyplinę i zdrowy rozsądek. Ja bym chyba ze schronu nie wyszła, po zobaczeniu tych dwóch maleństw, bez nich. Pewnie bym potem sobie pluła w brodę, ale nie dalbym rady ich tam zostawić. Quote
Tola Posted April 17, 2016 Author Posted April 17, 2016 Jakbyś jezdzila do schronu parę razy w miesiącu to musialabyś dać radę, bo tam za każdym pobytem znajduje się psa, psy, które trzeba zabrać. Płakałabyś potem w nocy z bezsilności, całe dnie miałabyś przed oczami wszystkie te psie oczy, ale musiałabyś dać radę. O szczeniakach myślę, szukam. Quote
mar.gajko Posted April 17, 2016 Posted April 17, 2016 1 minutę temu, Tola napisał: Jakbyś jezdzila do schronu parę razy w miesiącu to musialabyś dać radę, bo tam za każdym pobytem znajduje się psa, psy, które trzeba zabrać. Płakałabyś potem w nocy z bezsilności, całe dnie miałabyś przed oczami wszystkie te psie oczy, ale musiałabyś dać radę. O szczeniakach myślę, szukam. Tolu, nie czuj się urażona. Jeździłam :) i miałąm na utrzymaniu po 5-10 psów. BEZ pomocy z Dogo czy fb. Uwierz, wiem jak to jest. Wracałam z miotami, choć nie miałam gdzie ich umieścić. Bywało, że miałam w domu 3,4 psy i 15 kotów "do wydania" i kilka w hotelu. Gdyby one były z matką, to inna rzecz. Ale same... to one długo nie pociągną, albo rozbiorą je okoliczni do bud. Quote
Tola Posted April 17, 2016 Author Posted April 17, 2016 12 godzin temu, mar.gajko napisał: Tolu, nie czuj się urażona. Jeździłam :) i miałąm na utrzymaniu po 5-10 psów. BEZ pomocy z Dogo czy fb. Uwierz, wiem jak to jest. Wracałam z miotami, choć nie miałam gdzie ich umieścić. Bywało, że miałam w domu 3,4 psy i 15 kotów "do wydania" i kilka w hotelu. Gdyby one były z matką, to inna rzecz. Ale same... to one długo nie pociągną, albo rozbiorą je okoliczni do bud. Nie czuje się urażona, tylko bezsilna, bo wiem, ze jak uda się zabrać te 2, to w następny tyg. będą kolejne, jeszcze mniejsze, bardziej potrzebujące :(. Pisałam dzisiaj o - 8.15 z tel, ale widzę, ze wiadomość nie zapisała się. Tz znalazł miejsce dla maluchów, ale w schroni już ich nie ma, powiedziano, ze zostały zabrane - nie wiem, co się stało - wczoraj jak wyjezdzalismy - schron był zamykany, dzisiaj jeszcze nie jest otwarty...:(:(:( Quote
Tola Posted April 19, 2016 Author Posted April 19, 2016 Przedstawiam Kikę, odebraną interwencyjnie jakiś czas temu, obecnie w dt w Zamościu. Kika była w bardzo zlym stanie, miała porozbijana głowę, ale teraz jest już dobrze. Ja koteczka dojdzie do siebie czeka ja sterylizacja i być może uda się znalezc nowy dom. I jeszcze kolejne pozdrowienia z Krakowa od Trojki... ...i pierwsze z Warszawy od Bajaderki Quote
Tola Posted April 19, 2016 Author Posted April 19, 2016 A dzisiaj TZ przywiozł kolejna kotkę z ulicy - Muffinkę, na razie jest w gabinecie u wetki, bo nie mamy już miejsca. Wkrótce rzucę zdjęcia. Quote
Alaskan malamutte Posted April 19, 2016 Posted April 19, 2016 Maurycy pozdrawia Tak " poluje " na ptaszki przez okno! A sapał z przejęcia! I tak sobie śpi w szafie Quote
Poker Posted April 19, 2016 Posted April 19, 2016 Rozkoszniaczek. Nasz kot na widok ptaszków przez okno dosłownie warczał jak pies. Quote
Tyśka) Posted April 20, 2016 Posted April 20, 2016 Przepraszam za SPAM, ale potrzebuje kogoś z Zamościa. Czy ktoś może pomóc temu kotu? Łysieje, był długowłosy, a teraz choruje na działkach... Kociarze są gotowi zakupić klatkę-łapkę, jak będzie trzeba.http://olx.pl/oferta/bezdomny-kot-CID103-IDf4myZ.html#c4597b27ae Quote
elik Posted April 20, 2016 Posted April 20, 2016 34 minut temu, Tyś napisał: Przepraszam za SPAM, ale potrzebuje kogoś z Zamościa. Czy ktoś może pomóc temu kotu? Łysieje, był długowłosy, a teraz choruje na działkach... Kociarze są gotowi zakupić klatkę-łapkę, jak będzie trzeba.http://olx.pl/oferta/bezdomny-kot-CID103-IDf4myZ.html#c4597b27ae Taka klatka łapka dla tego, czy innego kota zawsze się przyda. Biedny koteczek :( Quote
Anula Posted April 20, 2016 Posted April 20, 2016 1 godzinę temu, Tyś napisał: Przepraszam za SPAM, ale potrzebuje kogoś z Zamościa. Czy ktoś może pomóc temu kotu? Łysieje, był długowłosy, a teraz choruje na działkach... Kociarze są gotowi zakupić klatkę-łapkę, jak będzie trzeba.http://olx.pl/oferta/bezdomny-kot-CID103-IDf4myZ.html#c4597b27ae A kontaktowałaś się z Tola? Może uda się Toli go złapać.Biedny kot,potrzebuje pomocy. Quote
Tola Posted April 20, 2016 Author Posted April 20, 2016 7 minut temu, Anula napisał: A kontaktowałaś się z Tola? Może uda się Toli go złapać.Biedny kot,potrzebuje pomocy. Koleżanka miała dzisiaj tel w jego sprawie - dziewczyna chce pożyczyć od nas klatkę - łapkę - jest już podobno dla niego tymczas, tylko muszą go złapać. Quote
Anula Posted April 20, 2016 Posted April 20, 2016 3 minuty temu, Tola napisał: Koleżanka miała dzisiaj tel w jego sprawie, dziewczyna chce pożyczyć od nas klatkę - łapkę - jest już podobno dla niego tymczas, tylko trzeba go złapać. Dzięki Tola za informację.Dobrze,że się coś dzieje w kierunku pomocy temu biednemu kotkowi. Wcześniej już miałam zapytać,skąd w Zamościu się biorą tak przepiękne koty,co jeden to ładniejszy. Quote
Tola Posted April 20, 2016 Author Posted April 20, 2016 2 minuty temu, Anula napisał: Dzięki Tola za informację.Dobrze,że się coś dzieje w kierunku pomocy temu biednemu kotkowi. Tez się cieszę, chociaż dzisiaj TZ po tel koleżanki czekał z klatką - łapką i na razie nikt ni zadzwonił. Quote
malagos Posted April 21, 2016 Posted April 21, 2016 Oby się tylko nie odwidziało z ta pomocą, bo szkoda kota :( Quote
koszka Posted April 21, 2016 Posted April 21, 2016 Niestety zaszło najprawdopodobniej nieporozumienie. Nie ma tymczasu dla kotki, z koleżanką możemy zabrać kotkę do weta do Lublina, na badanie i podjąć się leczenia jej. Potrzebny jednak dom tymczasowy oraz ktoś kto złapie kotkę w Zamościu (klatka jest do wypożyczenia w Zamościu na miejscu, wszystko dogadane) i trzeba by zorganizować transport kotki do Lublina. Jest ktoś w stanie pomóc? Podaję tel. do kontaktu, w razie bym nie mogła tu zajrzeć.Tel. 608 691 842 Quote
koszka Posted April 21, 2016 Posted April 21, 2016 Niestety zaszło najprawdopodobniej nieporozumienie. Nie ma tymczasu dla kotki, z koleżanką możemy zabrać kotkę do weta do Lublina, na badanie i podjąć się leczenia jej. Potrzebny jednak dom tymczasowy oraz ktoś kto złapie kotkę w Zamościu (klatka jest do wypożyczenia w Zamościu na miejscu, wszystko dogadane) i trzeba by zorganizować transport kotki do Lublina. Jest ktoś w stanie pomóc? Podaję tel. do kontaktu, w razie bym nie mogła tu zajrzeć.Tel. 608 691 842 Quote
mar.gajko Posted April 21, 2016 Posted April 21, 2016 11 godzin temu, malagos napisał: Oby się tylko nie odwidziało z ta pomocą, bo szkoda kota :( Malagos, ja widzisz poniżej wszystko zorganizowane :) kotka już, już będzie bezpieczna. Tylko KTOŚ musi wziąć łapkę, KTOŚ pojechać na działki i wyłapać, KTOŚ znaleźć DT, KTOŚ zawieźć do Lublina, a JUŻ Koszka z koleżanką wezmą ją do weta. Godzinę temu, koszka napisał: Niestety zaszło najprawdopodobniej nieporozumienie. Nie ma tymczasu dla kotki, z koleżanką możemy zabrać kotkę do weta do Lublina, na badanie i podjąć się leczenia jej. Potrzebny jednak dom tymczasowy oraz ktoś kto złapie kotkę w Zamościu (klatka jest do wypożyczenia w Zamościu na miejscu, wszystko dogadane) i trzeba by zorganizować transport kotki do Lublina. Jest ktoś w stanie pomóc? Podaję tel. do kontaktu, w razie bym nie mogła tu zajrzeć.Tel. 608 691 842 Quote
Poker Posted April 21, 2016 Posted April 21, 2016 Może koszka nie mieszka w Zamościu? To normalne ,że prosi o pomoc. My przecież prosimy siebie nawzajem o pomoc. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.