Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
1 godzinę temu, konfirm31 napisał:

Dla niektórych,  niestety  wystarczający :(((  

no nie. Nikt mnie nie przekona , że Ci ludzie są normalni !

  • Upvote 1
Posted
Teraz, konfirm31 napisał:

Mdk8,  z ich punktu widzenia,  to my jesteśmy  nienormalne. 

jeżeli ktoś się decyduje na jakiekolwiek zwierzę to powinien zdawać sobie sprawę , że to  żywy organizm a nie zabawka i dlatego uważam , że są nienormalni. Ja w ciągu 2 tygodni od adopcji Artaska miałam z 10 "powodów" aby go oddać do schronu: zarzygał i zasrał dywan, zeżarł dwie strucle i słuchawkę od domofonu, zbił kubek i rozwalił kontakt. Wył przez 8 godzin naszej nieobecności itd.... :)  

Posted

Gdyby tak było, to by nie było psów  bezdomnych. Świat by był znacznie  lepszy,  a na dogo dział "psy w potrzebie " - zbędny. Szukamy dla naszych  podopiecznych najlepszych domów,  ale pomimo wizyt pa(  wiem,  że  są  niezbędne) i tak wszystko "wychodzi  w praniu" :((

Posted
18 godzin temu, Ziutka napisał:

Kopie doły...

 

 

biedna sunia..

ale no niestety i tak bywa, i takie powody ludzie podają. Mi kiedyś jeden wolontariusz mający dom z ogrodem powiedział, że przechowac to on może tylko sunię, bo pies by mu krzewy niszczył i ogród..:( podsikując

a byłam akurat w takiej sytuacji, że ten pies nie miał w ogóle gdzie się podziać i chodziło choćby o miesiąc.

Posted

Biedna maleńka.

Dla niektórych ludzi wypielęgnowany ogród jest bardzo ważny. Można po prostu nie wypuszczać samopas na ogródek chociaż to nie zawsze zapobiegnie kopaniu dołów. Mieliśmy tymczaski, które w 10 sekund potrafiły wykopać spory dołek. Loczka zresztą też ryje trawę nochalem jak dzik.

Posted
4 godziny temu, AgaG napisał:

 

 

biedna sunia..

ale no niestety i tak bywa, i takie powody ludzie podają. Mi kiedyś jeden wolontariusz mający dom z ogrodem powiedział, że przechowac to on może tylko sunię, bo pies by mu krzewy niszczył i ogród..:( podsikując

a byłam akurat w takiej sytuacji, że ten pies nie miał w ogóle gdzie się podziać i chodziło choćby o miesiąc.

Niestety znam takie osoby, że pies sika i niszczy i to bardzo bliskie, ale tłumaczenie nic nie daje niestety :(

Posted
22 godzin temu, Ziutka napisał:

Kopie doły...

Może lepiej się stało,że to dopiero początek i sunia jeszcze tak na całkiem nie przyzwyczaiła się do państwa.

Uważam,że ludzie z takim podejściem  nie zasługują na posiadanie jakiego kolwiek zwierzaczka.

Można wybrać jedną z dwóch ewentualności,albo pilnować i wypuszczać tylko pod kontrola,albo jak się chce mieć "święty spokój"i wypuszcza psiaka samego do ogródka należy machnąć ręką na doły.

Wszystkie moje kolejne sunie kopały doły a przy dużych psach takich jak nowofundland czy CTR to te doły są jak niedźwiedzia gawra.

Mają wydzielone 200 metrów działki gdzie robią co chcą a po ogródku chodzą w towarzystwie ludziów.

Tym bardziej,że u mnie po ogródku spacerują sobie kurki miniaturowe.

Wszystko można pogodzić jeśli się chce.

Posted
Godzinę temu, Kejciu napisał:

Dostałam smska od Malagos że jednak sunia zostaje...

OO, coś podobnego. Ciekawe co się takiego stało ,że ludzie zmienili decyzję.

Posted
13 godzin temu, inka33 napisał:

Dużo bym napisała, może za dużo, więc tylko powiem: o, rety...

No właśnie....o rety.

Tylko ćzy Ci ludzie zasłużyli na tą sunię?

Czy za dni kilka znowu zdania nie zmienią,kiedy sunia już ich pokocha całym sercem.

  • Upvote 1
Posted
12 minut temu, Grażyna49 napisał:

No właśnie....o rety.

Tylko ćzy Ci ludzie zasłużyli na tą sunię?

Czy za dni kilka znowu zdania nie zmienią,kiedy sunia już ich pokocha całym sercem.

Też mam takie obawy :(

  • Upvote 1
Posted

Ja trzymam kciuki... wierzę, że dla wszystkich ta zmiana jest stresująca i dlatego chcieli oddać sunię. Ale przemyśleli na spokojnie i powalczą o tę miłośc. Trzymam kciuki.

Posted
15 minut temu, Tyś napisał:

Ja trzymam kciuki... wierzę, że dla wszystkich ta zmiana jest stresująca i dlatego chcieli oddać sunię. Ale przemyśleli na spokojnie i powalczą o tę miłośc. Trzymam kciuki.

Wreszcie mogę sie zalogować, ufff... Tyś, ja tak samo myślę, jak Ty, dziękuję za tę wypowiedź.

Zadzwonila pani i właśnie tak powiedziała-powalczymy. Mała jet kochna, a to że "szkudna" - cokolwiek to znaczy, to postarają sie z nią popracować i nauczyć wszystkiego. Na spokojnie to przyjmuję, bo suni krzywada się nie dzieje. Jakby co, czuwam.

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...